-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Młodziutki kaukaz MILUŚ :) Już w swoim domu :) WROCŁAW
przyjaciel_koni replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
Jestem na chwilę. I też jestem ciekawa, czy to nie jest ten sam Pan... O Milusiu cały czas pamiętamy - pomimo problemów z Dogo... Niech w końcu jakiś rozsądny dom się trafi... -
Mufasa nie szuka domu nie oddam go nikomu :-))
przyjaciel_koni replied to BeataSabra's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeataSabra'][B]Krew i kał[/B] kurierem wysłane do laboratorium weterynaryjnego. [B] Koszt około 300 zł + 30 zł kurier[/B] Mufasie skończyły się [B]saszetki intestinal - trzeba zamówić koszt 43 zł.[/B] Niedługo trzeba będzie zamówić [B]suchy intestinal. 70 zł.[/B][/quote] Już na wątku wspólnym koteńków napisałam, że koszt jest przeogromny !!! Wykracza poza możliwości Beaty !!!! [B]Jak widać u Mufasy to wstępnie ok. 500zł. !!!! Prosimy - pomóżcie bardzo schorowanemu koteczkowi !!!! Jeszcze przecież właściwe leczenie go czeka... [/B]Zęby do zrobienia... To dopiero będą wydatki... Aż boję się pomyśleć...[B] [SIZE=3]Bez pomocy Dogo Mufasa nie ma szansy !!![/SIZE] [/B] -
[quote name='BeataSabra']Mufek wymordowany ale krew pobrana. [B] Krew razem z kałem powędrowała kurierem do laboratorium weterynaryjnego.[/B] Koszt około [B]300 + 30[/B] kurier [B] Wizyty Nali w Warszawie kosztowały 273 zł [/B] Skończyły mu się s[B]aszetki intestinal trzeba zamówić 43 zł [/B] Niedługo będzie trzeba [B]zamówić suchą karmę 70 zł [/B] Zamówiłam [B]Nali preparat koszt 160 zł nie wiem ile za przesyłkę Trzeba jej jeszcze zamówić drugi preparat koszt 80 zł [/B] W przyszły piątek wyjeżdżam na 14 dni. Nie mogę tego odwołać jadę na turnus rehabilitacyjny - zdrowotnie się sypię muszę się trochę podreperować ..... [B] Mafia będzie musiała iść do hotelu - znowu koszty.... [/B] Bazarki nie idą pieniądze są potrzebne cały czas.[/quote] [SIZE=3][B]Ludzie pomocy !!!! Razem wydatki wyniosą prawie 1000zł !!!!!! To naprawdę ogromne koszty niezbędnego diagnozowania i leczenia !!! Te koteczki są tak biedne, tak schorowane...[/B][/SIZE] Oba u Beaty... Dziewczyna nie da rady w żaden sposób zabezpieczyć nawet części tych potrzeb sama !!!!
-
Biedny Maniek... Faktycznie - maluchy zdecydowanie łatwiej znajdują domy... Czego im nie żałuję, bo też biedne... Ale Maniuś czeka już tak długo !!!! Pomóżcie szukać domu dla koteczka !!!!
-
[quote name='wandul 66']to nie jest kwestia przyciągnięcia do dogo - to raczej kwestia podejścia dogomaniaków - kot to gorszy gatunek - czasem miłaby miejsce na tymczas , ale nie lubi kotów , bo nie lubi - a raczej , bo nie zna!!![/quote] W dużej części mam podobne odczucia... Jednak jest jeszcze inna kwestia. Nie wiem, czy nie najważniejsza... O kocinach piszemy w innym dziale niż (co pewnie i jest logiczne) Psy w potrzebie. Tu część Dogomaniaków zwyczajnie nie zagląda... Jedni z braku czasu, inni z powodu niedoinformowania... [B]Oni nawet nie wiedzą o kocich potrzebach !!!!! A jestem pewna, że jest więcej Osób z Dogo, które by zechciały pomóc !!! Dlatego ważne jest, by w podpisach umieszczać kocie banerki !!!! Jeśli pomagam psiakowi - widać, że również kot takiej pomocy potrzebuje !!!! [SIZE=3]Proszę więc bardzo - jeśli pomagacie psiakom - umieszczajcie w Waszych podpisach chociaż jednego kocinka !!!! Musimy jakoś zwiększyć rzeszę Dogomaniaków pomagających wszystkim zwierzakom !!!! Pilna ta pomoc... Koszty są powalające... A nas zbyt mało... [/SIZE][/B]
-
[quote name='Tweety']Mruczuś może iść do domu tylko p. Marek na razie obawia się o reakcje dzikawego rezydenta, który lubi spuścić łomot. [B]Jak Mruczek będzie sprawniejszy to nie da sobie w kaszę dmuchać[/B] a na ten moment może nie zdążyć się schować:shake:[/quote] Oby tak było... Chociaż zawsze będzie koteczkiem nieco mniej sprawnym... I o tym przyszły Opiekun będzie zmuszony pamiętać !!!
