Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. To, czego najbardziej potrzebuje w tej chwili Diana, to dobry dom !!!! Każda pomoc w tym względzie jest jej potrzebna !!!!!
  2. Metacam w zastrzyku faktycznie jest mniej szkodliwy, szybciej działa. Ale i tu są różne podejścia wetów. Jedni twierdzą, że warto go podawać, inni, że bardziej szkodzi niż pomaga. Opinia, którą ostatnio usłyszałam: "rozsądne jest stosowanie go u psów młodych, gdzie zmiany nie są jeszcze ogromne". Dorotko - trzymajcie się - na ile to jest możliwe. Może to leczenie nerek i reszty odniesie jakiś skutek i odjęcie chociaż części bólu przywróci Filipowi chęć do życia. Tak bardzo Wam tego życzę.
  3. Bardzo dziękujemy Beatko za Allegro dla psiaków !!!!!! Ja już jestem mocno podłamana moją bezsilnością i brakiem możliwości jakiejkolwiek pomocy dla Idy. Nie wiem, jakich argumentów trzeba, by poruszyć Ludzi. [B]Ida naprawdę nie nadaje się do skupiska psów !!!!![/B] Strasznie mnie martwi ta psina. [B]Prosimy - pomóżcie szukać dla suni domu !!!!![/B] Może ktoś zechce wspomóc finansowo Fundację Maja, by psiaki mogły być zabrane w rozsądne warunki !!!!!!!!! To trudna sytuacja - brak funduszy uniemożliwia jakiekolwiek działanie. Poszukiwania bezpłatnych DT wciąż bez efektu.
  4. [B]Prosimy - pomóżcie szukać Łatkowi miejsca !!!!!! To taki spokojny psiak !!! Może tylko kilka dni być w tej norze !!!!! [/B] Tam w kotłowni jest ciemno, głośno i brak życzliwych ludzi. Bardzo martwimy się o jego psychikę - nie mamy pojęcia jak jest traktowany (czy jest wyprowadzany ile trzeba, czy dostaje w porę jeść - Pani z Fundacji nie może tam być cały czas by dopilnować wszystkiego). [B]To bardzo pilna sprawa !!!!!![/B] Zwracamy się również o pomoc finansową dla Fundacji Maja - może uda się opłacić jakiś przyzwoitszy DT dla biednego psiaka.
  5. Wilczątko dzisiaj nieco gorzej z chodzeniem. Może to wina wcześniejszej okropnej pogody (dobrze tak sobie tłumaczyć problemy). Dostaje codziennie witaminy w zastrzyku, Nivalin już w tej chwili skończył. Będzie miał teraz kolejną serię zastrzyków z trzech różnych leków homeopatycznych stosowanych przy spondylozie. Może uchroni się (przynajmniej na jakiś czas) przed kolejnym sterydem. To dla jego innych organów będzie odpoczynek. Martwimy się o wątrobę, nerki i oczywiście serce (z tym badaniem musimy jeszcze nieco poczekać). Ładnie chłopak poszedł z Olą na spacer i równie ładnie zjadł ryżyk na mięsku z indyka (z dodatkiem siemienia i lakcidu). W międzyczasie pokazał się znajomym z innych boksów - chyba na zasadzie - zobaczcie ja tu sobie chodzę, a wy siedzicie - był bardzo z siebie zadowolony. Potem jak odchodziłyśmy jednak trochę smętnie patrzył w naszym kierunku. Przykro mi zawsze zostawiać go samego. Bardzo bym chciała, by znalazł się Człowiek dla Wilczka. Niestety już mamy pewność, że leczenie będzie długie, drogie i nie wiadomo z jakim efektem końcowym (to wieści po dzisiejszej rozmowie z lekarzem). Koszty wciąż nas zaskakują (dzisiaj również). O tym wszystkim napisze Ola po powrocie ze szkoły, czyli zapewne w poniedziałek. Jeśli ktokolwiek będzie mógł pomóc dodatkową wpłatą Wilczkowi - będziemy bardzo wdzięczni. [B]Bardzo potrzebny dobry i odpowiedzialny dom dla Wilka !!!![/B]
  6. Niestety Ola jest kompletnie spłukana !!!!! Jeśli nie pomożemy, nie wiem co będzie z psiakami. Martwię się bardzo zaistniałą sytuacją, a nie jestem w stanie pomóc bardziej niż do tej pory. To wszystko zbyt mało (niestety). Bardzo będziemy wdzięczne za każdą wpłatę dla psiaków Oli !!!! Naprawdę są w potrzebie !!!!! I super pilnie szukają domów !!!!!
