Sjette
New members-
Posts
345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sjette
-
U psow agresywnych jest zaburzony poziom neuroprzekaznikow w mozgu. Psy uzywane do walki maja ten poziom celowo wyselekcjonowany. U innych ras to sie zdarza. Zawsze mialam ochote wyprobowac na jakims kliencie srodki poprawiajace wychwyt zwrotny serotoniny, ale kilka lat temu taka kuracja wyszla by strasznie drogo. Nie wiem jak teraz.
- 66 replies
-
- pogryzienie
- gryzienie właściciela
- (and 3 more)
-
Przypdeki zaplatania sie psa w sznurek od prania tez mialam. To ze takie rzeczy sie zdarzaja nie znaczy ze powinnismy celowo do nich doprowadzac.
-
Mialam przypadek gdy obroza zlamala kregoslup. Dziecko stalo przed winda, pies wszedl, drzwi sie zatrzasnely i winda ruszyla. Dziecko zamiast puscic smycz trzymalo ja kurczowo.
-
Pies na zdjeciu ma zaplatana linka tuz nad stawem skokowým. Co moze skutkowac uszkodzeniem zyly (tetnica raczej nie peknie) i krwiakiem. Uszkodzeniem nerwu. Zerwaniem sciegna pietowego. I tak dalej. Osoba nadzorujaca to szkolenie powinna natychmiast kazac przerwac i usunac linke.
-
Bylam dzisiaj na treningu, sympatyczny dziadek byl szefem - tak mysle, oni sie z szefowstwem nie obnosza. W kazdym razie poinformowalam ze suka biega u mnie pierwszy raz, ze poniewaz byla uzywana do dziwnych rzeczy, to za nia nie recze i musi biec solo.W zanczeniu takim ze moze gryzc i inne psy "zepsuc" - choc to raczej nieprawdopodobne. I ze jest stara, tylko krotki dystans. Facet powiedzial ze mi pomoze. Nie prosilam o to, ale to bylo polecenie, nie oferta. Patrzyl mi sie na lapy, ja przeciez nie mam napisane na czole ze umiem psa do boksu wkladac. Zeby zrobic mu przyjemnosc dalam mu smycz po zdjeciu. Jakby zobaczyl ze robie cos zle to by mi nie dal jej puszczac, tylko sam to zrobil. Bezpieczenstwo psa jest najwazniejsze. Trzeba naprawde byc bez pojecia zeby dopuscic do takiego zaplatania linki na nodze i jeszcze psa pobudzac do szarpania.
-
Furie, pamietsz pisalam Ci na priwa i narzekalam na filmiki z coursingow. Ze np. pani na starcie zdejmuje z psa obroze i smycz i rzuca mu pod nogi - starter nie reaguje. A to jest najlepsza metoda na to zeby pies skrecil kark. Nie wiem z jakich powodow Wam sie ta linka nie podoba, ale jakby ktos zrobil to w mojej obecnosci to bym zabila.
-
Fajna rozrywka -poczytalam o tym Coape, najlepszy artykul dla lek. wet. Czyli najpierw duzo wody, reczy powszechnie wiadome, zadnej wiedzy fachowej, a potem jedyna wskazowka - klient z problemami - wyslac do behawiorysty z Coape,
-
Kidys narzekalam na szkolenie prowadzone przez Zwiazek. A ludzie siedzieli w tym latami, cos wiedzieli, mieli mase doswiadczenia. Mozna sie bylo z nimi do konca nie zgadazc. Ale zaczynali od noszenia przeszkod i sprzatania placu. A pozorantem to zostawalo sie po wielu latach. A teraz kursy korespondencyjne.... Nie mam nic przeciwko ludziom z innym (nie zwiazanym bezposrednio z psami) wyksztalceniem) jezeli idzie za tym rzeczywista wiedza i lata praktyki. A tu wyksztalcenia kierunkowego, ani pozniej zdobytej wiedzy.
-
Ale jakie to kwalifikacje! Absolwent KUL-u, psycholog (nawet pasuje) czy absolwentka anglicystyki. Chcialam zauwazyc ze nie mozna byc absolwentem Royal College of Veterinary Surgeons - to nie uczelnia, tylko zwiazek, cos jak nasza izba. Mozna sie zapisac a dyplom miec z innego kraju - jak tak mialam. Takie "kursy" na naszych uczelniach organizuja np, producenci lekow, jedyna korzysc ze na obiad sie mozna zalapac i jakis papierek sie dostanie. Albo gadget. Kto prowadzi lecznice na takie duperelne "kursy" nie chodzi. Mam pomysl - korespondencyjnie szczepie psy p. wsciekliznie - wystawiam zaswiadczenia!
