Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Jakoś dawno do Ciebie Frytuś nie zagadałam..... Czas pędzi coraz szybciej. Pozdrów swoją Ciocie ....
  2. My też zaglądamy często......
  3. nowu Lusia wróciła głęboką nocą... Krzyczeć nie migę bo pełnoletnia- ma swoje prawa, a poza tym portier od tego żeby pilnował drzwi.....
  4. A no nie można...., Czasem mnie porządnie zdiablą to i sążniście przyklnę pod nosem, ale tak naprawdę to ja to wszystko kocham ponad wszystko. Nie mierzi mnie ani sprzątanie na okrągło ani nieustające pranie. Uwielbiam się z nimi bawić, rozpieszczać..... No cóż, każdy ma jakiegoś bzika.... Mój Tata mawiał - Każdy ma swojego ptaszka, jeden malutkiego koliberka a inny wielkiego bociana.....
  5. Ciężka nocka....... Lusia wczoraj rankiem poszła nawet bez śniadanka w kurs. Zdziwiłam sie ale nie zmartwiłam bo może najadła sie w nocy. Zawsze wraca między 16 i 18 podjeść i idzie dalej... Wczoraj nie przyszła, a balkon był cały czas otwarty... Wraca na nocleg ok. 22-giej... Nie wróciła... Nerwówka... w gardle dławi, serce wali, łzy lecą.... Balkon dalej otwarty bo to panna obrażalska. |Jak będzie zamknięty to odwróci się na pięcie i nie wróci ze 3 dni..... I tak siedziałąm na przeciwko otwartego balkonu z latarką w ręku .... Zimnica w mieszkaniu... Stadko się umościo się całe w w małym pokoiku żeby nie zamarznąć..... Wreszcie po 3-ciej Lusia majestatycznie wkroczyła do mieszkania.... Obrzuciłą mnie lekko zdziwionym spojrzeniem, jakby chciałóa zapytać - a ty tu po co ?............ Zajęła miejsce w fotelu i natychmiast zasnęła. Wreszcie mogłam odciąc dopływ arktycznego powietrza.... Ruduś z pilotem mnie nie załatwił, a Lusi sie udało......
  6. Jeszcze coś napiszę.. Jak zapewne pamiętacie bo już kiedyś posałam Bono ma swój fanklub. Im starszy i bardziej chory tym fanclub wiekszy. Dużo osób bardzo Bonisiowi kibicuje, Kiedy idę sama zatrzymują sie i wypytują o bonisiowe zdrówko i samopoczucie...Fanclub już sie rozrósł na 2 osiedla... Ale ma to i złą stronę. Większosć klubowiczów nosi w kieszeniach rózne smakołyczki, bo jak Bonie spotykają to przecież trzeba coś dla pieska mieć..... Bonio wszystkich uwielbia, już się połapał kto coś może mieć i na sam widok człowieka się oblizuje i przyspiesza kroku. Nie musżę pisać że poczęstunku nie odmawia. Na nic moje kłapanie że gruby, ze dopiero jadł...... Jak nie dać jak on taki piękny i tak ślicznie prosi... Tyle tylko ze to psiarze więc nie dokarmiają mi psinki słodyczami.... Dzisiaj jedna z klubowiczek nie miała wyjścia i podzieliłą się swoją bułką bo akurat wyszła tylko do sklepu...Dłąwiłąm się śmiechem jak się Bonusiowi gęsto tłumaczyła....
  7. Oj, wolniutko idzie ta naprawa...... Ale miałam donos że u Ziuty wszystko gra ale brak ochotnika do wizyty p-a. Wiedźma planuje to załatwić inaczej.....
  8. [B][COLOR="#008000"]Mamy nowy kramik. Zapraszmy !!![/COLOR][/B]
  9. Lunka narozrabiała. Jak to Lunka, czasem musi...... Dostała karę, ale kombinatorka cały czas próbuje ze mną negocjować jej wymiar Już raz pisałam...... To jest ewidentnie uczłoweczony pies..............
  10. bardzo apetyczny przekiładaniec [URL=http://img202.imageshack.us/i/przekadaniec.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/9036/przekadaniec.jpg[/IMG][/URL]
  11. Nie wiem, poprostu nie wiem, ale widzę że psiątko zachowuje się inaczej. On zawsze był bardzo ruchliwy, wszędzie Rudzia pełno, jak się oswoił to zrobił się rozbrykany, a teraz do tego dołączył strach przed czymś dla mnie niewidzialnym. Jeszcze obserwuję....... To nie jest tak ze Ruduś się zrobił taki czy inny.... Teraz boi się czegoś... Tyle ze to COŚ jest tylko w Jego główce. Tak jakby obraz powstał w rozumku, a moze w podświadomosci, On nie widząc oczkami odbiera to COŚ innymi zmysłami. To jest właśnie dla mnie takie niepokojące... WAŻNA WIADOMOŚĆ !!! Rano jak zwykle po drodze do łazienki otwieram balkon żeby sobie poszło towarzystwo siknąć do ogródka.... Wracam i co widzę przez okno ? Ruduś maszeruje po ogródku z MOIM pilotem w zębach.... Wypadłam, zabrałam i ciężko się zdziwiłam bo pilot calutki, ani odrobinkę nie napoczęty ząbkami i ..... działa !! Pewnie zamelinował sobie psiak pilota gdzieś w mieszkaniu i dzisiaj szukał dla niego w ogródku odpowiedniego miejsca... Ładowarka nadgryziona ale też działa. Teraz czekam na katar, kaszel i temu podobne atrakcje bo oczywiście wypadłam do ogródka w nocnej stylizacji....
