Jump to content
Dogomania

Sjette

New members
  • Posts

    345
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sjette

  1. Sowa wchodzisz na szczyty kretactwa. Moja zimowa kurtka ma grubsze rekawy niz ten "symboliczny szarpak". Najsmieszniejsze jest to, ze to sa szkolenia podawane jako wzor, upubliczniane. Nie chce myslec co sie naprawde dzieje. Polscy przedstawiciele mondio to chyba dresy, wszystkie filmiki z podejrzanie wygladajacymi ludzmi, agresywna, prymitywna muzyka. Jak sie mozna tym fascynowac? A, tez sa szczeniaczki uczone ataku. Live baiting bylo nagrane ukryta kamera, teraz drony lataja nad torami zeby psow na oposy nie szczuc. U nas na ludzi wolno.
  2. Wlasciwei nie chce mi sie odpowiadac. Najpierw zapewnienia, ze taki pies moze byc w kazdej chwili odwolany. Prosze o przyklad odwolania gdy pozorant sie rusza - nikt nie umie znalezc. Potem ze psy sa najpierw uczone posluszenstwa - daje przyklad ze nieprawda - wiec tylko wycieczki osobiste, nikt nie moze zaprzeczyc ze szczuje sie na ludzi psy nie potrafiace jeszcze niczego. No i ostatni przyklad - ze to tylko szarpak, zabawka... No na to jest jedno slowo, nie omieszkam sie uzyc - klamstwo.
  3. Sowa tylko ze te psy nie szarpia gryzaka, tylko reke lub noge czlowieka. Nie widzisz roznicy? Nawet ten szczeniak
  4. I znowu - gdzie ja napisalam ze w danii sie nie chodzi na spacery? Umawiaja sie cale grupy po kilkanascie osob. Mase psow biega luzem, dozwolone jest to wszedzie gdzie nie ma tabliczek. Psy obroncze trzyma sie w kojcach, bo sie ludzie boja ze beda placic odszkodowania. Niedaleko facet ma hodole owczarkow niemieckich, tylko ze go na spacerach nie widze. Zyrafa nie byla zabita publicznie, tylko dzien przed sekcja, aparatem radical stosowanym do uboju bydla. Co w tym dziwnego? Osobiscie przypuszczam ze powodem byla agresja, to byl niekastrowany samiec. Tak sie robi w ogrodach zoologicznych na calym swiecie, tylko nikt o tym nie wie, bo potem sie nie robi publicznej sekcji. Hessa co innego wyrywanie sie do zabawki, co innego gryzienie czlowieka. Chcesz powiedziec ze te psy sa pod calkowita kontrola? Ten szczeniak na poczatku tez? Jest po ukonczonym szkoleniu z posluszenstwa? Co do przenoszenia wyuczonego zachowania - sami wlasciele tlumacza ze atak byl spowodowany sytuacja ktora przypominala szkolenie na placu.