  7. Wiem z doświadczenia z Wilkiem, że niesterydowe leki np. Metacam podawane starszemu psiakowi niestety mogą powodować uszkodzenia żołądka (biegunka, krwawienia). Nie wiem, co dostał Filip - oby nie to paskudztwo. Dorotko - już wcześniej napisałam w tym wątku, że jestem w 100% pewna, że decyzja jaką podejmiesz będzie właściwa. Jestem przeciwna męczeniu zwierząt, jeśli nie będzie nadziei - nie pozwól by Filip cierpiał. Bardzo mi przykro, nie sądziłam, że tak się wszystko potoczy. Jednocześnie wciąż myślę o nadziei, ale już bez głębokiego przekonania. Jedyne co możemy jeszcze zrobić, to wspierać Cię w każdej Twojej decyzji - jak by nie była.
  8. [B]Łatek dzisiaj musiał już opuścić Klinikę.[/B] Niestety udało się tylko na kilka dni (może nawet krócej) załatwić mu miejsce w kotłowni pewnej firmy. To nie jest dobry pomysł, zwłaszcza, że tamtejsza "Ochrona" nie lubi zwierząt. Siedzi biedak sam w ciemności. Nie było jednak wyjścia - zyskaliśmy chwilę, by bardzo pilnie poszukiwać innej możliwości. [B]Fundacja nie ma pieniędzy, nie można znaleźć darmowego DT (szczerze mówiąc, odpłatnego w tej chwili również nie ma), sytuacja jest bardzo trudna !!! [/B]To piękny pies - bardzo prosimy o Waszą pomoc !!!!! Również o finansowe wsparcie Fundacji Maja. Nie dopuśćmy, by za kilka dni Łatuś znalazł się w schronisku !!!
  9. Wiadomości z dzisiaj: Ida jeszcze jest w Klinice. Nie wiemy jak długo może tam zostać. Powoli goi się po pogryzieniu. Widać na zdjęciach jak bardzo ucierpiała. Ale będzie dobrze. Musi być. Miejsce dla Idy jest bardzo pilnie potrzebne !!!! Sunia nie nadaje się do schroniska !!!! Jest zbyt delikatna. Fundacja nie jest w stanie bez naszej pomocy uratować tej psinki !!!! [B]Bardzo proszę o pomoc dla suni !!!!!! [/B]
  10. [quote name='qroqiet']Oczywiście, że przyjadę do Wedelka. Będą ciasteczka i piłeczka.[/quote] Pozwolę sobie na małą poprawkę - lepiej parówka !!!!! Wedelek - tak jak to Beatka napisała bardzo lubi parówki !!!! Zwłaszcza drobiowe (najlepiej dobrej firmy) !!!! Wiem coś o tym, bo właśnie na parówki wraca ze spaceru (bo tak specjalnie się nie spieszy) - to nie żart - troszkę sobie z nim "pospacerowałam" w kolejne niedziele. Co do piłeczki - nie mam zdania. Mam nadzieję, że Twoje podejście do tej adopcji sprawdzi się. Wedelek wymaga szczególnego traktowania, ale to psiak jak wszystkie inne !!! Kwestie poruszone w postach xxxx52 i Agnieszka(Visenna) są istotne. Może nieco ostra forma, ale zadawanie pytań jest w przypadku Wedelka bardzo uzasadnione. Posiadanie jakiegokolwiek zwierzaka sprawia, że nasze życie ulega zmianie. Każde ze zwierząt wymaga opieki, czasem poświęcenia własnych przyzwyczajeń. Mnie np. interesują warunki w jakich ewentualnie spędzi resztę życia Wedelek, jeśli adopcja dojdzie do skutku. Ile czasu i kto w rodzinie będzie mógł mu poświęcać. Jak ze spacerami. I takie pytanie z mojej strony - czy myśl o spacerze z psiakiem na wózku - co nie jest jeszcze normą w obecnych realiach (ludzie się interesują, czasem niemile komentują-choć bywa i odwrotnie) nie wywołuje u Ciebie negatywnych odczuć ? To nie są złe pytania. Jeśli sama sobie również na nie odpowiesz, to zapewne będzie Ci łatwiej podjąć właściwą decyzję. Ja bardzo lubię Wedelka, zależy mi by znalazł ten "właściwy i własny do końca dni" dom. Wielokrotnie zastanawiałam się, czego tak najbardziej obawiają się ludzie w przypadku psiaka na wózku i z problemami (nie trzymanie moczu itd). Szczerze napiszę - nie wiem. Starałam się podejść do tego ze wszystkich możliwych stron. Ale zawsze znajdowałam teoretyczne wyjście z każdego problemu, jaki w przypadku Wedelka może wystąpić. Tyle, że to były wyjścia "teoretyczne". Praktyka bywa czasem dużo trudniejsza. Przepraszam, że się tak rozpisałam. Martwię się o Wedelka - to jedyny powód tego elaboratu.