-
Bylam wlasnie na torze Kallerup. Nazwa mylaca, bo mowi sie o torze w Roskilde (najblizsze miasto) a sama miejscowosc nazywa sie Hedehusene. To byl tylko trening. Tor siermiezny ale dobrze urzadzony. Dobry piasek, gliniasty, nie sam kwarc. Sprawny choc prymitywny naped- maszyna spalinowa, oczywiscie na szynie, sterowana radiem. Podobny widzialam w Isaszegu. Naped na zylce jest niebezpieczny i juz sie prawie nie stosuje. Jest to stary tor, z lat szescdziesiatych. I duzo bylo starszych ludzi, w tym obsulga toru. Pewnie wiekszosc od poczatku tam dziala. Byli emeryci z samochodami pelnymi klatek z whippetami - wielka zaleta tej rasy ze mozna miec ich duzo. Wszystko poszlo sprawnie i blyskawicznie - w pol godziny z trzydzieci biegow. Psy rozne, kilka naprawde interesujacych. Ale byly takie "w starym typie" albo raczej bez typu w ogole, wygladajace jak sciagniete z kanapy. Mojej starszej pani nie musialam sie wstydzic, mimo wieku w swietnej formie i ladnie pobiegla. Byly tylko charty angielskie - i dobrze, inne nie nadaja sie na piasek. I jeden "rodzynek" -mieszaniec w typie pointera/wyzla, tak sadze. Przebiegl ambitnie choc powolutku. Sprezam sie zeby napisac cos w naszej grupie adopcyjnej, ale jestem zmeczona i mi sie jezyki zapetlily. Bo to byl prezent i jednoczesnie celebracja osmych urodzin i 1 gotcha day -rocznicy adopcji.
-
Dla whippeta to bym radzila obcinacz do pazurkow. Na poczatek moze byc "ludzki" taki maly, pazurki sa miekkie i przezroczyste. Pies sie przyzwyczaja do obcinania, a wlasciciel sie uczy - bo bedzie coraz trudniej. Jak ma biegac w coursingach, to oznacza trawe. Czyli pazury krotkie, regularnie obcinane. Na piasek moga byc nieco dluzsze, ale tez nie "szpony".
-
Pytanie nie bylo o awaryjna opieke. Autorka sie pyta czy ktos by sie zgodzil na "wypozyczenie" psa dzieciom ktorych rodzice nie moga lub nie chca miec psa. Ja na pewno nie. Po pierwsze moj pies powinien byc pod opieka doroslej osoby, majacej doswiadczenie z psami. I mysle ze dotyczy to wszystkich psow. Dzieci sie moga z moim psem bawic, pod moja kontrola Po drugie nie uwazam zeby to bylo korzystne dla psa. Po trzecie greyhound przez 20 godzin na dobe przygotowuje sie do biegu - czyli spi. I nie nalezy mu w treningu przeszkadzac.
-
A jak przez granice przewiezie?
-
W Rumunii i chyba Bulgarii Anglicy maja jakies schroniska, tam by mozna pieska odstawic. Ew, do innego kraju na kontynencie. Obecnie organizacje adopcyjne wspolpracuja ze soba, na przyklad wzajemnie transportujac czy przechowujac psy. Wiec trzeba by sie z nimi skontaktowac i uzgodnic sposob i miejsce dostarczenia psa.Czasem zabierane sa przez prywatne osoby ktore podrozuja, np, jak fly master w samolocie.
-
Kojota chyba. Tylko ogon ma blekitnego lisa - ta biala koncowka nazywa sie kwiatek.
-
Anglicy adoptuja psy z Rumunii. Jest strona na facebooku, chyba help Rumunian dogs czy tak jakos. Mysle ze jakbys przygarnela a potem odstawila na umowione miejsce (w Rumunii pewnie) to by byli wdzieczni. to jest chyba help Rumunian street dogs- nie moge wejsc na fb, bo mam laptopa zastepczego ze sklepu i nie otwieram z niego waznych rzeczy.
-
https://imageshack.us/i/p1NnbuCkj Polinka mojej siostry- do tej pory jej zdjecia sprzedaja, niezle ceny. Przepraszam, nie potrafie inaczej wkleic.
