Jump to content
Dogomania

kofee

Members
  • Posts

    388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kofee

  1. Dzięki dziewczyny:lol: Szczęście to miaeliśmy my, że trafił nam się taki wspaniały pies:loveu: A nawet dwa psy, ten pierwszy już 10 lat temu:loveu: Oraz wspaniała kotka:loveu: (znaleziona na schodach, ale niesamowicie mądra i grzeczna). [B]Estera[/B] ja bydgoskie schronisko wychwalam gdzie się da, bo wszystkie sprawy związane z adopcją udało się załatwić super, no i Bertka wcale nie wyglądała jak schroniskowa - czysta, zdrowa, wcale nie chuda. Dopiero parę dni temu dotarło do mnie dlaczego Berciszka dostaje takiej głupawki, jak widzi smycz (skoro biega sobie po ogrodzie bez niej, a smycz bierzemy tylko, kiedy wychodzimy dalej) - przecież w schronisku założenie smyczy równało się wyjściu z boksu... Pozdrawiamy:lol:
  2. Pozdrawiamy:lol: [IMG]http://images2.fotosik.pl/217/c74951d581c1fc16.jpg[/IMG]
  3. Długa ta moja Berciszka [IMG]http://images4.fotosik.pl/180/829f9449b2b425dd.jpg[/IMG] i coraz większa, bo pasiemy:cool3: , niestety przy okazji pasie się też Nadi i chyba następny worek karmy to będzie karma dla grubasów:cool3: Tutaj łapie wrześniowe słoneczko: [IMG]http://images4.fotosik.pl/180/f2d0432665a8bdfb.jpg[/IMG]
  4. Dzisiaj - już 3 miesiące i 3 dni u nas:loveu: - Berta dostała kość - po raz pierwszy (bo Nadi nie może już jeść takich rzeczy, a nie chciałam żeby było jej przykro). Nadi dostała jajko i szynkę, jakoś przeżyła:evil_lol: Za to Berta kompletnie zgłupiała. Nawet na mnie warknęła, małpa, pierwszy raz: zawsze próbuję, czy odda, jak jej coś daję i oddaje grzecznie. Jak ją skarciłam, to też oddała tę kość, ale strasznie chciała dostać ją z powrotem. W ogóle Bertka ma blokadę, jeśli chodzi o oddawanie jedzenia, ale z michą nigdy nie było problemu. Tzn. Nadince by jej nie oddała, ale nam - spokojnie. Za to Nadinka odda młodej wszystko, ale nie piłkę, którą notabene kupiliśmy Bercie, bo Nadi miała swoją. Więc teraz Nadi ma 2 piłki, z których jedną zgubiła, a Berta znowu dostała starą i słabo skaczącą, co niespecjalnie jej przeszkadza, bo nie bardzo umie się nią bawić. Pracujemy nad tym. Już potrafi ją pogonić (o ile tylko Nadi nie spojrzy krzywo) i z warkotem złapać, a nawet trochę uciekać z piłką w pysku. Teraz czeka ją nauka przynoszenia. Nadi daje jej bardzo czytelne instrukcje, bo aportuje najpiękniej na świecie, więc spodziewamy się postępów:cool3:
  5. Berta rzeczywiście baaardzo przypomina border collie i w ogóle zaczyna mnie ostatnio fascynować ta rasa. Tylko, ja się chyba nie nadaję na agility, no może młody za jakiś czas... Tak było jeszcze z miesiąc temu: [IMG]http://images4.fotosik.pl/180/8c39845ba88cc9c2.jpg[/IMG] a teraz już nasturcje pomarzły, za to poziomki owocują jak nigdy:-o I psiunie dalej zgodnie, każda w swoją stronę: Berta szczeka na zwierzęta za płotem, a Nadi na ludzi:evil_lol:
  6. Teraz siostrzyczki: [IMG]http://images2.fotosik.pl/217/7924972d97f3477b.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/180/0f6e0c3908f31b3d.jpg[/IMG]
  7. Jak miło, że zajrzałyście dziewczyny. Za duże mam te zdjęcia, a nie wiem, jak zminiejszyć:oops: [IMG]http://images4.fotosik.pl/181/3600b414a962f3b2.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/217/1845040e36474754.jpg[/IMG]
  8. [quote name='anouk92'] Ma pogadać z żoną i oddzwonic do mnie.[/quote] Kobiety kochają collaki.:loveu: Jak go zobaczą w tym Wawrze - pewnie od razu pokochają. Oby to byli odpowiedzialni ludzie. Rufiku, trzymam kciuki:loveu:
  9. Jesooo, jaki ten Carot jest podobny do mojej Berty. Zobaczcie: [IMG]http://images1.fotosik.pl/169/3fbb7a1e7561c3c2.jpg[/IMG] a to zdjęcie Berty ze schroniska: [IMG]http://images1.fotosik.pl/139/e8df372ba5ee4e09.jpg[/IMG] Pysie bardzo podobne, nie? Tylko Berciszka bardziej czarna. Ze schroniska w Bydgoszczy, a Carot chyba z Rzeszowa, to raczej nie rodzeństwo... Też ma koło 2 lat.
