-
Posts
6246 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wisela1
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Oj, Ciotka zepsułaś niespodziewajkę. Miałam napisać wieczorem o awansie społecznym Lunisi.... Z wiejskiej suni stała sie wielkomiejską panienką Oby się ułożyło. Państwo bardzo ją polubili, chyba już nawet pokochali , lecz Luneczka potrafi..... Ale Państwo są zdeklarowanymi zwierzolubami, a Lunka nawet jak daje zdrowo popalić to robi to z ogromnym wdziękiem ;-) No i się zaczęło........ Trzeciego chyba dnia dostałam wiadomość że Lunka zaakceptowała swoje posłanko. Ciężko mi było uwierzyć bo wiem że Lunka "do parteru" sprowadzić się nie da.... Ale pomyślałam że nowi Państwo są bardziej niż ja konsekwentni.... Tymczasem Lunia już przystąpiła do tresury nowego stada.... Dziś dostałąm zdjęcie.... Lunia wyciągnięta na całą długość ale NA KANAPIE w towarzystwie kota.... Państwo się cieszą że jest wspaniała. Dobrze rokuje. Już Im zawróciła w głowach :-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
wygląda że to prawda..... Kryzys minał..... Nasz wecik to czarodziej ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Boniś ma śniegu aż po paszki a Ruduś do bródki. Lusia skoczyłą z balkonu na spacerek i ..... zginęła..... Przez chwilę widziałam że coś się pod śniegiem rusza. Lusia wyskoczyła przerażona i tak pedziła do domku że nawet nie zdążyła się zapadać.... śnieg sypie nadal Nawet dziś czekamy na weta. Przyjedzie ok. 18-tej. Bonio przestał jeść, pije niewiele. :placz: :shake: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Bardzo wiosenne pozdrowienia z naszego porannego ogródka. Mamy ponad 30 cm śniegu, wczoraj było prawie 50.... [URL=http://img833.imageshack.us/i/obrazlx.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/3042/obrazlx.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wielkie zmiany u nas.. Ale opiszę jak będę pewna szczęśliwego finału. Boneczek słabo..... ale jeszcze chęć życia ma. Odmawia natomiast leczenia.... Przydałby się jeszcze jeden cud..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Mamy jeszcze na bazarku zajączki tańsze od barszczu !!!! Zapraszamy, polecamy !!! -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Żadnej nie rusza? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[h=1]Fwd: podpiszczie petycję przeciw wieszaniu chartów w hiszpanii i uk[TABLE="class: cf hX"] [TR="class: hR"] [TD="class: hV hM, bgcolor: #ddd"]x [/TD] [/TR] [/TABLE][/h] [IMG]https://ssl.gstatic.com/ui/v1/icons/mail/profile_mask2.png[/IMG] [TABLE="class: cf gJ"] [TR="class: acZ"] [TD="class: gF gK"][/TD] [TD="class: gH"][/TD] [TD="class: gH acX"][IMG]https://mail.google.com/mail/images/cleardot.gif[/IMG] [IMG]https://mail.google.com/mail/images/cleardot.gif[/IMG] [/TD] [/TR] [TR="class: acZ xD"] [TD="colspan: 3"][/TD] [/TR] [/TABLE] kochani, [FONT=Arial]jeśli możecie to podpiszcie i porozsyłajcie znajomym; ten proceder jest okrutny;[/FONT] [FONT=Arial]tysiące Chartów rocznie jest bestialsko mordowanych ,organizacje w Hiszpanii i UK walczą o lepszy los dla Chartów ,oni odwalają kawał dobrej pracy ratując setki tych psów, my możemy ich wesprzeć tylko podpisem i trzymać kciuki żeby im się udało , to nic nie kosztuje./Nie trzeba się logować / [/FONT][FONT=Arial] album ze zdjęciami ukazujący jakie życie mają Charty w Hiszpanii (ale nie radzę oglądać...): [/FONT] [URL="https://picasaweb.google.com/102171204571323692321/LevriersMartyrs"]https://picasaweb.google.com/1021712...evriersMartyrs[/URL] [FONT=Arial] polowanie z Chartami jest legalne i po sezonie łowieckim tysiące Chartów które już nie są potrzebne są mordowane w bestialski sposób , wrzucane do studni , [B]wieszane na drzewach[/B] i porzucone z połamanymi łapami…[/FONT] [FONT=Arial]Stowarzyszenie Parlamentarne w obronie zwierząt mówi że takie zachowania są plamą na reputacji Hiszpan . Działania i krytyczne podejście Parlamentarnego Stowarzyszenia które teraz wzrosło do 40 Posłów i Senatorów( w latach wcześniejszych tylko 7) z różnych środowisk i Partii są budujące i sugerują obiecujące zmiany , determinacja Hiszpan na okrucieństwo zwierząt doprowadziła że Rząd wprowadził prawo zakazujące znęcania się nad zwierzętami , wzywają również do postępu w kodeksie cywilnym do włączenia zwierzęcia jako czujące , wrażliwe ale wciąż nie jest jasne czy Charty łowieckie się do nich zaliczają