Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. U mnie niestety nie ma miejsca - Sara już mnie o nią pytała:( Na kolonie za kilka dni przyjeżdża Mimi od Tyśki i czekan na info czy i kiedy będę mogła wziąć na DT Tycinkopodobną starowinkę. A jak wiecie ważna jakość nie ilość.
  2. Pozdrowienia od wszystkich przekazane. Ajka tupta sobie po ogrodzie, oczka już w lepszym stanie, apetyt ma jak młody bóg :) Wcina aż jej się uszy trzęsą. Do psiaków jest obojętna a nawet powarkuje - więc dla jej świętego spokoju łazi sobie w pojedynkę.
  3. Dosia szczęśliwa w swoim domu ze swoim Ludźmi i psim braciszkiem. Dopiero dziś zauważyłam wpłaty na Dosieńkę od uxmal w dniu 20.04 - 20 zł i 18.05 - 20 zł oraz od Besi 11. Bardzo Was przepraszam za brak wpisu :) Wpisz Aniu - proszę - te kwoty od Dziewczyn oraz odejmij 39 zł na wpis chipu do bazy. No i trzeba pomyśleć komu przekazać pieniążki po Dosi.
  4. Jakoś nie mogę się otrząsnąć po tym wszystkim :( https://www.ratujemyzwierzaki.pl/ratujemy-psy-z-interwencji
  5. Obym nie miała racji Elu - ale oni odradzają się jak Fenix z popiołu. Przenoszą się z miejsca na miejsce, wynajmują jakieś stodoły i jest "hotelik". Nie jestem długo na dogo (chociaż 3 lata minęło) więc nie wiem o wielu rzeczach które były wcześniej opisywane ...ale czytałam o paru takich przypadkach. Zresztą ostatnio też była jakaś Ewa O. lub Ewa R. z Warszawy, której już wcześniej odebrano zwierzęta. Odebrano w jednym miejscu, pojechała w inne miejsce i znowu to samo.
  6. Boże Święty.... Żeby nie zniknęło w czeluściach internetu. A na stronie "hoteliku" http://www.hoteldlazwierzat.info/hotel#prettyPhoto
  7. Najważniejsze że Grześ już bezpieczny. Czytając komentarze na FB bardzo się martwiłam. Jednak inne osoby "coś" tam wiedziały.....ten "hotelik" w przeciągu krótkiego czasu zmieniał swoją lokalizację - Osieck był trzecim miejscem przebywania psiaków. Pewnie za jakiś czas otworzy się nowy w kolejnym miejscu :(
  8. Masz opinie z internetu - wpisana tylko nazwa hotelu w google. Widać umieli się "sprzedać" - nawet dziś miały tam przyjechać kolejne psy :( Kompletnie odradzam! Niebezpieczne miejsce dla zwierząt, pies po 5 dniowym pobycie majówkowym wrócił poraniony, z poturbowanym ogonem, ranami pod łapami, z biegunką i wymiotami (jeden raz zwymiotował krwią). Psychicznie - koszmar, pies rasy Amstaf (13miesięcy) - wulkan energii, bez życia, wystraszony, na kichnięcie uciekał do innego pokoju, przez pierwsze 3 dni był nieprzytomny, wyglądał jakby pod wpływem jakiś uspokajaczy, cały czas spał, nawet nie chciał wychodzić na dwór. "Hotelik" reklamuje się, że ma stałą opiekę weterynarza, Pani Renata Lis twierdziła, że owym weterynarzem jest jej mąż - trudno uwierzyć, po tym w jakim stanie odebraliśmy psa.. Po odbiorze z "hoteliku" wypił ponad 2l wody praktycznie na raz, koszmarnie śmierdział był wylękniony i nieufny. Schudł ok. 3-4kg. Dodam, że wcześniej korzystaliśmy z innego hotelu, po pobycie w którym pies był przeszczęśliwy, zadbany. Kobieta która prowadzi hotel - miesza się w zeznaniach, kłamie, co chwila zmienia wersję wydarzeń, choć pozornie ma "podejście do zwierząt", pies się jej nie bał. Przypuszczam, że dochodzi w tym miejscu do dużego zaniedbania zwierząt. Zabierajcie jak najszybciej swoje pupile z tego miejsca, żeby nie stała im się podobna krzywda! 5 opinii · 1 zdjęcie 3 tygodnie temu Nie oddawajcie zwierząt do tego hotelu. Nasz pies po 5 dniach wrócił poraniony, odwodniony i głodny. Leczenie ran trwało prawie 4 miesiące. 1 opinia 3 tygodnie temu Jeden wielki dramat !!! Pani Renata Lis najprawdopodobniej nadużywa alkoholu. Psy są brudne, zaniedbane, głodne. Jak najszybciej zabierajcie stamtąd swoje pupile!!! Lokalny przewodnik · 57 opinii · 2 zdjęcia 5 miesięcy temu Odradzam. Pies wrócił poraniony z pobytu w hotelu, podobno o kojec z którego chciał wyjść. Pani bała się go oddać. Okłamała mnie, że wszystko z nim OK gdy dzwoniłem. Nie była z nim u weterynarza. Kompletny dramat.
  9. Nie było podstaw do zabrania - tylko taka jest informacja. Grześ na chwilę po zabraniu był ok. Nie wiem co było potem - być może pojechała z nim do weta
  10. Na pewno Olena wszystko napisze - w każdym bądź razie Grześ już przed wieczorem był odebrany i siedział z Olą w aucie. Cały i zdrowy.
  11. Odebrane wszystkie oprócz 7 co do których nie było podstaw do odebrania a właściciele (opiekunowie) się nie zgłosili. Mnie od wczoraj wieczora to włosy na głowie stają co tam kobiety wypisują. Ale najgorsze jest to, że coś się działo już wcześniej i nikt z tym nic nie robił. Psiaków tylko szkoda.
  12. Grześ już odebrany. Jedzie z Oleną w samochodzie :)
  13. Polubił. Blekuś lubi dziewczyny :)
  14. Zerknę Olena czeka na odbiór Grzesia
  15. 15 psiaków w tragicznym stanie :( Jakby tego było mało to jeszcze w innym hotelu problemy. Woj. Kujawsko-pomorskie.
  16. W komentarzach było wczoraj wiele. Niestety troszkę za późno niektóre Panie pisały o problemach w hotelu. Syndrom bitego psa, niechęć oddawania psiaków opiekunom. Zresztą to było trzecie z kolei miejsce gdzie właścicielka przetrzymywała psiaki. Olena wie od wczorajszego późnego wieczora.
×
×
  • Create New...