Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Marysiu,dziewczyny chciały zabrać te małe misie,ale ich nie wydano,bo kwarantanna...o co chodzi?Są juz do wzięcia?
  2. Najlepiej co 12 godzin,niektorzy karmia raz dziennie,ale większym psom bezpiecnziej jest dawac jesc 2 razy,wtedy nie maja przeładowanych żołądków. (może być np.7 rano i 19 ta)
  3. (Nie zamierzam się z Tobą "kłócić"). Podstawową sprawą w wychowaniu psa,oraz zachowaniu jego zdrowia jest jedzenie.A podstawową zasadą żywienia psa domowego (podwórkowego,zresztą też) - sa stałe pory posiłków.Pies ma inny układ trawienny niz człowiek,inaczej trawi etc.W naturze - wszystkie psowate jedzą,kiedy są głodne,potem oddają się innym zajęciom. Poczytaj w necie o zasadach żywienia psów. Tu fragment całego artykułu z linku. " ciągły dostęp do pokarmu – pies nie powinien mieć non stop dostępu do pełnej miski; posiłki powinny być podawane w stałych porach, a niezjedzony pokarm należy zabrać po upływie 15 minut od podania (taki system ma wiele zalet, min. zapobiega wykształceniu u psa nawyku wybrzydzania, psuciu się jedzenia oraz wyraźnie stawia człowieka w pozycji członka stada, który wydziela zasoby)" link do art. o prawidłowym zywieniu: http://codlapsa.pl/czym-karmic-psa/
  4. A,dzięki.No cóz,każde psie życie jest cenne,każdy jest ważny.Może misie też się wydostaną z Radys...oby.
  5. Juz się nie mogę połapać...a te dwa 'bernardynskie' misie?To one mają kwarantanne?Będą też zabrane?Kiedy?
  6. Dostałeś juz odpowiedz na pytanie 'co robić'.Iść z psem do weterynarza,to wasz obowiązek jako opiekunów psa. A kwestia drzwi do łazienki...tam go zamykacie,zeby ograniczyc mu przestrzeń? No i co z tą miską?Nie odpowiedziałeś. (?) Btw...nie musisz tak powiększać czcionki...w tej rozmowie,to nie my nie jestesmy w stanie doczytać informacji.
  7. Zbadać psa u weterynarza,m.inn oznaczyć poziomy hormonów tarczycy.Takie zachowania mogą mieć (i najpewniej mają) źródło nie tylko w psychice psa.7 letni pies,który nagle tak bardzo sie zmienia - to powinien byc sygnał,żeby szukać przyczyny I pomocy,nic nie dzieje sie bez powodu. Poza tym - na początek,jesli to możliwe, można ograniczyć przestrzeń,kiedy zostaje sam. Problem trwa kilka,lub więcej m-cy...I teraz piszesz,że "nie może być tak"...A jak ma być?Samo ma sie naprawić to,co się 'popsuło'? Obawiam się,pies ma większy problem niż Ty i przeżywa większą traumę niż Ty. Idz z nim do weta. p.s - jedzenie zostaje w misce poza porami posiłków??Miska po zjedzeniu posiłku ma być pusta.
  8. Trzymam kciuki,mocno. Tymbardziej,że przypominają wyglądem moją panienke z okresu wczesnej młodości.Panienka jest bernardynką - więc sądzę,że maleństwa ...sporo podrosną!
  9. Wskazania producenta są uogólnione,na Twoim miejscu zaczęłabym karmic ponadrocznego psa dwa razy dziennie,możesz nieco zwiększyć porcję,zobacz jak to zadziała.Nie zmieniałabym karmy na razie.
  10. bou

    choroba nerek

    .
  11. Podziwiam Was...jesteście wspaniałe. A mały plaskacz jest piękny,ma tak rozbrajająca mordkę... Oby był szczęśliwym,kochanym piesem.Wierzę,że tak będzie.
  12. bou

    choroba nerek

    podbijam....przeczytaj,pomyśl...
  13. ej,a moze przejdz sie z nim do weta,to co opisujesz,to nie są objawy zgagi.
  14. bou

