Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Twoje szczenię zachowuje się normalnie - problem jest w tym, że nie potrafisz nauczyć szczeniaka co może gryźć. Poszukaj w tym wątku lub w temacie Wychowanie odpowiedzi na podobne pytania albo zaproś do domu kogoś, kto dobrze wychował niejednego szczeniaka tej samej czy podobnej rasy. Dwie godziny takiego spotkania powinny wystarczyć. Jeśli szczeniak ma już kwarantannę poszczepienną za sobą, rozejrzyj się za dobrym psim przedszkolem.
  2. Jeśli właścicielka skupiała Cypisa na sobie kuksańcami, to powinna mieć dożywotni zakaz posiadania psów. Warto pamiętać o tym, gdy zgłosi się na Dogo po następnego darmowego psa. I może jednak zapytajcie, co to była za szkółka.
  3. Ciekawam bardzo, u kogo to na szkoleniu był ten pies. Jeśli w ogóle był, w co wątpię. Tak przy okazji - szkolenie wyłącznie pozytywne nie istnieje - dobry trener nie reklamuje się w taki sposób. Jeśli pies chce zeżreć coś, co leży na ziemi, to najpierw wstrzymam go bardzo niepozytywnie, a dopiero potem będę uczyć ignorowania odpadków. Temu psu moim zdaniem nie jest potrzebny behawiorysta, tylko zajęcie na co dzień. On nie "kradnie" w domu telefonu czy pilota - tylko chce aportować. Chce coś robić. Moim zdaniem, obecna właścicielka, skoro pies jej się znudził, powinna by pokryć koszty transportu chociaż. Co przychodzi darmo, tego się nie ceni. I to chyba ten jedyny prawdziwy problem z Cypisem.
  4. Jeśli przez półtora roku nie nauczyłaś psicy podstaw posłuszeństwa, to lepiej nie czekaj dłużej - ruszaj do psiej szkółki. Napisz, gdzie mieszkasz, może ktoś zna dobrego trenera w Twojej okolicy. Twoja psica nie odróżnia obcego, na którego pozwalasz szczekać, od ciotki, którą wpuszczasz do domu; nie nauczyłaś jej, jak ma zachowywać się wobec ludzi w nowych sytuacjach, no to zachowuje się w aprobowany przez Ciebie sposób - jazgotem.. Jeśli Hera w trudniejszej sytuacji (drugi pies za płotem) nie reaguje na Twoje słowa, to znaczy, że nie została prawidłowo nauczona, co te słowa znaczą - zawsze, niezależnie od sytuacji. Co masz zrobić z Herą? Ano rozsądnie podporządkować ją sobie. Jeszcze nie jest za późno, abyś to Ty decydowała o zachowaniu psa - szukaj dobrej szkółki.
  5. Niemal każdy właściciel psa podkreśla przede wszystkim zalety swojego zwierzaka; o problemach mówi się mniej chętnie. Ale wystawa jest dobrym miejscem dla obserwowania relacji właściciel-pies. Dorota75, jeśli zauważysz, że jakaś psica zachowuje się wobec właściciela i wszystkich innych ludzi tak, jak chciałabyś, aby zachowywał się Twój przyszły pies, pomyśl o szczeniakach po tej właśnie suce, ale przedtem zapytaj właściciela, ile czasu trzeba poświęcić i jakie warunki zapewnić psu, aby uzyskać takie zachowanie.
  6. No cieszyłabym się, gdyby trafił się suce sensowny dom w Krakowie. Oferta pięciu nieodpłatnych godzin z trenerem jak najbardziej aktualna.
  7. Warto byłoby mieć świadectwa pozostałych sąsiadów - może zechcą potwierdzić, że pies nie stwarza zagrożenia i jest pod kontrolą.
  8. Sowa

    Nauka czystosci

    Szczeniaki, suki i psy przed sikaniem węszą w miejscu, gdzie się załatwią. Szczeniaki i suki kucają do sikania, pies podnosi łapę. Chyba nie piszesz na serio, że tego nie zaobserwowałaś do tej pory.
