Jump to content
Dogomania

kofee

Members
  • Posts

    388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kofee

  1. Ja bym jeszcze wróciła do tego, co napisała [B]Basia Sz[/B]. Koty są chimeryczne. Moja kotka, jak miała rok i pojawił się pierwszy pies przez tydzień była chora - leczyliśmy ją własciwie na wszystko i nic, bo lekarz:mad: sam nie wiedział co jej jest, a to była po prostu zazdrość. Przy drugim psie ta sama kotka, już 11-letnia też się mooocno boczyła, panicznie uciekała, chociaż pisunia nie zamierzała jej atakować. Jak kotka zrobiła numer i nie wróciła na ok. 20 godzin do domu, myślałałam, że wyrzuty sumiania mnie zabiją:shake: , ale to nie był pierwszy jej numer i poza tym chyba przypadkowy - chyba ktoś gdzieś ją zamknął, bo jak wróciła była słodka i milutka. Teraz się przyzwyczaiła i jest OK. Koty mogą się poobrażać na małego, że je goni.
  2. Pisałam do Moderatora w sprawie przeniesienia wątku, ale ciągle jest tutaj. (Może coś schrzaniłam i nie doszło?) Muszę się Wam pochwalić, że Berta nauczyła się bronić domu.;) Nadi ją nauczyła szczekać na "obiekt" za płotem. Tylko, że Nadi szczeka na ludzi i zwierzęta, a Berciszka tylko na zwierzęta. (Stąd wiemy, kto idzie). Ale ostatnio przyszedł znajomy, którego Nadi zna, więc obszczekała kurtuazyjnie, żeby poinformować nas, że ktoś przyszedł, a Berta... dołączyła się ze szczekaniem.:crazyeye: Znajomy był zaskoczony, bo raptem obszczekały go 2 psy, a on wiedział że mamy tylko jednego...:evil_lol: No proszę, jeszcze trochę, a Berta zacznie stróżować:lol:
  3. [B]Zuziu[/B] może się powtarzam, ale po tych psach po prostu [B]widać z daleka, jak miłość je zmieniła.[/B] Są piękne, szczęśliwe.:lol: A Twoja Igusia w promieniach słońca to jedno z najpiękniejszych zdjęć psów, jakie widziałam. Tam też widać jej szczęście.:lol: :lol: :lol: Z tym fotografowaniem psów, mam tak samo. Tzn. moja staruszka Nadi to potrafi przybrać odpowiednią pozę i w ogóle jest bardzo dystyngowana, ale Berciszka po tym schronisku, to jest taka, że jak tylko ukucnę z aparatem, natychmiast przybiega i próbuje go lizać. A taka'propos teściowych: moja przyjechała ostatnio i gdy zobaczyła Bertę mówi: Ale teraz macie dwa psyyyy...:crazyeye: Ja na to: D o p i e r o :cool3: dwa. I potem też, ile razy mówiła że a ż dwa psy, cały czas dodawałam: tylko, albo na razie.;)
  4. [quote name='Jagienka']Mnie przerażają psy za ogrodzeniem w domkach jednorodzinnych, które szczekają, a nie daj boże obserwują jak ide z psem. Mam obsesję na punkcie tego, że albo ogrodzenie się zaraz skończy, albo ktos bramę zostawi przez nieuwagę otwartą, ale psiur sam coś wykombinuje, zeby się wydostać. Rzecz jasna jest to związane z pewnym wypadkiem... :shake:[/quote] A mnie pocieszał trener na szkoleniu, że te rozwrzeszczane za płotem, jak zza niego wyjdą to już nie są takie groźne. Kiedyś własnie taki potwornie ujadający wybiegł zza płotu i.... no, moja suczka miała wtedy cieczkę, więc miałam raczej odwrotny problem. :cool3: Sama teraz mieszkam w domu i zza płotu moje są strasznie groźne, a jak wyjdą to są raczej cicho.:p No, ale jeśli piszesz o wypadku, zdarza się pewnie też inaczej. Dziecku to za każdym razem mówię, jak przewchodzimy obok płotu za którym jest jakiś pies, żeby [B]nigdy[/B] nie wkładało ręki za ten płot bo może zostać odgryziona.:shake:
  5. [quote name='ulvhedinn']charakter brytana:evil_lol: [/quote] No, właśnie, jak to jest z tym charakterem? Gdzieś czytałam, że to są bardzo stanowcze psy ze skłonnością do dominacji. Czy to charakterystyczna cecha tej ras? Paco jest uroczy:lol: Sąsiedzi z boku też mają Paco... Doga...:cool3:
  6. Ja się specjalnie nie boję, ale raczej nie dotykam obcych psów, bo moja Nadi nie znosi, kiedy ktoś obcy ją dotyka i myślę sobie, że inne psy też tak mają.
