Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Suka w schronisku z konieczności załatwiała się w boksie, blisko legowiska. Nauka czystości wymaga częstego, regularnego wyprowadzania i kontrolowania psa w domu tak, aby wyprowadzić natychmiast, zanim zdąży się załatwić. Karcenie po fakcie nie daje nic - pies nie rozumie wtedy, za co jest karcony. Pies nie skacze po meblach i nie gryzie ze złośliwości - Luna nie wie, jakie są Wasze oczekiwania. Wymaga, jak każdy pies, cierpliwej nauki, regularnych spacerów i zapewnienia jakiegoś zajęcia wystarczająco zajmującego, aby potem w domu spokojnie odsypiała godziny samotności Zostawania spokojnie też można nauczyć, zostawiając psa samego najpierw na minutę, dwie, pięć i tak dalej. Ale to będzie skuteczne pod warunkiem codziennych spacerów połączonych ze szkoleniem. Zabranie psa ze schroniska i oddanie go po 5 miesiącach z powrotem, to wyrządzenie straszliwej krzywdy zwierzęciu - poproś mamę o kontakt z trenerem, który pokaże Ci jak i czego możesz sama uczyć psa.
- 1 reply
-
- 1
-
-
- nieutrzymywanie czystości
- złośliwość
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Pies, który nie potrafiłby wracać pamięcią do zdarzeń z przeszłości, nie byłby w stanie niczego się nauczyć. Nie sądzę, aby przeszłość rozpamiętywał tak jak człowiek, ale i zapach i wygląd innych stworzeń zapamiętuje praktycznie na całe życie - na pewno pamięta też relacje z innymi osobnikami i skutki tych relacji tak jak i skutki własnych działań.
-
http://biznes.onet.pl/wiadomosci/zywnosc/sklad-karmy-dla-psow-i-kotow-co-zawiera/be061d Ot, ciekawostka...
-
Nic prostszego, jak przepracować ten problem szkoleniowo, stwarzając celowo takie sytuacje, gdy pies jest skoncentrowany na przewodniku, a ktoś znajomy najpierw stoi obok, potem chodzi dookoła, wreszcie odchodzi na krok i wraca, na dwa kroki, na dziesięć, znika z pola widzenia psa. Podobnie w aucie - pies ma siedzieć w środku przy zamkniętych, potem uchylonych, potem otwartych drzwiach, jest nagradzany za siedzenie w środku, gdy ktoś znajomy wsiada, wysiada, obchodzi auto i tak dalej. Jeśli pies jest choć w minimalnym stopniu podporządkowany, czyli umie usiąść na spokojnie wypowiedziane hasło, a przewodnik umie w porę nagradzać zwierzę, wystarczą dwa-trzy dni pracy - albo jeden weekend.To naprawdę jest bardzo łatwe do przepracowania.
-
Psy różnie wybudzają się z narkozy, to popiskiwanie może być reakcją nerwową półprzytomnego psa. Moja psica, wybudzając się po sterylce, nie tylko popiskiwała, ale i zaczęła dosłownie skakać po ścianach; po 24 godzinach wszystko było ok, zachowanie wróciło do normy. Więc może to nie ból ani nie lęk separacyjny, mam nadzieję.
-
Naprowadzaj smakolem czy zabawką w oczekiwaną pozycję na przykład w siad, daj hasło wtedy, gdy już siada (komenda to brzmi jak na musztrze, a może być przyjaźniej), pochwal zawsze jak usiądzie, a smakol dawaj nieregularnie i już. Jak raz zrobi coś dobrze, nie wymagaj powtórzeń od razu, dopiero po chwili zabawy. Pies nie rozumie znaczenia słów, ona jeszcze nie wie, o co Ci chodzi gdy mówisz "siad", więc próbuje różnych zachowań, żeby odreagować ekscytację i dostać smakol. Jak w zegarku to ona może chodzić jak skończy dwa lata, pod warunkiem, że będzie rozumiała Twoje polecenia.
-
Czika jest szczeniakiem i zachowuje się jak normalny szczeniak. Szczeniaki uczy się w zabawie, nie oczekując dłuższej koncentracji; trening takiego malucha może być często powtarzany, ale nie może trwać dłużej niż szczeniak jest w stanie wytrzymać. Więcej cierpliwości:-))
-
Jeśli Moris jak na razie sam nie podszedł do Wiosny, nie nawiązał z nią kontaktu, to wyprowadzenie go na zewnątrz może zakończyć się wariacką próbą ucieczki. Równie dobrze pies może być oszołomiony zmianą i da się ponownie bez buntu wprowadzić do domu. Ale ja zawsze, nie widząc psa na żywo, biorę pod uwagę ten najczarniejszy scenariusz - jeśli Moris zacznie się szarpać, wyrywać, to musi przegrać, musi uznać spokojną, bezdyskusyjną fizyczną przewagę Wiosny. Pytanie, czy WiosnaA chce zaryzykować, to jej decyzja. Na razie obserwowanie przez Morisa zabawy Wiosny z Malinką, obserwowanie jak suczka zachęcana podchodzi i dostaje smakol, nie grozi żadnym konfliktem, a może zachęcić do naśladownictwa. To, że zaakceptował skarcenie głosem wróży dobrze - ale to nie znaczy, że zaakceptował bliskość starego psa.
