-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Psiaki też spały smacznie. Nowy dzień przyniósł trochę optymizmu, bo trawka zielona, jedzonko podstawione pod nosek, ręce do głaskania, kocyki mięciutkie. Atila - terierka - wywąchała wszystko, obejrzała dokładnie płot, czy aby nie ma gdzieś jakiegoś przejścia. Luscy nie tylko pokazał łapki, ale też brzucholek i wyraził wielkie zadowolenie z czochrania. Timi to szczęśliwy, beztroski przytulas, który uśmiechnięty rozdaje buziaki.
-
Szanta jest niepewna przy pierwszym poznaniu, ale potem już chętnie poddaje się głaskom. Nie jest jednak typem narzucającym się. Czasami z emocji popuszcza mocz, ale jest to już coraz rzadziej. Do innych psiaków jest jak najbardziej pozytywnie nastawiona, natomiast bywa zazdrosna o człowieka, o smaczki i wtedy odgania zagrażające towarzystwo. Dzieci lubi, na koty nie zwraca większej uwagi. Stresuje ją jeszcze ubieranie w szelki i jeśli chce się ją przytrzymać za obrożę, coś przy niej zrobić. Jak zpomni o wszystkich swoich troskach, to jest pogodna, szalona, radosna.
-
Byłam ostatnio u weterynarza i w poczekalni moim oczom ukazała się ... Misia. Usiadłam koło Pana i pokazałam zdjęcie naszej suni, powiedziałam, że mam bardzo podobną do tego pieska. Pan był w szoku, zauważył nawet, że mają takie same skarpetki, po czym powiedziałam, że całkiem jak nasza Misia. Pan mówi- Misia? a ten to Misiu :))) Nawet okazało się, że są w podobnym wieku. Zachęcałam do adopcji dla towarzystwa, ale Pan nie dał się namówić. W każdym razie pokazuję Miśka, a w kolejnym poście Misię z wtuloną w nią koleżanką :)
-
Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
I ja cieszę się, że sprawa z Kamą się wyjaśniła, bo nie ukrywam, że cały czas myślałam o tym co będzie po świętach. Przypomniało mi się też, że pisałam Wam o tym jak na początku Kamusia czuwała i jak podchodziłam, to budziła łapką Emi i była na posterunku obronnym, potem jej to przeszło i była rozluźniona. U nas zdecydowanie ja byłam jej przewodnikiem, więc może woli kobiety. Oczywiście Poker, podeślę w umowę. -
Tofik już odpoczywa w naszym domu. Zabiegł przebiegł dobrze, wet przeczyścił ręcznie trochę zęby Tofika, 2 zęby trzeba będzie wyrwać - jeden z przodu się rusza, a drugi trzonowy jest bardzo brzydki. Faktura na Fundację ZEA zostanie wysłana pocztą przez lecznicę, będzie opiewać na kwotę ok. 400 zł, może mniej.
-
Wyników badań jeszcze nie ma. Dzisiaj rozmawiałam z dwoma lecznicami. Nie robi się kastracji i sanacji, ponieważ nie można mieszać zabiegów brudnego z czystym. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby się zdecydować najpierw na jamę ustną, a po miesiącu na kastrację (musi być 1-1,5 miesiąca odległości między zabiegami) zwłaszcza, że Tofik nie ma problemu z oddawaniem moczu, nie podsikuje, nie ma w moczu kropli krwi. W Novej nie widzą potrzeby intubacji przy tak krótkim zabiegu, po za tym zasugerowali ponowne badanie kardiologiczne u kardiologa, który przyjeżdża do nich raz w miesiącu, ale ja zaproponowałam, że mogę przyjść z wynikami tymi, które mam i mogą sobie obejrzeć. Natomiast w Przychodni "Alfa" każdy zabieg jest przy intubacji. Kastracja przy wnętrostwie kosztuje między 400 a 500 zł, zależy, czy jądro jest w pachwinie, czy w brzuchu. Zabieg jamy ustnej ok 200 zł, w zależności ile zębów będzie do usunięcia. W Alfie termin jest zaraz po świętach, w Novej po 8 maja.