Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. nie dodałaś,że sąsiad handluje,zapomniałaś o najważniejszej informacji.Jeśli to prawda - zgłos do TOZ-u.
  2. Poczytaj sobie o wychowaniu I zachowaniu szczeniaków,bo chyba fiołkowego pojęcia o tym nie masz...Pomoc znajdziesz w lekturach I w necie.
  3. ...oraz wścibską sąsiadkę. (trollujacą?) JKak dla mnie mógłby mieć jeszcze złotego słonia w srebrnej wannie...
  4. Hodowcy niechętnie udostępniają opcję wyboru psa I mają na to uzasadnienie.To młode psy,podatne na choroby,nie mają przecież kompletu szczepień,ilu ludzi musiałoby sie przewinąć,żeby kazdy sobie pieska mógł wybrać. Ja mam psa z renomowanej hodowli z dlugoletnim stażem,również zaproponowano mi wybór szczenięcia na podstawie zdjęc i opinii hodowcy co do przewidywań charakteru. Byłam,widziałam szczenięta,matkę,ale ,pojechałam po konkretnego malucha.Pewnie,gdybym się uparła,że "tamten" i tylko tamten,moze udałoby się przekonać hodowcę. Ale ani przez sekundę nie żałuję wyboru (jedna z trzech).
  5. Oj,coś Ci się z czcionką porobiło...nie da rady przeczytać. Zrót tak,jak radzi Joly.
  6. Przecież to psie dziecko.Potrzebuje spokoju,poczucia bezpieczeństwa,kochającego człowieka I - czasu,żeby to wszystko ogarnąć. Poprzedni wlasciciel zapewne aniołem nie był...Mały nie jest nauczony bycia z człowiekiem,naucz go,że człowiek jest cacy,a nie be. A tę "wolność" może przypłacić życiem...Na początek smycz,potem przy nodze,potem swoboda,kiedy dostanie na nia przyzwolenie. Piesek mieszka w domu,czy na podwórku? (noce teraz zimne..)
  7. Fragment treści z linku poniżej: Jeśli zdecydujesz się na zakup psa pamiętaj o podpisaniu umowy jest to prosta czynność, która w razie późniejszych kłopotów może zaoszczędzić Ci wielu nieprzyjemności. W takiej umowie oprócz danych hodowcy i nowego właściciela powinny się znaleźć: dane psa, zapis o tym, że zwierzę jest zdrowe, zapis o tym czy jest to zwierzę przeznaczone do dalszej hodowli czy jest niehodowlane i oczywiście kwota jaką zapłacisz za szczenię. http://www.zkwp.pl/index.php/ct-menu-item-30
  8. to się upomnij.To hodowla ZKwP,czy spod znaku BURKAIKOCURKA?
  9. Najwyższy czas,jeśli nie ma byc reproduktorem - to kastracja jest pożądana.
  10. bou

    Krew z penisa

    Oddaj przynajmniej mocz do badania. Co Ci po cudzych diagnozach?Będziesz psa leczyć na wzór innych?Jak?
  11. Jaki byłby cel kolejnego zabiegu?Ze wskazań medycznych,czy kosmetyczno-estetycznych? Moim zdaniem pies musi poprządnie stanąć na łapy,jest chyba za słaby na kolejne atrakcje.Ale to tylko moje domysły...Szczerze mówiąć - ja bym się już odczepiła od właścicieli Maksia. Łatwo coś tu można przedobrzyć,tzn,zaszkodzić Maksiowi.Niech wet naciska I tłumaczy,jak uzna jakąś ingerencję za bezwzględnie konieczną,bo coś np.zagraża życiu psa,a opiekunowie się migają - wtedy można się włączyć.A na teraz - dosyć...Takie jest moje zdanie. Anica - podziwiam Cie I jeszcze raz dziękuję,że wypatrzyłaś oczko Maksia I tyle dla niego zrobiłaś,szacunek dla Ciebie.