-
Moris prawdopodobnie przez całe dotychczasowe życie walczył o miejsce na ziemi, moim zdaniem to, że warknął na słabszego psa jest zachowaniem naturalnym - on nie może jeszcze być tolerancyjnym psim aniołem, o ile kiedykolwiek takim będzie. Ważniejsze, że nie warczy na ludzi. Ale może starczy mu słowna korekta - bez grożących gestów, niechby rękę ludzką zaczął kojarzyć tylko z czymś dobrym. Doskonale, że psa ktoś zobaczy na żywo.
-
No to prawdopodobnie suka po 6-7 godzinach czuje silne parcie na pęcherz i tyle. A od szczeniaka nauczyła się, że rozwiązaniem jest sikanie w określonym miejscu. Jeśli pracujesz po 8 godzin, to wraz z dojazdem i powrotem robi się 9-10 godzin, tak? Jedyne, co mogę zasugerować, to dwugodzinny intensywny spacer przed pracą, aby zmęczona odsypiała Twoją nieobecność lub znalezienie kogoś, kto jeden raz wyprowadzi zwierzątko podczas Twojej nieobecności. Ewentualnie dodatkowo - jeśli żywiona jest suchą karmą, po której pies z konieczności pije więcej - przejście na jedzenie naturalne, czyli niewielki posiłek rano, podstawowy wieczorem.
-
Jeżeli sika gdy zostaje sama, to nie ma komu sygnalizować potrzeby wyjścia. Skontroluj, czy nie za dużo pije, czy nie sika bezwiednie - przez sen, czy nie zostawia plam z moczu na posłaniu; jeśli nie, spróbuj wychodzić z nią o określonych porach, z przerwą coraz dłuższą niż 6 godzin - nie czekając na sygnał, że chce sikać. Nie napisałaś jaka to sunia - psy małych ras krócej wytrzymują bez oddawania moczu i nawet rocznym wpadki się zdarzają. No i nie napisałaś, w jaki sposób uczyłaś.
-
Powodów może być bardzo wiele, skonsultuj z innym wetem - nie wszystko wyjdzie w zwykłym badaniu moczu i na usg, może być bakteryjne zakażenie dróg moczowych, albo skutek sterylki, albo jeszcze kilka innych bardziej wrednych schorzeń,.
-
szczeniak piszczy gdy zostaje sam Szczekanie i wycie - czyli został sam w domu
Sowa replied to Idi's topic in Lęk seperacyjny
To zależy na ile godzin - już szczeniaka można przyzwyczajać do bardzo krótkiej samotności, poczynając dosłownie od chwili, od pozostawania na moment w drugim pokoju, od pozostawania za uchylonymi, a potem zamkniętymi drzwiami od mieszkania. Tak, aby szczeniak np 3-miesięczny spokojnie został przez pół godziny, godzinę, a dorosły pies także przez 8 godzin. Psy małych ras na ogół dłużej uczą się czystości - po prostu muszą częściej oddawać mocz Moim zdaniem, zostawianie psa codziennie na 10 godzin jest dla zwierzęcia dyskomfortem ze względu na fizjologię. Chyba że przestawimy własny cykl dnia - znajoma każdego dnia nad ranem wychodziła z psem na trzy godziny (4-7 rano); jej pies spał w dzień gdy ona była w pracy, ale to trochę trudne dla właściciela. Każdego szczeniaka można i trzeba od pierwszego dnia w nowym domu w zabawie uczyć rozumienia tego, czego właściciel będzie wymagać od dorosłego psa.- 4 replies
-
- 1
-
-
- szczekanie
- wycie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
CYPIS wrócił z adopcji.... został na stałe u Agniesiulka K :)
Sowa replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
No i gdzie ta agresja? Ano została wymyślona dla usprawiedliwienia własnej nieodpowiedzialności przez panią, u której - na szczęście!!! - Cypis nie został na stałe. Serdecznie kibicowałam temu psu - nadal wierzę, że z psem, oferującym spontaniczny aport, można cudownie się dogadać. A o szarlotkę to i ja bym wytrwale sępiła - Cypis wie, co dobre:-))) -
szczeniak piszczy gdy zostaje sam Szczekanie i wycie - czyli został sam w domu
Sowa replied to Idi's topic in Lęk seperacyjny
Żaden szczeniak nie powinien być zostawiany w samotności przez wiele godzin - dla takiego malucha w naturze byłby to wyrok śmierci. Szczenięta dorastają w grupie rodzinnej - nie zdecydowałabym się na kupno szczeniaka, gdybym po tygodniu musiała zostawiać go samego na wiele godzin. Pozostaje szukać kogoś znajomego, czy profesjonalnej, płatnej usługi opieki nad szczeniakiem na kilka godzin dziennie. Tego rodzaju usługi , popularne w wielu krajach (daycare), mogą przecież być dostępne i u nas.- 4 replies
-
- 1
-
-
- szczekanie
- wycie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Niejeden czarujący wobec ludzi bokser lubi - i to bardzo lubi - psie awanturki. Szczeniak zachowuje się jak szczeniak - chętnie stłamsi słabszych od siebie, nie ma w tym nic dziwnego. Proponuję spacery w towarzystwie dorosłych psów dużych ras i naukę w dobrym psim przedszkolu.