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
[SIZE=1]Nie wiem, czy to przypadek, czy też faktycznie Wujek KWL odkrył przyczynę moich problemów z Dogo... Oby to było to drugie... Jeśli się sprawdzi - będę mocno dziękowała Wujowi !!![/SIZE] A Fruzieńka pewnie welon wybiera... I niech będzie zdrowiutka, tak, by nie narażać Ines na stresy !!! [B]Przypomnę ogromne potrzeby Fruziątka !!!! Bardzo liczymy na dalsze wsparcie Dogo !!!![/B] [B]Tweety[/B] - nie wiem, czy zauważyłaś wcześniej post Majqi z tekstem do ogłoszeń Fruziowych ? Majqa - bardzo Ci dziękuję w imieniu własnym i koteńki !!! -
Cały czas myślę pozytywnie, by wszystkie kocinki żyły i rosły jak należy !!! Myślami jestem z Wami !!! Kotecki przepiękne !!!! Oby potem szybko dobre domki znalazły !!! [SIZE=1]Nie bywam, bo mnie Dogo nie wpuszcza... Teraz wyjątkowo udało mi się nie tylko przeczytać, ale nawet wejść na forum... Ostatnimi czasy nic nie widzę... Tylko białe strony...[/SIZE]
-
[quote name='Tweety'][B]codziennie mam 2-3 telefony w sprawie kociaków, maleńkich i nieco większych, oczywiście całych rodzinek. [/B]Chyba wysiadam psychicznie, za dożo nieszczęścia w koło,[B] za mało tymczasów, za mało ludzi do pomocy, za mało pieniędzy na wszystko, za mało czasu, żeby być wszędzie[/B]:-([/quote] Bardzo prosimy o każdą pomoc !!!! Sytuacja jest dużo gorsza niż wcześniej... [SIZE=3][B] Każdy grosz, każdy dom stały i tymczasowy, to naprawdę wybawienie dla koteczków !!!![/B][/SIZE]
-
Mufasa nie szuka domu nie oddam go nikomu :-))
przyjaciel_koni replied to BeataSabra's topic in Już w nowym domu
[B]Biedniutki, chorutki Mufinek prosi o Waszą pomoc !!!![/B] Nie odmawiajcie koteczkowi - bardzo prosimy !!!! -
Fona - chodzi o problem związany z podejściem Osoby z Miau do AFN -u, będący niejako efektem różnicy poglądów na temat sterylizacji kotek będących w bardzo zaawansowanej ciąży. Nie idą tam bazarki (tak bardzo przecież potrzebne). Jak dla mnie wygląda to na swego rodzaju "bojkot" AFN-u, ale czemu przekłada się na zaniechanie pomocy potrzebującym zwierzakom, tego nie potrafię pojąć... Wyrażono się tam też w pewnym momencie w takim sensie: "żałuję, że pomagałam AFN-owi" - a przecież tu chodzi nie o ludzi, tylko o koty w potrzebie ! Wynikiem są ogromne problemy w finansowaniu wszelkich działań pomocowych. Dla tych zwierząt to klęska... Dwie, czy trzy Osoby nie dadzą rady wspierać wszystkich kocinek...