  10. [quote name='anouk92']a wiadomo że pies jest tylko psem i nie wiadomo co mu odbije to niestety ale jej podziękowałam.:angryy: [/quote] W przypadku psów, to akurat można przewidzieć co im odbije, gorzej z ludźmi.:angryy: No tak, człowiek, jest tylko człowiekiem. Dobrze, że się kobieta wywnętrzyła:mad: Dobrze, że tak ciągniesz za język [B]anouk[/B], niech mówią jak najwięcej. Rufi, zasługujesz na dobry domek, chłopczyku.:loveu:
  11. Kolejny raz popołakałam się czytając historię psa. Niezwykła jest ta suka, piękna, opiekuńcza, pełna godności. Niezwykli są też ludzie, którzy się nią opiekują. Historia godna nagłośnienia, w dobrym tego słowa znaczeniu.
  12. Rufi to fan-tas-tycz-ny pies!:loveu: Domki, gdzie jesteście?
  13. Na pewno nie ma do Was o to pretensji. Przecież pewnie i tak chce być stale z Wami, więc to nawoływanie tylko utwierdza ją w przekonaniu, że ma właścicieli i jest kochana:loveu: . Natura ją ciągnie w inną stronę;) , ale ciepełko domowe, to że ktoś ją woła i jak przychodzi głaska i pieści też jest ważne.:lol:
  14. [quote name='Zuza35']co dzisiaj robią panowie robotnicy ;-)[/quote] Odpoczywają po ciężkim weekendzie? Czy po ciężkim poniedziałku?:cool3:
  15. [B]Zuza[/B], to już jesteś zdecydowana?! Suuuper. Tak się cieszę, że psinka znajdzie domek. Cudne ma te uszy!:lol: Nawet jakby miała jakiś problem z kotami, to zobaczy że w tym domu to obciach czepiać się kota:razz: i będzie spokojna.
  16. Zuta. (córka Młodziaków z Ferdydurke) Jeden z kolekcji mooich drewnianych kotów:oops: tak ma na imię. Ale chętnie nazwałybam tak jakieś prawdziwe zwierzę, tylko zwierzęcia nowego chwilowo nie planuję...:roll:
  17. Rufi wygląda na grzecznego chłopczyka. I niewątpliwie taki jest:lol: Mam nadzieję, że domek dla niego to tylko kwestia dni...:lol:
  18. [quote name='Zuza35']A mała będzie się nazywać Zośka albo Luśka, co Wy na to?:-)[/quote] A ja głosuję na Luśkę.:lol: A może Zuta? (poważnie, cały czas za mną chodzi to imię):cool3:
  19. Cieszę się, że się psy dogadują. Moja nowa poschroniskowa też "głośno" spała, teraz już coraz lepiej - to chyba jakieś odreagowanie stresu. Nawet się bałam, czy to nie jest jakieś schorzenie neurologiczne, bo tak drgała przez sen, o machaniu łapami nie wspominając:crazyeye: , ale juz sie wyciszyła. Piękna jest Saba, widać że sutki mniejsze.:lol: (A Twój Tata to bardzo przystojny :oops: )
  20. :eviltong: (tfu, tfu) Moje niestety z jednej nie jedzą. A największe kłótnie są o .... pomidory z krzaka, których Berta nie lubi a Nadi uwielbia, ale Berta zbiera i nie oddaje. Fajnie, że się dziewczyny lubią! :lol: :lol: :lol:
  21. [B]Asher[/B] koniecznie zaciągnij mamę do lekarza, albo przyciągnij leakrza do mamy. Moja koleżanka męczyła się z boreliozą 3 lata.:roll: Kleszcze u nas - w okolicach Olsztyna - zaatakowały strasznie, moja Nadi, która rzadko łapała ostatnio miała 6:angryy: mocno opitych:angryy: , mimo obroży i smarowania spotem. Kurczę, dzisiaj chyba kupię jakiś taki Frontline do psikania na psa, bo już nie wiem co zrobić. Nie chcę pozbawiać ich spacerów (psów, nie kleszczy).
  22. O rany, to pilnuj, bo Cię uszczęśliwi.... gromadką szczeniąt:cool3: A to numer z tą cieczką.:cool3:
  23. Zuziu nie wyobrażasz sobie, jak fajnie się czyta o tych Twoich dziewczynach. Myślałam, że Inusia będzie chciała pokazać, kto tu rządzi, a proszę - przyjęła "siostrzyczkę" z radością.:loveu: Gratuluję zamieszkania pod własnym dachem, dziewczyny muszą być zadowolone z przestrzeni.:lol: Pozdrawiam ślicznotki:loveu:
×
×
  • Create New...