-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Onka PODKARPACIE!już szczęśliwa!!.. wśród lasów:))
przyjaciel_koni replied to aganela's topic in Już w nowym domu
Zero odzewu... Ciężka sprawa - nie jestem zachwycona. Martwię się. Już jest późno, nie wypada mi znowu dzwonić. Spróbuję rano, ale... Teoretycznie: Jeśli Ktoś jest naprawdę zainteresowany adopcją - czeka na szybkie załatwienie wszelkich wstępnych formalności... Odzywa się... Szkoda okazji z transportem. To piękna sunia ! Nie rozumiem dlaczego tyle czeka... -
Dzidzia piękna... Taka jak moja kocinka, która odeszła na FIP-a... Wciąż mi trudno pogodzić się z tym, że nic nie można w takim przypadku zrobić... Jolu - ja zrobię jakiś przelew - tak ogólnie... Ty zdecydujesz, czy na leczenie kociaków pod Twoją opieką, czy też na coś innego. Sama wiesz, co najpilniejsze. Pamiętam o Was, tylko z czasem do pisania u mnie kiepsko... Mam sporo psiaków do adopcji... To też pochłaniacz energii i godzin. [B] Dogomanio - okaż serce dla kocinek !!!! Strasznie rośnie zadłużenie ! Prosimy o pomoc ! Leczenie kociąt jest tym razem szczególnie kosztowne !!!! [/B]Jolu - te wstępne wyniki niestety raczej potwierdzają obecność tego zjadliwego świństwa... Dodatkowo wtórne zakażenie ropne i paskudne zmiany skórne (jakieś zwłóknienia i zrogowacenia...) Czy dowiadywałaś się o możliwość zastosowania tej szczepionki dla lisów ?
-
Onka PODKARPACIE!już szczęśliwa!!.. wśród lasów:))
przyjaciel_koni replied to aganela's topic in Już w nowym domu
Nagrałam się na sekretarkę..... -
Onka PODKARPACIE!już szczęśliwa!!.. wśród lasów:))
przyjaciel_koni replied to aganela's topic in Już w nowym domu
Starszy Pan niech sam sobie ten łańcuch założy... Niestety - nie udaje mi się porozumieć na podany nr tel. Podaj na PW drugi... Szkoda zmarnować okazję transportu w niedzielę... Podaj mi też swój nr, bo gdzieś posiałam... Czy odp. na swój list od Pani dostałaś ? -
Onka PODKARPACIE!już szczęśliwa!!.. wśród lasów:))
przyjaciel_koni replied to aganela's topic in Już w nowym domu
Czy ta Pani chętna do adopcji suni podała swoje namiary ? Tel. i adres ? Jeśli tak, to poproszę. Na PW lub SMS-em. Napisz mi też, co najbardziej Ciebie interesuje. Oczywiście ja zawsze staram się być mocno dociekliwa, ale możesz mieć jeszcze szczególne wymagania... Jutro, raczej w okolicach południa, mam czas. Zawsze umawiam się osobiście (telefonicznie) z Osobą zainteresowaną. Trzeba dopasować mój wolny czas do możliwości Tej Osoby. Jedno pytanie - czy patrzysz czasem na "czarne kwiatki" ? -
Mortikia - Na innym wątku już zadałam Ci pytanie - mam nadzieję na odpowiedź. Teraz trafiłam na ten... no i... Oprócz słusznej uwagi Beki, ja poproszę o wyjaśnienie - dlaczego żaden z psów, które sama ogłaszasz jako do adopcji nie jest dobry dla Ciebie ? Przecież wg opisu co najmniej jeden spełnia kryteria, jakie określiłaś.
-
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Dałam ciała... Nadziejo - czy masz gdzie zrobić Werze adresówkę ? Moja skleroza zapomniała poprosić o to, a ważne... -
Onka PODKARPACIE!już szczęśliwa!!.. wśród lasów:))
przyjaciel_koni replied to aganela's topic in Już w nowym domu
Dzięki Beka, że napisałaś... Ja też śledzę losy tej suni... Miałam chwilową przerwę i nie wiedziałam o Warszawie. Jeśli nie macie ochotnika - mogę pojechać na tą wizytę. Oczywiście, jeśli moja kandydatura Wam odpowiada. Termin - pewnie sobota... Z Pragi Południe jest też chyba Kostek (Ona działa w Psim Aniele). -
Mati - stracił dom, oddali go na łańcuch !!!
