Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Beza ciągle kładzie uszy, jak widzi, że chcę zrobić jej zdjęcie, albo kładzie się na plecy. Jeszcze jutro popróbuję, wyślę co mam i oczywiście info. Nie wiem, ale nie ma żadnych minusów :)
  2. Mój TZ wiezie Emi do Państwa. Cała rodzina organizuje się na przyjęcie suni :) miód na uszy
  3. Emi powoli się pakuje i w poniedziałek przed południem będzie już "u siebie".
  4. Myślę, że szkoda byłoby przekreślać domy z innym psem tylko dlatego, że Emi dopiero ogarnia temat jedzenia w towarzystwie w zgodzie. Napisałam o tym, aby zwrócić ewentualnym chętnym uwagę na to.
  5. Bardzo się cieszę, że Beza ma domek :) U nas utrzymywała 100 % czystość, chętnie bywała w ogrodzie, nie warczała i przez kilka ostatnich tygodni szczekała rzadko. Może obecne jej zachowanie, cofnięcie się spowodowane jest zmianą otoczenia i poznaniem nowych osób. Mam nadzieję, że za kilka tygodni wróci do punktu 0, czyli do tego z czym ode mnie wyjechała, a potem już tylko do przodu. Wszystkiego co najlepsze Beziku :)
  6. Pięknie było wczoraj i zapowiadał się happy end, ale niestety z niewiadomych przyczyn Pani zrezygnowała. Nie dopytywałam dlaczego, bo przecież nie o to chodzi. Emi ma wpisany w książeczkę rok urodzenia 2013, ale nasz wet określa ją na 1,5, max. 2 lata. Sunia waży 10 kg, ma 29 cm w kłębie. Jest to bardzo pozytywny psiak, radosny, lubi psy, koty, ludzi w tym dzieci. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, jest raczej spokojna i najlepszą rozrywką dla niej to poddawanie się głaskom. Ogólnie utrzymuje czystość w domu, ale czasami zdarzy jej się zrobić siku. Nie niszczy, bez problemu zostaje sama, zazwyczaj siada pod drzwiami i czeka. Nie wyje, nie jest szczekliwa, jest po prostu grzeczna. Jedynym na co przyszły właściciel będzie musiał zwracać uwagę, to to, że Emi walczy o swoje jedzenie. Na początku biegała od miski do miski i odganiała wszystkich szczeknięciem i ostrym warczeniem, teraz pilnuje tylko swojej miski, ale żaden pies nie może podejść w promieniu ok. 1 metra. I tak zrobiła już duży postęp, więc może całkiem przekona się, że nie musi walczyć o jedzenie.
  7. Ciekawe, czy Pan nie jest zazdrosny :) A to domowa mini sesyjka Emi
  8. Beza jadła razem z innymi psiakami i właśnie wtedy jak na nią nie patrzyłam. Zjadała kubek (taki np. do herbaty) karmy, ale nigdy na raz - zostawiała sobie i dogryzała popołudniu. Myślę, że przytulając się do innych psiaków czuje się bezpieczniej - u mnie też tak robiła. Na dwór wychodziła swobodnie i wracała też swobodnie, ale różnie, czasem pierwsza, a czasem ostatnia, bo miała jeszcze coś do obwąchania. Cieszyła się na nasz widok, merdała ogonem, biegała wokoło. Też chodziła wszędzie za nami, lubiła mieć nas na oku i kładła się w bezpiecznej odległości.
  9. Dzwoniłam do Pani wczoraj - rodzina wzięła szczeniaka z przytuliska.
  10. Dzisiaj Toni pojechał do swojego domu, do swojego nowego Pana. Pan czekał na nas przed domem, przywitał Toniego smaczkami, częstował go od pierwszego kroku. Dawno nie widziałam takiego szczęścia i błysku w oczach, jak u tego człowieka. Dom spory, ogród bardzo spory, wszystko ogrodzone. Pan ma zamiar zabierać Tonika tam gdzie tylko się da - do pracy, na wczasy, na długie spacery. Toni będzie miał jedzonko gotowane. Sąsiedzi zainspirowani opowieściami, czekają by poznać nowego psiaka. Razem z TZ przeczuwamy szczęście dwóch stron i trzymam kciuki, aby tak było. Psiaczek będzie miał wszystko, co się tylko mu zamarzy. Czekamy na wieści.