  12. Nie można. Mówili też,że w 2000 roku miał byc koniec świata.Nikt tu nie chce źle doradzić,ale człowiek nie jest wszechwiedzący,więc niektóre rady nie są trafione... Nie mieszaj karm.Dosmaczaj powoli maleńkimi dodatkami (olej,siemie,),dodawaj żółtko raz w tyg.To wszystko juz raz napisałam,Zarka uważa tak samo. Decyzja zależy od Ciebie,a pamietaj,że można "zagłaskać kotka na smierć".
  13. zdecyduj się na jeden rodzaj karmienia.nie mieszaj karm.To podstawa zywienia.Jeśli zdecydujesz się na suchą,to możesz raz w tyg.wbić żółtko,czasem dać dwie łyżki siemienia lnianego,czasem łyżkę dobrego oleju (lniany np.).Po jakie licho namaczasz karmę?? Jeśli zdecydujesz się na barf - to zapomnij o suchej karmie. Teraz - przegłodziłabym cwaniaka,przez dwa dni nie zbiednieje :),potem wrąbie całą michę.Trzymaj się jednego rodzaju karmienia O tym,że członkowie rodziny,a Ty w szczególności - muszą się zbadać w kierunku lamblii - pewnie wiesz?Wet miał obowiązek Cie o tym poinformować.
  14. Idz do weta z psem,zważy go I ogarnie problem.Nie piszesz jakim srodkiem transportu będziesz go wieźć,a to przecież b.wazna informacja.Pies powinien mieć szelki,z obroży może się wywinąć,jeśli transport publiczny,to I kaganiec I zaswiadczenie o szczepieniu p/wściekliznie..Dogadaj wszystko z wetem.Dasz radę,powodzenia. o,sorry,wszystko pewnie pozamiatane,a ja popełniłam gafę...post jest stary I nieaktualny zapewne,bo pies juz pewnie dojechał.(mam nadzieję).
  15. piątek...masz wynik?
  16. a ona nie jest wysterylizowana,tak? To mozliwe,że to jakiś rozjazd hormonów,to badanie tarczycy I oznaczenie innych hormonów - byloby mocno wskazane.Tak,bez badań - nie sie nie "wygdyba".
  17. sprobuj ją 'obmacać' w trakcie sapania - łapy,brzuch,szyja.
  18. możliwe jest,że wyżej podany trop -badanie tarczycy - jest dobry.może to byc także objaw bólowy...trydno powiedzieć,zobacz jak zadziala uspokajacz,a przyczyny trzeba szukać dalej...
  19. Jeśli Digoxin dawał poprawę,to z duzym prawdopodobienstwem można podejrzewać problem z sercem.W tym kierunku proponowałabym diagnostykę.Wątpię,żeby takie objawy były spowodowane problemami psychicznymi.To 17 letnia seniorka,ma prawo miec problem kardiologiczne.Powiedz,czy w trakcie tego ataku sapania - pies pokasłuje?I napisz jaka jest nazwa tego uspokajacza.
  20. Maksio nie chce jeść,nie chodzi...każda z nas miała takiego biedaka w jakimś momencie...W tej sytuacji nie dziwi mnie specjalnie podejście wlaścicieli do sprawy oka...
  21. Siebie też trzeba uczyć - po co odpowiadać na post sprzed sześciu lat?To po drugie,a po pierwsze..albo Pomorze,albo Mazury :) aaaa,juz jasne - zeby zareklamować sprzątanie biur...co za żenada...
  22. Pies jest zarażony gronkowcem,jedną z bardziej ekspansywnych bakterii,trudną do leczenia.Jest alergikiem,trawa spowodowala ostrą reakcję alergiczną.Myślę,że na tym trzerba się skupić. Nie martw się,prawie na pewno w CT nie wyjdą zmiany nowotworowe,trzeba będzie leczyć gronkowca po ponownym wykonaniu posiewu.Dobry wet laryngolog powinien sobie poradzić z doprowadzeniem psa do zdrowia.Jest jeszcze taka możliwość,że odrobina tej trawy,niewidoczna,ale jednak tkwi gdzieś w tym nosku,powinna się w koncu 'wykichać',a m oze laryngology jednak coś dojrzy,Bądz dobrej myśli,zdrowia dla Rambusia. A,i trzymaj się tego jednego wątku,musialam się przekopać przez wszytsko co do tej pory pisalas na ten temat.
×
×
  • Create New...