-
[B]Miałam niewątpliwą przyjemność poznać osobiście Beatę i maleńką Nalusię. Te zdjęcia nie oddają uroku koteczki !!! Jest naprawdę wyjątkowa !!![/B] Prześliczna, z ogromnymi oczkami wpatrzonymi w Beatę, bardzo mądra i całkowicie oddana swojej Beatce !!! Rozbrajająca jednym słowem !!!! I niestety bardzo, bardzo chora... Chory jest też Mufasa... Postanowiłam uczciwie, bez owijania w bawełnę napisać, jaka jest sytuacja kocinków z tymczasu u Beaty w chwili obecnej. Otóż - nagłe, niebezpieczne ataki Mufasy, wymiotowanie krwią, nieuleczalna choroba (nie jedna) Nalusi, brak pieniędzy, możliwości transportowych, gdy trzeba szybko dojechać do lekarza, brak środków na drogie leki, na odpowiednią, drogą karmę, to tylko niektóre problemy... No i do tego wszystkiego ostatnie problemy ze zbiórką środków na pomoc dla tych biedactw, zaistniałe z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, jakiejś niefrasobliwej opinii dość niefrasobliwej Osoby... [B]A przecież tu nie powinno być żadnych wątpliwości, że pomoc zwierzętom jest celem nadrzędnym !!! Celem samym w sobie !!! [/B]Niezależnym od pojedynczych przypadków, czy skrajnych ocen !!!!! [B]Po rozmowach, uzyskaniu dodatkowych wiadomości na temat koteczków doszłam do wniosku, że Beata nie da rady sama, choćby najmocniej próbowała !!!! Nie widzę takiej możliwości !!![/B] [B]Wiem, że diagnostyka Mufasy będzie kosztowna, ale alternatywą jest wyłącznie powolne odchodzenie tego kociny !!!! Stan Mufasy jest ciężki. Skrajne wychudzenie, biegunka, wymioty... Przy tym "przeładowanie" antybiotykami tak rozrzutnie stosowanymi przez wetów do tej pory...[/B] [SIZE=3][B]Ratujmy kocurka !!!! Bardzo proszę o Waszą pomoc !!!! Tylko dobra diagnostyka da szansę na życie Mufasie !!!! A Nalusia - powinna życie, które jeszcze ma przed sobą przeżyć w warunkach jak najlepszych !!! Otrzymać najlepsze leki, takie, by faktycznie dodatnio wpływały na jej stan zdrowia !!!! Tak, by jak najdłużej pozostała z Beatką !!!! [/B][/SIZE] [B][COLOR=Red]Liczę na odzew ze strony Dogo !!! Błagam Was o pomoc !!!! Te kociny też zasługują na wsparcie !!!! [/COLOR] Już nie raz w trudnych i podbramkowych sytuacjach Dogomaniacy pomogli !!!! [/B] Oby tak się stało również w przypadku Mufasy i Nalusi - bardzo chorych kocinków !!!!
-
[quote name='Koperek']Tak, tak. Z wrażenia zapomniałam napisać;) Szczeniaki z mamusią nie zostały znalezione. Więc prawdopodobnie "właściciel" sobie na niej pozarabiał, a gdy już nie była potrzebna (choć znaleziona z cyckami pełnymi mleka :angryy:) to nie raczył nawet odebrać mamuśki ze schronu. Ot- maszynka rozrodcza :-([/quote] Właśnie - wydaje się, że sunieczka jest z pseudohodowli. Natomiast 12 lat, to ona zdecydowanie nie ma... Jest młodsza. [B]I między innymi dlatego ja tu widzę konieczność sterylizacji...[/B] By już nikt jej nie wykorzystywał... Nie wiem, jakie macie możliwości, ale to podstawa (informacja o warunku sterylizacji, lub o wydaniu suczki już po, pomaga również przy wyborze domu - z automatu odpadają Osoby nieuczciwe i pseudohodowle !). A tak ogólnie, to znowu jestem pod wrażeniem - [B]Majqa[/B] - super przeprowadzona akcja !!! Szybkie Allegro !!! I jak widzę przyciągasz same pozytywne i prawdziwie pomagające zwierzakom Osoby !!! Oby wszystko nadal dobrze się układało ! Życzę dziewczynce wspaniałych Opiekunów !!! Jeszcze tylko kwestia techniczna - czyli niestety jak to bywa najczęściej - pieniądze... Jeśli zechcecie je zebrać (bo sterylizacje niestety darmowe nie są...) nie zbierajcie na własne konta... Nie polecam. Już teraz niektóre Osoby z Dogo mają problemy z Urzędem Podatkowym ! Ktoś "życzliwy" zawiadomił fiskusa o ich dodatkowym źródle dochodu... Zbierajcie lepiej na konto Fundacji (np. AFN). Tylko pamiętajcie o konieczności posiadania faktur, na podstawie których otrzymacie zwrot gotówki. Druga możliwość, to płatności systemem przelewu bezpośrednio z konta Fundacji.