  5. Sjette

    Wyscigi chartow

    Wydaje mi sie, ze nie czytasz tego co pisze. Otoz polowania z chartami sa powszechne na calym swiecie. W Angli legalne jest polowanie za pozwoleniem wlasciela gruntu. Wiec sa dwa rodazaje polowan - pierwsze, w ktorych chodzi o to by cos zlapac. Czesto nielegalnie, ostatnio popularne jest polowanie na lisy w miejskich parkach. Lub calkowicie legalnie, na prywatnym gruncie. Tutaj stosowane sa mieszance, tzw. lurchery. czesto salukiXwhippet - male, szybkie, zwrotne, do rury drenazowej wejdzie. Lub inne "wynalazki" Drugi rodzaj to zaklady, puszcza sie dwa greje i obstawia jak na park coursing. Podobno wchodza w gre ogromne sumy. Jest to calkowicie legalne o ile jest zgoda wlasciela gruntu. Co jest latwiejsze niz przy polowaniu z foxhoundami- poscig jest krotki. Wegrzy poluja na specjalnie wydzielonych terenach. Z agarami i grejami. Tylko ze agary podzielily sie na dwie grupy - wystawowe ktore odpowiadaja wzorcowi agara i greyhoundy ktore biegaja na torze. To jest taka "druga liga" dla grejow. Jak mi hodowca mowil - jak miot sie uda to sa greyhoundy, jak nie uda to agary. Hiszpania i portugalia poluje z galgo, tyle ze sa to w zaleznosci od okolicy krzyzowki greja lub greje. Sprzedaz i transport psow irlandzkich jest bardzo powszechny, mowi sie nawet typie "do hiszpanii" Ida cale transporty - chyba slyszalas o psach uduszonych w Calais? Sprzedawane sa reproduktory - w Galgos del Sol maja znanego psa wyscigowego ktosy na starosc zostal sprzedany jako reproduktor. Rosja i Ukraina - maja swoje rasy jak charty kubanskie (z Kubania) ale wszystko teraz poprawiaja psami wyscigowymi. Maja fantastyczne, bardzo drogie psy i wyscigi na niezlym poziome. Australia - glownie na dzikie swinie, uzywane sa psy wycofane z toru. Stany - wlasciwie na wszystko, ale gl, na kojoty. Tez psy torowe. Argentyna, Chile, Brazylia - wyscigi i polowania. Najwiekszy albo najbogatszy rynek w krajach arabskich. Charty nie sa uwazane za nieczyste, polowania sa popularne. Sa np, wielokilometrowe polowania na pustyni, ludzie jada w samochodach terenowych. Uzywane saluki, tazy, ale i greje wyscigowe. Patrzac na to jakich terenowek uzywaja to naprawde musza byc bogaci ludzie. To najczesciej na gazele. Ale sa polowania na dziki, ostatnio jakis szejk kupil za ciezka kase greja od trenera irlandzkiego. Pies zostal zabity przez dzika, bo nikt nie strzelal, byla cala akcja w srodowiskach adopcyjnych zeby trenera przynajmniej ukarac, oczywiscie bez skutku. W Angli i Irlandi sa tzw. park coursing. Jest nawet specjalny typ coursingowego greyhoudna. Zasada jest taka ze stosuje sie psy torowe do hodowli coursingowych, nie na odwrot. W tej chwili za zywym zajacem, psy w kagancach, zajac ma specjalne schronienia. Regulamin coursingu byl napisany przez Elzbiete. Jest to chyba najstarszy angielski sport. https://www.youtube.com/watch?v=3IaEzF99jFQ Tu jest bieg z czasow gdy jeszcze szczucie na zywe zwierze bylo dozwolone. Teraz zagryzienie nie jest legalne. Stad kagance, specjalne bariery, pod ktorymi chowa sie zajac, luz sztuczny wabik. Zajace sa specjalnie hodowane i trenowane. Oczywiscie jestem temu przeciwna, raz ze wzgledu na zajace, dwa na duza wypadkowosc. W coursingu nie wygrywa ten pies ktory zlapal, tylko jest specjalna punktacja. Nielegalne jest tez polowanie z foxhoundami, ale omija sie zakaz twierdzac ze poscig sie zaczal za czlowiekiem na koniu a lis wyskoczyl. W zasadzie we wspolczesnym swiecie (pomijajac niecywilizowane okolice) nie ma czegos takiego jak rasa uzytkowa. Sa pojedyncze osobniki. W Polsce mozna mowic o psach policyjnych i wojskowych. Reszta to psy do towarzystwa, i czasem do uprawiania jakiejs formy rozrywki. W zyciu widzialm kilka psow rzeczywiscie pasacych - wszystkie mieszance. Trudno mowic o uzytkowosci pasterskiej kiedy trzeba specjalnie dla tych psow chodowac owce, ktore same lepiej wiedza co robic. W koncu latwiej i taniej po prostu owce nauczyc komend. I tak dalej. W miare postepu cywilizacji nie sa potrzebne psy strozujace. Dania jest slabiej zaludniona od Polski, wiekszosc mieszka w domach. Plotow nie ma. Tym niemniej nie ma tez psow strozujacych - chyba ze ktos jest cholernie bogaty i chce placic odszkodowania. Sa alarmy, kamery i organizacje lokatorow, bardzo wscibskich. Wiec trudno mowic o "uzytkowosci" rasy w ktorej rzeczywiscie pracuje ulamek promila.
