Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Moim zdaniem, prowadzący hoteliki czy DT powinni mieć minimum wiedzy o zachowaniach psów. To było oczywiste, że ten pies nie będzie witał nowych obcych z promiennym uśmiechem. Poczuł się w roli szefa pilnującego porządku - my też nie wpuszczamy do środka każdego, kto puka do drzwi. Owszem, są psy, którym jest już wszystko jedno i podporządkowują się w każdej nowej sytuacji, ale ten pies jest nadal normalnym samcem, czującym się odpowiedzialnym za wszystkie inne.
-
Załatwianie się, w domu przez 3 letniego psiaka.
Sowa replied to xanterek's topic in Nauka czystosci
Posprzątać i nie komentować. Gdybyś widziała, że przymierza się do sikania, mogłabyś natychmiast wyprowadzić - ale po fakcie pies nie skojarzy karcenia za to, co zrobił wcześniej. -
Załatwianie się, w domu przez 3 letniego psiaka.
Sowa replied to xanterek's topic in Nauka czystosci
Niezależnie od badania - jedna uwaga - suka naprawdę nie wie, że zrobiła źle. Wie, że jesteście zagniewani, ale nie potrafi skojarzyć tego z faktem, że przed chwilą się zsikała. Proponowałabym, niezależnie od absolutnie koniecznego badania, przeznaczyć tydzień na naukę załatwiania się na zewnątrz - jak ze szczeniakiem. Czyli częstsze wychodzenie po każdej zabawie, po każdym przebudzeniu, po każdym powrocie Waszym do domu, po każdej ekscytacji - przy ciągłej obserwacji psa. I chwalenie, bardzo mocne chwalenie i nagradzanie jak się zsika na dworze, i bardzo aktywny każdy spacer, i ciągła obserwacja, i dzień po dniu przedłużanie odstępów pomiędzy wyprowadzaniem. -
Po pierwszej cieczce suka niewiele już rośnie - wtedy będziesz wiedziała więcej. Teraz można by coś wnioskować patrząc na ogólne proporcje - np grubość łap - ale to nic 100-procentowo pewnego.
-
A gdyby nagrać filmik, ze pies reaguje na siad chociaż? Można taki minifilmik dołączyć do ogłoszenia? U nas pies, który siada na polecenie bywa uważany za superpsa... Inna sprawa, że Max wygląda na bardzo łatwego do szkolenia, jak na ON-ka w starym typie przystało. Może być też nagrane, że podaje łapkę.
-
Sprawdź, robione były doświadczenia na psach i wilkach, dawały się nabierać, póki nie obwąchały. Najpierw niech taki sztuczny pies stoi - a Ty podprowadzisz sukę, żeby się przekonała, że to atrapa.. To tak jak z bałwanem śniegowym albo pomnikiem - niejeden pies szczeka jak zobaczy, a jak powącha, to obojętnieje. Zobojętnieje na stojącą atrapę =- możesz wtedy jak bada atrapę dać najlepsze smakole, dołożysz jakieś hasło - ok, śliczny pies, czy co chcesz - potem to samo z poruszającym się. Może potem na to samo hasło zignoruje prawdziwego psa, albo łatwiej będzie ją wyciszyć.
-
PS - albo na nakręcanym piesku,,,
-
Szkoda, że nie mieszkacie w Krakowie... Nie masz na miejscu innego trenera niż ten od wody? Nie wiem, czy nie spróbowałabym treningu zobojętnienia na psie = maskotce ciągniętej przez kogoś na sznurku. Jeszcze "przegłaskałabym" maskotkę ręcznikiem, którym przedtem wytarłabym prawdziwego psa...
-
PS Czy ktoś z Twoich znajomych mógłby sfilmować taka sytuację? Film można wrzucić w internet tak, aby dostępny był tylko dla tych, którzy dostaną link. Wprawdzie technika komputerowa jest dla mnie abstrakcją, ale w link potrafię kliknąć. Widząc nagranie, może mogłabym zasugerować coś więcej,
-
Wszystkie organizacje prozwierzęce powinny złożyć wspólny wniosek o zmianę prawa - obowiązkowe chipowanie, rejestrację i opodatkowanie wszystkich psów oprócz wysterylizowanych plus bezpłatna sterylka przez dwa lata. Już był taki wniosek 15 lat temu chyba, były podpisy, był przygotowany przez prawnika projekt zmian do ustawy o ochronie zwierząt, był termin wizyty u prezydenta Polski (tego, który miał kundla z azylu), ale przedstawiciele różnych towarzystw wzięli się za łby,kto będzie najważniejszy w delegacji. I wszystko szlag trafił. Tak to jest wybieranie sitkiem wody z oceanu. Dopóki nie ma nieuchronnych podatków od wszystkich psów niewysterylizowanych, w mieście czy na wsi, nic się nie zmieni.
-
Siad i od razu szybki marsz lub bieg - i zmienne polecenia, odejście w tył dwa kroki i dwa kroki do przodu. Krygowanie głosem - krótkie, twarde "eeee" i znowu promienne - idziemy, dobrze - zaczniesz sterować jej emocjami. Nie stoisz w miejscu, cały czas coś robicie. Byle własne emocje trzymać na wodzy, korekta twarda, błyskawiczna, ale bez gniewu - wyrób w sobie pewność, że dasz radę, wtedy ona zrozumie, że Ty decydujesz, lekceważ ją przy korektach emocjonalnie tak, jak obśmiałbyś się z wróbla, który chciałby Cię zadzióbać. Odwracanie uwagi jedzeniem nie da nic, ona musi zrozumieć, że Ty o wszystkim decydujesz, wtedy poczuje się bezpiecznie i wyciszy. Efekty przyjdą tak po tygodniu, tylko nie daj się wyprowadzić z równowagi ani na sekundę - jeśli pociągnięcie smyczą - to krótkie, i luz znowu. Pociągnięcie smyczą przypiętą na szorkach jest lepszą korektą niż na obroży - na szorkach błyskawicznym szarpnięciem i poluzowaniem krzywdy jej nie zrobisz, psy też korygują się nawzajem pchnięciem w bark.