-
Mufasa nie szuka domu nie oddam go nikomu :-))
przyjaciel_koni replied to BeataSabra's topic in Już w nowym domu
[SIZE=1]Podjęłam heroiczną próbę wejścia na Dogo... Udało się, ale nie wiem, na jak długo, bo co chwila wyświetla mi białe strony... Tak bardzo chciałam tu napisać, bo sytuacja jest tragiczna... [/SIZE][B][SIZE=3][COLOR=Red]Mufasa i Nala - te koteczki bardzo, naprawdę bardzo pilnie potrzebują pomocy ze strony Dogomanii !!!!! [/COLOR][/SIZE][/B] Beata jest jednocześnie niezmiernie konkretna i nieśmiała w opisach swoich zmagań z chorobą Nali i Mufasy. Wydaje mi się, że nie śmie prosić tak naprawdę o pomoc, wiedząc, jak wiele zwierząt na Dogo tej pomocy potrzebuje. [B]Jednak Beata nie da rady sama, choćby najmocniej próbowała !!!! Nie widzę takiej możliwości !!![/B] Postanowiłam uczciwie, bez owijania w bawełnę napisać, jaka jest sytuacja kocinków z tymczasu u Beaty w chwili obecnej. Otóż - nagłe, niebezpieczne ataki Mufasy, wymiotowanie krwią, nieuleczalna choroba (nie jedna) Nalusi, brak pieniędzy, możliwości transportowych, gdy trzeba szybko dojechać do lekarza, brak środków na drogie leki, na odpowiednią, drogą karmę, to tylko niektóre problemy... No i do tego wszystkiego ostatnie problemy ze zbiórką środków na pomoc dla tych biedactw, zaistniałe z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, jakiejś niefrasobliwej opinii dość niefrasobliwej Osoby... [B]A przecież tu nie powinno być żadnych wątpliwości, że pomoc zwierzętom jest celem nadrzędnym !!! Celem samym w sobie !!! [/B]Niezależnym od pojedynczych przypadków, czy skrajnych ocen !!!!! [B]Diagnostyka Mufasy będzie kosztowna, ale alternatywą jest wyłącznie powolne odchodzenie tego kociny !!!! Stan Mufasy jest ciężki. Skrajne wychudzenie, biegunka, wymioty... Przy tym "przeładowanie" antybiotykami tak rozrzutnie stosowanymi przez wetów do tej pory...[/B] [SIZE=3][B]Ratujmy kocurka !!!! Bardzo proszę o Waszą pomoc !!!! Tylko dobra diagnostyka da szansę na życie Mufasie !!!![/B][/SIZE] [B][COLOR=Red]Liczę na odzew ze strony Dogo !!! Błagam Was o nią !!!![/COLOR] Już nie raz w trudnych i podbramkowych sytuacjach Dogomaniacy pomogli !!!! [/B] Oby tak się stało również w przypadku Mufasy i Nalusi - bardzo chorych kocinków !!!! -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
przyjaciel_koni replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Ines - i ja myślę, że Fruzieńka nie chce się ruszać z powodu złego samopoczucia. Może lepiej by nieco odpoczęła w takim momencie (oczywiście, jeśli to nie koliduje znacząco z rehabilitacją...) Coś Fruzi dolega... Oby nic poważnego... W badaniach pewnie coś wylezie... Zmartwiłam się bardzo. Przykro, że jeszcze dodatkowe problemy dotykają tą sponiewieraną koteczkę... -
Młodziutki kaukaz MILUŚ :) Już w swoim domu :) WROCŁAW
przyjaciel_koni replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
[B]Piękny, przyjazny, kontaktowy !!!![/B] Dlaczego nikt się nie pyta, to ja nie mam pojęcia... [B]Miluś - pokaż się Dogo !!!![/B] Może zwyczajnie jeszcze cię nie zauważono wśród tych wszystkich nieszczęść... -
Fantastyczny, ogromny owczarek !!!! I co ...? Klapa... Misza, jak słowo daję w twoim przypadku, to ja już zupełnie nie rozgryzam problemu... Co jest nie tak...? Czy Ktoś z Was cokolwiek z tej sytuacji rozumie ???? Nic nie mamy...
-
Jak wspomniałam u innych psiaków - telefonów brak... I mnie już kompletnie podłamuje ten zastój... Neruś psiaku - wciąż jeszcze mamy nadzieję !!! To taki piękny i poważny pies... Tylko brać...
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
przyjaciel_koni replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nie dałam rady nadrobić wszystkich zaległości w czytaniu. Dopiero dzisiaj jakoś mi Dogo ruszyło... Widziałam, że było tu nieco "gorąco" przez moment. Alan wciąż szuka domu. Domu odpowiedniego dla porządnego kaukaza. To nie są psy do klatki... Telefonów zero... Przykro mi... -
Ale mnie "wybiło" z Dogo... Jeszcze nigdy tak długo nie miałam problemów... I co Ciacho tu jeszcze robi ???!!! Myślałam, że już chłopaka nie zastanę... Czyli ciągle szukamy domu...