Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. A nad czym, czy też nad Kim dominują ... (Czytam i czytam na tych różnych wątkach i tak mi się myśli... - Ależ męczycie i ciężko doświadczacie "mojego" Witusia... Jak ja dopadnę KWL-a...)
  2. [quote name='Betbet']no,[B]sprawdzajcie tamte[[/B]/quote] Popieram ! Ja jestem umówiona teoretycznie na sobotę i swoje zrobię ! Jednak jestem bardzo zainteresowana tym mailem Pani z okolic Krakowa ! To chyba w pierwszej kolejności ! Szukajcie w Krakowie Osoby bardzo doświadczonej do sprawdzenia domu (Może AgaG ?)
  3. [B]Czy dobrze zrozumiałam - sunia nie ma sterylki ? Jeśli nie zrobiona - dochodzi konieczność wykonania takowej !!! [/B] By było jasne - To, że ktoś twierdzi, że psina nie ma ropomacicza, to nie jest pewnik... Tego nie widać "po oczach"... Niemniej jednak aż tak bezpośredniego związku z brakiem apetytu nie widzę... Jeśli ona nie chce jeść, to może być wszystko.... tak czy inaczej niezbędne są podstawowe badania (krew, mocz, USG). [B]Czyli na początek potrzebne konkretne finanse !!![/B] Będę bardzo bezpośrednia i konkretna... Wybaczcie, ale to konieczne... [B]1. Badania - ok. 200zł. 2. Sterylizacja (ze zniżką) - min. 250zł. Czyli ok. 500zł. to podstawa !!! [/B]Następnie: 3. Transport - zależnie od odległości miejsca DT.... Choćby zwrot Komuś za paliwo, jeśli nie będzie jakiejś litościwej duszy... 4. Utrzymanie co miesiąc + ewentualne koszty leczenia jeśli ma chore stawy... Oczywiście, że bardzo potrzebna jest suni pomoc, tylko czy damy radę ??? Jakieś sugestie ?
  4. Bardzo się cieszę ! Lubię czytać takie wieści ! Wygląda na to, że już zaczynacie się wzajemnie rozumieć. I zapewniam Cię Nadziejo, że za jakiś czas (ok.2-3 tygodni) Wera nie będzie miała przed Tobą żadnych tajemnic... To jest ten wymagany okres przystosowania się psiaka do nowych warunków, dla Opiekuna okres "poznawczy". Świetnie sobie radzicie !!! [SIZE=1](I zapewniam Cię, że śledzę wątek uważnie, tylko nie zawsze mam czas by pisać... Przepraszam za to, ale nie wyrabiam się...)[/SIZE]
  5. Jeśli chcecie to w środę zadzwonię ponownie do Pani z Gocławia. Troszkę Ją podpytam (bardzo delikatnie...). Przy okazji zobaczymy na jakim etapie tak naprawdę jesteśmy... Ale rozmowa pierwsza naprawdę dawała duże nadzieje... Oby się ziściły. (Na wszelki wypadek ja bym prowadziła równoległe rozmowy jeśli jest taka możliwość !!! Od przybytku głowa nie boli...)
  6. Cały czas jakieś nieprzewidziane komplikacje u koteczków... Gdzie nie zaglądam- problemy... Czy to nigdy nie będzie miało końca... To nie jest w porządku (wciąż tak powtarzam, ale jak się pogodzić z taką ilością nieszczęść...). Tak bym chciała, by Promuskowi jednak się udało ! Cały czas staram się myśleć pozytywnie !
  7. [B]To koteczek specjalnej troski !!!! Potrzebuje dobrej karmy ! Prosimy bardzo o wsparcie finansowe !!!! U Joli kryzys jak diabli... Tyle chorych kociaków... [/B]
  8. BUDRYSKU - może Tweety... ? Dobrze by zrobiła rozeznanie, tylko nie wiem czy czasowa... To piękna kocinka ! Sprawdźcie dobrze tą informację o sterylce ! Ja mam uraz - na słowo nie wierzę...