cytuje'' Są to psy , więc powinny być one uważane za zwierzęta '';[/FONT] [FONT=Arial]oburzenie nadal rośnie zwykli ludzie zaczynają reagować ,rozpowszechnianie wiadomości o barbarzyńskich praktykach i zarzuty spowodowało bojkot produktów Hiszpańskich w nie których miejscach USA . [/FONT][FONT=Arial] Hiszpańskie Galgo jest jedną z najbardziej prześladowaną rasą psów .Ojczyzna Galgo postrzega je jako zwierzę drugiej klasy ,po sezonie łowieckim są bezwartościowe chociaż coraz więcej Galgueros są gotowi oddać swoje niechciane psy do schronisk ale nadużycie i tortury nadal trwają[/FONT] [FONT=Arial]sezon łowiecki kończy się w Lutym wtedy można spotkać masę porzuconych psów .porzucane są te które dobrze polowały , karę przez powieszenie , wrzucenie do studni ,podpalenie itd ponoszą te które „zhańbiły honor” myśliwego na polowaniu .Po sezonie łowieckim są już bezużyteczne nikt nie będzie o nie dbał bo to wiąże się z kosztami ,od września zaczyna się nowy sezon i będą nowe nabytki i od nowa zacznie się to samo .[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]tak więc podpiszcie jeśli możecie[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [URL="http://www.avaaz.org/en/petition/Stop_the_barbaric_and_cruel_treatment_of_Spanish_hunting_dogs/"]http://www.avaaz.org/en/petition/Sto..._hunting_dogs/[/URL] [URL="http://www.change.org/petitions/defragovuk-abolish-the-use-of-the-captive-bolt-gun-to-destroy-greyhounds-in-the-uk?utm_campaign=autopublish&utm_medium=facebook&utm_source=share_petition&utm_term=12357669"]http://www.change.org/petitions/defr..._term=12357669[/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanka']Wydaje mi się że to kwestia gustu . Uważam że Rudzik jest bardzo ładny . Dla mnie stworzenie czymkolwiek by nie było nawet człowiekiem jak ma fajny charakter to dla mnie jest urodziwe .[/QUOTE] Zgadzam się. Ruduś jest prześliczny. Ale to chyba nie kwestia gustu tylko mniemania o sobie........ NIE WOLNO NIGDY NIKOGO OCENIAĆ PO "OPAKOWANIU" !!!! -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wiecie co..... Nie mogę przestać psitulać, głaskać, miziać, kochać całować Rudzika. To psia doskonałość w każdym calu. Posłuszny, grzeczniutki jak chyba żaden inny, milizna nad milizny..... Niestety Matka Natura obdarzyła psinkę taką nie narzucającą się urodą i jakiś skórkozjad do tego zabrał jeszcze oczka..... Rudzio ? Rudzio całym sobą prosi tylko o jedno.......... Kochaj mnie.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Eminencja Bonisław zaordynował mi wczoraj całonocną szkołę przetrwania..... Boniś w dobrej formie ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Gdyby szło szybko to byłby zbytek łaski Matki Natury. Poprawia się co nieco i nadchodzi zastój. Dni kilka mija i znowu poprawa..... Dzisiaj jak sie obudziłam to sama sie zdziwiłam że zaczęłam się ubierać zamiast owijać szlafrokiem. Ale cały dzień jakis dzisiaj owocny bo już mnie mniej dusi niż rano..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Lekarzy miałam po kokardę wszędzie w dzieciństwie. Przejadło mi sie to towarzystwo. Wolę weterynarzy ;-) Dzisiaj już mogę poklikać, posiedzieć.... Z chodzeniem jeszcze nie jest najlepiej ale czynię postępy z kazdym dniem Nawet bazareczek wydziergałam malutki ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Przyszła kryska na........... Dopadłą mnie jakaś wirusówka. Chyba jeden z nowszych modeli sezonu. Dość długo depczę już Matkę Ziemie, ale czegoś takiego jeszcze nigdy nie przerabiałam. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Mało mi było zamartwiania sie Bonisiem ? Mało. Matka Natura zadbała. Luneczka zaczęła świrować. To to nawet czasem było śmieszne choć kłopotliwe.. 2 kłopociki? Mało !!! Jeszcze jakaś zaraza się do mnie dla odmiany doczepiła........... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Miało się polać dużo miodziku, ale już się dziegciu nazbierało....... Po kilku dniach rewelacyjnej formy Boneczek w nocy zaczął znowu dołować.......... Nocny dyżuyr wcale nie dobiegł końca. Jest ciut lepiej ale musze nadal czuwać. Niby normalne, ale............... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wracamy !!! Oj dzieje się, jest dziwnie, ale szczegóły później. Najpierw zaliczymy dużo kilometrów przez las, później "wyrównam" bazarki i zabiorę sie za sprawozdanie.. