Jump to content
Dogomania

kofee

Members
  • Posts

    388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kofee

  1. [IMG]http://images2.fotosik.pl/111/d27b7a3c6a192dc4.jpg[/IMG] To Berciszka w domu. Chyba się udało, to pokażę jeszcze Bertę z moją rezydentką Nadi, przed spacerkiem wieczornym: [IMG]http://images1.fotosik.pl/119/060974f7da1895eb.jpg[/IMG] Berta jest fantastico! Super grzeczna, łagodna, powściągliwa wobec kotki. Po prostu anioł nie suka. Z Nadi coraz lepiej się dogaduje, chociaż troszkę podpadła, bo z niejadka zamienia się w łkomczuszka i wyjadła jej parę razy z miski:evil_lol: Pozdrawiam:lol:
  2. Jest coraz lepiej! Berta cały czas za mną biega, polubiła głaskanie (do tego stopnia, że domaga się pieszczot wręcz natrętnie). Rozkręca się. Nadi już ją przepuszcza i nie warczy, chociaz wczoraj niestety odrzuciła propozycję zabawy w berka, no, ale Nadi ledwie chodzi. I denerwuje się, że Berta ją wyprzedza, gdy gdzieś biegną razem. Berta jest dość niecierpliwa, np. podczas czesania, albo kiedy widzi, że można dostać nagrodę za mycie oczu rumiankiem - prawie głupieje. W ogóle z niejadka robi nam się łakomczuszek, co mnie cieszy, bo trochę ciałka jej się przyda. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będzie tak miła i przyjazna, jak do tej pory.:lol: Dzięki dziewczyny za wsparcie duchowe.:lol:
  3. :lol: Berta zrozumiała chyba, że jest w domu, zaczęła jeść, jest bardzo wesoła, niestety boi się naszej suczki Nad, która w dosyć niewybredny sposób pokazuje jej kto tu jest ważniejszy: kładzie się na jej posłaniu, pilnuje jej miski, itp. A dzisiaj się pogryzły:-(: miały zostać razem w domu, same, ale niestety musiały zostać oddzielnie. Potem na spacerze w lesie, nawet były do siebie miłe, a teraz młoda poszła nad jezioro, a Nadi została, bo mocno się zmęczyła w lesie. Biedny Berciszon zupełnie nie umie się bawić, nie wie do czego jest piłka, ale pokazałyśmy jej z Nadi i może wkrótce się nauczy, muszę chyba kupić jej nową, bo Nadi jest zazdrosna o swoje rzeczy. W ogóle Berta nie wie chyba, co to znaczy czesanie, bo była bardzo zaskoczona, kiedy próbowałam ją czesać i nawet łapała zębami za grzebień, ale szybko zrozumiała, że to nawet miłe. Ma piękną połyskującą, jedwabistą śierść, chociaż troszkę kołtunków do wyczesania. Na razie kąpie się tylko w jeziorze. Jest bardzo miła i przyjacielska, również dla kota, smuci mnie tylko, że nie bawią się z Nadi, ale wszystko przed nami. Nie bardzo pozwala sobie zrobic zdjęcie, bo jak widzi aparat natychmiast podbiega i próbuje go powąchać. Jak tylko troszkę się ucywilizuje obfotografuję ją i jeżeli gdzieś wyczytam, jak wstawia się zdjęcia, spróbuje to zrobić. Pozdrawiam:lol:
  4. Przyjechaliśmy z Bertą do domu. Na razie cała ogłupiała, goni przed siebie, jak szalona. Mąż z synem poszli z nią i naszą sunią nad jezioro, dziewczyny się wykąpały, nawet trochę pobawiły, ale Nadi nie chce wpuścić jej do domu:shake: Berta (tak zostanie - mąż na początku nie chciał o tym słyszeć, ale przekonałam go, że to imię bezpretensjonalne i eleganckie, i takie czarno-białe, właśnie) będzie spała w sieni:-( Jutro zobaczymy:roll: Pozdrawiam, Kasiamaga dziękuję, to dzięki Tobie mamy Berciszkę:lol: Jeszcze muszę piec ciasto, uciekam, dam znać Ps. Berta jest mniejsza i chudsza od berneńczykam, rzeczywiście przypomina border collie, jest cudna:multi:
  5. [quote name='Sara']"Psim zdaniem", "Jak rozmawiać z psem", "Po obu końcach smyczy", " Z kluczem do psa", oraz obowiązkowo przeczytałam około 2 razy blog o jej suczce Raszce.[/quote] Dzięki, poszukam.
  6. [quote name='Sara']Ja przez książki pani Mrzewińskiej zostałam pasjonatką z poważnymi ambicjami związania przyszłości z kynologią a dokładniej szkoleniem. Teraz nie mam pojęcia co ja bym robiła na spacerze z psem gdyby ona nie umiała podstaw posłuszeństwa ! [/quote] Przepraszam, a jakie to książki, bo chyba nie znam:oops: , a widzę, że warto przeczytać. Ja nauczyłam się właściwego stosunku do psa dzięki książce "Mój pies świadczy o mnie", ale to tłumaczenie, teraz muszę ją sobie przypomnieć. No i dzięki szkoleniu, ale to było szkolenie - jak mawiał nasz trener - w połowie psa i w połowie właściciela. (I nie wiem komu było bardziej potrzebne: mnie, czy psu;) )
  7. Jedziemy po nią najszybciej, jak się da:lol: . Chciałabym w piątek, trzymajcie kciuki:lol: . Dam znać, jak coś się ruszy. Pozdrawiam
  8. Kasiamaga! Wszystko jest na dobrej drodze - rozmawiałam z chłopakiem ze schroniska jeszcze raz - jedziemy zobaczyć ją najszybciej jak się da - tzn. najwcześniej w przyszłym tygodniu:-( . Małż ugotowany, ja też. Mam nadzieję że się uda:lol: Dzięki za tego linka. Przeglądam różne strony, ale do schroniska w Bydgoszczy wcześniej nie zaglądałam.
  9. Napisałam maila, p. dyrektor odpisała:lol: , że jest w Austrii, podała kontakt do człowieka, ale jego akurat nie było, rozmawiałam z innym pielęgniarzem, obiecał że się zorientuje jakich ona jest rozmiarów (dla mnie im większa, tym lepiej) i jak się zachowuje. Mnie p. Iza Szolginia napisała, że to super suczka. Tylko mam jeszcze jeden problem: mogę ją wziąć dopiero w sierpniu(mąż mówi, że w połowie, ale myślę, że wynegocjuję początek). A co do tego czasu? Mogę wypełnić wszystkie dokumenty, zapłacić, zapłacić za hotel, ale u nas wokół domu jeszcze trwają prace, otwiera się bramę, wolałabym żeby już był spokój. Teraz nawet nie mam jek pojechać bo samochód w serwisie. :roll: Kurczę, gotowa jestem jechać pociągiem, tylko żeby ci tynkarze skończyli... Trzymajcie kciuki, myślę że miałaby u nas fajnie: ogród i towarzystwo mojej suni.
  10. A mojej nie pomaga mycie:roll: Pasta jej smakuje (Dogadent), ale i tak ropa leci z dziąsła, szczególnie przy jednym z kiełków. Kamień miała zdjęty półtora roku temu i znowu jej rośnie. Ma 10 lat, niektórym psom wypadają zęby w tym wieku...
  11. Ma koło 2 lat. Mąż mówi, że to za dużo, ale jak ujrzał to się zauroczył. Tylko dzieli nas od niej ze 250 km:roll: Jak myślicie: zadzwonić do schroniska i zapytać, wysłać maila?
  12. Jeeezu, cudo, nie pies. Muszę pokazać rodzince, szukamy właśnie suki, która zaprzyjaźniłaby się z naszą collką i kotem.
×
×
  • Create New...