  9. Kiciunia biedna... BIANKO - bardzo mi przykro i bardzo Wam współczuję. To najgorsze nie móc nic poradzić... za żadną cenę... Wiem coś o tym...
  10. I mnie dołuje takie cierpienie psiaków... Di - sunia teoretycznie ma 12 lat, ale to określono w schronie... Szkoda, że nie możemy jej zobaczyć na żywo... Napiszcie [B]jak najdokładniejsze info ! Koniecznie wypytajcie o konkrety ! Jeśli się uda - jaka była diagnoza ! Jakie leki podano ! Jak długo choruje, czy pierwszy raz tak ją "ścięło". [/B]Tylko tak można się zorientować co do faktycznego stanu suni i mieć szansę na poważne szukanie dla niej domu...
  11. [quote name='Mefi'] ............................. :-o [B]Nie bardzo wiem o jaką umiejętność chodzi? Trzymania smyczy? Wystarczy psa przyzwyczaić do chodzenia w halti, tzn. przeczekać próby ściągnięcia go, a potem wychodzi się na spacery jakby pies miał normalną obrożę. Pies sam wyczuwa blokadę i przestaje ciągnąć. Ja w każdym razie żadnych wybitnych umiejętności w tej kwestii nie zdobywałam. [/B] Jedyne zasady o jakich trzeba pamiętać, to te, że [B]na halti z psem się nie biega[/B], nie stosuje się też smyczy typu flexi. Halter powinien miec odpowiedni rozmiar i być dobrze dopasowany w części szyjnej (tak by pies nie mógł go ściągnąć). Ale już się nie wymądrzam, w końcu to nie mój pies. ;)[/quote] Wszystko pięknie przy psie, który zechce się "przystosować" i przyzwyczaić. I nie chodzi tu zupełnie o próby ściągnięcia haltera. Możesz to określić jak chcesz - nawet jako "trzymanie smyczy". Chodzi o umiejętność wyczucie przez człowieka kiedy odpuścić. Halter to nie taka znowu zabawka... Może spowodować pęknięcie kości nosowej. Ten zakaz biegania - zastanawiałaś się dlaczego ?
  12. [quote name='epe']Nadzieja! Ty wychodzisz z nią ubraną w kaganiec?:crazyeye: Czy ona lubi szukać "przysmaków",[B]bo nie rozumiem w jaki celu łagodnemu psu smycz i kaganiec?[/B][/quote] No nie... Teraz ja nie rozumiem... Co do kagańca - to zależy od okoliczności, ale smycz .... Psy powinny być na smyczy. Chyba, że ma się własny teren lub zero innych użytkowników np. parku... Ja swojego psa wyprowadzam wyłącznie na smyczy, chociaż mam go już 9 lat... Nie zawsze pies posłucha... A przecież Wera jest u Nadziei bardzo krótko... Równie dobrze mogła by uciec ! Nie należy stwarzać sobie i innym sytuacji trudnych i stresujących.
  13. [quote name='Mefi']........................... Halter w połączeniu z treningiem o niebo lepiej potrafi pomóc w oduczeniu psa ciągnięcia niż kolczatka. Żaden ze znanych mi szkoleniowców nie używa już kolczatki (powód - patrz mój poprzedni post, ostatnie zdanie). Miałam trzy koszmarnie ciągnące psy z czego dwa oduczyły się tego właśnie na halterze. Mój pierwszy pies był "oduczany" ciągnięcia przy pomocy kolczatki - nie dość, że mu nie przeszło, to jeszcze pojawiły się inne negatywne efekty. Kolczatka nie jest lekarstwem na ciągnącego psa! P.S. Halter wygląda tak [URL="http://www.allegro.pl/item469063804_kantarek_halti_halter_wielka_wyprzedaz_szie.html"]>>>>>>[/URL] Zbójni a ty widziałeś psi halter??? Tego nie wpycha sie psu do pyska i uzębienie nie ma tu nic do rzeczy. ;)[/quote] Ale to wszystko nie zawsze się sprawdza... Bywają psy (np. Shilla, która była u mnie na DT), którym nic nie pomaga, a ten paskudny halter przy psie rzucającym łbem i się na wszystkie strony niestety może powodować nawet poważne urazy. Ja musiałam z niego zrezygnować... Być może przy przeciętnym psie zdaje egzamin. No i warunek - umiejętność prowadzenia w tym psa... Nadzieja chyba takiej chwilowo nie posiada...
