Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. Ma być jutro (środa) TVN o 19.50
  2. Ale się wystraszyłam ...... Uffff wszystko dobrze :)
  3. Wiem Anulko :) W kłębie około 30 cm może niewiele więcej - trudno tą pchełkę zmierzyć.
  4. Do ludzi ok, psiaków na razie się obawia. Arek byl u weta schroniskowego i mala zostala zaszczepiona na wściekliznę oraz zachipowana. Dostalą też tablety na robale - podam jej za 2, 3 dni. W aucie bez problemu.
  5. Info z FB We W środę w "Uwadze" reportaż o pseudohotelku w Osiecku
  6. Może z 8, 9 kg. Ma długie lapki jak Twoja Mimi ale jest "poteężniejsza" Bo powiem Wam że jakaś szczególnie wychudzona to nie jest. Suche wymieszane umiejętnie wypluwa. Tak...jedna do miziania odpadła :)
  7. Jutro Tysiu, jutro :) Rzeczywiście Mimiska sika jak cyrkowiec - też nadziwić się nie mogłam że na dwóch łapkach...no maksymalnie na trzech.
  8. Rany się goją ale jak sobie Ajka przetrze oczka łapką to znowu jej się ranki otwierają :( Jak nic nie rusza to smarowanie bardzo pomaga a jak coś tam zaczyna kombinować to od nowa to samo. Oczywiście stan jest zdecydowanie i bez porównania o niebo lepszy ale ciężko idzie. Ostatno jest trochę chodniej to i psiaki w lepszych humorach - w domku jest klimatyzacja więc upały wewnątrz nie są uciążliwe :) A tak to sobie drepce....Do psów bez zmian czyli mogłoby ich nie być a jak są to już trudno. Jak jakiś przebiegnie za szybko to warknie albo obszczeka ale to w końcu przywilej starszej pani :)
  9. Podpisuje się pod wszystkim co pisze jaguska :) Mimisi jest potrzebny tylko i wyłącznie człowiek. Gdy poczuje się bezpiecznie zaczyna być zazdrosna o ludzia. Konkretnie - przynajmniej u nas - o jednego. Jest miziastą, kochaną sunią i nie bardzo lubi konkurencję. Gdy przyjechała to po 2 3 dniach wyszła spod kanapy i wszystko byłby dobrze gdyby nie przyuważyła że konkurencją w przytulaniu jest Tycinka. W dodatku bezbronna. I stało się jak się stało. Później ani minutki nie były same i obserwując Mimi II zauważyłam że zaczynała jej przeszkadzać moja Mimisia. Uważam że dom bez psów byłby najlepszy. U mnie co prawda nie było żadnych scysji z Ronisiem - dlatego że pies? dlatego że odpuścił przytulanki? Nie wiem...nie wiem... Nic nie naszkudzila, nic nie zniszczyła, zachowywała czystość, na smyczy ok, na zawołanie raczej przychodziła. Poszczekiwała i mamrotała na męża ale tylko w mojej obecności. Jak mnie nie było to cisza, spokój i sielanka. Mąż nie puszczał jej tylko samej na ogród - chodziła na smyczy. Tysiu gdybyś mogła w poście wstawić ogłoszenia Mimi to będziemy ud na FB - musimy ją pokazywać ile się da. Bo takie przerzucanie nic dobrego nie wnosi. Tym razem wróciła na swoje "stare śmieci" ale co potem? Za każdym razem zmienia jej się świat - a to jak napisała jaguska nie Czester który kocha wszystkich i wszędzie czuje się wniebowzięty :)
  10. Megapakiet Animonda GranCarno Original Adult, 24 x 400 g - Czysta wołowina Produkt dostępny pojedynczo 99,20 zł w zestawie 89,80 zł
  11. Mimi II coś posmutniała :( Chyba nie chce się jej wyjeżdżać :) Pazurki wg życzenia obcięte - nie było żadnego problemu.
  12. Malutka po pierwszej nocy bez zmian. Troszkę wypłosz do ludzi ale pomalutku, pomalutku..... Psiaków - szczególnie tych zabawowych i szalonych - na razie się boi i ucieka do człowieka przed nimi. Jak są spokojne to jest w miarę ok. Rozliczenie wg życzenia Ewy Marty 90 - pobyt do końca czerwca 50 - doplata do szczepienia 40 - transport - hotel - schronisko - wet - hotel --------------------------------------------------------------------------- 180 zł
  13. Jeśli pozwolicie to pieniążki po Dosi jeszcze przetrzymam kilka dni. OK? I jeszcze moja ukochana Dosia na dobranoc
  14. Tycinka ma we wtorek zdjęcie szwów. Jutro o 19.00 Mimi II wraca w objęcia jaguski :) Jutro eż napiszę swoje przemyślenia na temat Mimisi bo dziś padam. Niestety nie będę mogła odwieźć Mimiśki II więc mąż pojedzie sam.
  15. Teraz mnie rozumiesz jak mi się nieraz głos lamie jak muszę opowiadać :) Nie zważyli jej u weta bo waga była popsuta. Może około 7, 8? Jutro spróbujemy ją zważyć .
  16. Dzięki Ewuniu za wstawienie zdjęć - przelew oczywiście dotarł.
  17. Będą z niej LUDZIE :) Pomalutku, powolutku i ani się obejrzymy a będzie się wylegiwać w swoim domu na kanapie. Suchego za bardzo nie je, pewnie jadła jakieś ludzkie resztki. Dajemy jej animondę. Ponieważ mąż musiał jechać z nią do weta schroniskowego żeby ją zaszczepić na wściekliznę kazałam mu dopłacić do wirusówek żeby nie musiała być znowu kłuta za 2 tygodnie. Tablety na odrobaczenie dało schronisko. Za kilka dni jej podam. U weta zapłaciliśmy 50 zł. Taki chudy wyploszek jest - na pewno trzeba podkarmić i zadbać o skórę bo gdzieniegdzie jest czerwona po tych dredach i ma kilka ranek bo tak miała prawie je "wrośnięte".
×
×
  • Create New...