Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. [quote name='Ines_Chorzów']Oto Lili :) [URL="http://upload.miau.pl/show.php?u=3/92210"][IMG]http://upload.miau.pl/3/92210m.jpg[/IMG][/URL][/quote] Piękna koteczka !!! Okrągły, zgrabniutki łepeczek (takie lubię najbardziej). I te kolory - niespotykane. Fruziowy łepek też taki okrąglutki ! Fakt - własnoręczne robienie zastrzyków zdecydowanie mniej stresuje kota i obniża koszty ! A dla tych biedot każdy grosz jest ważny !!! [B]Wciąż się przypominamy Dogomanii !!! Grosiki na kociny zbieramy !!! [/B]
  2. [quote name='V.Wrocław']Nareszcie jakos wlazłam na dogo,robiłam podchody juz od paru dni,chyba z przepracowania dostałam zaniku pamięci,ale powolutku juz wychodze z tej "tyrki".Niko to juz powolutku nie ten sam pies,[B]tylko,jeszcze ta agresywnosć [/B](chociaż powolutku ja wygaszamy),w domu milusinski,ale niech tylko pod oknem przejdzie sasiad ze swoim psem,to wstepuje w niego szatan.Normalnie wpada w amok,Sonia jak to Sonia to nasza kochana można powiedziec babcia (pysiu juz siwieje).[B]Wieczorem mamy z babatem bonanze Sonia miagwi w jednym pokoju aby ja przykryc,a Niko poszczekuje aby jego przykryc w drugim i tak latamy i opatulamy ich (chyba troszke ich rozpusciliśmy?)[/B].Byliśmy u naszego pana doktora 9można o nim poczytac na forach super wet.p.Mariusz Kniat),Niko od razu wszedł sam na wage jakby chciał pokazac "zobaczcie troszke przytyłem",oczywiście przybrał na wadze około 4 kg ( uważam,że to i tak duzo,zwłaszcza patrzac jak szaleje na widok innych psow).Nikt nie może do nas podejsc,bo on uwaza iz to jest atak na nas i staje w obronie,a tak ogolnie to jest spokojnie.Napiszcie cos do nas [B]mamy przeciez numer gg podany[/B],poniewaz nieraz wogole nie mozemy wejsc na dogo.Czekamy na jakies wiadomosci od przyjaciel koni i innych. Pozdrawiamy[/quote] Dziękuję Wam za wieści !!! Ja nie mam GG... Przepraszam, ale tą drogą nie da rady pogadać (pewnie bym nawet nie miała kiedy...). Problemy z wejściem na Dogo ma teraz sporo Osób. To wina jakichś zmian dokonanych odgórnie... Rozwiązanie podał KWL (coś trzeba zmienić w jednym pliku na kompie) w wątku na temat tych problemów. Nie pamiętam tylko tyt.... Niko chyba jednak jest zdecydowanie bardziej odporny na "wyciszanie" niż inne psy. To, że wciąż taki agresywny dobitnie o tym świadczy... Byle tylko nie spowodował u Was dodatkowych problemów... A jak się "rozpuściło" psiejskie towarzystwo, to trzeba teraz cierpieć !!! I latać wieczorami między dwojgiem rozkapryszonych "pieseczków" !!!! A tak poważnie, to chyba te psiaki są z Wami aż do przesady szczęśliwe !!!!
  3. Jest na Dogo grupa Osób zajmujących się Dobkami !!! Jest wątek zbiorczy ! (niestety w tej chwili nie mogę go znaleźć). Tam poproś o pomoc dla niego i wstaw linka do tego wątku ! Dziewczyny świetnie działają ! Mam nadzieję, że i temu biedakowi zdołają pomóc !
  4. [quote name='Rybc!a']Ale nie martwcie się! Alana słyszałam :)[/quote] Rybciu - tak z ciekawości zapytam - jesteś pewna, że to był Alan...???
  5. Miło przeczytać dla odmiany dobre wiadomości ! Marcyś długo nie czekał. To bardzo cieszy !!! Oby i innym kocinkom zaświeciło słońce !!!!
  6. [quote name='Tweety']zachowuję się jak cholerny, pieprzony tchórz:oops:, [B]boję się go zabrać, żeby nie patrzeć na jego śmierć. Ale na rany, nie dam rady oddać go też do schronu jak się okaże, że nie da mu się pomóc[/B] ......:placz::placz::placz:[/quote] Rozumiem Twoje rozterki. Niestety nie zawsze można pomóc... Czasem lepiej skrócić niepotrzebne cierpienia zwierzęcia. Zdecydowanie jestem za wizytą u dr Orła i natychmiastowym uśpieniem go, gdyby diagnozy i rokowania były niepomyślne ! Nie powinien pozostać w tym schronie nawet chwili dłużej !!! Przecież on się tam wyłącznie męczy... (jeśli jeszcze kociny nie uśpili).
