Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Ale ta siódemka zostaje w tych luksusach?? A wiadomo jak nasz Grześ???Olena cos napisala?
  2. Koszmar jakiś...makabra.Biedne psy,koty...to następna dewiantka,co sie jej zdaje,że sie "opiekuje"...Brak słów... A z fb wiadomości spadają,bo RODO (tak myślę).Tyle danych na raz...to gorsze niż zwierzęca tragedia :] W jakim świecie my żyjemy...
  3. idz do weta...piszesz,ze schudla,szczeniak powinien mieć apetyt jak koń.Jeśli cos się niedobrego dzieje,to do poniedzialku jest sporo czasu...
  4. Jutro sobota,na pewno trafisz do jakiegos weta.Pamiętaj,że piesek MUSI pić.A dwa dni prawie bez jedzenia,to dla takiego szczeniora niebezpieczne,zorientuj się gdzie do tego weta jutro...I napisz co I jak.
  5. Nie napisałam tego po to,żeby Cie krytykować..zresztą - niewazne,nie przejmuj się,rzeczywiście nie można "popadać w paranoję" :).Btw - nikt nie sugerował,że pies moze umrzec z powodu kastracji,jesteś b.drażliwa,szkoda,ale zozumiec mozna. EOT.
  6. "na początku mu aż tyle pozwalałam pić, ale teraz daję mu z 200-300 ml (i zastanawiam się, czy w ogóle nie przestać mu bać wody na dwór)". Nie ograniczasz? Pies ma pić tyle,ile potrzebuje I kiedy potrzebuje. :) O "zaletach" wczesnej kastracji szkoda dyskutować...skoro ":wet się raczej zna". :)Na ogół weci schroniskowi I wiejscy od bydła I trzody,to...specjaliści.Tyle,że głownie od bydła i trzody własnie. Warto sie dowiedzieć,dlaczego pies ma problem z trzymaniem moczu,moze nie ma zadnego problemu,bo to jeszcze szczeniak,warto to jednak sprawdzić ,żeby 'Ci' nie chorował,prawda? To cytat z linku zamieszczonego ponizej: "Kastracja w młodym wieku wpływa na rozwój szkieletu, co może mieć szczególnie złe skutki dla psów ras dużych i olbrzymich. Niedobór hormonów płciowych przed zakończeniem okresu wzrostu sprawia, że kości kończyn zarówno samców, jak i suk rosną dłuższe. Aby kastracja nie miała wpływu na rozwój kości, psy ras małych i średnich powinny być kastrowane po ukończeniu roku, a ras dużych i olbrzymich dopiero, gdy mają dwa lub nawet dwa i pół roku. https://www.psy.pl/kastracja-psa/ I to ode mnie tyle,Doti :)
  7. Na pytania,czy to stan chorobowy musi odpowiedzieć weterynarz,natomiast ja moge teraz Ci powiedzieć,że ograniczenie psu podazy płynów (szczególnie w taka pogodę jak teraz ) - jest pomsłem budzącym zgrozę!Racjonowanie wody psu??? Zeby zdiagnozowac problem z oddawaniem moczu nie wystarczy badanie krwi,potrzebne jest badanie MOCZU. Jeszcze jedno pytanie - z jakiego powodu tak młodziutki szczeniak jest wykastrowany?
  8. Tak,wiadomo,że wady genetyczne mają rózne podłoże.Poker - najbardziej ciekawi mnie opinia radiologa,to wiążące w podjęciu decyzji.Na razie wiemy,ze pies ma - I bedzie miał - kłopoty z oddychaniem, I to niemałe...No to czekamy na opinię speca.
  9. ...:( Każdy chciałby to wiedzieć,dla Twojego Przyjaciela na pewno niebem jest brak bólu... Jak będziesz gotowy,dasz dom I milośc kolejnemu pieskowi...nie wydaje mi się,żeby pies tej samej rasy był dobrym pomysłem,nie odnajdziesz Fenusia w drugim piesku,jedynie wygląd zewnbętrzny będzie prawie taki sam,ale to będzie zupełnie inny pies,a Ty mozesz być rozczarowany,że nie jest taki jak F.
  10. Kalinowska - kto Ci płaci za umieszczanie reklam? Bo przecież nie dogo.Bana możesz za to dostać,poza tym - wywlekasz stare posty I sie pchasz z tymi reklamami...okropność.
  11. Juz ćię pytałam o to,bo to ważne...na jakie pasozyty?Skórne,czy wewnętrzne? A ten drugi wet,co powiedział?Co zalecił? W jakim rejonie Polski mieszkasz,moze w poblizu jest dobry dermatolog - napisz.
