Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Problem nie znikł, tylko został dokładnie ominięty - i nadal narasta. Wymiana kanapy nie nauczyła psa oddawania wszystkiego, co ma w pysku, nie nauczyła zaufania do ludzkich rąk ani podporządkowania domownikom. Pilnowanie przedmiotów ukrywanych za kanapą przekształciło się w pilnowanie miejsca na łóżku/kanapie. Jeśli pies wchodzi na łóżko w nocy bez pozwolenia, to znaczy, że nie jest nauczony, że może wskoczyć tylko za pozwoleniem, niezależnie czy to noc czy dzień. Weterynarz może mieć rację - ale pies jest młody i nie za późno na codzienne i konsekwentne szkolenie podstawowego posłuszeństwa. Napisz, gdzie mieszkacie, może ktoś z Dogo zna dobrego trenera w okolicy, który pokaże w jaki sposób pracować z psem. Od podstaw.
  2. Sowa

    Podgryzanie

    Jeśli pies nie reaguje na powtarzane ustawicznie "nie wolno", to znaczy, że po prostu nie rozumie o co chodzi; pies naprawdę sam z siebie nie rozumie naszych "nie wolno". Mówienie "nie wolno" kiedy pies już złapał rękę, mija się z celem - ma sens, jeśli mówiąc "nie", "nie wolno" czy "fe" uniemożliwimy chwycenie ręki zębami czy jakąkolwiek inną zakazaną czynność - zanim zdąży to zrobić. I wskażemy inne zachowanie, za które można pochwalić. To tak, jak z oduczaniem chwytania znalezionego jedzenia - odbieraniem, wydzieraniem uczymy tylko, że trzeba połknąć, zanim zabierzemy. Jeśli pies ma ignorować jadalne znaleziska, zdecydowanie lepiej najpierw ze słowem zakazu uniemożliwić ich pochwycenie, a potem pochwalić/nagrodzić niepodejmowanie.
  3. No cóż, moim zdaniem, jeśli 4-miesięczny szczeniak używa zębów, gdy właściciel poleca zejść z łóżka, to dowodzi nie agresji, ale skrajnie zaniedbanego wychowania; takie zwierzątko nie widzi w człowieku opiekuna, tylko co najwyżej drugiego szczeniaka. Człowiek nie powinien służyć jako gryzak, chociaż swędzą zęby - przeciętny 7-8-9-tygodniowy owczarek niemiecki jest dość inteligentny, aby bez bicia, kar, czy wrzasku nauczyć zwierzę znaczenia słów "dobrze" i "źle". 4-miesięczny może umieć już dużo więcej. Energia 4-miesięcznego owczarka, niezależnie od tolerowania okazjonalnych głupawek, powinna być ukierunkowana na nagradzaną współpracę z człowiekiem - ostatni dzwonek na to, jeśli w przyszłości nie ma być problemów z silnym, dorosłym psem. Akceptacja każdego zachowania dziecka czy szczeniaka kończy się z reguły źle - swobodne bieganie po ogrodzie ani zakładanie kagańca nie zastąpi wychowania.
  4. "Mój czteroletni syn bije mnie, gdy mu się sprzeciwiam, zwłaszcza gdy proszę, aby wieczorem nie rzucał kamieniami w okna sąsiadów, chyba za dużo mu pozwalam" - uwierzyłbyś w taką wypowiedź zamieszczoną na forum dla rodziców? Trudno uwierzyć, aby ktokolwiek serio pisał, że 4-miesięczny szczeniak "chce pokazać, że on rządzi" i "na mój sprzeciw reaguje gryzieniem", "chyba za dużo mu pozwalam"... A jeśli to na serio, to natychmiast zaproś do domu trenera. Żeby podszkolił Ciebie, nie szczeniaka.
  5. Konrad, każdą metodę ocenia się po efektach i żadna nie jest uniwersalna, dobra dla każdego psa. Czy to nie suczka przejęła na siebie obowiązek podejmowania decyzji co jest bezpieczne, co nie, kiedy można wyjść, a kiedy trzeba uciekać do kojca? Czy sądzisz, że czułości okazywane natychmiast po ucieczce do kojca wzmacniają jej pewność siebie poza kojcem? Czy masz przemyślany plan - spotkanie po spotkaniu - jak stopniowo upewniać sukę, że przy Tobie jest bezpieczna poza kojcem? Czy masz pewność, że ten plan jest dobry dla niej? Jeśli nie, to jednak poproś o pomoc kogoś, kto ma więcej doświadczenia i koniecznie zobaczy Was na żywo.