  9. Malagos, dacie radę:-)) Stopniowo Hera będzie coraz dłużej wytrzymywać, łatwiej będzie tym, którzy ją wezmą na zawsze. Łatwo nauczysz witania na hasło. Suka na smycz, podchodzisz do kogokolwiek, naprowadzasz w siad - możesz ręką ze smakolem na początek naprowadzić, hasło przywitaj, chwalisz i smakol, od Ciebie, tylko od Ciebie kiedy siedzi przed kimś. Podobnie gdy podchodzisz do niej lub ona do Ciebie - najpierw ma usiąść. Jak najwięcej tych siadów, to pomaga psu kontrolować emocje. Podawaj smakol na otwartej dłoni lub wsadź długie skórki od chleba pomiędzy palce zaciśniętej pięści - podaj jej tak aby wybierała je, stopniowo skórki będą coraz krótsze, to uczy delikatności wobec rąk. Podchodząc, dawaj do chwycenia zabawkę/sznurek - najpierw naprowadź tą zabawką w siad; kiedy zrozumie, że zabawkę dostaje w pozycji siedzącej, skończą się problemy, emocje zostaną na zabawce.
  10. Sowa

    Nauka czystosci

    Najpierw zbadać mocz, czy pies nie ma problemów zdrowotnych, a jak wszystko w porządku - to powtórzyć naukę czystości jak ze szczeniakiem. Czyli przez kilka dni nieustannie obserwować i wyprowadzać zanim zdąży zsikać się w domu. I nagradzać sikanie poza domem.
  11. Próbowaliście, gdy mama wychodzi, położyć na psie legowisko coś, co jest dobrze przesycone zapachem Twojej mamy? Pantofle to za mało, używana koszula nocna czy poduszka z łóżka mamy jest lepszym nośnikiem zapachu.. Plus wizyta u dobrego weta - są preparaty, które nieco złagodzą taki straszny lęk u psiego staruszka.
  12. Nie dopuść do napięcia długiej smyczy - to jedyny sposób. Pies szybko orientuje się, w jakim zakresie ma swobodę.Wszelkie formy zwracania czy przekierowania uwagi, zmiany kierunku, zmiany zainteresowania muszą nastąpić ZANIM pies napnie linkę. Potem to już musztarda po obiedzie - na napiętej smyczy nie nauczy się psa chodzenia luźno.
  13. A gdyby powoli przyzwyczajać do auta, przeznaczyć na to jeden dzień? Czyli wsiada do auta stojącego przy wyłączonym silniku, zostaje tam na chwilę, wysiada. Wsiada do auta, włączony silnik na chwilę, wysiada, Wsiada, włączony silnik, dwa metry przejechane, stop, wysiada, wsiada ponownie, wysiada. Kolejny raz - przejechane 100 metrów, pól kilometra, kilometr - stopniowe przyzwyczajanie, przerwanie jazdy zanim zacznie się ślinić. Przy zaplanowanej dłuższej jeździe - zatrzymanie auta po kilometrze, suka wysiada, wsiada z powrotem i jazda już do celu. Jeśli to nie pomoże, to przynajmniej na pewno nie zaszkodzi..
  14. Konfirm31 ma rację, ale to można zmienić w następnych ogłoszeniach, o ile będą potrzebne jeszcze. W każdym razie, jeśli suczka trafi do Krakowa, znajdę tu trenera, który na początek pomoże w szkoleniu - zapewnię pięć nieodpłatnych godzin.
  15. Tam nie znam nikogo, ale może ktoś z Dogomaniaków zna? Ja mogłabym prosić o pomoc trenerów w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu.
