Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Józinko, czy Twoja Matka Zastepcza już przekazała Ci dobre nowinki?
  2. Na spacerki chodzimy CODZIENNIE !!! Boniś swoje prawa egzekwuje bezwzględnie :-) Huśtawka trwa nadal. Wczoraj np. spał, spał, spał... Bałam sie że już się nie obudzi.... Ale kiedy sie wreszcie obudził odbił sobie wieczorem cały przespany dzionek. Rudzio? Z tego wystraszonego, skulonego ślepaczka wyszedł Pan Pies !. Ludź służy do obsługi Pana Psa !!! Ruduś już zna swoją wartośc !!! Luneczka...... Kochane suczydło. Grzeczna psinka, z każdym dniem grzeczniejsza i mądrzejsza. Doskonale już wie ze życie na własną łapkę to nic fajnego. Z krnąbrnej nastolatki zrobiłą sie przytulanka i pieszczocha. Koty - zimno sie robi wiec coraz wiecej czasu spędzają w domu. Motyleczka to już mało kiedy wogóle wychodzi.... Rok temu biegała po wałach i nie chciał sie dać złapać choć była bardzo chorutka ;-) Teraz - ciepły kaloryferek to jest TO ! Przewartościowały się priorytety dziewczynce :-) Koty drą ze sobą koty. Odwykły od wspólnego życia na ograniczonej powierzchni. Luśka pierze wszystkich równo. Lunę też. Luna chce sie "odgryźc", włącza sie Hektor, Rudzik i zaczyna się kotłowanina. W ruch idzie woda i towarzycho rozchodzi sie po kątach... Rudzik usiłuje przejąć dowództwo. Ale nic z tego. Ja nie zamierzam abdykować ;-) !
  3. Kózko, zdjęcia to my TUTAJ prosimy. Są tutaj takie "rogate" dusze które nie płyną na fali i nie mają kont na fejsie, twitterze czy naszej klasie. Piszę to bo wiem ze napewno nie jestem jedyna. Dlaczego nie mam ? Ot, tak. Zeby było oryginalnie, inaczej... Da sie tak żyć ? Jasne. Jakoś nie łaknę publicznego prywatnego życia. Reasumując - rodzinne fotki prosimy na dogo. Wiedźma wstawi, ia wstawię i pewnie cały sztab innych ciotek też. :-)
  4. Ja ma 6 tymczasowych futer w mieszkaniu, 7 tymczasów które z powodów głównie lokalowych mieszkają u sasiadki w pracowni, 3 psiaki osiedlowe jeszcze na garnuszku i .... nie wiem ile. (doliczyłam 8 ) kotów zewnętrznych... Gosiapk, masz rację. Taka większa rodzinka. Sama byłam jedynaczką ale na samotnośc narzekać nie mogę ;-)
  5. No to witaj kobieto od maila :-) Kochajcie naszą Józie i rozpieszczajcie bo warta tego.
  6. [quote name='LadyS']Żeby była jasność - pani zgłosiła sie na profilu Mikropsów, mniemam więc, że znane sa jej takie warunki jak umowa czy wizyta. A skoro mają 4 psy, to raczej dostęp do weta mają również :roll:[/QUOTE] I tego trochę się obawiam.... Mam 3 i wiem ile trzeba poświecić żeby wszystkie ogarnąć..... 5 to już trudno mi sobie wyobrazić... Dlatego musi być wizyta, Ja jestem sama, tam jest rodzina... W każdym razie trzeba być dobrej myśli :-)
  7. [quote name='Wiedźma']Właśnie wpadłam na chwilę do domu. Jawność to jawność. Dostałam taki mail od dziewczyny z fb: [I]Witam, bardzo chetnei zaopiekujemy sie Józią, ja i moja rodzina, tylko moja mama postawila warunki: 1. sunia musi byc wysterylizowana, mamy 4 psy 2. mamy problem z przywiezieniem jej to malutnie tworzonko musialoby byc do nas dostarczone. bardzo prosze dac nam sznase, bedzie maila morze milości [/I]:) (tu podpis) Odpisałam dziewczynie tak: [I] 1. Mała może być wysterylizowana najwcześniej za miesiąc - właśnie skończyła się jej cieczka. Na forum zebraliśmy pieniądze na ten cel. 2. Dokąd trzeba byłoby ją dowieźć? 