  7. Przepraszam, jeśli odbiegam od tematu, ale czy dla Twojego pieska te środki są skuteczne? Ja jestem lekko załamana: psiny były smarowane, do tego mają obroże (dobre i bardzo drogie) i po ostatnim spacerze, mimo że je obejrzałam i zdjęłam chodzące po nich kleszcze każdej po 2 dniach wyjęłam po kleszczu:angryy: Kotka zakropiona też przyniosła kleszcza wkręconego. Już nie wiem co robić, przez jakiś czas (upały) był spokój,a teraz nic nie działa... Wracając do Twojego pytania: moja pani wet twierdzi, że wszystko jest zdrowsze niż choroby odkleszczowe...
  8. [quote='pingwinek=]']Kleszcza zlapac nie zlapala, zakraplamy ja frontlajnem, czy jak to sie tam pisze, ehh poczekamy ,zobaczymy jak bedzie jutro ;([/quote] Moja zakropiona i w obroży przeciwkleszczowej i złapała:shake: (właśnie niedawno wyjęłam). Też pomyślałam o kleszczu, bo takie są objawy babeszjozy, sprawdź, czy nie siusia na ciemno.
  9. I jeszcze na spacerku, maluch tylko do zdjęcia ją trzyma na smyczy, bo za bardzo ciągnie (dawno nas pies nie prowadzał na smyczy, oj dawno): [IMG]http://images1.fotosik.pl/147/387dcbb1b1eb482c.jpg[/IMG] I jeszcze Nadinka z Danielem (niech ktoś wyłączy mi komputer:razz: ): [IMG]http://images3.fotosik.pl/138/63a4ce3af12dd401.jpg[/IMG] kotki nie wklejam, bo to Dogomania:evil_lol:
  10. Tylko jeszcze jedno i idę spać. Jeszcze trochę spięta Bertka: [IMG]http://images1.fotosik.pl/147/aa15237658fd1a6f.jpg[/IMG] teraz już się uśmiecha, muszę ją na nowo obfotografować:loveu:
  11. To był buziak Berciszki specjalnie dla Dogomaniaczek:lol:
  12. [quote name='Alenaa']wiecej zdjęć - prosimy ;)[/quote] Nie wywołuj wilka z lasu, bo jestem tak zachwycona swoimi psami:multi: , że gotowa jestem wkleić wszystko, co mam;) [IMG]http://images4.fotosik.pl/102/ba50ed9631a4876b.jpg[/IMG]
  13. Moje panny w domu: [IMG]http://images2.fotosik.pl/138/ab0a9f3055b2b0a8.jpg[/IMG] a tak bronią "obejścia": [IMG]http://images1.fotosik.pl/147/519fe0bb3fc8a3e7.jpg[/IMG] Berciszka w locie: [IMG]http://images3.fotosik.pl/138/cf209052c09db423.jpg[/IMG]
  14. Już 2 razy napisałam długiego posta, starannie dobierając słowa o tym jakie mam wspaniałe zwierzaki, jak się polubiły i już 2 raz mnie wylogowało:cool3: Chyba za długo pisałam:roll: To teraz szybko: :lol: Berta adoptowana ze schroniska w Bydgoszczy to jeden z 2 najwspanialszych psów na świecie. :lol: Ten drugi to oczywiście moja starsza suczka Nadi, która się wyciszyła i zrobiła mniej szczekliwa przy Bercie (za to młoda nauczyła się od niej szczekać). :lol: Dziewczyny już się dogadują bez problemów. Nadi udaje, że nie widzi, jak Berta wyżera jej z miski, zamieniają się na materace:loveu: :lol: Schronisko w Bydgoszczy jest super, muszę w końcu zrobić fajne zdjęcia Berciszki i do niego wysłać. :lol: Pozdrawiam:lol:
  15. [B]Też byłabym wdzięczna za przeniesienie wątku.[/B] Moje dziewczyny coraz lepiej się porozumiewają. Dzisiaj Berta po raz pierwszy biegała bez smyczy w lesie. Wołaliśmy ją co chwilę i pięknie przychodziła.:lol: Ale na dłużej jeszcze jej nie spuszczam. Trudno opisać jaki to fajny pies.:loveu: Nie wiem, jak mogła tam być tyle czasu w tym schronisku. Jakby dla nas.:lol:
  16. A jak rozumieć taką sytuację: Nadi - lat 10 - nasza od 3-go miesiąca życia, wysterylizowana prawie 2 lata temu i Berta - lat ok. 2, wzięta 2 tyg. temu ze schroniska, tam wysterylizowana - prześcigają się w siusianiu w to samo miejsce. Napierw jedna, zaraz druga, a zdarza się że potem znowu ta pierwsza i znowu ta druga. Ja to odczytuję jako taką walkę o dominację. Dobrze myślę?
  17. A moja suczka zdecydowanie woli suki:crazyeye: Parę razy psy uderzyły ją w pupę metalowym kagańcem i prędzej pokaże ząbki psu, niż suce. W młodości miała więcej koleżanek, niż kolegów. Nie była nigdy jakoś specjalnie agresywna wobec psów, ale zabawę chętniej podejmowała z sukami. Ona jest taka troszkę mimozowata, ta moja Nadi więc może suczki lubi bardziej, bo sa delikatniejsze? Ale z naszą nową suczką jeszcze się za bardzo nie zaprzyjaźniła:shake: , co mnie martwi.
  18. Moja collka też boi się burzy i wystrzałów. Na Sylwestra zawsze jest na prochach, ale i tak się boi. Teraz mieszkamy na wsi i jest ciszej, zasuwamy rolety, one również wygłuszają. W czasie burzy też raczej staramy się odwrócić jej uwagę - jeśli nie jest zbyt duszno - to też rolety zewn. i siedzimy przy zapalonym świetle, włączamy radio i raczej staramy się udawać że wszystko jest OK, nie pocieszamy, nie głaskamy (żeby nie chwalić za strach). Najśmieszniejsze jest to, że nasza nowa sunia w ogóle nie bała się burzy - jak jechaliśmy z nią ze schroniska, akurat wysiedliśmy na chwilę, była wielka burza, młoda w ogóle zimna. A za dwa dni - obejrzała spektakl pt. "Boję się burzy" w wykonaniu starszej - Nadi - i też zaczęła się bać - schowała się za kanapę...
  19. Wczoraj zauważyłam, że moja Berta też nie chce chodzić po ciemku (wzięliśmy ją ze schroniska niespełna 2 tygodnie temu). Zwykle drzwi do domu są otwarte aż do wieczora i suńka jest z nami w ogrodzie do oporu, ale wczoraj przed wieczornym jedzeniem chciałam poćwiczyć z nią eleganckie chodzenie na smyczy i bardzo nie chciała iść za dom - tam gdzie było całkiem ciemno:shake: Mam nadzieję, że jej to przejdzie bo w zimie ciemno będzie dużo wcześniej i drzwi też nie będą otwarte.