-
Ludzie przeceniaja posluszenstwo psow. Najpierw ladne teorie, pobudzenie, wygaszanie, tryb pracy a potem taki pies atakuje dziecko i nic sobie nie robi z posluszenstwa. Umiejetnosc chodzenia na smyczy a tresowanie do tego psa to dwie rozne rzeczy. Chart nie bedzie sie bez potrzeby szarpal, bo wie ze na drugim koncu smyczy jest czlowiek. I z reguly chodza bardzo ladnie, wcale nie uczone. Ja zaczelam suke puszczac luzem najpierw na czyms w rodzaju angielskiego common. Potem w miejscach gdzie jest to dozwolone, w tym na plazy. Na poczatku w ogole nie wiedziala co to znaczy podazac za czlowiekiem - byla puszczana tylko na ogrodzonym terenie albo za zwierzyna (i to nie tylko zajacami) i potem odlawiana gdy tarmosila zdobycz. Dowiedzialam sie ze byla uzywana do nielegalnych coursingow i polowan, Moze takich muzulmanskich, to jest w Anglii powszechne. Teraz chodzi ladnie na smyczy, gdy idzie luzem zawsze podchodzi by ja zapiac przy tabliczkach pod lasem, przed osiedlem itp. Bez wolania i nauki. Wie ze jak widzi ludzi, rowerzystow, jezdzcow, psy to ma do mnie podejsc. I zawsze to robi, nawet nie wolana. Tym niemniej zdaje sobie sprawe ze bezwarunkowo ruszy w pogon za zajacem czy kotem. To jest cena ktora sie placi za takiego psa. zawszwe byc przygotowanym na niespodzianki. Nawet jak pies jest na smyczy to mozna zaliczyc glebe. Konno tez jezdzilam, potem mialam stycznosc . O koniach wyscigowych wiem od ludzi ktorzy sie zajmuja ich ratowaniem. Najpierw ludzie zajmujacy sie grejami zaczeli wspolpracowac ze tak powiem miedzynarodowo a teraz zaczynaja sie dogadywac z koniarzami. Odkrywanie miejsc masowej likwidacji folblutow zaczelo sie od afery z uczeniem psow za pomoca zywej przynety, potem wyszla sprawa masowych cmenatrzysk grei. I to nawet sprzed lat, ludzie np, meldowali dwadziescia lat temu ze na zakupionych terenach sa szkielety psow. Policja nie reagowala. Teraz odwazyli sie ludzie ktorzy maja konskie cmentarzyska. Jestem pewna ze moja suka byla swiadkiem likwidacji innych psow, lub ze widziala je martwe. Kiedys prowadzialm ja na smyczy, bo na plazy lezala martwa foka, nie wiadomo skad przyplynela, jakie choroby mogla roznosic. Foki choruja na psie choroby, w tym nosowke . A ona poczula smrod padliny i przerazona polozyla sie na ziemi. Siostry pies chyba byl swiadkiem zabiijania za pomoca pistoletu do wstrzeliwania kolkow. Duzo wlasciceli zauwaza takie rzeczy. Tym niemniej nie uwazam ze jest czyms zlym pojechanie tutaj na tor. Tu psow sie nie zabija, pies wycofany z toru kosztuje 3 tys, koron lub wiecej i jest duzo chetnych. W Anglii bym nie poszla, zeby sama oplata za bieg nie wspierac biznesu.