3. Czy zgodziliby się Państwo na wizytę przedadopcyjną i zobowiązali do informowania na forum o losach Ziutki bądź też wysyłali zdjęcia, abyśmy wiedzieli, co z małą się dzieje? [/I] Podałam nr telefonu; chcę dopytać o szczegóły, m.in. czy państwo zechcą zdiagnozować oko Józinki. O dostęp do weterynarza w nagłych wypadkach. Kochane, o co jeszcze zapytać? Mam całą listę, mam nadzieję, że ewentualni właściciele nie zniechęcą się. Mają 4 psy: 2 wyżły, labradora i chihuahuę. Zaklepałam miejsce u funi - na wszelki wypadek.[/QUOTE] Ja nie chcę krakać....... Wizyta przedadopcyjna to żadna uprzejmośc ze strony potencjalnych nowych opiekunów. Albo się godzą albo niech sobie z główki Józie wybiją... Na większości umów przedadopcyjnych jest warunek że nowi opiekunowie zobowiązują sie sunie wysterelizować... Wizyty poadopcyjne to też normalka i Państwo nie mogą wybrzydzać... To że akurat nie mogą sami suni odebrać to bym sie nie czepiała. Państwo podpisują umowę adopcyjna i zobowiązują sie do dotrzymania umowy we WSZYSTKICH punktach. Diagnoazowanie oczka i dostęp do weta są bardzo, bardzo ważne.... Jeśli Państwa zniechęcą warunki to znaczy że nie są Józinki warci.
  8. To ja oryginalnie zdrówka życzę !
  9. [quote name='Gosiapk']ktory psiulek to Boniś?[/QUOTE] Ten najstarszy, największy, chorutki. Ma ok. 16 lat....
  10. [quote name='ang']ja to bym takiego oddała zaraz do schronu:diabloti: mój tymczas Kropek zjadł wszystkie kapcie, wiklinowy transporterek kota, [B]róg od fotela[/B], nogę od krzesła i kawałek drzwi wejściowych a kot z kolei, całkiem nietymczasowy, w wakacje zaczął skakać na okap, okap z tych ciężkich, taki porządny, drogi, nowoczesny, ze szkłem dookoła... ładny generalnie, no więc za którymś razem skoczył, była 2 w nocy, ja stałam obok, okap spadł na ziemię, mnie na szczęście przejechał tylko bokiem po ręce, rozwalił się (tzn szkło się potłukło, a blachy powyginały), kot przeżył :diabloti:[/QUOTE] Właśnie wczoraj renimowałam kanape którą Lunka "napoczęła" czas jaiś temu.. W temacie kocie skoki........... Miałam lat temu troche takie 2 egzemplarze też bynajmniej nie tymczasy. Rutka i Kastor. Kastor ogromny, 8 kg żywej wagi. Rutka drobniejsza. Ta z kolei właziła na regał (250 cm wys.) i frunęła (dosłownie) blisko 3 m. ...........na akwarium które stało na przeciwległej ścianie....... Wtedy nie było jeszcze takich bezpiecznych zamykanych. Było przykryte szklaną taflą na gumowych korkach.. Lądowała na tej szybie. Była drobniutka, lekka wiec do czasu nic sie nie działo. Później jakoś przestała lądować na wierzchu i zaczęła sie chwytać rórnej krawędzi zbiornika. Do czasu rzecz jasna. Było klejone silikonem jak to wtedy sie praktykowało, pojemność 120 l. Opis ciągu dalszego zostawie Waszej wyobraźni. Kastor dla odmiany właził na ten sam regał ale przechodził na drugi koniec. Tam stało moje wyrko...... W środku nocy "spadało" mi na brzuch 8 kg.... To był super zabawa....Wdarpywał sie, zeskakiwał na mnie, wdrapywał, zeskakiwał.... Mógł tak wiele razy.. W tedy nauczyłam sie spać skulona na boku....
