-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Na konsultację do dobrego weta neurologa.
-
Będzie pamietał.
-
@Ayu,pies nie ma sinego języka...a jasny język I dziąsła sugerują niedokrwistość,lub - wręcz krwawienie...lub jeszcze coś innego.
-
Wody nie ograniczaj,niech pije ile zechce. Mam nadzieję,że to nie ropomacicze,a jeśli,to operacja uratowałaby jej wtedy życie...ale może antybiotyki pomogą... Skąd znasz cenę za ewent. operację?Pytaliście weta? W razie czego - pytaj u innych wetów o koszt,w UK ceny u wetów mogą sie bardzo różnić.
-
Tu nikt nie zgląda?? Przecież zajrzałam,przeczytałam,odpisałam... Rozumiem Twoja rozpacz,ale ludzie tutaj to nie weci,czasem nie wiadomo co poradzić.Z tego co pamietam,sunia ma sporo problemów zdrowotnych,epi (?),teraz piszesz o zapadalności tchawicy - to juz sa powazne choroby.Parametry watrobowe tez są znacznie podwyższone.Trzeba dobrej diagnostyki I dobrego weta,który jakoś to ogarnie,a nie takiego,który odmawia zrobienia badań,bo duzo pacjentów.....Odezwij sie po jutrzejszej wizycie. A do której kliniki w Poznaniu się zapisałaś?
-
Jak to "jaki"? Przesliczny!Słodziak z cudowną minką I mądrymi oczkami.Czyli - rasa najmilsza.
-
Poprosiłabym przede wszystkim o wymaz z nosa,(bakteriologia I w kierunku grzybów),badanie krwi (morfologia I biochemia) oraz rtg czaszki.Po o trzymaniu wynikow będzie wiadomo jaki antybiotyk będzie "celował" w obecne drobnoustroje.
-
Aska - bardzo rozsądne pytania zadajesz,teraz już późno,ludzi niewiele,ja również "nieczynna",bo w pracy. Wrócę jutro do Twojego wpisu,jeśli sie mądrzejsi ode mnie nie pojawią,to napiszę Ci co sama wiem I co zrobiłabym. Szukaj w ogloszeniach hodowli ZKwP!Zadne inne spod znaku BurkaiKocurka.Poszukaj w necie,moze cos jest w Twojej okolicy, "owczarki niemieckie FCI ZKwP,hodowle". http://www.ashossa.pl/o-hodowli.html http://psy-pies.com/artykul/wzorzec-owczarka-niemieckiego-fci-nr-166,1810.html http://www.owczarek-niemiecki.com/?menu=home&dzial=fci
-
India..poczekaj,nie martw sie na zapas...pozwól lekarce zrobic te badania,po nich sytuacja sie rozjaśni.Daj znać jutro po badaniach,dobrze? Pozdrawiam,trzymajcie się!
-
Goldien. Umknęlo mojej uwadze Twoje stwierdzenie,za które słusznie! skrytykowała Cie Amartyno. "nie chcę kupić jakiegoś kundla, który nie jest rasowy" Tłumaczyć nie będę jak to o Tobie świadczy,nie zrozumiesz.
-
Odpowiedz masz w poście wyżej,
-
http://przezswiatzlabradorem.pl/polecane-hodowle/ Nie kupuj psa od pseudohodowcy (!!!),choć cena będzie niższa niz w renomowanej hodowli,zdrowie takiego psa jest 'niepewne',wlascicielom na ogól zalezy wyłacznie na pieniądzach,wydają szczenię I najczęsciej na tym sie kończy... Kupno szczeniaka z dobrej hodowli daje gwarancję pełnej rasowości psa,masz wielopokoleniową metrykę potrzebną do wyrobienia rodowodu,poza tym - przegląd miotu,odrobaczenie,chip,dobrze napisaną umowę,gdzie zarówno kupujący jak I sprzedający ma prawa I obowiązki czarno na białym.Szukaj w hodowlach Związku Kynologicznego w Polsce.(masz na górze link) Zanim wynajdziesz na liscie hodowle,na ktora sie zdecydujesz,poczytaj jak najwięcej o rasie,o chowaniu szczeniaka,o wychowaniu - wszyscy sie zapoznajcie z tymi informacjami. Dobrze jest tez pojechac do takiej hodowli (po uzgodnieniu z hodowcą),zeby zobaczyć w jakich warunkach żyja psy,zobaczyć rodziców. p.s - owczarek podhalański jest psem,któremu do szczęscia I zycia - potrzebne są gory,ich klimat etc.
-
Jak najszybciej pójść do weta,zapewnić psu zimną wode do picia.Nie czekaj,idz do psiego lekarza. Być może to udar cieplny,byc może zatrucie?
-
Nie,to częsty błąd popełniany przez opiekunów.Pilnuj tylko,zeby miał często zmienianą wode w misce.
-
Masz do podjęcia bardzo trudną decyzję...Odpowiedz sama sobie,czy Twoj przyjaciel czerpie jeszcze jakąś radość z życia... Nie je,traci siły,będzie umierał z głodu. I z bólu. Na pewno nie ma szans na poprawę,w głębi serca o tym wiesz... Nie pozwól na cierpienie,nie czekaj na pogorszenie...Okaż mu swoją miłość I skróc jego cierpienie,on Ci ufa... Zapytałas wprost. Odpowiedziałam równiez wprost. Chcialabym móc powiedziec co innego. Nie mogę. Biedronko...jeszcze jedno - lepiej jest dla dobra Przyjaciela pozwolić mu odejść godzine za wcześnie,niż minute za późno. Siły Ci życzę,dużo siły... M.
-
ok,mądra wetka,powodzenia Wam:)
-
Nie podjęcie prób zdiagnozowania i leczenia w ciągu króciutkiego,kruchego życia psiego dziecka....
-
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli,jeśli wydalił żywego pasozyta,to bezwzględnie konieczne jest drugie odrobaczenie,potem kontrola i dopiero wtedy bedziesz miec pewność,ze pies nie jest zarobaczony.Na razie upierz posłanie,myj ręce po kontakcie z maluchem. Poczytaj o cyklu rozwojowym Toxocara Canis. Pozdrawiam,M.
-
Teraz jest dla mnie jasna sprawa leczenia serca suni.Wyjaśniłaś wszystko klarownie:) Co do agresji...wspomniałaś,że zdarzało sie jej warczeć wcześniej,a teraz nie jest najważniejsze dlaczego (Twoim zdaniem) juz nie tylko warczy,ale i podgryza,teraz najwazniejsze jest jak najszybsze wyeliminowanie takiego zachowania,bo jest niebezpieczne.Jeśli nie potrafiłaś sobie poradzic wcześniej,to i teraz mozesz nie dac rady,a cena za brak tej umiejętniości moze byc wysoka.Stąd moje zdziwienie.
-
Przepraszam,nie rozumiem? Jak to sobie wyobrażasz? Nie rozumiem również stwierdzenia a kiedy jej zaordynuje leki?Jak juz "nie będzie sobie radzić"?Przecież to nonsens.... Najbardziej prawdopodobne wydaje się,ze sunia ma jakis problem zdrowotny,być moze coś ją boli?Poszłabym do dobrego weta,potem (ewentualnie) umawiałabym sie z trenerem,który i Tobir i psu wskaże drogę do wlasciwego zachowania.Nie zwlekaj,male dziecko w domu i warczący,podgryzający! pies to b.niebezpieczna mieszanka...