przyjaciel_koni replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Dla mnie to też był szok... I przykro mi... To taki piękny psiak. Nie wiem, czemu pech go nie opuszcza. Wywieziono Matiego, bo podobno nie mógł już zostać dłużej. Chyba jest w okolicy Chełma. Doinformuję się i więcej napiszę jutro... -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Nadziejo - mam nadzieję, że wciąż dobrze idzie... I oby nadal... Bardzo piękne zdjęcia ! Dziękuję ! Co do kwestii technicznych - czyli sterylka itp... Wszystko staramy się mieć pod kontrolą. NaamahsChild - czy mogę Cię prosić o adres mailowy na PW ? -
Nadziejo - tyle w tej chwili (cytat): [B]Rywalizacja o uwagę właściciela[/B] Czy możesz przytulić się do innego członka rodziny w obecności psa? Czy pies nie usiłuje wchodzić pomiędzy was, domagając się uwagi? Czy pies zachowuje się spokojnie, gdy np. trzymasz w ręku zabawkę i nie bawisz się nią z nim? Czy pies umie zostawać spokojnie sam w domu? Czy chwalisz psa, gdy zachowuje się spokojnie i cicho? Rywalizacja o Twoją uwagę może być również źródłem konfliktu pomiędzy dzieckiem i psem. Dlatego od początku warto to ćwiczyć. Warunkiem Twojej uwagi skierowanej na psa jest jego spokojne zachowanie wobec innych domowników i sytuacji, w której zajmujesz się kimś innym, niż Twój pies. [B]Przedstawienie dziecka psu[/B] Pies będzie miał o dziecku taką „opinię” jaką sobie wyrobi w oparciu o Twoją reakcję. Jeśli będziesz rozluźniona i radosna – pies też taki będzie. Pozwól psu zapoznać się z dzieckiem. Pies może powąchać dziecko, a nawet polizać (oczywiście pamiętaj, że pies musi być czysty, zaszczepiony i odrobaczony). Zacznij mówić do niemowlęcia „zobacz, to jest nasz piesek”. To ułatwi Ci utrzymanie spokojnego, radosnego nastroju. Jeśli pies zainteresuje się np. zawartością pieluchy – daj mu komendę „ZOSTAW”, której wcześniej nauczyłaś. Zrób tak, żeby jak najwięcej fajnych dla psa rzeczy działo się w obecności dziecka. Chodzi o to, żeby pies skojarzył, że dziecko jest kluczem do jego korzyści. Unikaj strofowania psa i „karania” w obecności dziecka. Dzięki temu unikniesz skojarzenia, że dziecko jest powodem dla którego w życiu psa zdarzają się złe rzeczy. Częstym błędem jest to, że gdy dziecko jest w pobliżu wszyscy strofują psa lub go ignorują. Wtedy on uczy się, że obecność dziecka nie jest korzystna dla niego. Może to przejawiać się w chęci „przepędzenia” dziecka i rodzić różne problemy. Dobrze jest ignorować psa, gdy dziecka nie ma w pobliżu i zwracać na niego uwagę w obecności dziecka.
-
Rudi czy zamarznę w tej budzie?? CHYBA MAM DOM
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Rudi właściwie niczym się nie wyróżnia... Może tylko niezwykle pozytywnym stosunkiem do wszystkich bez wyjątku. To "dusza psiak", jak powiedziała pewna starsza Pani... Niestety nie miała możliwości dać Rudiemu domu... Rudi trafił do innego, jak się teraz okazało beznadziejnego miejsca na Warszawskiej Pradze, gdzie nie powinien się nigdy znaleźć. W momencie przekazywania Rudiego wszystko wyglądało na tyle dostatecznie, że psiak został (to była tak naprawdę jedyna możliwość umieszczenia go gdziekolwiek...) Na początku zbierał same pochwały - taki kochany, miły, spokojny... Potem niepokojąco dziwny telefon i pierwsza myśl - coś nie tak w tym domu... Proszono mnie bym pojechała i sprawdziła co się dzieje - nie zdążyłam... Był kolejny telefon... i w związku z groźbą "wypierdzielenia" na ulicę - natychmiastowy odbiór Rudiego... Nie ma dla psiaczyny nigdzie miejsca... Jedyne - znalezione wczoraj, to buda - teoretycznie do dzisiaj... Na szczęście nie kazano Rudiego dzisiaj zabrać bo nie ma alternatywy... Nie wiadomo, co będzie jutro !!! [B]Ten psiak od wczoraj strasznie cierpi... Buda to nie ciepłe mieszkanie... [/B] [B]Brak Ludzi doprowadza psiaka do rozpaczy !!! Rudi woła o pomoc o powrót do Człowieka !!! [/B] Robi to w jedyny dostępny psiakom sposób - strasznie wyje i zawodzi... Buda stoi w prowizorycznym kojcu z siatki - Rudi tak chce się wydostać, że dzisiaj zawisł i zakleszczył się. Dobrze, że zauważono... (Biedny pies gryzie też tą siatkę... Albo straci zęby, albo wydostanie się i kolejne nieszczęście gotowe...) [B]Bardzo Was prosimy - pomóżcie Rudiemu !!! Pilnie potrzebuje DT !!!! Na wczoraj... [/B] Rudi jest psiakiem po przejściach. (Jakich - opiszę jutro, jestem już dzisiaj bardzo zmęczona - przepraszam...) -
Przepraszam, a z Kim rozmawiałaś o tym wszystkim ? Bo jak dla mnie, to nieco dziwna sytuacja... Zbyt ważny jest wyjazd Boniego, by ze względu na takie dyskusje psiak został pozbawiony swojej jedynej szansy ! Drugiej już może nie doczekać ! Trol - Jeśli mogę prosić - przemyśl jeszcze raz, czy nie warto jednak pomóc temu psu... Wbrew wszystkiemu... Beato - czy omawiałyście osobiście te poruszone wyżej kwestie ?