  11. Rudzio raczył był skonsumować mojego kochanego buta....... ale to pryszcz....... [B][COLOR="#0000FF"]BONIŚ BYŁ NA SPACERKU !!!! NIE PRZEWRÓCIŁ SIĘ, BA, NAWET NIE POTKNĄŁ !!! ZOSTAWIŁ PRZEPISOWĄ ZDROWĄ KUPKĘ I DO DOMKU WRÓCIŁ W BARDZO DOBREJ FORMIE !!! [/COLOR][/B] :B-fly::thumbs::bigcool: :BIG: :laola:
  12. Przyszłam Cię podtrzymać na duchu. Nie jesteś sama. Moje potffforniacke skonsumowały mojego ukochanego jesiennego buta... Prawie nowe Clarksy.....
  13. [quote name='Isabel']Czy to kocie niemowlę?[/QUOTE] Nie, zabiedzony strasznie podrostek. trudno wyczuć jak to u kociny. Chyba ok.5 miesięcy.
  14. A gdzie obiecany Tour de ogródek
  15. {Wyszlam ze smieciami, wrocilam z kocurkiem.....
  16. [quote name='savahna']O matko!!! :crazyeye:Czy ja dobrze zrozumiałam?? Nie kuś losu...jaanka pewnie i tak połowy nie pisze....;) Dobrze,że Frycia trafiła do kogos o anielskiej cierpliwosci...:cool1:[/QUOTE] Egoistycznie podchodzę do tego. Raźniej mi że nie tylko moje tymczasiki dają szkołe.... A poza tym to jaanka chyba już tak lubi, podobnie jak ja. Co by to było za życie bez takich rozrywek ;-)
  17. [quote name='Gosiapk']Pogadałam ze sprzętem, teraz widzę chodniczek i żadnej psini ni huraganu. :shake:[/QUOTE] Pierwsza sekunda........ Tylko nie mrugaj oczami bo nie zdążysz zobaczyć... Tak, tak, to coś, choc nie wiadomo co, to Zitka...
  18. [quote name='Gosiapk']A jak zareagował Ruduś?[/QUOTE] Ruduś niewidomy.... Jelonek jak nas dostrzegł to bryknął na drugą stronę górki....
  19. [quote name='panbazyl']no nieźle ;) ale chyba w Biedronce były jakoś ostatnio takie szczotki, jeśli dobrze pamiętam. Wie Rudzik, że pora na nową ;)[/QUOTE] Do biedronki to ja mam z 5 km przez las.... A tam, ważne że Rudzio miał radoche....
  20. Rudy szkodnik !!! W ten oto sposób moja szczotka do ściągania kłaków dokonuje żywota... [URL=http://img401.imageshack.us/i/szcz1.jpg/][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2227/szcz1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img204.imageshack.us/i/szcz2h.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/948/szcz2h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img829.imageshack.us/i/szcz3.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8766/szcz3.jpg[/IMG][/URL]
  21. Codziennie zaglądam,a ty taki zastój... Nie wierzę że Fryci już sie nie chce......
  22. [quote name='Gosiapk']No nie ma filmiku :niewiem:klikam, otwiera się strona, a tam same "..." i tyle.[/QUOTE] Próbowałam w różnych konfiguracjach - JEST !!! Pogadaj ze swoim sprzętem.....
  23. Idziemy sobie dziś ok. 6 z Rudusiem dolinką...... Na końcu dolinki górka. I co widzę? Obrazek jak z kiczowatego landszaftu... Na szczycie górki na tle błekitnego nieba w otoczeniu drzew stał sobie młody jelonek.... Zdziwiłam się bo lasy tu dośc gęste, zakrzaczone, a wiem że takich to jelenie raczej nie zamieszkują... Może jakaś rodzinka z mazurskich lasów emigrowała.... W każdym razie taki widoczek poprawia humor na cały dzionek. Boniś? Jak to Boniś... Huśtawka, ale dziś chyba stawy bolą bo liże łapsie... Bez Tramalu sie nie obejdzie....
  24. [quote name='Gosiapk']Nie ma filmiku :/[/QUOTE] Jak nie ma jak jest że tak powiem cytując klasyka...
  25. Jula przyszła... Zadzwoniła, ja się tylko wydarłam proszeeee!!!. Weszła, Rudzik cały w skowronkach.... Mam stróża jak się patrzy :-)
×
×
  • Create New...