  6. Hm, nam się marzą zajęcia o psach w szkole, a nawet na weterynarii nie ma ani jednej godziny przeznaczonej na poznanie zachowań psów i rozumienie sygnałów przekazywanych przez psy; jeśli lek. wet. jest jednocześnie psim trenerem, to super, ale chyba niewielu takich.
  7. Czy w schroniskach całkowicie brakuje psów łatwych? Chyba jeszcze nie. Może byłoby dobrze najpierw wydawać te, które są w miarę łatwe w kontaktach z ludźmi. Jedna nieudana adopcja i powrót psa do schroniska po pogryzieniu nowych opiekunów natychmiast zniechęca wielu innych ludzi. Podobnie jak przykład psa schroniskowego, sprawdzającego się w obi, zachęca wielu. Owszem, chwała wolontariuszom, którzy z potrzeby serca zajmują się psami schroniskowymi - oby dostawali do ręki przede wszystkim takie psy, które łatwo przygotować do udanych adopcji.
  8. Jeśli rodzice są przeciwni, to poczekałabym do bycia na swoim. Bodaj w kawalerce.
  9. Jak tak dalej pojdzie, to przedstawiciele organizacji prozwierzęcych wybiorą jedną jedyną słuszną karmę i zakażą podawania czegokolwiek innego - z możliwością kontroli w domu właściciela psa - z udziałem policji i antyterrorystów. Pokazy szkolenia - też były przy pracy nad obecną ustawą propozycje, aby zakazać. U nas moim zdaniem konieczna jest obowiązkowa rejestracja wszystkich psów, obowiązkowe umowy kupna-sprzedaży każdego szczeniaka przy okazji obowiązkowej rejestracji i identyczne opodatkowanie sprzedających - zależnie od ilości sprzedanych szczeniąt, niezależnie od tego, czy pies rodowodowy czy nie. Od razu wielu przestałby się opłacać taki interes.
  10. Miałam okazję obserwować jak wygląda kwalifikacja do adopcji w kraju dość odległym, gdzie schronisko w jakimś czasowym zakresie ponosi odpowiedzialność za wydanego psa. A nie wiem, jak to jest u nas. Czi_czi, wprawdzie założyciel wątku ogłosił koniec tematu, ale proszę, napisz czy znasz schronisko, które gwarantuje wolontariuszom zdobycie jakiejś wiedzy o postępowaniu z psami, czytaniu ich emocji? Bo Konrad01998 najwyraźniej nie może liczyć na taką pomoc ze strony schroniska, w którym jest wolontariuszem.
  11. Czy adoptujący podpisuje jakieś oświadczenie, że biorąc dorosłe zwierzę oceniane przez schronisko jako agresywne i nieufne, przejmuje na siebie odpowiedzialność za ewentualne pogryzienia? Jak to wygląda od strony prawnej, a jak praktycznie wygląda kwalifikacja psa do adopcji?
  12. A ja tylko jestem ciekawa, czy schronisko odpowiada odszkodowawczo za wydanie do adopcji psa, który po wydaniu pogryzie kilka osób.
  13. Kolejny bubel prawny. Prawo nie może działać wstecz - skoro zarejestrowano różne stowarzyszenia miłośników mruczków i azorków, legitymując wystawiane przez te stowarzyszenia "rodowody", to teraz nie można ich unieważniać. Co to znaczy odpowiedni dla rasy fenotyp - taki, jaki może wystąpić, czy taki, jaki jest aktualnie pożądany na wystawach? Nadal starannie omija się rozwiązanie problemu nadmiernego rozrodu psów. Zakaz pod karą więzienia zabijania dziko żyjących zwierząt kręgowych - super, to jak ktoś trzyma w gospodarstwie kota po to, aby zabijał myszy - to nie podlega karze, a jak postawi pułapkę na myszy, to pójdzie do więzienia? Koniec z deratyzacją?
  14. Sowa