-
Oksymoron byl zamierzony. "Wspaniale" powinnam dac w cudzyslowiu. Nie ma statystyk odniosnie psow wyszkolonych obronczo bo sie takich nie prowadzi. W ksiazkach obserwacji jest zaznaczona rasa, plec itp, nie wyszkolenie. Tym niemniej ja mialam kilka takich psow, siostra i koledzy znacznie wiecej. Pewnie do tego o wyszkoleniu obronczym wiekszosci nie bylo nam wiadomo. I nie byly to jakies przypadkowe psy, ale np, wysoko plasowane na Mistrzostwach Polski albo psy dzialaczy i szkoleniowcow. Wcale nie tweirdze ze zawinilo tu szkolenie posluszenstwa. Tylko uczenie psow ze czlowieka mozna ugryzc, ze jest to dzialanie porzadane. I taki pies dziala potem sam z siebie bo wie, ze jest mozliwosc. Wiem tez ze w rzeczywistej obronie szkolenie sie nie sprawdza. Kolezanke z dwoma wyskolonymi owczarkami zaczepil pijak, psy zglupialy a ona sama musiala mu przylozyc. Swiadczy to tylko o tym, ze dla glupich ambicji uczy sie psy rzeczy ktorych uczone byc nie powinny. Wiec nic dziwnego ze gryza.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Sa wyscigi amatorskie, w ktroych jest tyle patologii co w kazdym psim sporcie. Nie udawaj ze wszyscy zajmujacy sie np, zaprzegami trzymaja stare i kontuzjowane psy. Tak jak z wystawami i kazdym psim sportem. Wiekszosc amatorow o swoje psy, choc sa tacy co dla sukcesow lub kasy sa w stanie psa poswiecic. Znam hodowle w ktorych psy sa trzymane stale w klatkach, starsze sa bezlitosnie usuwane. Wiec wyscigi amatorskie nie roznia sie niczym od agility czy obedience. Czym innym sa wyscigi z totalizatorem. Zreszta wyscigi koni sa bardzo podobne - u nas kon jest relatywnie drogi i w najgorszym razie idzie do rzezni. W Australisa odkrywane miejsca gdzie masowo byly likwidowane folbluty - kula w leb, niektore chyba bite po glowach. W Stanach cale ciezarowki koni ktore sie nie zakwalifikowaly jada do rzezni w Meksyku. Mylisz sie zreszta mowiac ze folblut wyscigowy musi byc dobrze ujezdzony, Niektore sa wprowadzane przez kilku ludzi do boksu. A do jazdy dla amatora nie nadaja sie w ogole, dlatego sie je likwiduje. Wyscigi psow z jednej strony umozliwily powstanie grupy psow o wysokiej wydolnosci organizmu oraz bardzo wyrownanaej psychice. Po prostu dla psa agresywnego, bojazliwego nie ma miejsca. Usunieto wieszosc wad . bez ich rozpoznawania. Pies jest odrobine wolniejszy, nie zostawia potomstwa. Nikt nie wnika czy to wadliwe ustawienie stawu kolanowego czy wada zastawki. Moim zdaniem mozna zostawic wyscigi amatorskie, z zakazem wyscigow komercyjnych. Plus obowiazkowa identyfikacja i rejestracja psow, zeby mozna bylo przesledzic ich losy. Jakies zezwolenia na posiadanie psow w ogole. W Danii nie ma w ogole psow bezpanskich, a wszystkie psy z toru sa chetnie kupowane jako luksusowe psy do towarzystwa. Wiec tutaj nie wspieram nadmiernego rozmnazania. Z ktorym mamy do czynienia wszedzie gdzie mozna zarobic. Greje nadaja sie do szkolenia, wiele emerytowanych doskonale sie sprawdza w psich sportach. Ale trzeba rozroznic dwie rzeczy -psa ktory juz zakonczyl kariere i mozna go szkolic i takiego ktorego wlasnie do biegow przygotowujemy.Jesli mamy w perspektywie wyscigi to nie mozemy zmniejszac szans psa poprzez tresowanie go jak owczarka, Znam ludzi ktorzy uczyli psy za pomoca kotow - wlascicele borzoi ktore nie chcialy gonic. Potem tacy ludzie domagaja sie skorki z kota lub zajaca jako przynety, dlatego uwazam ze powinno to byc zabronione. Jak rowiez "lalki" nasladujace glos zajaca. Druga rzecza jest odpowiedzialnosc. Zawsze majac charta nalezy sie liczyc z tym ze ruszy w pogon i nie da sie odwolac. Zreszta z kazdym psem tak jest. Wiec lepiej w miejscach gdzie jest co gonic trzymac psa na smyczy. Greje maja ta zalete ze nie sa agresywne w stosunku do ludzi i psow. Co pozwala na