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Tak zewnętrznie to całkiem całkiem, ale to jego sikanie dostarcza mi dużych emocji..... Wczoraj dłuuuugi poranny spacer i ani kropelki. Przed południem trochę pomogłam i się udało. Dziś od rana leci ale nie z tej dziurki... Rozrywek, szoków, zajęcia i zmartwień u nas zawsze dostatek... Bywa również radośnie. Boniusio wrócił ze spacerku. Wiatr koooooszmarny. Ja ważę tonę i mną pomiatało. Osłaniałam psinkę jak mogłam ale watrzysko i tak raz go przewróciło.. Ja sie nad psinką zaczęłam użalać a Boniś tymczasem SAM wstał i fuknął (prawie szczeknął) na mnie - nie lamentuj babo tylko dawaj nagrodę. Należy mi się !!! Było też małe sikanie. Czy można chcieć więcej ? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jak Boniś dziasiaj rano sam zrobił trochę siku na spacerku porannym to się poryczałam na ulicy ze szczęścia.... Oczywiście jak tylko weszliśmy do lecznicy to odtrąbiłam tę radosną wiadomośc wszystkim. Nasz doktorek powiedział.... pani Elu, a może Bonisiow powiesic moje zdjecie nad posłaniem to będzie się bał chorować.... Na odchodnym dał nam miesięczny zapas Forthyronu. Zawahałam sie, zapytałam czy zdąży to połknąć. Doc. powiedział że Boniś będzie wiedział że musi to wszystko połknąć i nie będzie sie wygłupiał z takimi numerami jakie ostatnio odstawiał ku przerażeniu Jego i moim.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wróciliśmy. I mamy całkiem dobre wieści. Boniś już sika. Usg jak na Bonisiowych "lokatorów" też bardzo obiecujące. Żaden guz się nie powiększył a ten nadnerczy nawet sie ciu obkurczył. Sprawcą zatrzymania moczu był najprawdopodobniej kregosłup........... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Przed 9 jedziemy do lecznicy. Badania i usg Kiepsko z sikaniem :-( -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Właśnie wyszedł weterynarz.. Pożartował że teraz jak zadzwonię kiedy będzie źle to przyjedzie za 2 dni żeby dać czas Boniowi na powrót do formy. Wydaje mi się że za mało sika..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Wczoraj przed południem Boniś był taki kiepściutki że chyba gdyby wet zaproponował............ zbyt bym się raczej nie broniła...Już się męczył... Odmówił spaceru. Ciężko ledwie oddychał, zamglone oczka uciekały do góry, kontakt był z Nim bardzo ograniczony. 2 doby odmawiał leków, przestał jeść - jedynie suchy chlebuś.... Dziś dostałam lekcję. NIGDY nie rezygnować !!!!! Po dzisiejszej lekcji już napewno nie podejmę decyzji, tej ostatniej. Bonuś od świtu jak skowronek. Roześmiany, ROZBRYKANY !!!. Poganiał mnie na spacerek. Szbciutko połknął leki. Zjadł śniadanko z wielkim apetytem. Jak wyszliśmy to Cudaczek przemieszczał sie z predkością kosmiczną w/g Bonia. PRZESKAKIWAŁ kupki śmiegu. Nie chciał wogóle wrócić do domu. Zaliczył chyba wiecej niż pięciokrotność spaceru na jaki ostatnio chodził.... Załapał że herbatniczki działają w obie strony - On wymusza, ale i jak przy okazji herbatnikami steruje Nim...... I wiecie co ? Odmówił !!!! Przewlókł mnie porządnie. Ja szłam i pociągałąm nosem. Widziałam Boneczka w tak doskonałej formie jak wtedy kiedy do nas przyjechał. Nawet szedł identycznie. Tak komicznie podnosił wysoko łapsie... 2 razy zawrócił z pod samych drzwi. Za trzecim razem tak się zaparł ze wymknął się z obroży i UCIEKAŁ w podskokach..... A ja fatalistka zamiast sie cieszyć zadręczam się czy to nie było pożegnanie....???????? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']A ja myślałam, że stałaś po drugiej stronie dziury i po kolei wyłapywałaś uciekinierów ;)[/QUOTE]Miałam ten pomysł ale sąsiadó nie było a dla mnie dziura była zbyt szczupła ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jeśli ktoś myśli że u nas zastój to pozostaje w mylnym błędzie, jak mawia klasyk...... Boniś dostarcza mocnych wrażeń. Huśtawka koszmarna.... Dzisiaj na przykłąd dla rozrywki Luneczka rozpoczęła ogródkowe wykopki..... Przekopała sie pod płotem do sasiada. Tam jest krawężnik. Na krawężniku lamelowy płot. Przekopała sie pod krawężnikiem Za dziewczynką poszły koty i Rudzio.... Ja ? Jedyne co mogłam zrobić to stać ze szpadlem przy dziurze i cierpliwie czekać aż towarzycho wróci w całości z rekonesansu...... Potrwało to troche...... Zasypałam dziurę. Nie sadziłam że w lutym będę uprawiała ogródek. Jak dotąd zarobiłąm przy robocie katar i trochę kaszlu. Pod wieczór Boneczek się ożywił :-) I to najważniejsze.