Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. co sprawia,ze oczekujesz poprawy???
  2. No to pojechałaś po bandzie...Większości z tego wątku - mogłabys po fajki latać:))) Skup się na psie I na radach gdzie I jak zadzwonić,a nie wykłocaj się jak małolata. Co do tej pory zrobiłas w sprawie psa?2 tygodnie temu się pojawił,za dwa dni wyjeżdzasz i - co? Co zdziałałąś do tej pory?
  3. Też mi to przyszło do głowy.Pozostaje mieć nadzieję,że to trolling,ale niewielka ta nadzieja...
  4. Możesz wykonac te kilka telefonów,mozesz równiez poprosić sąsiadów o dokarmianie psa I podawanie mu miski z wodą.Karma z marketu kosztuje grosze,a dla psiaka będzie to jak najlepszy skarb.Tyle możesz.Tylko musisz chcieć.
  5. Tak,zrobiłabym co w mojej mocy,żeby męża przekonać,zeby mu wyjaśnić,że to dla dobra dzieci itp.I nie chodzi mi o to,żeby wziąć na stałe tego biedaka...chodzi o to,żeby potraktować go jak stworzenie ppotrzebujące pomocy - znaleźć dla niego opiekę -TOZ,człowiek,schronisko.Na pewno nie zgodziłabym sie na "zakaz" wystawiania picia I jedzenie.To nieludzkie. A pieniądze wyłożone przez tego pana nie mają tu NIC do rzeczy. I jeszcze taki szczegół - przecież ten piesek mógłby być najwierniejszym przyjacielem I najlepszym strózem posesji... eeeech...nie chcę Cię obrażać,Stokrotko,ale nie mogę przejść obojętnie wobec takiej postawy..........Zaopiekuj sie tym biedakiem!
  6. Zostałas potraktowana tak,jak na to zapracowałaś...liczyłaś na co? "wygoń go,najlep[ej za pomocą..." "nie zauważaj go,sam pójdzie,albo padnie" " po tych wszystkich tekstach typu "daj sobie spokój", "to nie pierwszy i nie ostatni" a także " to tylko pies" wreszcie usłyszałam a właściwie przeczytałam coś pozytywnego i merytorycznego;) " Rzeczywiście???A gdzie takie teksty słyszałaś/czytałaś?Bo na pewno nie TUTAJ. Poza tym...nic nie rozumiem!!Masz dom,podwórko,jakieś zabudowania - ..????Nie ma miejsca dla nieszczęsnego psiego życia....no tak - własny dobrostan I czubek nosa,to najważniejsza rzecz na świecie.Reszta...a co tam. Ode mnie to wszystko...
  7. Słow mi brak...żywe stworzenie cierpi pod waszym domem,a Wy - macie to gdzieś... Wasze wspaniełe córki,tak nauczone - też sie Was może pozbędą,kiedy będziecie potrzebować pomocy. Nie będą miały czasu. Weź tego psa,zacznij mu robić ogłoszenia,męzowi powiedz,że przecież nie jesteście okrutnikami I nie możecie znęcać się nad zwierzęciem,że trzeba mu jakoś pomóc - znaleźć dom? Wierzyć mi się nie chce,że można tak postępować...Nie trzeba być świętym,wystarczy być tylko czlowoiekie wrażliwym na krzywdę.
  8. Obawiam się,że gorzej zniesie brak tej podrózy... Miesiąc z takimi problemami,to b.długo,a diagnozy brak...
  9. Nasze czworonogi odchodzą,umierają ale nie "zdychają". Nie widzę w tym tekście empatii,tylko złość... Może inni zobaczą co innego. Niemniej współczuję straty Psa.
  10. Nie warto,jest droga,a przedce wszystkim - zdecydowanie przereklamowana.
  11. Przegryzły ścianę? ;)
  12. Karmić w osobnych pomieszczeniach?
  13. Bardzo Ci dziękuję ,Lenko, za śliczny post:) Teraz czekam na szczęśliwe rozwiązanie u suni. A jeśli chodzi o taki drobiazg...ja też mam "rzepa",który nawet do łazienki za mną lezie.Tyle,że mój rzep waży...70 kg i na rączkach...nie uniosę.:) Lenko,ja nie oddzielałabym teraz psiaków,skoro są tak ze sobą związane,to po co suni niepotrzebny stres.Ale zapytaj weta,na wszelki wypadek. Pięknie Cię pozdrawiam,głaski dla kuleczki!(Odezwij się I - oczywiście pilnuj małej,jak oka w głowie!) M.
  14. Zdecydowanie tak.Spróbuj mu podłozyć chocby lyzke stolowa I zlapać ten mocz.Przelej w coś małego I zanies do weta (razem z małym,żeby go wet obejrzał.)
  15. Jest wykastrowany?
  16. Ten koleżka ma nieprawdopodobne szczęście...jego historia toczy się równie nieprawdopodobnie..Jak dobrze,że jesteś,Tolu - Ty,P.Alicja I inni. Tolu - wykorzystaj pomysł Poker,te krople mogą mu bardzo pomóc. I - dzięki za poswięcenie I...milość do Gucia.Ten bardzo chory piesio chwyta za serce,jak mało który...dzielny Guciu,trzymaj się!
  17. Trzymajcie się,z całego serca ciepłe myśli przesyłam! Czekamy na wiadomości.
  18. bou

    Cane corso

    Cokolwek wyrosnie,wyrosnie pod Twoja opieką I będzie Cię kochało najwierniejszą miłością,która nigdy nie zdradzi...Powodzenia Wam!
  19. również tak sądzę...tyle,że wątpię w mozliwość udrożnienia...Trzebaby fachowca I sprzętu (monitorowania),a to I tak bardzo ryzykowna ingerencja...Sterydy - TAK,zdecydowanie I na już... Ech...niedobre wiadomości,b złe wiadomości... Tolu,popros P.Alicję,żeby sie przyglądała,czy Gucio nie ma duszności,poza tym - jak je i pije.
  20. Poczekaj cierpliwie,może zajrzy na forum osoba,która najlepiej Ci doradzi.Na pewno jest (są) jakieś metody,żeby psa oduczyć takiego zachowania.Moze odezwą się też ci,którzy sobie z problemem poradzili. Teraz ide poczytać o "obroży antyszczekowej na spray."
  21. Poczekaj kilka dni,od razu sie nic nie naprawi.Przewód pokarmowy to skomplikowana konstrukcja. Mały jest odrobaczony?
  22. Gasprid mozesz odstawić I zobaczyć,czy sytuacja dsię zmieni,zawsze mozesz do niego wrócić.Wróciłabym też do RC Gastro.
×
×
  • Create New...