  12. 2 dni szukam pilota tv. Wcięło.zdematerializował sie,wieczorem był, w nocy zniknął....... Lustracja Rudziowej spiżarni nie dała spodziewanych efektów... Choć przy tej mojej parce koparek pilot już mógł się udać na wypoczynek 50 cm poniżej poziomu trawy....
  13. Mnie spokój nie pisany..... Zaczyna się dziać coś z Rudzikiem. Zauważyłąm w piątek..... Choć nie widzi to jakby miał jakieś zwidy, niewytłumaczalne lęki........ Dziś chciał mnie ugryźć..... Czyżby powtórka z Rexika..???????? Natychmiast przypomniało mi sie co powiedział dr. Garncarz jak byliśmy na konsultacji........ Prawdopodobnie silne uderzenie w główkę spowodowało odklejenie siatkówek.....
  14. Myślę ze komp już działa tylka nasza wiedźmowata Wiedźma wiedźmata ma zaprzątnietą głowę innymi sprawi.... No, chyba że miotła w serwisie..... Wiecie jak to jestn - prawo serii :placz:
  15. Pewne symptomy sygnalzują że lada momnent powróci.....
  16. Ponad 3 tygodnie nie kosiłam trawy w ogródku.... Zmobilizował mnie sąsiad który wziął się za jesienne porządkowanie ogródka. Najpierw pozasypywałam dziury - dzieła Luni i Rudusia, pozbierałąm wszystkie miny poślizgoe i zaczęłam kosić.. Znalazłam - ładowarkę do telefonu, dezodorant, 3 piłeczki, pluszaka, 4 kłębki wełny, szminkę, widelec, łyżkę, nożyczki,4 kubeczki po serkach i jogurcie, zmiotkę.. tyle pamiętam. Trawa była już naprawdę wysoka wiec NICZEGO nie było widać... Co kilka kroków miałam niespodziankę.... Uff.... skończyułam. Wróciłąm do mieszkania, zrobiłam sobie herbatę i rozwaliłam na kanapie. Skończyłam, wyjełam pranie z pralki i wyszłam na balkon rozwiesić, NIESPODZIANKA !!!!! Dziury - reaktywacja......... Spojrzenie w bok i ............ Ruduś już też zapełnia swoją spiżarnie pod tują..... Ręce opadają. Ale co ja mogę zrobić ? Nic, kompletnie nic..... One już takie są.... Takie przecież pokochałam....:loveu:
  17. A żebyś wiedziała..... Chyba nawet szybciej :loveu::lol:
  18. Boniś to do niedawna był dyktator, ale teraz jest już tak rozpaskudzony że zrobił się z przystojniaka terrorysta.....:diabloti:
  19. Oj, wiedźma zawisła gdzieś w wirtualnej przestrzeni.....
  20. [quote name='panbazyl']oooo - przeprowadzka! I chyba masz już na własność wątek? jeśli tak to gratulacje![/QUOTE] Tak. Jesteśmy bogatsi, mamy własny wątek.... Stary, zleżały, ale swój ........
  21. [quote name='jaanka']No wiem Elu . Ale Bonuś wiekowy i chorutki a Fryć młoda i sralucha . 2,5 kg proszku to strasznie dużo [B]a próbowałaś prać takimi kulami które wrzuca się do bębna ? [/B]Podobno są skuteczne . Tak słyszalam ale nie mam żadnych własnych doświadczeń . Wystarczają na bardzo dużą ilość prań .[/QUOTE] Nie próbowałam, ale to cos ok 60 pln. U mnie to by było chyba na tydzień wiec jeszcze drożej niż proszek....
  22. [quote name='jaanka']Właśnie zauważyłam zmianę tytułu , zastanawiałam się od kiedy . Bo u mnie ostatnio ze spostrzegawczością kiepsko , zamarza :roll:[/QUOTE] Przeprowadziliśmy sie dzisiaj ok.13,00
  23. Informujemy odwiedzających nas że zmieniliśmy miejsce pobytu. Wątek zamieszkał w dziale PSY DO ADOPCJI.
  24. W peanach na cześć psich siurków to chyba moje "na wierzchu" Z Boneczka kapie non stop od kilku miesięcy. Czy stoi, czy leży, czy siedzi..... Jak postoi dłużej to spora kałużka się robi. Jak zakaszle też strzela siurkami..... Po nocy kocyki super nasączone, ciężkie, W drodze do pralki też z nich kapie. Super sie ślizga po tym w chinoksach. U nas wszystko obsiurkiwane na okrągło. Ale ja tak lubie. Nuda mi mnie nie dopadnie. Pralka mniej zachwycona. 5 -7 wkłądów na dobę. 2,5 kg proszku co tydzień. Już raz sie obraziłą na dobre. Baaardzo kosztowne były te pralkowe grymasy.
×
×
  • Create New...