Na szczęście my w domu mamy chłodno - 20,21 stopni więc Jak nie mamy potrzeby to siedzimy w środku. Mimiśka chodzi za mną krok w krok więc staram się nie wychodzić nawet na taras bo bidulka ciśnie się za mną i ledwo zipie. Ale wieczorki są nasze :D Mamusia ma wolne to się tulimy i miziamy cały czas.