- 2 replies
-
- dominacja warczenie
- kontakt z psami
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
CYPIS wrócił z adopcji.... został na stałe u Agniesiulka K :)
Sowa replied to kinia098's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Cypisa? -
Też mam takie wrażenie, że dotknięcie z boku pyszczka jest przez suczkę lepiej przyjmowane. Zresztą to nic dziwnego - niewiele psów lubi dotknięcie czy poklepanie po wierzchu głowy. Dorosłe psy, żyjące między ludźmi od szczeniaka, na ogól przywykły do tego i niemal niezauważalnie sygnalizują, że to im przyjemności nie sprawia - za to lubią iskanie za uchem, dotyk z boku pyszczka - gesty zbliżone do gestów pielęgnacyjnych i socjalnych, oferowanych sobie przez psy, Moja bardzo życzliwa ludziom psica tylko ciężko wzdycha i nieznacznie rozkłada uszy na bok, gdy ktoś głaszcze ją po wierzchu głowy; czasem musi to wytrzymać, ale nie lubi, oj, nie lubi:-))
-
Oglądałam kiedyś film - scenkę z azylu. Przerażony ttb wtulony w kąt, człowiek siedzi w dystansie od psa. Człowiek zaczyna jeść z ogromnym apetytem i co chwilę z tego co sam je, podrzuca czy odkłada kawałek psu. Pies bardzo szybko zdecydował się podejść - decydujący był sygnał "możesz jeść ze mną, daję ci kawałek z mojej zdobyczy, jem sam to co moje, ale i ty coś dostaniesz z tego, bo jesteś z mojego stada". Myślę, że taka próba - jedzenie w obecności Morisa i poczęstowanie go nawet nie z ręki od razu, ale podrzuconym kawałkiem nie może niczego zepsuć. Najwyżej nie zdecyduje się podejść i poprosić o trochę.
-
Pies z pierwszego filmiku był tak maleńki, że ugryzienie ze strachu nie przyniosłoby poważnych szkód. Drugi pies podchodził po jedzenie do ręki. Moris, sądząc tylko po fotkach, daje sygnały odcięcia - "zostaw mnie, to nie będę musiał się bronić". Malutki to on nie jest. Rady na odległość są zawsze w takiej sytuacji ryzykowne - dochodzi też kwestia poprzednich doświadczeń w tego rodzaju pracy z psami; nie każdy opiekun potrafi utrzymać na zacisku szalejącego psa tak, aby pies nie ugryzł i aby nie zrobić psu krzywdy. Może lepiej dać mu jeszcze trochę czasu na to, aby bodaj sam podszedł do ręki po jedzenie. Ale to już pewnie WiosnaA zdecyduje sama, na co może sobie pozwolić.
-
Byłaś z psem u weta specjalisty ortopedy? Może wskaże lepsze dla Twojego psa preparaty przeciwbólowe czy przeciwzapalne, jeżeli to problem ze stawami. Psie pampersy - nawet te największe - za małe są nawet dla mojej psicy, ważącej 27 kg. Można spróbować pieluchomajtek dla ludzi, ale pytanie, czy pies, który normalnie trzyma mocz i kał, będzie się w nie załatwiać. Może na specjalnych szelkach dasz radę trochę podtrzymać mu tył przy wchodzeniu - zobacz tu http://www.firma-admiral.pl/
-
Jest jeszcze olej parafinowy - kupa wychodzi na poślizgu niemal, w parafinowej otoczce, ale nie wiem, czy wolno podawać przy odrobaczaniu, zapytajcie weta. Zaparcie, zwłaszcza po środkach na odrobaczenie, na pewno jest niepokojące. Ale znałam całkowicie domowe psy, które w nowym miejscu wstrzymywały fizjologię na trzy doby, Ile już godzin nie było wypróżnienia?