    Tropienie

    Jowita, usiądź spokojnie i podsumuj najpierw, czego do tej pory nauczyłaś psa. Być może się mylę, bardzo Cię przepraszam, ale mam wrażenie, że chcesz łapać dziesięć srok za ogon jednocześnie. Czy Twoj pies jest gotów do egzaminu PT? Przy obecnych temperaturach pierwsze ślady dla początkującego psa trzeba by układać o czwartej rano. Tak robisz?
  15. Sowa

    Tropienie

    Komendy dotyczące pracy wechowej wprowadza się wtedy, gdy pies już wie o co chodzi. Tak jak napisała Berek - poszukaj poradnika Górnego.
  16. Nie sądzę, aby można było stworzyć warunki do rzetelnego badania. Po pierwsze - wszystkie psy, niezależnie od rasy, musiałyby być wychowywane w identycznych, jeśli nie tych samych warunkach, szkolone przez tego samego trenera. Po drugie - nie można tymi samymi testami badać zachowania zwierząt różnych ras, przez pokolenia selekcjonowanych do różnych zadań. Po trzecie - w każdej rasie musiałaby być grupa kontrolna psów wychowywanych w tym samym środowisku, tak samo pozbawionych bodźców, bez żadnej możliwości wcześniejszej - przed testami - współpracy z człowiekiem.
  17. Przydałaby się może jedna wizyta trenerki w Waszym domu i ogrodzie. W nowym miejscu i szczeniak i dzieci mogą prezentować inne zachowania niż w domu, to raz, a dwa - pies uzależnia się od sytuacji/miejsca. Zachowania wyuczone na placu treningowym nie przenoszą się automatycznie na zachowania w domu - trzeba tego od nowa uczyć, tyle że wiadomo jak. Szczeniak na początku może rozumieć jakieś hasło tylko na placu treningowym albo tylko w obecności trenera.
  18. Bardzo łatwo - szczelne ogrodzenie, skrzynka na listy umocowana z zewnętrznej strony ogrodzenia, zawsze zamknięta furtka z dzwonkiem, zamykanie psa przed otwarciem furtki. Swoją drogą ten listonosz jest wyjątkowo cierpliwy - gdyby żądał odszkodowania za każdą szarpniętą nogawkę (a ma do tego prawo) plus kara grzywny za każdorazowe niedopilnowanie psa (co najmniej 250 zł) to już od dawna problem byłby rozwiązany.
  19. I jeszcze jedna uwaga - przez kontrolowanie zachowania rozumiem niedopuszczenie do ugryzienia dziecka czy szarpania za ubranko. Jeśli szczeniak zdąży to zrobić, zanim go powstrzymasz - to już musztarda po obiedzie. Dziecko krzyczy, macha rączkami, boi się coraz bardziej - próbuje naśladować sposoby, w jaki Ty szczeniaka karcisz. A to pobudza szczeniaka do następnej zabawy w gryzienie i spirala nonsensu się nakręca. Karcenie po fakcie nie stworzy prawidłowych relacji dziecko-szczeniak. Kontroluj zachowania, czyli skutecznie wymagaj od szczeniaka innego niż gryzienie zachowania przy dziecku. Wszystko jedno, czy będzie to siadanie przed dzieckiem w oczekiwaniu na smakołyk, czy noszenie i gryzienie pluszowej zabawki. Dziecko nie może być zabawką do gryzienia dla szczeniaka ani szczeniak zabawką dla dziecka.
  20. Konkretna rada - nie zostawiaj szczeniaka z rocznym ani z trzyletnim dzieckiem nawet na sekundę bez kontroli. Dziecko w tym wieku nie rozumie, że każdy gwałtowny ruch pobudza szczeniaka do pościgu i gryzienia, szczeniak nie rozumie, dlaczego nie może używać zębów. Albo znajdź czas na uczenie i kontrolowanie zachowania szczeniaka w każdej sekundzie w obecności dzieci, także potem na kontrolowanie zachowania dorosłego psa co najmniej przez najbliższe cztery-pięć lat, albo zwróć się do znajomej, od której szczeniaka dostałaś, aby znalazła mu inny dom. Zdecydowanie lepiej bez małych dzieci.
  21. W jakim wieku i jak duże jest to zwierzątko? Jeśli pies jest dość duży na przebywanie bez kontroli na podwórku i dość silny na przegryzienie węża ogrodowego, to znaczy, że musi mieć zajęcie pod kontrolą człowieka, że to ostatni dzwonek na naukę podstawowego posłuszeństwa. Żaden pies nie wychowa się sam, nie zrozumie sam z siebie ani jednego ludzkiego słowa. Jeśli właściciele nie znajdą odpowiedniego zajęcia dla psa, to pies szuka go sobie sam - szczeniak najpierw zębami.
  22. Zapisz się do ZKwP - nie musisz mieć rasowego psa; starczy płacić składki:-). Możesz zapisać się w oddziale najbliższym miejsca zamieszkania. A potem skontaktuj się z komisją szkolenia tego oddziału i pilnuj ogłaszanych terminów egzaminów czy zawodów - i zapisz się w porę. W egzaminach organizowanych przez ZKwP mogą startować psy nierasowe, o ile ich właściciele są członkami Związku.
  23. Jowita, moja propozycja: przygotuj własnego psa samodzielnie, bez pomocy trenera, do zaliczenia z bodaj dostatecznym wynikiem egzaminów tak łatwych jak Pies Towarzysz I stopnia, Pies Towarzysząco-Tropiący czy zerówka obedience. Potraktuj to jako wstęp do teoretycznego rozważania problematyki psich sportów. Regulaminy są dostępne, zawody można najpierw zobaczyć, na tym poziomie startować może każdy pies, rozmaitych poradników szkolenia więcej chyba jak startujących zwierzaków - ugryź ten temat najpierw praktycznie.
  24. Jesli szukasz dobrego trenera z W-wy - zwroć się do Agnieszki Boczuli.
  25. Pies sam z siebie nie rozumie słów. Żadne "nie wolno" nie poskutkuje, dopóki pies nie zrozumie, że słowo "nie" oznacza "zachowuj się inaczej". Tylko do tego musi rozumieć kolejne słowo, oznaczające jak ma się zachować. Sebik908, napisz gdzie mieszkasz, może ktoś z Dogo zna dobrego trenera w Twojej okolicy.
×
×
  • Create New...