  7. [quote name='Tweety']..... O 7 rano Justyna już polowała na Wenecji na kocury, niestety bezskutecznie. Potem zadzwoniła Basia od Mruczka, że kociuchowi coś sie sączy z operowanej łapki i wybiera się po południu do Krakvetu. Potem Beata odstawiła Mufasę na ciachnięcie i chłopak zrobił brzydki numer co Beata przypłaciłaby zawałem na miejscu a ja po drugiej stronie telefonu :mad:Mianowicie dostał podczas zabiegu skurczu oskrzeli czy czegoś takiego i usiłował zejść ale na szczęście mu się odwidziało. ..... i wieczorem dziewczynom udało się łapnąć jednego maluszka, czarnego jak smoła. Nie zdążyłam już odstawić go do hoteliku więc pognałam do pobliskiego weta, żeby go oglądnął, osłuchał i odrobaczył. Kociuch ma ok 6 tygodni, jest spokojnym kocurkiem, dostał na imię Antoś......... Zadzwoniła Basia, że Mruczek został na noc w krakvecie, bo dr Orzeł ma dyżur i chyba będzie operował Mruczka, bo prawdopodobnie poluzowała mu się śruba i stąd te problemy W między czasie Sylwinka opowiedziała mi o chorym kocie leżącym któryś dzień na trawniku w pobliżu Wyższej Szkoły Krakowskiej ........ani śladu kota. Mam nadzieję, że jednak ktoś się nim zajął. [/quote] Czy to wciąż tak się musi chrzanić... Tyle biedy... Wciąż nieszczęścia... I jeszcze do tego ten biedny kocinek z połamaną miednicą... Jakiś koszmar !!!! Tweety - może jednak zabrać go do dr Orła... Jeśli powie to samo, uśpić go tam na miejscu, nie w tym schronie...!!! Straszliwie mi przykro... Czasem tak jednak jest właściwiej... Jak widać rzesza potrzebujących koteczków nie maleje... Wręcz przeciwnie !!!!! [B]Wasza pomoc jest naprawdę bezcenna dla tych biedaczków !!!! Bo na kogo innego mogą liczyć...? [/B]
  8. [quote name='Tweety']już tak, śruba dokręcona, dwię pętle wyciągnięte, bo przeszkadzały. Pojechał właśnie z Basią do domu, we wtorek na antybiotyk mają się zgłosić [IMG]http://fotosy.odiland.com/thumb/942.jpg[/IMG][/quote] No nie... Biedactwo mruniające... Tego nie miało być... Mruczuniu tak mi przykro, że wciąż coś... I tyle bólu !!! Niech już to się uspokoi !!!! Już nie chcemy takich sensacji !!! No i rekonwalescencja będzie pewnie dłuższa... Czy domek poczeka...? Oby tak. Mruczuś tyle ma już za sobą cierpień !!! Prosimy o wspieranie koteczka !!!!
  9. Ciekawi mnie, jakie jeszcze zmiany zajdą w Milusiu... Oby nie za bardzo negatywne. Tak jak napisał KWL - w tej chwili Miluś zaczyna dopiero rozumieć, jakie są jego obowiązki. I zauważył, że terytorium w boksie również istnieje... Może małe, ale jest... I trzeba sobie zapewnić "władanie" tym miejscem... Polecam Wszystkim Milusia - ma duży potencjał jak widać !!!! Wszystko przed nim !!!! A jest młody i doskonale przystosuje się do wymagań przyszłego Opiekuna !!!
  10. [quote name='Makuuu'][B]ani nie potwierdziła ani nie wykluczyła...[/B] czekam nadal na odpowiedz co do suni... jeszcze bardziej płochliwa jak na początku, ale postaram się jakoś ją do siebie przekonać i zebrać wszystkie potrzebne dane... myślę, że w niedzielę uda mi się dać takie pigułkowe info[/quote] To zupełnie w stylu schroniskowych wetów... Nie obrażając nikogo... Biedna suczyna... Jak tak dalej pójdzie, to gotowa się tam rozmnożyć, bo nie ma kto sprawdzić...
  11. Piękna, duża kula - Nero - pilnie potrzebuje własnego terenu do pilnowania !!! I dobrego Opiekuna !!! To mądry pies, ustatkowany, a jednocześnie znający swoje obowiązki !!! Tak bardzo mu dom potrzebny...
  12. I jak z telefonami ? Były jakieś ? Alan chłopie - pokaż się na forum !!!! Może Ktoś jeszcze nie ma psiaka... I właśnie Ciebie wybierze !!!! U mnie zastój ofertowy wciąż trwa...