  6. Nie rozumiem co to znaczy odwolanie, ze wystarczy ze pies stanie - przeciez wszystkie staja. Ma stanac w czasie biegu? Po co tego uczyc? Jak mu to przekazac, przeciez jest straszny halas. Czasem zdarza sie ze pies stanie lub np, sie przewroci, po to sa stewardzi zeby go natychmiast usunac, stanowi zagrozenie dla biegnacych psow.
  7. Brezyl wlasnie ze wzgledow bezpieczenstwa nie ryzykowala bym puszczania psa na terenie toru. To sie nazywa odpowiedzialnosc. Mimo ze wszystkie moje psy zachowywaly sie raczej spokojnie przed biegiem. Siostra byla dokonczyc licencje z whippetka, i myslala ze ta wcale nie pobiegnie, bo wygladala jakby ja to nie obchodzilo. Misiek potrafil wczolgac sie pod samochod i spac. Tym niemniej wlasciel odpowiada za psa. Meta po zakonczonym biegu stoi kola wabika, zupelnie sie nim nie interesujac. Pewnie i dalo by sie odwolac, ale po co? zasada jest ze psa sie zabiera jak najszybciej, najlepiej znosi, to ma znaczenie tylko w biegach z konkurencja, ale tego trzeba psa uczyc i przestrzegac. Wlasciciel stoi w miejscu gdzie zajac sie zatrzyma i od razu psa bierze na smycz lub na rece. Berek tak, sa tu psy szkolone obronczo. Ale trzymane sa na zamknietym terenie, po ulicy sie raczej z nimi nie chodzi. Ani luzem nie puszcza. Nawet niedaleko mojego domu przeprowadzaja szkolenia, roznego typu. Zastanawialam sie czy sie nie zglosic na jakies ogolne posluszenstwo, bo oni podchodza do tego bardzo rozsadnie. Tutaj jak pies szczeka to kaza sie go pozbyc. Pierwszy atak na czlowieka oznacza uspienie. W zeszlym roku uspiono owczarka ktory zaatakowal mezczyzne na terenie posesji wlasciela. Nie zrobil mu zadnej krzywdy, ale psa uspiono. Nawet podpisywalam petycje. Ale nic nie pomoglo. W danii rozni ludzie maja prawo wejsc na teren posesji. Mnie wchodzil facet od internetu i dwie panie z administracji wymieniac liczniki w studzience obok domu. I pewnie masa innych o ktorych nie wiedzialam. Np. licznik na prad jest na scianie domu. Dunskie podejscie do psow bardzo mi sie podoba. Nie ma psow bezpanskich. Sterylizuje sie wszystkie niehodowlane. Duzo jest adopcji z innych krajow - moja szefowa ma psa z Majorki, mieszanca. Przyjezdza facet z szescioma adoptowanym w typie gonczego z Hiszpanii. Tj, psy adoptowane z Hiszpanii, facet przyjezda tu na spacery. Jak sie widzi psa z kopiowanym ogonem czy uszami to na pewno jest adopcja z innego kraju. Wiekszosc ludzi mieszka we wlasnych domach, wiec psow na ulicy nie widac. W blokach chyba nawet nie wolno ich trzymac. Oprocz DKK jest prywatna szkola, zajacia w weekendy. Znajoma chodzila z owczarkiem zeby pozbyc sie zachowan terytorialnych. Pies mial biegac luzem, na terenie duzej firmy i stadniny, wszystkie pola dookola sa wlascicelki. Tym niemniej wolala zeby pies na nikogo nie wystartowal. Co do tego, ze psy sa najpierw uczone posluszenstwa - tutaj wyraznie widac psy, nawet szczeniaki szarpiace sie na smyczy. Tu widac jakas mozliwosc odwolania? https://www.youtube.com/watch?v=Boc4KmNkOA0 Wiec nie tylko nikt nie potrafi pokazac odwolania od ruszajacego sie pozoranta - upada teza, ze najpierw pies jest uczony posluszenstwa, potem ataku.