  11. I ja liczę na nieco lepszą pogodę. Jak dla mnie ta ostatnio to coś okropnego. BasiaD - i ja bardzo dziękuję za wpłatę dla Wilczka - masz rację - kciuki się przydadzą przy wszystkich psiakach Oli !!!!!!!!!! Ma ich teraz cztery !!!! Wczoraj tak się zastanawiałam, co to bedzie - czas leci, psiaki jakoś (wszystkie) nie chcą się "wyadoptować". Chyba mamy kryzys. A czas ucieka....... Martwię się bardzo, bo nie wiemy jeszcze co będzie dalej w przypadku Wilczka. Tyle jeszcze badań przed nim.
  12. Fakt - chyba wszyscy liczyli na efekt po zamieszczeniu w Simby w "Moim Psie". Okazuje się, że to nie takie proste. [B]Simbunia wciąż potrzebuje wsparcia finansowego na utrzymanie !!!!!! I oczywiście pomocy w szukaniu domu !!!![/B]
  13. Niewielki i sympatyczny psiak prosi o domek !!!! I wcale nie jest takim agresorem - to było jakieś nieporozumienie. Ani Ola ani ja nie bardzo to wszystko rozumiemy. Psiaczek jest normalny, jak to jamnikowaty i nieduży psiul !!! [B]Prosimy o pomoc w szukaniu domu i bardzo będziemy wdzięczni w imieniu Kuby i Oli za pomoc w utrzymaniu małego !!!! On tam jest samotny i tęskni za ludźmi !!!! [/B]
  14. Dianka wciąż jeszcze czeka na opiekuna w Psim Losie !!!!!! Bardzo prosimy o pomoc dla suni !!!!! 27.01. miała kolejną operację łapy - tylko i wyłącznie dzięki Panu Januszowi Orzechowskiemu dalsze leczenie jej doszło do skutku. To duże koszty. Niestety nie udało się nam na Dogo uzbierać na ten zabieg. Bardzo byśmy chcieli by chociaż mogła dochodzić do siebie we własnym domu !!! To śliczna suczka !!! Pomóżcie w szukaniu domu !!!!!
  15. Rozumiem problem, ale ten guz jest naprawdę ogromny. Może być tak, że za jakiś czas nic się nie da zrobić. Diabli wiedzą co to jest. Gdyby już teraz zacząć szukać tymczasu lub jakiegoś hoteliku ??? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że trzeba by prosić Dogo o pomoc finansową. Inaczej jednak nie da rady jej pomóc, biorąc pod uwagę tamte rejony i możliwości wetów. Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły ??? Szkoda suni - to musi zapewne boleć i oczywiście strasznie jej przeszkadza.
  16. Aga - jakie są szanse, by ją jakiś rozsądny wet zobaczył ???
  17. KWL - gratuluję Ci kolejnego syna !!!!! Lucek - sprawuj się dobrze !!!! A tak poważnie, to cieszy mnie, że psiak zostanie z Tobą. Masz właściwe podejście do spraw zwierząt. Oby było więcej takich Ludzi !!! Lucek to strasznie milusi psiaczek - wciąż pamiętam, jak mi ręce wylizywał.... ......po parówce.... I oczywiście życzę Ci KWL by jednak Twój psiak się odnalazł - podobno od przybytku głowa nie boli !!!!