  16. Nie odkładajcie pracy na dom stały- tego rodzaju zachowania zbyt łatwo nasilają się. Suczka wygląda trochę tak, jakby miała w sobie coś z pinczera, a to zadziorne zwierzaki. Jeśli w domu stałym zacznie od obgryzania nóg nowym właścicielom, za łatwo może do Was wrócić. Z rad tej pani behawiorystki raczej nie korzystajcie - niezależnie od ryzyka zjedzenia czegoś, co zaszkodzi - rozrzucanie jedzenia na podwórku wzmocniłoby tylko chęć pilnowania podwórka. Podanie jedzenia na legowisko przy gościach tez wzmocni chęć pilnowania pokoju i odstraszania gości - ona ma dostać mały smakol nie dla odwracania uwagi od gości, ale w nagrodę za prawidłowe zachowanie przy gościach, to ogromna różnica. Gdzie teraz suczka mieszka? Może znam tam jakiegoś trenera z prawdziwego zdarzenia, który, nie zdzierając z Was skóry, pokaże jak odpracować takie zachowanie.
  17. Proponuję zacząć od nauki podstawowego posłuszeństwa na podwórku - w obecności kręcących się osób.Warunek - psica wychodzi na podwórko dopiero wtedy, gdy gościa wpuszczą opiekunowie, a ona jest na smyczy. Niech nie biega po podwórku samopas. Podobnie goście wchodzący do mieszkania - sunia najpierw do innego pokoju, gość wchodzi, siada, suczka na smyczy robi rundkę nagradzanego posłuszeństwa i dopiero ma się witać na komendę - nauka witania przepracowana przedtem na lubianych znajomych osobach.
  18. Sowa

    złość u pieska

    Teoria dominacji wiecznie żywa... W rodzinie wilczej i stabilnej psiej grupie obowiązuje hierarchia taka jak w normalnej rodzinie ludzkiej - dominacyjne układy to u szympansów. I w subkulturze łagrów. Beatrx i Wronka napisały już wszystko - ja mam tylko pytanie do Zarazki - czy kiedy miałaś osiem lat, rzucałaś się z wrzaskiem na podłogę w supermarkecie? Czy też rodzice od początku spokojnie i konsekwentnie uczyli Cię prawidłowego zachowania w języku zrozumiałym dla dziecka? Szczeniak może i chce traktować właścicieli jak rodziców zastępczych, oczekuje czytelnych wskazówek jak się ma zachować - potrzebuje wychowywania, nie dominacji. Ludzkie dziecko wychowywane całkowicie bezstresowo lub odwrotnie - bezustannie tresowane krzykiem i batem, nie czuje się bezpiecznie i trudno mu o prawidłowe relacje z rówieśnikami czy dorosłymi.Twój pies wymaga wychowania, nie rozumie podstawowych w wychowaniu dziecka i zwierzęcia pojęć - nie wie co znaczy "dobrze" i co znaczy "nie". Zamykanie "za karę", jak się sama przekonałaś, rodzi stres i nie uczy prawidłowego zachowania w poprzedzającej zamknięcie sytuacji.
  19. Kiyoshi, jeżeli zakładasz, że ta sunia może trafić do bloku, to zapomnij o rozrzucaniu smakoli na podwórku. Za często dookoła bloków są wyrzucane resztki jedzenia w stanie powodującym zatrucie i za często czyta się informacje o podrzuconych kawałkach kiełbasy nafaszerowanych połamanymi żyletkami. Dość kłopotów, aby oduczyć psa zjadania wyrzuconych czy podrzuconych świństw, aby to jeszcze celowo wzmacniać, chory pomysł. Poza tym pies, który zauczy się zbieractwa, jest znacznie trudniejszy do kontrolowania przez właściciela, ponieważ nagradza się sam.
  20. Malagos, to jeszcze jeden sposób, nie wymagający ani trochę dodatkowego czasu, ale może pomóc w nauczeniu załatwiania się poza kojcem. Gdy suka załatwia się w ogrodzie, dodaj jakieś słowo, choćby - siusiu, robisz, dobrze - wszystko jedno jakie, psu to obojętne, ale zawsze to samo. I jednocześnie pochwała, czyli "dobrze" - bez glaskania. Za to po pochwale podajesz najlepszy smakol. Owczarki niemieckie latwo uczą się załatwiania się na komendę właśnie w taki sposób, a ona fenotypowo jest wypisz wymaluj owczarkiem niemieckim z linii NRD-owskich. Takie ON-y biegały po wystawach jeszcze 35 lat temu, zanim zmienila się moda.