  14. Nie mam na dzień dzisiejszy żadnych dodatkowych informacji... Nie udało mi się porozmawiać. Od wieczora spróbuję jeszcze... Jak już Paros napisała - nie ma się tu czego doszukiwać. Sprawa jest o tyle prosta, że jak powiedziano psiak nie mógł dłużej zostać w mieszkaniu Opiekuna... O tym piszemy od początku, dlatego prosimy o pomoc... Zawsze niestety w takich przypadkach przychodzi już nieodwracalny moment... Bardzo mnie wściekło, że nie poinformowano nas o przewiezieniu Matiego. Dopiero, gdy chciałam umówić pewną Panią na spotkanie z Matim (chociaż i tak chyba by z tej adopcji nic nie wyszło...) usłyszałam, że jest 300 km od Warszawy... Wtedy zaczęłam dociekać gdzie i w jakich warunkach... Tak ogólnie - [B]Nie oszukujmy się - prawo własności dotyczące również zwierząt daje ich "właścicielom" nieograniczone możliwości dysponowania psiakiem... My możemy tylko próbować coś zrobić by zwierzę nie musiało cierpieć... Ale... do tego trzeba chociaż DT lub DS... [/B]
  15. Dopiero teraz zauważyłam wątek... Nie wiem, jak mogłam przeoczyć... I ja sądzę, że bez operacji nie ma szansy. Warto próbować. Może maleńka da radę narkozie, a jeśli zlikwidowana zostanie przyczyna takiego stanu... [I]"bo tez jest mozliwe , że jest dziura w jelicie" [/I]- to też bardzo prawdopodobne... Jak i wszystkie pozostałe domysły.... Bardzo mi żal takich koteńków...
  16. Napisz do Pani... To nie zaszkodzi... Jeśli tylko Łatuś znajdzie miejsce na rekonwalescencję - operacja będzie natychmiast po zgromadzeniu funduszy ! To dla psiaczka być, albo nie być... A ten brykający Łateczek nawet o tym nie wie, jak wiele od życzliwych Ludzi zależy...
  17. Asior - spoko - kolczatka w domu chwilowo - dla bezpieczeństwa i w celach nauki... Po jakimś czasie Nadzieja sunię uwolni... I by było wszystko jasne - Wera jest nauczona chodzenia w kolczatce. Ona nie reaguje na nią tak, jak psy, które zakładają ją pierwszy raz. Pies, który zawsze chodził w takim oporządzeniu ma skórę na szyi bardziej przystosowaną do kolczatki. Ja np. nie lubię używać łańcuszków zaciskowych... Kolczatka ma ograniczenie, łańcuszek tak nie do końca... Mój pies się dusił, a mocno ciągnął, nie dawaliśmy rady... Psy, które bardzo ciągną (jak Wera), nie sprawdzą się na obroży i łańcuszku... Rozmażą Opiekuna na glebie... A rozmazanej Nadziei nie chcemy... A to zdjęcie znaczy - chcę wyjść na balkon... Proszę... [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8797/dsc00272ds6.jpg[/IMG][/URL]
  18. Rozmawiałam przed chwilą z Panią z Umińskiego. Niestety nie jest na jutro przygotowana na przyjęcie suni. Prosiła o nieco zwłoki. Umówiła się ze mną na wizytę w przyszłą sobotę. Szkoda tego transportu, ale ja sądzę, że nic na siłę... Starajcie się o transport z terminem od przyszłej niedzieli... Pani brzmiała nieźle. Rozsądnie. Oby się sprawdziło na miejscu.