  18. Śliczna i spokojna sunieczka !!!!! Jeśli trafi do schroniska nie poradzi sobie !!!!! Pilnie potrzebna pomoc !!!!
  19. Psiaki z Zielonki pilnie potrzebują naszej pomocy !!!! Nie zasługują na schronisko !!!! (tak jak i inne) Każda pomoc ma tu znaczenie !!!!!
  20. Taka malaria za oknem, bardzo martwię się o Wilka. To nie jest pogoda dla psiaka chorego tak jak on. Dostał dzisiaj kolejny raz antybiotyk i resztę leków. Mam nadzieję, że jest mu ciepło na kołderkach od Oli.
  21. Ja również dziękuję za zdjęcia !!! Nurkujące psy są świetne !!!! Już dawno się tak nie wzruszyłam !!! Antol to piękny psiak !!! (Oczywiście Tola i Odi również). Oby wszystkie zwierzaki, którym szukamy domów miały takie szczęście jak Antoś !!!!! Szkoda Pani Kasiu, że jest Pani jedna !!!! (może klonowanie dla dobra psiaków z Dogo ???)
  22. Jak wyglądam ?????? Jestem zwyczajnie przepiękny !!!!!! Świeci mi się sierść (pewnie po kąpieli z nadmiaru cekolu i farby) !!!! I jestem przytyty !!!! Pani Kasiu - bardzo dziękuję za wiadomości i zdjęcia. To dla mnie ogromna radość czytać o Antosiu same miłe rzeczy. Dobrze, że Pani Syn opiekuje się psiakami, to ważne by dorastał w poczuciu, że zwierzakowi należy się nasze zainteresowanie. Miał Antolek wiele szczęścia, że trafił do Waszego domu ! Liczymy oczywiście na przyszłe relacje z życia Antola.
  23. Napiszę krótko, bo mam mało czasu. Wilk to ten psiak z mojego bannerka. Jest stary (jak stary, tego tak naprawdę nikt nie wie). Okropnie jest "zniszczony" - to opinia kilku wetów. Ma spondylozę i inne schorzenia. Niestety leczenie takiego typu jak Filipa, Rexa czy Saby nie wchodzi w grę. Nie wiemy ile ma czasu. Staramy się, by nie cierpiał, robimy badania. Zaczyna nas to przerastać zarówno psychicznie jak i finansowo. Chwilowo jest lekka poprawa, ale niestety środki zastosowane nie są obojętne (Dorothy zapewne wie w czym rzecz). Reszta w wątku Wilka. A teraz będę zmuszona kończyć, bo muszę tel. do Czarodziejki. Przeraża mnie sytuacja między Rexem i Misiem. Szczerze mówiąc nie bardzo mam pomysł, co robić. Niestety Czarodziejka nie odebrała. Mam nadzieję, że nie z powodu zwierzaków. Spróbuję jutro.
  24. [B]I ja dziękuję Kasi (Kaas1) za wpłatę dla Diany !!!!![/B] Kasia jest bardzo dobrą i wrażliwą Osobą. Nie pierwszy raz pomaga psiakom. Wciąż się martwię, co z Dianką będzie. Bardzo proszę Wszystkich o pomoc dla tej suni !!!!
  25. Wilczek dzisiaj był w dobrym nastroju. Podane leki zapewne likwidują (w jakim stopniu nie wiemy) ból. Lepiej się poruszał i nawet podbiegł za Olą. Zjadł pięknie ryż z kurczakiem (Ola przywiozła) - lekarz również chciał spróbować, ale nie dałyśmy. Ola zrobiła foty - pewnie wstawi w poniedziałek. Po jedzeniu Wilczuś poszedł na posłanko - pewnie się zmęczył, bo trochę pospacerował z nami i jeszcze był chwilę luzem na wybiegu. Dużo siusia. Musi częściej wychodzić. Teraz wybieramy się w środę. Krew mozna pobrać dopiero w poniedziałek (by nie było przekłamania w wyniku - podane leki zmieniają obraz). W niedzielę jeszcze antybiotyk. Potem zobaczymy co będzie. Trudno przewidzieć. Wilczek dziękuje za Waszą pomoc !!!!
×
×
  • Create New...