Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. IVI jest piękna,to prawda!!!:loveu: Jest prawdziwą Królową wsród dobermanów:loveu: Martuniu całuski wielkie dla Ivulki,Ciebie,Pwała i dla małego dogomaniaczka :loveu:
  2. Dianko nie ma dnia bym o Tobie nie myślała :-( Codziennie wchodzę na wątek jednak nic nie pisze bo jest mi smutno,pusto i brakuje mi Ciebie Dianulko i nic innego nie mogę napisać. Dianko jakbyś żyła już dzisiaj jadłabyś śniadanko,chodziła byś koło łużka patrząc swoimi ślepkami na mnie. MOże by Cię nie bolało? A może byś piszczała :-( Nie wiem,ale byś żyła :-( Jednak wiem że TAM jest już Ci lepiej. Biegaj z Dragonikiem i innymi pieskami, czekaj na mnie,kiedyś do Was dołączę.
  3. Dragoniku zaopiekuj się Dianką Naszą. Kiedys wszyscy razem się spotkamy za Tęczowym Mostem.
  4. Dianulko dzisiaj tak pusto bez Ciebie :placz: Ania Kobold przyjeżdża a ja tak chciałam byś Ją poznała :-(Ale jeszcz wszyscy spotkamy się u Ciebie Dianko, za Tęczowym Mostem...
  5. PSIA DUSZA Barbara Borzymowska To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza :placz::placz::placz:
  6. Dianko moja :-( Teraz pewnie szczęsliwie brykasz z Dragonikiem. On się Tobą zaopiekuje najlepiej jak potrafi.
  7. Karolinko dziękuje z całego serca za wpłatę. Modlę się by tak było Karolinko jak piszesz :-( Nigdy w życiu nie przechodziłam przez coś tak trudnego i już nigdy nie chcę przechodzić. Dianko teraz jesteś już uwolniona...
  8. [quote name='BeataJ']Tego samego dnia w ktorym dowiedzialam sie o odejsciu Dianki takie rzeczy dzialy sie na niebie.... :placz::placz::placz: Dianko moja... Beatko dziękuje.
  9. :-( Martuś dziękuje. Ten filmik przypomniał mi piękne chwile spędzone z Dianką ale również ukazał jak bardzo Dianka zmieniała się z miesiąca na mniesiąc :-( jak choroba ją niszczyła :-( Dianulko w sercu moim pozostaniesz na zawsze i dla mnie nie umarłaś bo z pamięci nie da się wymazać...KOCHAM CIĘ!
  10. Dziękuje że jesteście z Nami. Dianko moja :placz: Cały czas myślę :-( i tak bardzo bez Dianki pusto :-( Nawet Romcia taka osowiała dzisiaj :-(
  11. Chcę Wam podziękować za wsparcie w tej dla mnie najcięzszej chwili. Gdyby nie Wy nigdy nie odważyłabym sie na ten krok. Dużo myślałam o tym że trzeba Diance pomóc odejść ale daleko było mi od czynu:-( Tak naprawdę to Wy daliście mi odwagę do tego. Już kiedy Dianki nie ma czuję welka pustkę ale i ulgę że nie muszę patrzeć na to jak cierpi. Brakuje mi Dianki, bardzo jednak nie czuje się winna jej śmierci bo wiem że tak musiało być. Najgorszą chwilą było dla mnie samo przyjście weterynarza do domu a potem zastrzyk po ktorym Dianki ze mną już nie będzie:-( Dziękuje Marcie (Fox_Indi) i jej mężowi za to że byli ze mną. Nie wyobrażam sobie że mogłabym przechodzić przez to sama:placz: Już wiem że Dianka jest szczęśliwsza,nie cierpi i patrzy teraz na mnie z NIEBA i że nie czuje urazy do mnie. Inaczej nie mogło się stać. Nie chcielismy zakopywać Dianki w jakimś przypadkowym miejscu:lesie,parku po kryjomu bo Dianka na to nie zasługiwała. Na początku nie wyobrażałam sobie by ją spalić jednak potem nie wyobrażałam sobie by ją robaki miały jeść lub przez moją głupotę jakieś zwierzeta rozszarpać i postanowliśmy oddać Dianke na utylizacje. Źle zrozumiana zostałam-nie chodziło mi o zakopanie Dianki tylko spalenie ciała i moim zdanie to było mądre wyjśćie. Teraz już Piesek mój nie męczy się a wiem że jest ze mną i będzie każdego dnia. Nie uwierzycie ale Dinka dała o sobie znać mi dzisiaj. Wiem że jest mi wdzieczna. Kiedy siedziałam i pisałam to wszystko karuzelka nad łużeczkiem zaczęła sama grać :placz: Nigdy nie było tak. Nikt jej nie ruszył po prostu sama zaczęla się obkrecać i grać-wiem że to była Dianka bo inaczej nie umie sobie tego wytłumaczyć!:placz:
  12. A to moja Dianka najdroższa kiedy śpiniała :placz:
  13. Wiecie?Los naprawde potrafi być okrutny!!!:placz: Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo Dianka zapadła mi w sercu. Do końca nie wierzyłam w to że Dianka odejdzie. Nie umiałam sobie tego wyobraźić. Zdawalo mi się że ta psina zawsze będzie. Kiedy zadzwonil dzwonek do drzwi to wtedy sobie uświadomiłam że JA odbieram temu psiakowi życie! Nie przeżyłabym po raz drugi tego! W tej chwili czuje straszny żal i smutek i wielką tragedie w moim życiu!