-
Ja się poczuwam... Do bycia sklerotykiem, tetrykiem... Na warunkach recydywy... Rexiu - Znowu ciocia pyta o zdrówko !
-
Grubas juz po zabiegu ,zeby za - plombowane ;-)
przyjaciel_koni replied to madziara1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='madziara1983']Andzia Ty mi niec nie mow, moj pies ma misje na ziemi, musi mnie wykonczyc psychicznie.... Juz normalnie mam dośc ostanie dwa miesiace to sensacja za sensacja poprostu i [B][SIZE=4]ciagle mamy cholerna alergie poprostu na dziadostwo[/SIZE] [/B]nic nie dziala...ehhh a ja dalej bez pracy co gorsza...[/quote] Fajny tekst... Spodobał mi sie ten fragment - super się prezentuje po wyjęciu z kontekstu ! Magda - ty zacznij już pisać wspomnienia ! Sprzedamy ! Będzie na "zapotrzebowania" Białego... Inaczej czarno to wszystko widzę... I Twoje zdrowie też. Nie zapomnij napisać, jak byłaś sprawdzać dom dla psiaka u Pana Policjanta ubrana w czapeczkę w czaszki (z kolorowymi włoskami i irokezem pod spodem). Rewelka !!! Kupią książkę jak nic ! -
Kubuś – ZAGŁODZONY SZKIELET.... - MA SWÓJ NOWY DOM
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='anouk92'][B]Kubuś od wczoraj jest w hoteliku u Pati.[/B] [B] Bardzo prosimy o wsparcie finansowe - same z taką ilością psów nie damy rady a nie było wyjścia - DT chciał wyrzucić Kubusia na ulicę[/B]:shake:[/quote] Ponowię prośbę Anouk... Proszę - pomóżcie finansowo !!! -
Molto wciąż bezdomny... Więcej napiszę za jakiś czas. Nie wyrabiam się - przepraszam... [B]Ale domu bardzo potrzebujemy dla Molto ! Lub chociaż DT... To nie jest wybredny psiak... [/B]
-
!!POMOC DLA PRZYTULISKA W ZIELONCE k. WAWy!!!
przyjaciel_koni replied to elainfo's topic in Schroniska
[quote name='Zmysł']Jutro - wtorek 4 listopada, o godz.18.40 w Telewizji TVP INFO(dawny WOT) w paśmie programów lokalnych będzie reportaż o Fundacji Maja z Zielonki. Zmysł - reportaż będzie o suni zakopanej żywcem. Joanna próbowała ją uratować... Niestety nie dało rady. Teoretycznie wiadomo kto to zrobił... Ale co dalej będzie... Jak się sprawa potoczy... Czy będą konsekwencje i jakie dla winnych... Bardzo bym chciała, by starania Joanny o przykładne ukaranie sprawcy (czy też sprawców) nie poszły na marne. Z moich info wynika, że miejsce suni już zastąpiono "nowszym" modelem... -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='NadziejaA']BArdzo prosze napiz co myślisz... Mnie też już powoli trafia. zaczynam załowac że sie tu zalogowałam. Nie wybierajcie za mnie psa, jaki by nie był, nie bije, ni krzywdzę, nie zabijam, nie mam psa na chwilę... Pisałam ze niedawno straciłam jednego psa którego nie zastąpi zaden inny, teraz szukam innego zeby zapełnił pustkę po czworonogu ale tylko pustkę. Jak się zdecydowałam na WERĘ, tak potem cisza była.Ja myślałam ze to naprawdę pilna sprawa, [B]a tu słysze "cierpliwości". W momencie gdy ktoś się zdecyduje nie czekała bym skoro było by to takie pilne, a tu problem ze znalezieniem kogos do wizyty, poza tym transport...[/B] Nie nie rozmyślili byśmy się gdyby Wera była u nas absolutnie, nie jesteśmy z tych ludzi. Dziękuję za brak zrozumienia i coś czuję ze pożegnam się z tym forum... A to ze szukam na wątkach 3 miesięcznych... a czy to nie sa pieski do 1 roku życia? Chciała bym jaknajmłodszego pieska... Ale to pewnie też cieżko zrozumieć? Ktoś kto niedawno stracił jednego przyjaciela, drugiego chciał by mieć przy sobie do końca zycia a nie znów tylko kilka lat...