w miare bezpieczne poruszanie sie w pozostalym terenie. Swojej suki niczego nie uczylam. Uwazam ze pospiech jest wskazany tylko przy lapaniu pchel. Pozwolilam sie zadomowic, poznac uroki zycia w pieknej okolicy. Zalozylam ze mam do czynienia z istota swiadoma, jedynym problemem byla komunikacja (tez jezyk, teraz jest trojjezyczna) Uznala miejsce za dobre, choc tesknila za swoimi tymczasowymi opiekunami. Ale zmieniala juz tyle razy wlascieli ze wiedziala ze nie ma powrotu. Wiec sie starala zostac u mnie . Czyli byc dobrym psem. Greje dobrze wiedza ze moga zostac zlikwidowane. Z jenej strony dobrze, bo sie staraja, z drugiej zle, bo nie do konca ludziom ufaja. Problem w tym ze do tej pory "dobry pies" oznaczalo taki ktory dobrze goni. Sprawe malych psow rozwiazalam latwo - chodzilam z grupka ludzi z psami roznej wielkosci i szybko sie przekonala ze to male to tez psy. teraz uwielbia wszyskie maluchy. Niestety zawsze bedzie cieta na koty i zwierzyne. wiec miedzy domami, gdzie na dokladke nie ma plotow musi byc na smyczy. Wszystkie miejsca gdzie jest zwierzyna sa oznaczone. Ptakami sie nie interesuje. Na polach jest duzo bazantow i saren. Wiec tam nie chodze, Zreszta tutaj nie wchodzi sie na prywatne pole - to jakby wejsc komus na podworko. Bazanty sa hodowane jak kury, lataja po polach ale karmione sa w gospodarstwach. Wiec tym bardziej nie mozna ich niepokoic. Najsmieszniejsze jest jej podejscie do lisow. Nie moze sie zdecydowac czy to pies czy zwierzyna. Wiec na wszelki wypadek goni ze strasznym bulgotem, ale tak zeby nie zlapac. Lisy wchodza na ogrod. kradna pilki i gumowe klapki. Czesto w nocy gdy zostawie otwarte drzwi to jest wsciekla pogon. Sama je przywabiam bo zostawiam im jedzenie. Z tym ze z drugiej strony domu, gdzie nie jest ogrodzone. Ale one sie chyba swietnie bawia denerwujac psa.
-
Niestety, jest tak jak myslalam. MOJ PIES jest wyszkolony wiec moze latac po lesie lub lakach gdzie jest zwierzyna. A nigdy nie ma gwarancji ze jak sarna wyskoczy sprzed nosa to pies jej nie pogoni. Nie mowiac o tym ze pies sama obecnoscia zwierzyne ploszy. To zreszta dotyczy psow szkolonych obronczo. Wspaniale wyszkolone, a gryza ludzi. Spytajcie sie jakiegos lekarza ile mial psow po np, PO ktore byly na obserwacji. Mnie sie zdarzyla nawet suka Prezesa ZK... Wychodzi to zreszta przy okazji przypadkowej rozmowy o okolicznosciach pogryzienia, bo wlascicel sie w takiej sytuacji wyszkoleniem psa sie nie chwali. Najczestsze tlumaczenie - bo pogryziony machal rekami, mial w reku laske, worek, krzyczal. Czesto pogryzione jest dziecko bo one biegaja i machaja rekami. Uwazam ze psy w jakikolwiek sposob uczone ataku na czlowieka powinny byc tylko w policji i wojsku.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
W mojej okolicy sa prywatne lasy, juz piecset metrow przed lasem jest tabliczka ze psy nalezy trzymac na smyczy. I wszyscy sie tego trzymaja. Moja suka przychodzi na kazde wezwanie. Nawet "nawiedzeni" szkoleniowcy sie pytaja jak ja tego nauczylam. Nie uczylam, ona ma tyle oleju w glowie ze slucha. Ma opinie dobrze wychowanej, jest tu ulubienica wszystkich. Lagodna i przyjazna do ludzi, zupelnie nieagresywna w stosunku do psow. Ale mam swiadomosc ze na widok kota czy zajaca na pewno ruszy w pogon. Widze nieraz niedowierzanie na twarzach ludzi gdy im mowie ze ona brdzie sie starala zlapac i zabic wszystko co uzna za zwierzyne/przynete. n