  21. Raczej to nie chodzi o czas - prawdopodobnie Hera jako szczeniak trzymana była tylko w kojcu i z konieczności nauczyła się, że załatwiać się można tylko na podłogę kojca. To tak, jak psy wypuszczane w szczenięctwie na balkon lub wychodzące w mieście na ulicę, nie na trawę, nie potrafią bardzo długo załatwiać się inaczej niż na betonowym podłożu. Znajomy mi trener rehabilitował psa trzymanego przedtem non stop w betonowym kojcu kilka miesięcy. Aby nauczyć go załatwiania się poza kojcem, nakarmił zwierzaka i trzymał poza kojcem kilkanaście godzin - dłuuuuugie stanie na smyczy na zamkniętym wybiegu bez możliwości powrotu do kojca. Innym sposobem praktykowanym w znanym mi psim hotelu było maksymalne ograniczenie ruchu (klatka transportowa, tak ciasna, że pies nie mógł wstać do kupy) i wypuszczanie na zieloną trawkę. W końcu kupa upomniała się o swoje prawa - jedno wypróżnienie się na trawie rozwiązało problem na zawsze. Jeśli znajdziesz czas tylko na wielogodzinny jednodniowy trening dla Hery- bieg na smyczy, siad, szukanie, siad, chodzenie - siad - stanie w miejscu to być może ruszą jej mocniej jelitka i rozwiążesz także ten problem, oby.
  22. Proponuję natychmiastowe zgłoszenie się z Matyldą do dobrego trenera - konieczny jest trening zachowania w grupie, ignorowania ludzi biegnących, przechodzących, podchodzących do właściciela/właścicielki. Plus przyzwyczajanie do jadącego roweru, a także bezwarunkowe reagowanie na polecenia przewodnika. Matylda jest NIECO w typie skyeteriera - a podstawową mocno podkreślaną cechą skye jest nieufność wobec obcych przy pełnej akceptacji swoich. I nie są to najłatwiejsze psy w szkoleniu. OE moim zdaniem nie nadaje się do oduczania pościgu za rowerem - na rowerze siedzi człowiek, pies o tym wie, szokowe obrzydzenie roweru z człowiekiem może zwiększyć nieufność wobec ludzi. Wiem, że teraz używanie OE jako panaceum polecane jest nawet w niegdysiejszych "wyłącznie pozytywnych" szkółkach, ale pozostawiłabym OE wyłącznie jako ostateczny sposób obrzydzenia pościgu za zwierzyną. Podczas pracy z zobojętnianiem roweru na rowerze nie może siedzieć właściciel, bo to inna sytuacja dla psa, zobojętnianie biegnących/przechodzących wymaga pracy w grupie ludzi. Proponowałabym też wybranie się z kwiatami/czekoladą/przeprosinami do ugryzionej dziewczyny i próbę polubownego załagodzenia sytuacji - przydałoby się trochę empatii wobec tej nastolatki..,
  23. Grażka123, naucz Bajkę znaczenia słowa "dobrze". Mów jej "dobrze" przed podaniem żarełka i wtedy kiedy macha ogonem i kiedy układa się do głaskania, kiedy wraca do domu i kiedy jest w dobrym nastroju. Potem, jak pierwsza zorientujesz się, że Bajka może coś odebrać jako zagrożenie - radośnie powiesz jej "dobrze" i będzie szansa na zlekceważenie stracha.
  24. Pies dorasta - półtora roku to okres młodzieńczych buntów, testowania, na ile można sobie pozwolić. Nie tylko beagle na początku oddaje wszystko za coś - to coś to może być zależnie od psa pochwała, dalsza zabawa, natychmiastowa nagroda lub zapowiedź nagrody. Być może w okolicy jest suka z cieczką - to także częsty powód pierwszych buntów. Tak czy tak - tylko intensywne szkolenie może przypomnieć zwierzakowi, że właściciel jest zawsze szefem - może być dobrotliwym szefem, ale nie jest kolegą ani partnerem do dyskusji. Zakładam oczywiście, że pies jest fizycznie zdrowy.
×
×
  • Create New...