Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Ja myslę, że ogłoszenie może gdzieś cały czas krążyć np. na olx. Zula ak biega swobodnie po ogrodzie, to przychodzi na zawołanie, otwieram drzwi i wskakuje do domu. Zasugerowałam ogród, by zmniejszyć bodźce stresowe w nowym domu, ale jak widać na przykładzie Irysa, może na przełomie czasu przywyknąć do tego, że nie biega swobodnie, tylko chodzi po parku na smyczy. Ważne, żeby ktoś ją zaakceptował i był cierpliwy.
  2. Zula coraz lepiej chodzi na smyczy, natomiast ja bym sugerowała dom z ogrodem, aby ograniczyć jej możliwość ewentualnej ucieczki. Przed dotykiem nadal się broni. W sobotę do DS pojechał trójłapek Irys i do tej osoby ze spokojem dałabym też Zulę, a więc zdarzają się takie odpowiedzialne cierpliwe domki, tylko nie wypatrzyły one jeszcze naszej ślicznotki.
  3. Przepraszam, nie pamiętałam, że faktury mają być na fundację. Mogę wystawić fakturę za hotelowanie Daszki na 60 zł., nie wiem tylko co z Abi, ponieważ już jest w DS i Anula rozliczyła się ze mną za jej pobyt u mnie. Elik, weterynarze dali termin 2 tygodnie na zapłatę i nigdy nie robią problemu, nawet jak opłacane są faktury z poślizgiem. Są to bardzo pomocni ludzie, z resztą zobaczcie jakie dają mi promocyjne ceny na wszystko. Troche dogomańskich psiaków już ich odwiedziło i zaoszczędziliśmy niemało :)
  4. Przepraszam, ale nie mogę sobie poradzić z tym, aby była w pionie :/ nie wiem co się stało. Czy wszystko jest widoczne? FAKTURA OPŁACONA przeze mnie.
  5. Kwota 60 zł (szczepienie na zakaźne, odpchlenie i odrobaczenie). Dane do przelewu: Gabinet Weterynaryjny AS, ul. Królowej Jadwigi 24/4, 67-100 Nowa Sól, nr konta: 69 1300 0000 2551 9065 8524 0001. Nie opłaciłam faktury, ponieważ elik chciała ją na siebie.
  6. Tak jest napisane na fb: Dnia 27.01.16r. w okolicach Winnicy został znaleziony szczeniak. Jest to piesek, ma ok 2-3 miesięcy. Na początku był strasznie wystraszony, chował się we wszystkie kąty ale jak człowiek poświęci mu troszkę czasu, wtedy staje się ufny. W tej chwili maluszek przebywa w kotłowni, ale Niestety nie może u mnie zostać na dłużej, mój pies nie toleruje innych psów.. jeżeli do końca tygodnia nie znajdzie się właściciel bądź psiaczek nie znajdzie nowego domku niestety będę zmuszona oddać go do schroniska :( bardzo proszę o pomoc!
  7. Abi zapewne nie dzieje się krzywda, a zdjęcie jest pewnie zrobione podczas odpoczynku. Oto mail, który dostałam dzisiaj od nowej rodziny: Ma Pani rację, Inka już wcale nie podjada odchodów swych czworonożnych ziomali i co wpanialsze - nie chce się w nich tarzać, uffff :). Ineczka już ani razu nie załatwiła się w domu, ładnie prosi o spacer - albo podchodzi i kładzie łapkę na kolano albo stoi i patrzy takim szczególnym spojrzeniem, że wiem, że musi wyjść, więc komunikacja pełna ;). Jest niesamowicie ułożonym psiakiem, dziś pierwszy raz poszłam z nią do miasta, akurat w godzinach szczytu, nic się nie bała, szła ślicznie na smyczy, nie reagowala ani na ludzi ani na inne psy, w ogole jest bardzo ugodowa, jeśli jakiś pies ją zaczepia, szczeka, wyrywa się to ona nie bardzo się tym przejmuje, rzuci okiem i idzie dalej. Było już oficjalne zapoznania Inki z naszym rudym kotem Rudolfem, okazuje się, że Inka szanuje fakt, iż Rudolf był u nas pierwszy i raczej się przed nim kuli ;). Inka stanowczo sobie mnie upodobała, gdzie ja tam ona, dosłownie krok w krok, nawet jak ide na górę na minutkę to ona czeka przy schodach i jak wracam to wita mnie tak serdecznie, jakby pol dnia mnie nie było ;), te schroniskowe psiaki to chyba mega wdzięczne stworzenia. Jestem Pani przewdzięczna, że zachęciła nas Pani do poznania Ineczki, najcudowniejszy psiak pod słoncem, a teraz jak jest krótkowłosa to jest tak miła w dotyku, wręcz aksamitna i ma ciekawą barwę.
  8. Czy macie pomysł na jakiegoś psiaka dla tego Pana z Głuchołaz w zamian za Kracka? Przecież jakaś bida może mieć fajny domek.
  9. Kasia z fundacji będzie wiedziała dopiero jutro ok. południa, czy będzie mogła i ewentualnie kiedy przeprowadzić wizytę. Może ktoś inny przyjdzie Wam do głowy? Może ta LILUtosi? może anica?