  8. Skad wiem ze gryzinie przenosi sie na zycie codzienne? Z przypadkow pogryzien (wiec obserwacji) szkolonych psow. I z wypowiedzi wlasciceli - ze pogryziony machal rekami czy biegl. Albo mial worek. Oparl sie o samochod. Teraz psy beda sie rzucac na ludzi z balonami i wstazkami.
  9. Raczej bym sie zapytala jaka jest gwarancja ze tego nie zrobi? Jak juz nauczony? Jaka jest praktyczna potrzeba szczucia psa na czlowieka ze wstazeczkami z odleglosci kilkudziesieciu metrow? Czemu dla zabawy uczy sie psow rzeczy niebezpiecznych`? Te psy sa nieprawdopodobnie podniecone, jak taki trafi na obserwacje to moze zostac uspiony, zgodnie z przepisami. Bo absolutnie nie zachowuja sie normalnie. To juz psy w dawnym PO sie lepiej zachowywaly. I jaka jest potrzeba zeby pies przewracal prawie wlascicela chodzac przy nodze? I sam sie wywracal prawie o niego . Albo wpadal w kazdy dolek. To taka moda?
  10. Tylko osoba przypadkowo poszarpana bedzie miala inne zdanie.
  11. Cavecanem czego ja nie widze i nie rozumiem? Ze pies jest szczuty na czlowieka odleglego o kilkadziesiat metrow? Jaki to ma cel? Ze atakuja tanczacego faceta z balonami? No, niech by tu na midsommer przyjechal.. Wlasnie ogladam filmy z mondio i widze psychopatycznych ludzi nakrecajacych sie agresja. Czy naprawde nie mozna uzywac np, dmuchanej kukly, w niczym niepodobnej do czlowieka? Przeciez nauka do mondio to wypisz-wymaluj live baiting z Australii. Tylko ze tam przyneta sa oposy i prosiaki, tu czlowiek. Naprawde nie widzisz roznicy miedzy szczuciem na zabawke z piszczalka a czlowieka? Zawsze bylam przeciwnikiem uzywania skorek zwierzecych zamiast przynety - zeby pies nie byl niebezpieczny dla zwierzat. Tu widze idiotow nakrecajacych psy do ataku na ludzi, co gorsza, utrwalajacych ta agresje genetycznie.
  12. Obejrzalam te filmiki -przezajace. Pies atakuje na rozkaz osobe zbyt odlegla by mogla byc zagrozeniem - moze zaatakowac kogos np, z laska. Pies sam spontanicznie atakujacy osobe - wedlug wlasnego rozeznania. To jest wlasnie jedna z najczestszych sytuacji w jakich zdarzaja sie pogryzienia - pies uznaje jakis teren, przedmiot za swoj, i gryzie gdy sie ktos zblizy. To jeszcze gorsze niz Po. I zawsze kolejnosc - sygnal, pozorant nieruchomieje, pies puszcza. Lub bez sygnalu, ale ´pozorant sie nie rusza. Nie ma sily, nie wybronicie sie - szkola gryzienia postronnych osob.
  13. Ten facet z balonami biega i skacze - mozna takich na roznych festynach spotkac. W zaden sposob nie zagraza przewodnikowi, bo jest za daleko. Nauka atakowania postronnych osob.