  19. [quote name='j3nny']czyli nie ma innego wyjscia, jesli ma sie malucha alergika to trzeba pozbyc sie kota?:-([/quote] No nie... To zależy od poziomu reakcji alergicznej. Tu jest ogromne zróżnicowanie. [B]Nie można uogólniać ![/B] Wiele konkretnych przypadków nie powoduje konieczności usunięcia kota z otoczenia. Są też przecież alergeny, których nie ma szansy wyeliminować z życia... Wystarcza czasem ograniczenie kontaktu typu "dotyk" i przyjmowanie odpowiednich leków. To naprawdę bardzo indywidualne sprawy. [SIZE=1]Moja Córka ma alergię na wiele rzeczy i na niektóre zwierza... W tym na koty, ale nie jest to tragedia. Jeszcze większą ma alergię na siano, kurz mączny (np. z owsa), a często , bo co najmniej trzy razy w tygodniu jest w stajni po kilka godzin, bywa tam w czasie wakacji i wolnych dni codziennie lub stale. Pracuje przy koniach, jeździ i jakoś sobie radzimy... Pewnie, że czasem jest gorzej, ale da się wytrzymać. [SIZE=2][B]Tweety[/B] - ja się naprawdę nie wyrabiam... Przepraszam... Będzie wpływ "bazarek PK od Murka" w kwocie 32,20 . Będę wdzięczna za potwierdzenie wpłaty (na "koty" lub "koty Krk", nie wiem jak wpisała...) Przyszłościowo jeszcze mogą być... No i czekamy na Margo... Z utęsknieniem... [/SIZE][/SIZE]
  20. [quote name='NadziejaA'] ..... Zamówiłam adresówkę :D Rano jak robiłam przegląd dokumentów w poszukiwaniu papierów samochodowych znalazłam pisemko z allegro :D zapomniałam ze lata temu konto założyłam :eviltong: Już jestem ciekawa tej gwiazdy dla mojej gwaizdy :) Dzisiaj sasiadka weszła do mnie na chwile. Trzymałam Macieja na rekach a Verę za obrożę żeby mi przez drzwi nie pitła :P młoda siadła i obserwowała sasiadkę jej ruchy, a siedziała taka dumna i wyprostowana jak by chciała powiedzieć "Ja ich pilnuję..." ............. Z Maciejem coraz ładniej się dogaduje. Mje niesforne dziecię nie patrząc pod nogi chciało dzisiaj wspiąc sie na łóżko i prawie stanęło na Verze, która leżała obok łóżka- prawie ze pod nim :P.Podniosła łebek, spojzała na Maćka, ziewła i położyła sie spowrotem..:loveu::loveu::loveu: normalnie pies ideał z małymi odchyłami :lol:[/quote] Cały czas pilnie śledzę całokształt... Naprawdę Nadziejo jestem pod wrażeniem... Tylko te "odchyły"...
  21. Budrynio jest prześliczny !!!! Jak ja żałuję... Ale naprawdę nie mogę... Nawet jednego już nie mogę... Chyba się rozpłaczę... [B]Tak piękne kociątko jeszcze czeka !!!!!!????? Jak to możliwe ?????[/B]
  22. A Tigereczka ma więcej białego niż moja Gruba [SIZE=1](teoretycznie miała być Mrunia...).[/SIZE] To świetne kocinki, bo bardziej odporne od typowych pręgusków. O przyszłość pręgowanych jestem bardzo niespokojna...
  23. Rewelacyjne kolory !!! I jakie skarpetki !!!! Powinna szybko domek znaleźć !!! Tego jej życzę !!! Ale tylko dobry !!!
  24. I dla Mikiego poprosimy o ogłoszenia ! Cioteczka Paros się podłamie... A może nie... [B]Domek pilnie dla wszystkich kocinek poszukiwany ![/B] Miki podobny do mojej tymczasowiczki, która została na stałe...
  25. To zrobimy tak - Ty pytaj swoich wetów, a ja jeszcze spróbuję zmolestować mojego... Porównamy odpowiedzi... Mój podobno "super wet"... Się okaże... Czy do wtorku do 13.00 mamy szansę na wyniki ostateczne pobranych próbek ?
×
×
  • Create New...