  11. Faktury za fryzjera i weta, które opłaciłam
  12. Emi ma pod okiem brodawkę. Mieliśmy zamiar tylko przyciąć jej futerko, ale niestety nie dało się. Jej sierść była bardzo brudna, pozlepiana, więc nie było wyjścia. Emi waży 10 kg, mój wet określił ją na ok 1,5-2 lata, stwierdził, że na pewno nie ma 4 lat, tak jak jest wpisane w książeczkę. Emi po obcięciu rozruszała się, ewidentnie zaczęła biegać, zaczepiać inne psiaki do zabawy. Dzisiaj została zaszczepiona na choroby zakaźne. Toni grzecznie dał się wykąpać, wyczesać, ale o wysuszeniu nie było mowy. Na ciele ma dość szerokie blizny, które mogą świadczyć o tym, że był bity jakimś dużym np. łańcuchem, albo został pogryziony przez dużego psa. Niestety domyślamy się pierwszej wersji :( Dzisiaj też został zaszczepiony. Toni zaczął podnosić ogon i nim merdać delikatnie. Piotrka też już lubi :) Po ustaleniu z Bogusią jutro jedziemy z Tonim na wizytę PA i jeżeli będzie OK, to zostawimy go w nowym domu. Trzymajcie kciuki.
  13. Rana ładnie się goi, Mimi poszczekuje, jest wesoła, bardzo towarzyska. Gdzie tylko usiądę, to ona przybiega i kładzie się przy moich nogach.
  14. Myślę, że umówię się z Panem na wizytę na początku tygodnia, a jeśli wszystko będzie OK, to wyślemy tam Tonika pod koniec przyszłego tygodnia. Emi już po spa, Toni jeszcze jeszcze w trakcie. Fryzjerka zauroczyła się Emi, nawet powiedziała, że chciałaby ją zabrać do siebie, ale nie ma jeszcze płotu w nowowybudowanym domu, wprowadziła się do niego 2 tygodnie temu.
  15. Emi świeżutka, wykąpana. Niestety nie bardzo podoba jej się kołnierz, ale jest grzeczniutka i pokornie przyjęła to ustrojstwo na szyję.
  16. To może zdecydujemy u fryzjera, może i ona coś podpowie.
  17. Dzisiaj byłam z Mimi u weta, ponieważ zaczęła się robić rana przy szwie. Sunia dostała antybiotyk i spray odkażający. Zapakowałam ją w kołnierz, w piątek pojedziemy do kontroli. To już nie pierwszy taki przypadek niestety :/ Całe szczęście, że Malutka już nie jest i nie przeżywa tego w schronie .
  18. Dzisiaj psiaki dostały tabletki na robaki i krople na pchły. Spa umówione na czwartek. Emi jest szorstkowłosa, w typie sznaucera, myślę, że można by ją tak ostrzyc, ale jeśli uważacie inaczej, to możemy ją spróbować tylko wyczesać. Lubi towarzystwo człowieka, cieszy się jak ją głaszczę, ale sama nie poprosi, taka cicha woda. Toni ma sierść taką jakby włos, więc tylko wykąpać i wyczesać. Zachowuje się jak szczeniak, miota się między nogami, kładzie się, wstaje, zaczepia pyszczkiem do głaskania. Ewidentnie woli mnie, tak jakby obawiał się mężczyzny.
  19. Mimi dostała dzisiaj tabletkę na robaki i krople na pchły. Jak spadną z niej pchły, to ją wykąpię. Jest malutką przytulanką.
  20. Emi i Toni spały spokojnie, chętnie jedzą karmę. Mają dużo pcheł. Emi ciekawa otoczenia. Toni spokojny, boi się smyczy, podczas spaceru kładzie się co chwilę.
  21. Mimi spokojnie spędziła noc, chętnie zjadła śniadanko, na spacerach trzyma się blisko mnie, jest bardzo spragniona towarzystwa człowieka i miziania. Jest chudziutka, przy ranie po sterylizacji jest coś w stylu odczynu, będę obserwować. Pchła na pchle, jutro podam krople i tabletkę na robaki. Kilka miesięcy temu fundacja ZEA zakupiła do hoteliku drobną karmę Brit 8 kg. Worek był zamknięty, czekał na przeznaczenie. Przeznaczam tą karmę Malutkiej i Emi jeśli będzie ją wolała.
  22. Malutka Mimi (tak ją póki co nazwałam) jest malusią, pełną wdzięczności iskiereczką z przodozgryzem. Teraz odpoczywa. Jutro pierwsze wieści.
  23. No cóż, mój mąż nie miał serca powiedzieć Toniemu "nie jedziesz". Nie zatłukłam go za to. Toni jest sporym psiakiem, mam nadzieję, że dostosuje się do miejsca, sytuacji i nowych kompanów. Pierwsze wieści jutro. Aniu i Bogusiu nie martwcie się, nigdy żadnego pieska nie wystawiliśmy za drzwi i Toniego też nie wystawimy :) Emi przy Tonim to okruszek, a Malutka to okruszek okruszka (z ząbkami na wierzchu haha)
  24. Psiaki jadą spokojnie, bez żadnych problemów żołądkowych. Obecnie, po wyjeździe Ronisia od Fundacji Zea mamy 27 kg karmy, więc myślę, że nie ma sensu zamawiać kolejnej partii. Zostały też 2 puszki animondy.
×
×
  • Create New...