  14. No i jak widze podtrzymujecie mity. Nie biorac pod uwage ze regulamin jest powszechnie dostepny, wlasnie przeczytalam. Kolejnosc jest taka -sedzia wydaje sygnal, pozorant sie zatrzymuje, pies ma sekunde zeby puscic-przez sekunde mozna niezle czlowieka uszkodzic. W konwojowaniu, obronie przewodnika przed atakiem i pilnowaniu przedmiotow pies SAM podejmuje decyzje o ataku. Atak jest bardzo urozmaicony, wiec jeszcze wieksza kategoria osob bedzie na niego narazona - wystarczy ze ma sie grzechotke czy balona. I prosze mnie nie rozsmieszac, ze pies zawsze bezblednie pozna intencje zblizajacej sie osoby, zwlaszcza gdy ma do czynienia z cukrzykiem, osoba chora psychicznie itp. Wiec ustalone - pies sam podejmuje decyzje o ataku, nie tylko w rzekomej obronie wlasciciela, ale kazdego dowolnego przedmiotu. Jak juz pisalam - np.oparcie sie o samochod. Teraz mi prosze udowodnic ze tego psa sie uda odwolac od broniacego sie, spanikowanego czlowieka. I co to znaczy ze poruszam sie w towarzystwie zblizonym do walk psow? Ze moje psy biegaly tylko w wyscigach amatorskich pisalam setki razy. A ludzie zajmujacy sie adopcjami to prawdopodobnie do likwidacji, bo jak oni smia nie kupowac psow od wspanialych hodowcow, a potem nabijac kieszen szkoleniowcom? Tylko ratuja jakies bezuzyteczne (bo nienadajace sie do tresury) psy?
  15. W czasie niespodziewanego ataku pozoranta na przewodnika w toku prowadzenia rewizji pies BEZ ROZKAZU powinien zaatakowac pozoranta.
  16. cavecanem jak widze gdy argumentow brak pozostaje atak. I insynuowanie rzeczy ktorych nie napisalam. Poruszylam konkretny problem - pies szkolony obronczo nie jest nauczony odwolania gdy pozorant sie rusza. Nikt nie umie podac linku nawet do amatorskiego filmu. Wiec jesli nie uczy sie tego to skad pewnosc ze uda sie odwolac w razie prawdziwego ataku? Tu nie potrafisz nic powiedziec. Obnazylam nastepna tajemnice poliszynela - podstawa szkolenia jest zapewnienie psa ze atak na czlowieka jest calkowicie bezpieczny. Stad pozorant jest wazniejszy niz instruktor - musi umiejetnie dozowac uderzenia czy krzyki zeby pies sie nie wystraszyl. Kazdy pies reaguje inaczej, wiec przyznaje, to jest sztuka przystosowac sie do konkretnego osobnika. Wiesz ze to prawda, tylko nie wiesz co powiedziec. Jakie moga byc efekty nietrudno sie domyslic - pies sam podejmuje czynnosc ktora wydaje mu sie bezpieczna, przyjemna i akceptowana. Jest to tez zgodne z naturalnym instynktem pogoni - dlatego atakowane sa najczesciej osoby biegnace. Mysle ze rozsadnym rozwiazanie jest zakaz jakiegokolwiek szczucia na ludzi. W tej chwili jest duzo protestow przeciwko sportom z uzyciem okrucienstwa - i chyba to bedzie jeden z postulatow. Jak prowadzic po przecietnym chodniku wiecej niz jednego psa? Moze i sie da przy nodze, ale jaka to zawada dla innych. Tam gdzie miejsca jest dosyc i tak pies zazwyczaj biegnie luzem. Najlepsza metoda to psy idace przodem, mozna wtedy je kontrolowac. I tego warto nauczyc.