  14. Dlaczego ten świat jest tak niesprawiedliwy??:placz: Kochana moja Dianulko[']
  15. Dianka już za Tęczowy Most pobiegła radośnie. Nie będę pisala o samej eutanazji jest zbyt bolesne dla mnie ale powiem Wam że moment kiedy Dianka odeszł już od Nas wyglądała pięknie. Widać było że w końcu uwolniła się od cierpień na tym świecie. Teraz została wielka pustka w moim sercu i pamięć na wieki. Dianko,moment kiedy odchodziłaś i wydałaś ostatnie tchnienie zostanie na zawsze wyryty u mnie w sercu. [']
  16. Dianka jest jeszcze z nami. Umówiłam się z lekarzem dzisiaj na 21 jednak samo uśpienie Dianki będzie kosztowało 150 zł-na to mam. Dalsze 250 zł potrzebuje ponieważ nie chcę zakopać Dianki w przypadkowym miejscu a to niestety kosztuje. Kliniki jest gotowa rozłożyć mi na raty tą kwotę jednak muszę wiedzieć czy jesteście w stanie mi pomóc uzbierać?
  17. Tak Izuniu. Poproszę weterynarza by przyszedł do nas,by Dianka nie bała się, by odchodziła tam gdzie jest jej dom, na swoim posłaniu w moich ramionach. Dianka wyczuwa chyba tą godzinę :placz: Ona piszczy i chodzi. Trzęsie się :placz: Boże mój :placz:
  18. Ta noc dla nas wszystkich była tragiczna. Dianka dostała o drugiej w nocy rozwolnienia :-( Ciągle chodziła ,nie mogła sobie miejsca znaleźć :-(Cicho popiskiwała. Narobiła wszędzie,Trzy razy pod siebie :placz: a potem na płytki,panele. Z niej leje się jak z kaczki dzisiaj :placz: Dzisiaj już nadszedł dzień kiedy Dianka odejdzie z TM. Módlcie się za Nią. To pies ktory naprawdę cierpi :placz: Jej wnętrzności muszą być naprawde w bardzo zlym stanie skoro Dianka z niczego dostaje takich biegunek. Ja modlę się bym podołała. Nie wyobrazam sobie tylko że jej serce może przestać bić :placz:
  19. :placz::placz::placz::placz::placz:Dziękuje Wam i modlcie się :placz: Dianka niedługo od Nas odejdzie,nie wiem kiedy ale to już ta chwila ktora jest coraz bliżej. Ni jestem w stanie pisać.Chcę się jeszcze cieszyć Dianką i by poczuła że ją kocham :placz:
  20. To Dianka dzisiaj: Dianka ciągle chodzi nie mogąc sobie znaleść miejsca. Sapie,ciągle sapie.Z pyska bardzo nieładny zapach jej się wydobywa. To co widać na zdjęciach jednak nie odzwierciedli tego jak naprawdę ten pies wygląda a wygada dzisiaj naprawdę źle.Biedna Dianka ;(
  21. Dianka dostała 3 albo 4 dni temu ( dokładnie nie pamiętam) steryd jednak nic on nie pomaga :placz: Diana dzisiaj w nocy od 2-giej do piątej rano nie dała mi oka zmróżyć. Piszczala bez przerwy ,chodzila do łazienki i z powrotem-to było okropne :placz: Co jeszcze mogę dodać o Diance -ma odleżyny :-( Myślałam że to coś się tworzy na jej łapie a okazało się że to tak potwornie wyglądają odlezyny.Ropę weterynarz z łapy musial sciągać właśnie w tym miejscu gdzie zaczęło jejsię tworzyć :-( Poprostu katastrofa :placz: Niestety ale ten dzień nadchodzi coraz większymi krokami :-( Ja już się na cierpienie Dinki nie mogę patrzeć :-( Dziękuje Wam wszystkim którzy pomagacie mi,stoicie murem za mną i za Dianką. To bardzo się Nam obojga przyda.Módlcie się bym miała siły i odwagę by pomóc Diance przejść na drugą stronę bo boję się jednego,ze nie podołam,za bardzo mnie to przeraża :placz:
×
×
  • Create New...