  12. Opis dobrze nie rokuje,co więcej - jest dramatyczny...Gdyby to był mój pies - bez chwili wahania zdecydowałabym sie na zabieg korekcji I rekonstrukcji.Uda sie lub nie...ale bez tego - Gucio ma znikome szanse na życie w średnim nawet komforcie.
  13. To nie jest ani 'zakrywanie problemu,ani leczenie' z tej prostej przyczyny,że pies nie jest zdiagnozowany. Wszelkie "prawdopodobnie" przemawia za ignorancją weta.Na pewno nie jest to normalny stan u psa - takie 'ulewanie'.Należałoby zrobic podstawowe badania krwi,a przede wszystkim USG przewodu pokarmowego (wpust,odzwiernik etc.) i jamy brzusznej. To,że kiedyś pies był odwodniony nie ma najmniejszego znaczenia a poza tym,może,dlatego,że zwraca płyny dochodzi czasem do odwodnienia.Szczególnie w upały jest to stan niebezpieczny. Pozostaje Ci chyba zmienić weta...
  14. Zrób sobie test na poziom empatii.Z pewnością go nie zdasz.Wstydź się...
  15. No to obfotografuj I nagraj - jak wspomniałam I zgłoś sprawę oficjalnie,tak jak wspomniałam.Bez reakcji z Twojej strony nic sie samo nie zmieni...3 lata..a skąd masz tyle cierpliwości?Nie masz sie czego obawiać,jak będziesz miał dowody,to w najgorszym razie pogada z nim dzielnicowy,a w najlepszym sprawa zostanie skierowana do sądu.Nie musisz być ofiarą sąsiada,choćby był królem Monako.
  16. Zrób zdjęcia komórką,nagraj film,włącz dyktafon,a potem idz na policję z oficjalną skargą na zachowanie sąsiada.(groźby karalne,pomówienia,niszczenie mienia itp.)Możesz założyć sprawę cywilną,poszukaj tez wiarygodnych świadków tych incydentów. Skąd wiesz co,jakie tabletki sąsiad wrzuca do basenów ogrodowych (ile masz tych basenów???).
  17. Drongal...nigdy nie zrozumiem jaki cel mają niektórzy lekarze w snuciu takich opowieści....potęgowanie żalu I bólu?Sama nigdy głupio nie 'pocieszam',ale też nie dołuję... Romek nie był młodzikiem,nowotwór łapki leczony mógłby być jedynie amputacją...takie rozrosty komórek "sieją" na cały organism,u Romcia tak było...Postaraj się przyjąc do wiadomości,że Romek był ofiarą najbardziej bezwzględnego mordercy na świecie - nowotworu,że nasza wiedza jedynie w minimalnym procencie pozwala na zwycięstwo. Wiem,że gniew I bezsilność rozrywa Ci duszę...ale jest tu jeden jasniejszy promyczek...Romek nie nacierpiał się miesiącami,nie umierał w mękach.Jego choroba trwała stosunkowo krótko. Pamietaj dobre chwile,szacunek dla Ciebie za całą postawę... "I was holding him to the very end in my arms"... I am crying...and I am wholeheartedly with you............... Ukochaj drugiego piesa,on Cie bardzo teraz potrzebuje...
  18. Bardzo Co wspólczuje...Ból stępieje,a pamięci I sercu Romek pozostanie...Siły Ci życzę... I jeszcze jedno = z taka diagnozą psina rzeczywiście nie miał szans.Rak zabiłby go niezależnie od podjętych dzałań medycznych.
  19. Też czekam na wieśći...chyba wiesz,że to powazna choroba I ze powrót do zdrowia trwa długo.Ale jest mozliwy,a to najwazniejsze. Jedna rzecz mnie zastanawia...zeby zdiagnozować zapalenie rdzenia - potrzebne jest badanie płynu mózgowo-rdzeniowego,MR nie zawsze odpowie na pytanie czy to jest wlasnie ZRK,(zastrzegam sie jednak,że tak wygląda diagnostyka u ludzi,niekoniecznie jest tak samo u psów.)
  20. Poczytaj,zdobąź troche wiedzy nt.tej choroby,poza tym - rozmawiaj z wetem,dopytuj.
  21. Jakby to powiedzieć...million rzeczy?Wet pobierał zeskrobinę z tego miejsca?Na jakie pasozyty dał lek? (zdjęcie się nie otwiera,ale to bez znaczenia,bo internetowo-zdjęciowe diagnozy,to wróżenie z fusów). Jedno jest pewne - sunia na pewno cierpi,na pewno ja to boli.Nie czekaj tydzień,przejdz sie może do drugiego weta?
  22. Była malizna wczoraj u weta?Wygląda na mocno chorą... :(
×
×
  • Create New...