Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Psiaki też spały smacznie. Nowy dzień przyniósł trochę optymizmu, bo trawka zielona, jedzonko podstawione pod nosek, ręce do głaskania, kocyki mięciutkie. Atila - terierka - wywąchała wszystko, obejrzała dokładnie płot, czy aby nie ma gdzieś jakiegoś przejścia. Luscy nie tylko pokazał łapki, ale też brzucholek i wyraził wielkie zadowolenie z czochrania. Timi to szczęśliwy, beztroski przytulas, który uśmiechnięty rozdaje buziaki.
  2. Dziękujemy i również dziękujemy za pomoc szefowi zamojskiego schroniska za pomoc.
  3. Psiaki już zaopiekowane, chętnie zjadły kolację i teraz odpoczywają. Chłopaki wyluzowane, obwąchały krzaczki, płotek, Freska podobnie jak Lucky położyła się i nie miała ochoty się ruszyć, więc nie chciałam ją dodatkowo stresować.
  4. To są pierwsze chwile - nowe miejsce, nowe zapachy, nowi ludzie... dzisiaj nic nie możemy sądzić. Atila jak zbity pies, Lucky położył się i nie chciało mu się zwiedzać, wolał mieć święty spokój, Timi chętnie wyszykowałby się na imprezę.Cała trójka chętnie zjadła kolację i teraz odpoczywa.
  5. Psiaki już na pokładzie naszego auta. U nas 8 stopni i deszcz.
  6. Pieski wyjechały ze schroniska godzinę temu. Około południa zostaną przekazane szafirkowi, który już wyruszył w drogę po nie.
  7. Szanta jest niepewna przy pierwszym poznaniu, ale potem już chętnie poddaje się głaskom. Nie jest jednak typem narzucającym się. Czasami z emocji popuszcza mocz, ale jest to już coraz rzadziej. Do innych psiaków jest jak najbardziej pozytywnie nastawiona, natomiast bywa zazdrosna o człowieka, o smaczki i wtedy odgania zagrażające towarzystwo. Dzieci lubi, na koty nie zwraca większej uwagi. Stresuje ją jeszcze ubieranie w szelki i jeśli chce się ją przytrzymać za obrożę, coś przy niej zrobić. Jak zpomni o wszystkich swoich troskach, to jest pogodna, szalona, radosna.
  8. Mi też tęskno za maluchem, ale wiem, że ma dobrze i jest kochany, wyczekany. Przesyłam ostatnią fakturę, jest w niej badanie moczu, badanie krwi pod kątem Cushinga i tabletki. Wyskakuje błąd, spróbuję trochę później.
  9. Byłam ostatnio u weterynarza i w poczekalni moim oczom ukazała się ... Misia. Usiadłam koło Pana i pokazałam zdjęcie naszej suni, powiedziałam, że mam bardzo podobną do tego pieska. Pan był w szoku, zauważył nawet, że mają takie same skarpetki, po czym powiedziałam, że całkiem jak nasza Misia. Pan mówi- Misia? a ten to Misiu :))) Nawet okazało się, że są w podobnym wieku. Zachęcałam do adopcji dla towarzystwa, ale Pan nie dał się namówić. W każdym razie pokazuję Miśka, a w kolejnym poście Misię z wtuloną w nią koleżanką :)
  10. I ja cieszę się, że sprawa z Kamą się wyjaśniła, bo nie ukrywam, że cały czas myślałam o tym co będzie po świętach. Przypomniało mi się też, że pisałam Wam o tym jak na początku Kamusia czuwała i jak podchodziłam, to budziła łapką Emi i była na posterunku obronnym, potem jej to przeszło i była rozluźniona. U nas zdecydowanie ja byłam jej przewodnikiem, więc może woli kobiety. Oczywiście Poker, podeślę w umowę.
  11. Szanta ma się dobrze, musimy jedynie intensywniej uczyć się chodzenia na smyczy. Spróbujemy w tygodniu zrobić nowe fotki. Co do sterylizacji, to postaram się wszystko załatwić :)
  12. Tofik już odpoczywa w naszym domu. Zabiegł przebiegł dobrze, wet przeczyścił ręcznie trochę zęby Tofika, 2 zęby trzeba będzie wyrwać - jeden z przodu się rusza, a drugi trzonowy jest bardzo brzydki. Faktura na Fundację ZEA zostanie wysłana pocztą przez lecznicę, będzie opiewać na kwotę ok. 400 zł, może mniej.
  13. Spieszę Was poinformować, że badania nie potwierdziły Cushinga :))))) Nie byłam z wynikami u innego weta, ponieważ wczoraj późnym wieczorem nasza wetka poinformowała swojego technika, który przekazał mi dzisiaj tą informację. Anula, Tofik jest zaczipowany i zaszczepiony.
  14. W związku z dużymi kosztami wiążącymi się z Waszą opieką nad Tofikiem postanowiliśmy dać mu w prezencie transport do Zielonej Góry na echo serca, oraz na wizytę przedadopcyjną. Trzymamy kciuki za malucha.
  15. Wyniki badań dotarły do gabinetu. Technik wet. wysłała je do nieobecnych weterynarzy prowadzących, ale nie otrzymała diagnozy. Jutro podjadę odebrać wyniki i wybiorę się do innej przychodni w celi odczytania wyników. Kastracja umówiona w Alfie na najbliższy wtorek.
  16. Troszkę pierwszego planu Misiaka. W legowisku poruszona, ale ten uśmiech musiałam Wam pokazać :)
  17. Wyników badań jeszcze nie ma. Dzisiaj rozmawiałam z dwoma lecznicami. Nie robi się kastracji i sanacji, ponieważ nie można mieszać zabiegów brudnego z czystym. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby się zdecydować najpierw na jamę ustną, a po miesiącu na kastrację (musi być 1-1,5 miesiąca odległości między zabiegami) zwłaszcza, że Tofik nie ma problemu z oddawaniem moczu, nie podsikuje, nie ma w moczu kropli krwi. W Novej nie widzą potrzeby intubacji przy tak krótkim zabiegu, po za tym zasugerowali ponowne badanie kardiologiczne u kardiologa, który przyjeżdża do nich raz w miesiącu, ale ja zaproponowałam, że mogę przyjść z wynikami tymi, które mam i mogą sobie obejrzeć. Natomiast w Przychodni "Alfa" każdy zabieg jest przy intubacji. Kastracja przy wnętrostwie kosztuje między 400 a 500 zł, zależy, czy jądro jest w pachwinie, czy w brzuchu. Zabieg jamy ustnej ok 200 zł, w zależności ile zębów będzie do usunięcia. W Alfie termin jest zaraz po świętach, w Novej po 8 maja.
×
×
  • Create New...