Ty się Poker nic nie martw. Albo jestem w pracy gdzie internet w zasadzie nie działa, albo w domu gdzie nie działa dogomania. Albo u mojej Babci, którą dostałam na miesiąc pod intensywną opiekę. U Mimisi wszystko w jak najlepszym porządku, w czwartek była w SPA :D Chcieli z niej zrobić sznaucera, ale Ona jest jedyna w swoim rodzaju i nie zrobili. Przynajmniej jest jej trochę chłodniej. Zakropiłam ją na pchły bo coś się sakramencko drapie - pod bródką, za uszkami i pod pachami .
Tomiś zmienił dt - nie jest już u nas. Poległam niestety na jego tymczasowaniu - jest mi z tego powodu bardzo przykro. Przepraszam z całego serca Tomiego i te osoby które trzymały kciuki za jego dt u mnie. Niestety po konsultacjach z Ewu uznałyśmy że z pewnych przyczyn i innych sprawach osobistych nie jestem w stanie zajmować się Tomim. Opiekę na nim roztoczyła cancer i kama. Bardzo im za to dziękuję.
A dla Ciebie Pokerku naprawdę wielki szacunek i podziw.