    choroba nerek

    Darecki!!!!Ty cierpisz...Ale,proszę Cię - wyłącz emocje,włącz rozum - dla Waszego wspólnego dobra...to pies cierpi,boli go WSZYSTKO,nie może jeść,nie może pić,zabija go mocznik,umiera z głodu I z powodu niewydolności najważniejszych narządów. Kochasz go? Możesz mu pomóc. NIE POZWÓL mu cierpieć! Tak okażesz mu najwspanialsze oblicze miłości,przerwiesz cierpienie,on juz nie chce żyć,nie chce dalej cierpieć. PNN jest podstępną chorobą,zabija po cichu,nieubłaganie I powoduje męczarnie... Skróć jego cierpienie,należy mu się to od Ciebie po latach wspólnego życia, On Cie nigdy nie zawiódł,Ty teraz nie zawiedz jego.
  15. Trzymajcie się,dzielny piecho,pilnuj go I możesz byc z siebie dumny,jesteś b.odpowiedzialnym opiekunem.Odezwij się w tygodniu,ok?
  16. Być może ma zapalenie dróg moczowych,dawaj ten antybol do końca,nie przerwij kuracji,najmniej 7 dni,nawet jak juz bedziesz widział,że jest super. Bajzon,podawaj mu jeszcze vit.C,200 mg - nawet 3 razy dziennie. Poza tym,cieszę się,że jest lepiej! daj znać jak dzisiaj. p.s to nadal jest diagnostyka "na oko",na ślepo...potrzebne byłyby choćby podstawowe badanie krwi I moczu..No ale I tak jestes baaaardzo dzielny,podziwiam Cię I życzę Ci zdrowego przyjaciela.
  17. Operacja była zapewne przeprowadzana w zniecz.ogólnym,z intubacją etc.Poprawki natomiast, w znieczuleniu dożylnym,lub z podaniem środka znieczulającego doustnie. Do zdjęcia szwów - domyslam się - wet poda środki znieczulające albo dożylnie,albo doustnie. Ten rodzaj znieczulenia nie narobi szkód w organizmie zwierza,a jakakolwiek ingerencja w takim unerwionym I newralgicznym miejscu jest niemożliwa. Termin "znieczulenie ogólne" dotyczy całkowitego "wyłączenia" psa I zaintubowania go.Popularna nazwa,to narkoza. Swoją drogą,ciekawa jestem jaka była przyczyna przeprowadzenia takiego zabiegu,kamień nerkowy?A drugie pytanie - czemu szwy się 'rozchodziły',piesek nie miał zalozonego kołnierza?
  18. Bajzon - podawaj mu te leki!!Jest poprawa,a przeciez nie może wszystko się naprawić "na już". A wet robił jakieś badania krwi? I nie prognozuj,że odejdzie,to młody pies,powinien zwalczyć chorobę.Gdyby sie zatruł,to raczej nie trwałby to tak długo. Daj znać w sobotę,bardzo Cie proszę.
  19. Spróbuj odpowiedzieć na pytanie,co pies ma z życia...co mu sprawia radość...jest coś takiego?Pies cierpi psychiczne (I zapewne fizyczne) męczarnie,bo sam nic nie może zrobić...a przede wszystkim nie moze sie poskarzyć...Niby to wszystko wiesz,a jeszcze się zastanawiasz I stawiasz swoje dobro na pierwszym miejscu.(" I przede wszystkim jak samemu to przetrwać? ")To jest w tym momencie,a przynajmniej powinna byc - sprawa drugorzędna...na pierwszym miejscu jest pies.Więc okaż się prawdziwym przyjacielem,kochającym opiekunem I skróć cierpienie tego stworzenia,które Tobie ufa najbardziej,nie zawiedz go,spraw,żeby nie cierpiał.Zdecydowana większość forumowiczów musiała się zmierzyć z taka decyzją,to oznaka prawdziwej miłości do psa.W przeciwnym razie,to tylko ochrona I podbudowywanie własnego ego...mozna to tez nazwać egoizmem. Drugi pies...zwierzęta inaczej pojmują śmierć.Pies jakis czas będzie tęsknił,ale fakt odejścia kolegi nie sprawi,że straci poczucie bezpieczeństwa. Roxi...nie po raz pierwszy przywołam tu powiedzenie,że skrócić cierpienie zwierzęcia lepiej jest o godzinę za wcześnie,niż o minute za późno...Rozważ to I - trzymaj się,bądz silna.
  20. Ze jaki jest??? "niedobry...acha.A dwuletnie dziecko - rozbiegane I ryczące z byle powodu tez jest "niedobre"? Wziąłes psa ostrej rasy,potrzebującego dobrego,świadomego opiekuna,a Ty chyba fiołkowego pojęcia nie masz o wychowaniu szczeniaka.Masz w domu psie dziecko...Tylko od Ciebie zależy co z niego wyrośnie.Skontaktuj sie ze szkoleniowcem,zapiszcie sie do psiego przedszkola,inaczej nie dasz rady wychować staffika.
  21. Małgośka - poproś o zrobienie biopsji,żeby wykluczyć ziarniniaka jałowego.
  22. No,to już dużo...aczkolwiek choroba wredna.Też jednak mam nadzieję,że chłopak wyzdrowieje.Odzywaj się!Daj znać po rezonansie,.proszę.
  23. No właśnie...jeśli tak jest rzeczywiście,to niespecjalnie masz sie czym przejmować.Psiątko sie nie przejmuje:),więc Ty tymbardziej tego nie rób.Niech sie jeszcze wet upewni co do diagnozy - I dobrego życia Wam,psina spragniony miłości,niech ma dobry,kochający dom.Te drżenia b yc może sie nieco uspokoją,jak pies nabierze poczucia bezpieczeństwa I stabilności,jak sie na dobre zadomowi I pozna wszystkie zapachy I obyczaje.Jeszcze przecież nie ma nawet 4 tygodni jak jesteście razem. p.s - badanie hormonów tarczycy było zrobione?
×
×
  • Create New...