  17. Siostra teraz wyprowadza czworke. Jak te psy maja isc przy nodze? Przejsc przez waski mostek? Po co to komu?
  18. Gdzie napisalam ze pileczka jest zla? Lepiej zeby pies sie entuzjazmowal pileczka niz gryzieniem ludzi. Pies w miejscach gdzie musi isc przy nodze i tak musi byc na smyczy. Wiec po co tego uczyc? Zadne wyszkolenie nie zastapi smyczy, ew, kaganca gdy sytuacja tego wymaga.
  19. Wiedza kynologiczna to zbior mitow. Jeden "autorytet" cos powie, inni powtarzaja jak prawde objawiona. Dlugo w tym siedze, nawet potrafie wskazac zrodlo tych rewelacji. Dokladnie jak z tym slimakiem. Przepisy wcale nie mowia ze slimak jest ryba. Po prostu zamiast tworzyc nowa kategorie przepisow odnosnie obrotu, wzorow dokumentow itp stwierdzono bardzo sensownie ze slimakow dotycza przepisy stosowane w obrocie rybami slodkowodnymi. Tylko ze ktos kompletnie niezorientowany puscil plotke, i wszyscy w to wierza. Zupelnie jak ze zbiorem poezji, ktora jest opowiadana przy szkoleniu psow. Zagrozenie dla ludzi stanowi tylko uczenie psow ataku na czowieka. Bo pies nie jest maszyna, zawsze jest mozliwosc ze sam "wystartuje". Pies szkolony w tym celu ma wieksze sklonnosci do takiego zachowania, bo tego byl uczony i nagradzany. Odnosnie rekawa- w naszym klimacie wiekszosc roku ludzie chodza z dlugim, a psy szkolone najczesciej atakuja reke. Inne raczej gryza po nogach. Atak na czlowieka powinien dla psa byc "nie do pomyslenia". Jest to zachowanie w ktorym usprawiedliwiona jest ostra reakcja, nawet uderzenie . Psy miedzy soba tez tak wytlumiaja agresje. Samiec wilka zagryza agresywne szczenieta. Natomiast szkoleniowcy wymyslil ze nie nalezy karac. Bo wiadomo, taki pies na placu moze sie bac. Tak jak mit "dobrego pozoranta". Polega to na tym, ze pozorant w zaden sposob nie moze zniechecac psa do ataku. Np, cwiczac uderzania kijem najpierw poklepuje, i umiejetnie zwieksza sile uderzenia, zeby pies sie nie przestraszyl. Przypadkowy czlowiek by walnal z calej sily i pies bylby stracony do sportu. Cale takie szkolenie ma przekonac psa, ze gryzienie czlowieka jest przyjemne i bezpieczne. Nietrudno przewidziec skutki. Druga sprawa to to, ze nauka sztuczek nie jest w stanie poprawic zachowania psa, a szkoleniowcy nie chca tego przyznac. Pies sie nauczy chodzic przy nodze i aportowac, a np, zniszczy mieszkanie tak jak przedtem. Uwazam ze wielka nieuczciwoscia jest porownywanie psa ktory przyszedl z ciezkich warunkow i jest uznany przez fachowcow za psa trudnego z zachowaniem psow po szkoleniach. Przeciez te psy jednego wlasciela, uczone cale zycie. A i tak mysle ze wolala bym psa zachowujacego sie jak moj zaraz po przybyciu niz wiekszosc szkolonych. Przynajmniej nie bylo zagrozenia dla ludzi. Teraz suka jest zupelnie bezproblemowa, mimo ze zyje w bloku w Polsce. Obcy kraj, pierwszy raz w mieszkaniu a nie kennelu czy domku.
  20. Greje ktore ida do adopcji najczesciej sa sprawdzane z innymi rasami psow. Duza czesc przechodzi pozzytywnie test z kotem i sa adoptowane do domow z kotami. Ja sama prosilam o psa ktory nie nadawal sie dla niedoswiadczonych osob, zeby mu dac szanse. Pawdopodobnie np, owczarek po takich przejsciach to by sie nadawal tylko do uspienia. Suka byla przy likwidacji innych psow. Siostry Plastek tez.