  13. [quote name='majqa']Spory kawałek czasu minął już od opcji Niemiec. Czy doszło do sprawdzenia domku? Pomysł upadł?[/quote] Też bardzo proszę o odpowiedź na te pytania !!! To ważne, byśmy wiedzieli, czy dom wciąż poszukiwany... Czy też nie...
  14. [B]Bardzo Wszystkich proszę o wsparcie diagnostyki i leczenia Mufasy !!![/B] To nie jest prosty przypadek... Na dodatek jedno choróbsko nie opuści Mufasy nigdy !!! To ludzie spowodowali tą chorobę, chcąc pozbawić Mufasę życia... Przeżył, ale wciąż płaci za ludzką głupotę i bestialstwo !!! Jak na jednego małego koteczka - wystarczy już tego złego... Oby pozostałe problemy zdrowotne udało się u kociny zlikwidować !!! [B]Jednak bez Waszego wsparcia finansowego, pomocy bazarkowej i rozpowszechniania wiadomości o kocinach w potrzebie, nie ma takiej możliwości... [/B] To bardzo duże wydatki... I na dodatek sprawa niezwykle pilna...
  15. Nie da się ukryć KWL - [B]Nala i Mufasa bardzo proszą o każde wsparcie !!!![/B] To schorowane kociny... I tak wiele pieniędzy trzeba, by było lepiej z ich zdrowiem !!!!! Najgorsze jest to, że one nigdy pełni sił nie odzyskają... A dla Mufasy trudno będzie wyszukać odpowiedni dom. Ciężko żyć z taką świadomością... Bardzo Beacie współczuję ciągłego stresu. [SIZE=1](Beatko - mnie się ten link z PW nie otwiera... Otwiera mi się strona logowania...)[/SIZE]
  16. Marcyś piękny kot, jeśli dobrze sądzę oczekuje propozycji domów stałych ???!!!! No chyba, że już Ktoś go sobie upatrzył... I coś o tym wiecie ?
  17. Trochę zagłębiłam się w mądre pisma... [B]Mnie wychodzi, że to (z dużym prawdopodobieństwem) może być tzw. "Hot spot".[/B] cyt. "...pojawia się nagle, często nocą, z objawami znacznego świądu i bolesności. Prawdą jest, że dość duża zmiana może powstać w ciągu zaledwie kilku godzin....Najczęstszym [U]powodem nawracającego "hot spot"[/U] jest [U]brak prawidłowego rozpoznania przyczyn pierwotnych wywołujących świąd[/U]...." Wygląd ranek - taki jak u Borysa !!! Opis objawów klinicznych - zgodny opisem i ze zdjęciami wstawionymi przez Malagos. Radzę pogadać z porządnym wetem !!!
  18. [quote name='Ines_Chorzów']Fruzia pozdrawia wszystkich, którzy tak mocno jej pomagają i wspierają ją w walce o zdrówko :) [B] Malutka żali mi się, że jej bardzo ciężko, ale jakoś daje radę. Mamy ostatnio problemy z jej pupeczką. Jeszcze wczoraj wieczorem była śliczna, a dziś rano znów mamy powtórkę z rozrywki [/B]:placz: Nie wiem, czy i kiedy uda nam się wyleczyć tą dupcię całkowicie. Na początku leczenie szło jak burza, a teraz, gdy jest już coraz bliżej wyleczenia, raz jest dobrze, a raz źle :roll: Już sama nie wiem, z czego to wynika, bo dbamy o nią jednakowo, a tu co chwila jakieś niespodzianka. Ona chyba sobie przyciera tą rankę, mimo iż nosi pieluszki. Już i tak ma dość ograniczoną możliwość "biegania" po domu bez nadzoru, żeby maksymalnie ograniczyć szkody, jakie może sobie sama wyrządzić, ale i tak gdzieś tą dupinę obciera :roll: No nic, będziemy się starać, może się w końcu uda.[/quote] Biedactwo maleńkie... Ciągle coś... I ta kocia żałość... Tak przykro jest słuchać, gdy kot cierpi... Wiem coś o tym... Mnie w takich momentach mózg odmawia współpracy. Totalnie głupieję ze zdenerwowania. [B]Dziękuję Ines, że mimo wielu dodatkowych spraw tak dbasz o Fruziątko !!![/B] Może za jakiś czas również Fruzia nie będzie tak cierpiała... Oby !!!!