  10. Kasia z fundacji będzie wiedziała dopiero jutro ok. południa, czy będzie mogła i ewentualnie kiedy przeprowadzić wizytę. Może ktoś inny przyjdzie Wam do głowy? Może ta LILUtosi? może anica?
  11. Czyli zostaje Pan z Mędłowa i Pani z Jeżyc. Ja myslę, że sprawdźmy tego Pana, a jak nic z tego nie wyjdzie, to zadzwonię do tamtej Pani, co Wy na to?
  12. No teraz to ja jaestem zdegustowana :( Zawsze wszystkich pytam, czy doczytali gdzie psiak jest, a z tą Panią rozmawiałam o przyjeździe, mówiła, że ma auto i jeździ do swojej mamy, to i tu może przyjechać. Ta Pani myślała, że kłamstwo się nie wyda?
  13. Dzwonił też do mnie Pan z Głuchołaz w/s Kracka, powiedziałam, że kilka osób już się zgłosiło i sprawdzamy, ale jak cos będę wiedziała to oddzwonię. Pan powiedział, że nie chodzi mu glównie o Kracka, tylko szuka psa i czy ktoś mógłby pomóc mu znaleźć odpowiedniego. Dostałam od niego takiego maila, może macie jakiś pomysł, jakiegoś psiaka? może założyć mu wątek tu na dogo? Dzień dobry, w nawiązaniu do rozmowy telefonicznej proszę o pomoc w znalezieniu psa do adopcji. Mamy z żoną po ok. 50 lat i dorosłe już dzieci. Jesteśmy czynni zawodowo ale i aktywni po pracy. Lubimy rowery, żagle i sporo podróżujemy. Mieliśmy już wcześniej psy i jesteśmy świadomi kosztów i obowiązków jakie się z posiadaniem psa wiążą. Jesteśmy w stanie stworzyć psu odpowiednie warunki. Poszukujemy psa młodego, od kilku do kilkunastu miesięcy, wstępnie zsocjalizowanego z umiejętnościami odpowiednimi do wieku. Średniej budowy i ruchliwości i niezbyt głośnego. Bystrego i chętnego do nauki. Kanapę może lubić ale nie na pierwszym miejscu. Musi być przyjazny dla dzieci i nie może przejawiać agresji do innych psów ani pozostawiony samemu wyżywać się na wyposażeniu domu. Jak pogoni kota czy wiewiórkę będzie mu wybaczone aczkolwiek nagrody za to nie dostanie. Będziemy zobowiązani za pomoc w odnalezieniu odpowiedniego pieska. Z poważaniem
  14. Nooo aż sprawdziłam też ten nr, no i prawidłowy. Dzwoniłam do Pani, ale nie odebrała. Nie wiem, różne rzeczy się zdarzają, ale mam nadzieję, że oddzwoni. Dzwonił dzisiaj ponownie Pan spod Wrocławia, który jest zainteresowany Krackiem. Mieszka w Mędłowie w bloku ze swoją drugą połówką. Pan pracuje w domu, więc Kracek nie musiałby być długo sam. Może rozważyć by jeszcze jego? Może Poker masz bliej do tej miejscowości, niż na Strzegomską?
  15. Przepraszam, że musieliście tyle czekać, ale sprawy w zasadzie losowe nie pozwoliły mi dotrzeć szybciej na dogo. Abi ma się dobrze w Nowym domku, Pani obserwuje ją cały czas, aby przekonać sie, że nie zrobi krzywdy dziewczynkom. Dzieciaki zachwycone, Abi też na taką wygląda. Do tej pory nie szczeknęła ani razu, nie piszczy, śpi spokojnie. Zrobiła kupę w domu i kilka razy nasikała, ale Państwo cierpliwie czekają, aż Abi się uspokoi i wejdzie w rytm, często z nią wychodzą na spacery. W zasadzie to już nie jest Abi, tylko INKA :) No i Inka zmieniła też trochę swój image, ponieważ odwiedziła fryzjera. Za chwilę postaram się wrzucić fotki :)
  16. Daszka nie załamała się po wyjeździe Abi. Wydaje mi się, że sunia powoli rozkwita, zaczęła bawić się z innymi psiakami. Głównie szaleje z Zulką, a przed Krackiej robi fikołki. Mam też wrażenie, że coraz częściej zwraca na mnie uwagę. Daszka przejechała w transporteku ponad 700 km z Zamościa do Nowej Soli i nawet nie pisnęła. Jak jechałam z nią do weta, to też spokojnie wszytko przetrwała. Myslę zatem, że nie sprawiłoby jej aż tak traumatycznego przeżycia to, że jest sama, zapakowana w transporter, natomiast chyba warto byłoby, aby zasnęła na te kilka godzin i obudziła się po wszystkim - nie będzie nic pamiętać, nie będzie świadoma. Jeżeli ma to być najlepszy domek na świecie, to może warto zaryzykować. Gdyby było to niehumanitarne, to inspekcja weterynaryjna nie zezwalałaby na takie warunki. Ciężki orzech do zgryzienia.
×
×
  • Create New...