  21. Jakby to byl facet z rekawem to by nie ´siedzialy spokojnie. Zreszta pisalam ze psy ktore pogryzly ludzi na codzien nie atakowaly. Po prostu wyrobiono w nich zwyczaj lapania czlowieka w rekawie ktory macha rekami i biegnie. Moja suka ani zaden grej na pewno nie ugryzla by czlowieka w pelerynie ani w czymkolwiek. A jak myslisz, czy pies uczony na zywej przynecie, trzymany prawdopodobnie przez muzulmanow, uzywany do dzikich polowan ma byc porownywany z psami o normalnej przeszlosci? Przeciez dlatego mi ja dali zebym cos z tym zrobila -oni maja kilkadziesiat psow, a ludzie ktorzy ja mieli przez krotki okres chyba z dziesiec. Kto i kiedy mial sie psem zajac? Moze lekkomyslnie chodzic bez smyczy i czekac jak psa zamorduje? I to muzulmanie byli lepsi niz trenerzy-suka byla grozna dla zwierzat, nie ludzi. Siostra miala klientke, chyba z mastino czy cane corso. Tez byla gadka jaka to suka opanowana, jak dobrze wyszkolona, ze bajki sie opowiada o tej rasie. Suka dopadla mala dziewczynke, na szczescie byla w kagancu. Wlascicielka nie tylko nie umiala odwolac, nie mogla tez odciaganac. Dziecko trafilo do szpitala, suka do schroniska na obserwacje - wojewodzki nie pozwolil na obserwacje w domu. Po obserwacji uspiona. To byla glosna sprawa.
  22. Himalaje sie powiekszja. Fishcollar to szeroka charcia obroza. Jakbys chciala takiego psa na ulicy prowadzic`? Przypominam, z etykietka niebezpiecznego dla malych zwierzat. Na cienkiej obrozce? Nawet przy adopcji jest pytanie czy nie ma sie nic przeciwko kagancom. I jakby to bylo konieczne to na pewno by w kagancu chodzila. Psy gryza, ale to nie powod zeby je tego gryzienia uczyc. Moim zdaniem takie szkolenie powinno byc dozwolone tylko dla psow wojskowych i policyjnych, wtedy niewatpliwe duze korzysci na pewno przewazaja zagrozenie. Natomiast na pewno nie dla amatorow, bo zagrozone sa postronne osoby. Kazdy przejaw agresji powinien byc natychmiast stlumiony. Bezpieczenstwo ludzi jest wazniejsze niz czyjes ambicje sportowe. Sztuczkami nazywam wszystko co nie jest potrzebne, ani konieczne.
  23. Gdzie napisalam ze nie interweniujemy? Tylko nie zawalac psa nadmiarem sztuczek, skupic sie na problemie (w tym wypadku atakowanie malych psow). Tak przemyslalam i wyszlo mi, ze jakby jakis treser sie za Mecika wzial, to by sie skonczylo smiercia Bogo ducha winnego pieska. Chart atakuje bez ostrzezenia, bo poluje, wiec po co ma zwierzyne ploszyc. Idealnie spokojny pies by nagle wystartowal, a taki treser by zareagowal jakby bylo za pozno - prawdopodobnie zdziwiony co sie stalo. jak suke bralam to rozmawialam z Kevinem, przechodzilismy kolo zywoplotu. Kevin rozmawiajac ze mna odruchowo przelozyl druga petle smyczy przez szyje. Suka miala obroze domowa ze znaczkiem i fishcollar zapieta ciasno za uszami. Mimo to doswiadczony czlowiek sie przygotowal, zupelnie odruchowo. W zywoplocie byl kot, suka skoczyla, ale nie uciekla z obrozy ani nie wyrawla smyczy. Cavecanem wspaniale, psy szkolone nie gryza, bo Cavecanem tak twierdzi... Badania na uniwersytetach nic nie znacza, wazniejsza samoreklama szkoleniowcow. Dlaczego twierdze ze pies bez odwolania w ruchu jest niebezpieczny? Bo wlasnie przypadkowa osoba zaatakowana sie rusza. We wszystkich przypadkach wlasciciel zapytany o okolicznisci pogryzienia odpowiadal, ze poszkodowany machal rekami, biegl, mial worek czy plecak. Znam przypadek ze poszkodowany oparl sie o samochod wlasciela. Te gryzace psy byly spokojne i posluszne. I tylko raz same "zadzialaly" ku zdumieniu wlasciela. Nie napisalam ze na szkoleniu pies nie nauczy sie aportowac. Tylko ze szanse na naprawe zlego zachowania sa znikome. A szkoleniowcy chcac zarobic polecaja szkolenie jako panaceum na wszystko. Przeciez pieniedzy juz nikt nie zobaczy z powrotem. Znikaja mi akapity, odstepy i cytowanie.