  19. I u Mufaska napiszę... Nie cierpię złośliwych, nieobliczalnych ignorantów ! Jedyne, co można, to nie zwracać uwagi na bezsensowne uwagi i pomówienia. [B]Życie naszych zwierząt z Dogo, w tym również Mufasy zależy wyłącznie od nas !!![/B] [B]Każdy zwierzak chce żyć !!!! Bez naszej pomocy nie mają szansy...[/B] Proszę - nie dajcie sobą manipulować !!! Kierujcie się rozsądkiem i własnymi odczuciami !!!! [B]Dla potrzebujących zwierząt to bardzo ważne !!!![/B]
  20. Przepraszam koteczki - jestem wściekła na ignorantów... [B]Tylko przypomnę, że od pomocy finansowej dla Nali i Mufasy bezpośrednio zależy ich życie !!!!! Za każdy grosz będziemy w ich imieniu bardzo wdzięczni !!!! Dziękujemy też Tym, którzy już pomagają !!!! Ja wierzę, że na Dogo i Miau kochających wszystkie zwierzęta, mądrych i rozsądnych Ludzi jest więcej, niż tych pozostałych... [/B]
  21. [quote name='Tweety'][B]EVA2406 ale Ty jesteś rozsądny człowiek a ilu jest takich, którzy idą jak barany za stadem nie sprawdzając jak jest na prawdę[/B] tylko jak Iksiński tak powiedział tzn na pewno tak jest a może nie jest ale profilaktycznie lepiej trzymać się z daleka[/quote] [B]Podzielam w pełni tą opinię !!! I gratuluję "ostrzegającemu" EVĘ wysokiego poziomu zarówno inteligencji, jak i "miłości do zwierząt" !!!!! Nic mnie tak nie denerwuje, jak ignorancja i brak rozsądku !!!!! Człowiek ma rozum po to, by z niego korzystał... Niestety ta dziwnie rozwijająca się propaganda anty AFN-owska już powoduje problemy. Problemy i tragedie zwierząt !!! Nie Prezesów AFN-u... Nie rozumiem jednego i jest to szczególnie obrzydliwe - dlaczego ktoś skazuje wiele zwierzaków na śmierć ! To nie są puste słowa !!! Potrzebujących jest tak wiele, że już wcześniej ciężko było pomóc wszystkim... Wiadomo - w naszym kraju nic nie ma darmo... A teraz... Ile z chorych, powypadkowych i zaniedbanych zwierzaków musi odejść, by niektórych poruszyć, by zaskoczyli, że niewłaściwie ocenili sytuację !!! By zrozumieli, że najzwyczajniej zostali wmanewrowani w osobiste porachunki niektórych użytkowników z forów (Miau i Dogo)... [SIZE=3]Pomoc zwierzętom powinna być celem nadrzędnym !!!!![/SIZE] Nie trzeba się wzajemnie kochać, by zjednoczyć się w pomocy !!!! I tylko taka uwaga na zakończenie, bo można tu wiele i długo pisać... Stara prawda !!!!! Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze !!!!! Pewnie komuś te "zwierzęco -AFN-owskie" pieniądze by się przydały... Jeśli nie będą przekazywane dla zwierząt na AFN, to ciekawe, dokąd trafią... [/B]Przepraszam, ale zła jestem... Skończę na dzisiaj, bo za dużo i zbyt ostro o niektórych napiszę...
  22. Jak dla mnie, trochę dziwne te ranki... I to tempo powstawania... Zastanawiające. Nie do końca jestem przekonana, że to po kroplówkach. Mojej małej też się coś zrobiło - ewidentnie po kroplówce, jednak wyglądało zupełnie inaczej. Może dopytać jeszcze weta... Biedny Borysek.
  23. Tak wiele koteńków szuka domów... [B]Pomóżcie w adopcjach - prosimy !!!!![/B] I o wsparcie finansowe dla nich... To ogrom potrzeb !!!!
  24. A koleżanka taka "obszerna" ..... Ślicznie Mruczunio leżakuje !!!! Tak bym chciała, by już było po wszystkim... Bardzo mi brak takich radości... Jednak jeszcze wiele przed koteczkiem !!!! Niestety również bólu... [B]Nadal bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla niego !!!![/B]
  25. [SIZE=1]Tak więc wypada mi chyba podziękować bardzo mocno Wujkowi KWL-owi !!! To kolejny wieczór, kiedy mogę wejść na Dogo, a to raczej już nie jest przypadek !!! [/SIZE] KWL - dziękuję !!!! Może i Fruzieńce powiedzie się i poczyni dalsze postępy !!!! [B]Prosimy bardzo o dalsze finansowe wspieranie koteczki i pomoc w szukaniu niezwykle odpowiedzialnego domu !!! Fruzieńka przecież nie może wrócić do klatki w lecznicy !!!! To by była klęska !!!!! [/B] Co prawda, jak już kiedyś wspominałam Takich Osób jak Ines nie spotyka się zbyt wiele, pozostaje nam liczyć na pojawienie się "klona" !!!!! I oby jak najszybciej Taki Ktoś się znalazł !!! [B]Fruzia zasługuje na wspaniałe dalsze życie !!!! Zbyt wiele zła już doświadczyła !!!![/B]
×
×
  • Create New...