Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Szanta kolejną noc przespała cichutko i grzecznie. Dzisiaj już świat jest trochę jaśniejszy i przyjaźniejszy, co widać na zdjęciach. Sunia zaczyna chodzić już chwilami na prostych łapach, aczkolwiek przed drzwiami nadal naleśnik. Nasze mizianie zaczyna być przyjemne. Szanta była dzisiaj u weta. Wg niego Szanta ma 4-5 lat, waży 21 kg, skóra jest w dobrym stanie, uszy czyste, pazurki starte, więc nie trzeba było przycinać. Została zaczipowana (gratis od nas), odpchlona, odrobaczona, zaszczepiona na choroby zakaźne. Została założona książeczka. Faktura za weta 67 zł, transport 120 zł., razem wydatki 187 zł.
  2. Szanta jest zdezorientowana, przestraszona, ale ma przebłyski ciekawości świata i chęci bliskości z człowiekiem. Niestety podsikuje podczas głaskania, ma problemy z przechodzeniem przez próg w jedną i drugą stronę, na dworze głównie wącha, trudno jej było zrobić zdjęcie z podniesioną głową. Podczas wchodzenia do domu zapiera się łapami. Jest szczuplejsza, niż wydaje się na zdjęciach, ale mimo wszystko dość masywna. Cudny ma pycholek, mam nadzieję, że za kilka dni rozluźni się i będę mogła ją całą wytarmosić i wycałować.Póki co jest cichutka, chciałaby się zapaść pod ziemię. Jutro wizyta u weta. Wg schronu ma szczepienie na wściekliznę, wiek 4 lata, nie była sterylizowana, ani czipowana.
  3. Miałam wczoraj 2 telefony o Kamę. 1. Pani zakochana w Kamie, ale mieszka taaaak daleko, bo koło Opola. Powiedziałam, że na początku kwietnia mój mąż będzie jechał w stronę Opola, to może zabrać Kamę, no i w słuchawce nastała cisza. 2. A to Nowa Sól nie jest we Wrocławiu? To by było na tyle :(
  4. Wczoraj byłam z Emi u weta, ponieważ co jakiś czas łzawią jej oczy. Wetka powiedziała, że może podrażnia sobie podczas podczas intensywnych badań i dlatego tak ma, a może ma przytkane kanaliki, ale to najlepiej sprawdzić podczas sterylizacji na śpiżku. Kupiłam krople i zakrapiam co kilka godzin. Szczepienie kolejne powinno być po 3 - 4 tygodniach po pierwszym, więc w zależności od adopcji - albo zdążymy to zrobić, albo odbędzie się to już w nowym domu. Gdy będzie wiadomo, kiedy Emi będzie wybierać się do domu, zaczipujemy ją i wyrobimy paszport. Kama również będzie zaszczepiona ponownie i przy tej okazji zaczipowana. Ma krótkie łapki, więc nie będzie duża. Później zważę ją i zmierzę, teraz tak słodko śpi, że szkoda mi ją budzić. A z kotem rozumie się świetnie :)
  5. Rozmawiałam wczoraj rano z p. Anią i proponowałam, by koniecznie oba psiaki razem wychodziły na spacery, wtedy Amik będzie wzorem dla Kolii i będzie czuła się przy nim bezpieczniej, niż sama. Pamiętam, że u nas Kolia też bała się odgłosów dosłownie każdych, nawet czajnika, czy drukarki, ale po kilku dniach było już OK.
  6. Emi i Kami mają się dobrze, za wiele z poprzednich obserwacji nic się nie zmieniło. Emi jest pogodnym, beztroskim szczeniaczkiem, lubi zabawę z psiakami, oraz zaczepianie nas, uwielbia wdrapywać się na kolana i przytulać. Kama bardziej bawi się z psiakami i zabawkami, a także wybebesza legowiska. Nas toleruje, merda ogonem na nasz widok, podchodzi, ale jak ją głaszczę, to widzę jak napina mięśnie. śpi już swobodnie, nie czuwa, nie zrywa się, nie pilnuje Emi. Dziewczyny wpuszczają na fotel inne pieski, najczęściej czarną Pumę, czasami Kolię. Obie tylko czekają na okazję, by wskoczyć na stół, mają takie krótkie łapki, a skaczą na nich jakby były z gumy.
  7. To były larwy tasiemca. Jeśli jakimś cudem zostałby jakiś w organizmie Czestera, to umrze, bo nie będzie miał warunków aby stać się postacią dorosłą i się rozmnażać. Badany przed wyjazdem od nas kał był czysty, zatem Czester jest zdrowy na pewno. Pani Hania poinformowana.
  8. Są jeszcze zapytania o Kolię, ale już mówię, że ogłoszenie nieaktualne. Transport do którego dołączy drugi pies jest umówiony na 25 marca. Jeśli zgłosi się ktoś inny chętny na podróż, to Kolia będzie mogła pojechać wcześniej. Rozmawiałam z Panią z Radomia o transporcie, pytała mnie też jeszcze na co zwrócić uwagę, czego Kolia się obawia, czego nie lubi. Myślę, że przekazałam wszystko i nie będzie niespodzianek, no chyba, że te miłe :)
  9. Ainana, dlaczego byś się bała usiąść? No w zasadzie jak ja siadam, to potem wstać trudno spod tych futer :)
  10. Dziewczynki rzeczywiście trzymają się razem, ale bardziej Kama pilnuje Emi i za nią chodzi, a Emi zwiedza, zaczepia, jest taka beztroska. Kama jest czujna i gdy podchodzę do nich śpiących, żeby zrobić zdjęcie, to Kama od razu podnosi łebek i szturcha łapką Emi, żeby się obudziła. Emi lgnie do człowieka, Kama omija nas, gdy zbliżam rękę, to wykazuje niepewność. Nie wiem jak było w tamtym domu, czy Kama była przytulaśna? Emi jest bardziej krzykliwa, szczeka na dzwonek do drzwi, warczy, jak pies chce zabrać jej zabawkę, albo zbliża się do miski. Obie tolerują koty. Jedzą chętnie. Transport był łączony z Blusią i wyniósł 120 zł dla obu dziewczynek, czyli po 60 zł za jedną.
  11. Zawsze umieszczam na fb informację, jeśli szykujemy transport, ale najpierw muszę wiedzieć, czy w ogóle szykujemy :) Kolia zaczęła swobodnie wskakiwać na sofy. Do tej pory konkurowała z Blusią i wczoraj miała kanapę tylko dla siebie do czasu przyjazdu szczeniaków. Dzisiaj obrała sposób, że jak maluchy jedzą, to ona szybko zajmuje ich miejsce :)
×
×
  • Create New...