  24. Dobra, dobra, a jak to sie odbywa? Moze ktos napisze, punkt po punkcie. Czekam na film ukazujacy przywolanie w momencie gdy pozorant sie rusza.
  25. Sjette

    Wyscigi chartow

    Coursing jest dobry dla ras niezbyt szybkich, jak afgany. Albo majacych slaba chec pogoni jak borzoje. Ktorych wlasciele czesto prosza o uzywanie skorki zwierzecej. Te psy, majace doskonaly instynkt mysliwski niechetnie gonia kawalek folii. Zreszta zawsze marzylam o takim prawdziwym, polujacymm borzoju, náwet bez papierow. Powstrzymywalo mnie to ze moga byc po prostu niebezpieczne -bo raczej bym wziela z jakiegos zwiazku mysiwych a nie FCI. Greje wyscigowe sa po prostu za szybkie i nie mieszcza sie w zakretach. Sa tez jednymi z ciezszych, wiec jest jasne ze podatne na kontuzje. Kazdy drapieznik ma taki wylacznik, ktory nakazuje mu zaprzestac pogoni. Dalszy poscig staje sie nieekonomiczny i niebezpieczny. Grej biegnie tak dlugo i tak szybko jak sie da. Czyli mozna go doslownie zagonic na smierc. Rozmawialam z ludzmi polujacymi na Ukrainie i w Rosji, mowili ze ich rodzime rasy gonia 400-500 m, jak nie zlapia to wracaja. Grej goni az nie zlapie. I czesto nie wraca. Tym niemniej dlatego sa one poszukiwane do polowan. Grej torowy nie nadaje sie wiec do polowan, chyba ze akceptujemy duza mozliwosc wypadku czy smierci. Wyscigi torowe sa paradoksalnie u nas bezpieczne. Biega duzo psow w typie wystawowym, bez typu, sciagnietych z kanapy. Czyli w pierwszy zakret jednoczesnie wchodzi malo psow, reszta zostaje z tylu. Gdy tor jest piaszczysty i naped na szynie to mozna mowic o duzym bezpieczenstwie. Niestety wyscigi profesjonalne sa bardzo niebezpieczne, poniewaz w pierwszy zakret wchodzi szesc psow naraz. Piasek jest polewany woda wiec szybkosc jest duza. I na tym pierwszym zakrecie dochodzi do wypadkow. Nieraz pies wylatuje na kilka metrow i kilka razy koziolkuje. Byl wypadek ze pies zostal wrzucony na szyne prowadzaca elektrycznosc i zginal porazony pradem. Siostry Plastek prawdopodobnie przekoziolkowal, a ze piasek przy tej szybkosci jest jak beton to obdarl skore. Jest caly w bliznach. Jeszcze nie ma obowiazku zglaszania wszystkich wypadkow, wiec nie mozna tego znalezc.
×
×
  • Create New...