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cavecanem faktycznie grei wyscigowych nie uczy sie posluszenstwa, bo nie ma po co i komu. Jest im to zupelnie zbedne. Natomiast w wyscigach amatorskich, gdzie startuja psy "domowe" widac wyraznie ze psy uczone posluszenstwa traca chec walki. Takie psy beda biegac, wygrywac nigdy. Nawet znam ludzi ktorzy swoje pierwsze psy uczyli jak owczarki a potem przyznawali ze popelnili blad. Dobry trener ma kilkadziesiat psow, swoich i klientow. Ja z przerazeniem czytam tu opowiesci o psach puszczanych w lesie i na polu. Bo moze wroci na smaczka ze zwacza, albo na komende. Albo pogoni, to mu kaze warowac."Wesole" opowiastki jak to piesek gonil zajaczka. Tymczasem pies w miejscach w ktorych jest zwierzyna powinien bezwzglednie byc trzymany na smyczy. Bo pies to pies i pogonic mimo tresury moze. A nawet jak nie pogoni to sama obecnoscia ploszy zwierzyne. Na stronach przeciwnikow polowan sa wyniki badan- psy mysliwskie nawet nie goniac ptakow sama obecnoscia powoduja porzucanie gniazd, w tym gatunkow chronionych.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Teraz przerwe historie adopcji i napisze na temat treningu. Po prostu sa odpowiednie podreczniki i nie ma tu co Ameryki odkrywac. W wielkim skrocie - po odsadzeniu od suki bierze sie dwa szczeniaki najlepiej roznych plci i wsadza na ogrodzony teren , minimum 50x50m. I do roku calodzienne przebywanie na dworze i wzajemne gonitwy wystarczaja. Uczy sie pogoni za wabikiem "na wedce". Potem zaczyna sie proby na torze (co drugi szczeniak odpada) bieznia automatyczna i karuzela. Jak to przelozyc na psa "domowego"? dosc trudno, dla mnie najgorsze bylo przestzreganie diety - jak psiakowi nie dac czegos dobrego? Spokojne spacery, biegenie luzem tylko w bezpiecznym miejscu. Od szczeniaka uczy sie pogoni za wabikiem na kiju, sznurek trzeba wybrac miekki, albo lepiej tasiemke zeby szczeniaka nie skaleczyc. Nie wolno absolutnie uczyc komendy "pusc". Dobrego szczeniaka mozna podniesc na wabiku do gory. Jak jest wiekszy mozna ciagnac wabik po trawie na dluzszej lince. Bardzo wazne jest zeby pies nie biegl za czlowiekiem. Trzeba o cos linke zahaczyc, np, za slupek i czlowiek ucieka w innym kierunku, pies widzi tylko wabik. No a potem to juz trzeba miec wlasny naped albo tor. Mowi sie ze pierwsze 100 biegow pies musi przebiec sam. Inaczej goni dla zabawy i towarzystwa, wyrasta na "podgryzacza" co sie udziela. Wiec nikt swojego psa z takim nie pusci. Dobrym treningiem jest bieganie miedzy dwoma osobami. Tez bieganie po piasku. Z treningiem za rowerem trzeba ostroznie, tym bardziej ze nie jest to polecany rodzaj ruchu. Jako dodatek tak, ale po pierwsze mozna uszkodzic miesien sercowy i watrobe, po drugie nie jest to rodzaj ruchu w jakim pies ma byc trenowany. Zasada jest ze pies nie moze zmieniac masy na trzy tygodnie przed wyscigiem. A u nas wtedy wlasnie wlascicele sie budza i zaczynaja intensywnie trenowac i psa glodzic..
-
Razem z psem dostalam dokladna "instrukcje obslugi". Wiec na czerwono podkreslone ze nie wolno spuszczac ze smyczy. Suka jest very prey sensitive i niebezpieczna dla malych zwierzat, w tym psow i kotow. Akurat to mnie nie martwilo. Gorsze bylo ze jest przyzwyczajona do klatki i lubi klatke. Oraz ze ma nawyk zucia - psy te trzymane sa nawet 23 godziny w klatkach i z nudow zuja. O czym swiadczyly starte zeby. Dostala nawet nylabone na droge i ostrzezenie ze inne gryzaki wykancza blyskawicznie. Ma teraz ta kosc zakopana w poslaniu, nigdy nie widzialam zeby zula -trzyma ja chyba na pamiatke. Obawialam sie wiec ze mi zdemoluje mieszkanie. Oczywiscie taki pies nie zna normalnego zycia, nie widzial nigdy innych psow poza grejami. Nawet tymczasowi opiekunowie nie zabierali jej na bardzo na spacery bo miala opinie niebezpiecznej. Zalatwiala sie w ogrodzie. Dostala wyprawke - "firmowa" obroze, smycz, kaganiec kennelowy. I piekny czerwony plaszczyk z bialym futerkiem. Przyjechalam do domu wieczorem, suka od razu na ogrodzie zaczela sie bawic pilka - zrobilam zdjecie i od razu na facebook- ze czuje sie dobrze, nie zmeczona droga ani przestraszona.