[/quote] Wyjaśnię to, co chyba tak nie do końca zrozumiałaś. W rozmowie tel. mówiłam o podstawach dobrej i odpowiednio przygotowanej adopcji. Staram się nie o ilość, ale o jakość tego, co robię. To moja zasada - nie znoszę, gdy psy wracają... Zgodnie z tym: Najpierw wizyta przedadopcyjna, konkretne decyzje, potem pies trafia do celu (wraz z umową adopcyjną, w której jest zapis o wizytach poadopcyjnych i wszelkich innych uwarunkowaniach). Przeprowadzenie tzw. odpowiedzialnej adopcji musi nieco potrwać, zwłaszcza, gdy adopcja jest daleka i występują utrudnienia typu braku czasu u Osób mogących dokonać wizyty przedadopcyjnej. Dogomaniacy to też Ludzie... Mają rodziny, obowiązki... Na rzecz psiaków działają często prawie 24 godziny na dobę, a i tak tym, którzy dużo robią brakuje dnia i nocy na wszystko... Ja wyznaję zasadę, o której wcześniej w wątku wspomniałam - nie każdy z Dogo jest odpowiednią Osobą do dokonania takiej wizyty. Nie dziw się - nie wszystkie Osoby na Dogomanii zajmują się psami w potrzebie i są też w bardzo różnym wieku... Co do transportu... To zwykle jest spory problem. Tu nikt nie ma "służbowego" samochodu, i nie zajmuje się wyłącznie przewozami... Czasami psy bardzo długo czekają na okazję przejazdu, czasami Ktoś przewozi za zwrot kosztów, bywa, że całkiem odpłatnie. To można dogadywać już po wstępnej wizycie. Jeśli nawet adopcja jest bardzo pilna - nie wyślę psa bez wizyty przedadopcyjnej, jeśli nie mogę go do przyszłego domu "odstawić" osobiście ! Takie działanie jest często szkodliwe dla psa... Chociaż bywa, że na Dogo się zdarza... Asior - napisałaś, że: cyt.[I] "Ale bierzcie pod uwagę to, ze Nadzieja nie mieszka sama i to decyzja jej męza była, ze postawił taki warunek." [/I]No i chyba trafiłaś w sedno tej sprawy... Sądząc z "rozrzutu" typów psich... Nadziejo - ja nie mam nic przeciwko adoptowaniu przez Was psiaka. Przeciwnie. Tylko brakuje mi tu najważniejszego - konkretnej, jednoznacznej decyzji (wspólnej Twojej i Męża) jaki właściwie ma być ten psiak... Nie wiem, które z Was jest tak niezdecydowane - Ty, czy Mąż ??? Zastanówcie się naprawdę porządnie i wtedy dopiero szukaj psiaka dla Rodziny. Sądzę, że jeśli tak podejdziesz do sprawy - Dogomaniacy pomogą bardzo chętnie. Jeśli mimo wszystko nadal jesteś chętna do adopcji psa z Dogo - myślę, że warto zaprosić do siebie NaamahsChild i pierwszą część procedury adopcyjnej mieć "z głowy". Przy okazji, może Ona pomoże Wam ocenić, czy żywiołowy Maciej "zgra" się z psiakiem... A to najistotniejsze. Pamiętaj też, że nikt nie da 100% gwarancji bezpieczeństwa dziecku nawet przy najłagodniejszym psie. Zapewnienie tego, to zawsze zadanie Rodziców. -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
przyjaciel_koni replied to paros's topic in Już w nowym domu
Żuraw - błąd... Na "przygarnę psa" jest propozycja domu "dla psiaka 1-3 lata..." Tam już napisałam, że nie komentuję chwilowo. Ale chyba tylko chwilowo, bo mnie powoli bierze... [B]Florida_blue [/B]- bardzo dziękuję za Twoją nieocenioną dla Werci pomoc !!! Mam nadzieję, że wszystko dobrze się dla suni potoczy. [B]Parosku[/B] - mamy znowu zmianę tyt... [B]Poszukujemy transportu do Kłobucka !!! (ewentualnie do Częstochowy) Może być też z Łodzi do Kłobucka (lub Częstochowy). Sprawa pilna. Proszę o pomoc - Wera ma jeszcze tylko tydzień... [/B]