  20. Nadi to dama, przewrażliwiona na swoim tle i z humorami, a Berciszka to proste dziewczę, chociaż charakteru jej nie brak, bo już nawet warknąć na Nadi potrafi.:roll: Ale cuuuudna jest, tylko ma taką minkę wiecznie smutną:shake: , nawet jak się bawi, albo jak ją przytulam, a Nadi to łaskawie przyjmuje należne jej pieszczoty:evil_lol:
  21. [quote name='lon_cia']o nareszczcie fotki, slieczne :loveu:. cud miód :loveu: ona jest sliczna, taka borderkowata:loveu:[/quote] Rzeczywiście jest borderkowata - sierść ma bardzo podobną do mojej colleczki, tylko troszkę wystrzyżone (pewnie w schronisku jej powycinali kołtuny). Ma niewiarygodnie długi i puszysty ogon.:loveu: I jest bardzo grzeczna - to też borderkowate, chyba:lol: Dzisiaj Bertka dostała gryzak i nie bardzo wiedziała, czy może go gryźć. A jak się w końcu ośmieliła, to Nadi perwersyjnie zaczęła go podkradać, chociaż od dawna nie wykazywała zaintresowania takim czymś:roll:
  22. Dzisiaj koleżanka napisała mi, że w niedzielę odwiedziła miasteczko Orneta (warm.-maz.) i tam na jakims podwórku na drewnianej tabliczce napisano ręcznie "Zabrania się srania dla psów". :evil_lol: Dość enigmatycznie brzmi. Podobno pod tabliczką siedziały na ławce 4 osoby z psami. Ja tam sprzątam po psach w swoim ogrodzie, bo zwykle tam się załatwiają. Ale mądre dziewczyny: na trawnik i grządki nie robią.:lol:
  23. Rany, pracownicy tego schroniska musieli chyba nieźle trzymać nerwy na wodzy, żeby przynajmniej nie nawrzucać bydlakowi, jeśli już nie nakopać... Jakiś idiota...:angryy: Ale, niestety, zdarzają się. Jak wychodziłam ze schroniska (21 lipca - niedawno) ze swoją wymarzoną Berciszką wchodził jakiś taki dziwny gość i spytał wskazując głową na Bertę: "Po ile teraz mają?" "Zapłaciliśmy 70" - odrzekliśmy zgodnie z prawdą (tylko tyle od nas chcieli). "Eeeee, drogo" - na to ten człowiek "A wilki jakieś mają? Bo mi dzisiaj zginęła suka, wilk". Nie mieliśmy ochoty dalej konwersować, zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy. I zastanawiam się czy ten facet przyszedł szukać swojej zaginionej suki, czy też od razu po nowego "wilka". Za sam wygląd bym mu psa nie dała.:shake:
  24. Moja, wzięta ze schroniska 10 dni temu, powoli się rozkręca. Patrzy, jak starsza biega za piłką i też próbuje. Tylko ta moja staruszka nie pozwala młodej podejść do piłki:shake: Muszę chyba kupić drugą piłkę.
  25. Tylko jedna rzecz mnie niepokoi, teraz mi się przypomniało, bo młoda śpi obok:ona bardzo niespokojnie śpi. Ja wiem, że psom często coś się śni, biegają we śnie, ruszają łapkami, ale jej to się zdarza bardzo często:roll: Nie wiem czy to jakieś odreagowanie przeszłości nieznanej mi (Bertę znaleziono pod Bydgoszczą, jak się błąkała), czy po prostu ten typ tak ma. To takie podrygiwanie we śnie, poruszanie łapkami, czasem jakieś westchnienie. Jak się ją obudzi, jest OK. Mam nadzieję, że to nic złego.
×
×
  • Create New...