Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Chory pies. Czy da się nauczyć psa załatwiać potrzeby w domu?
Sowa replied to Ferajna's topic in Nauka czystosci
To prawie beznadziejne, ale może wet. poda psu środku rozkurczowe, po których pies będzie musiał załatwić się w domu? I wtedy chwalić go, zachowując np podkład z zapachem moczu, aby ponownie załatwił się w tym samym miejscu? -
Roczny pies ze schroniska- problemy w relacjach z innymi psami/zwierzętami
Sowa replied to MamyKundla's topic in Wychowanie
Proponuję szkolenie w grupie psów. Psi wybieg to nienajlepsze miejsce dla Waszego psa - tam nie ma stałej hierarchii, psy, zwłaszcza te dorastające, próbują ustawiać się wzajemne, zaczynając, co logiczne, od podporządkowywania sobie najsłabszych. Nie wszystkie psy na wybiegach są nastawione tylko zabawowo - podczas dobrze prowadzonego szkolenia w grupie pies nauczy się reagować na Wasze sygnały w obecności innych zwierząt - ale za to to Wy musicie dać psu zajęcie każdego dnia, zamiast wypuszczania na psie wybiegi. -
Zagryzł na śmierć [Uwaga! Szokujące ale i tak to clickbite!]
Sowa replied to MójOwczarek's topic in Agresja
Po pierwsze powinieneś znaleźć rodziców dziecka, pokazać im świadectwo szczepienia psa przeciw wściekliźnie - dla dziecka ani dla jego rodziców nie była to świetna zabawa. Po drugie Twój pies na pewno przekierował ekscytację pościgiem na chwyt - potraktował dziecko niczym zdobycz, co powinno być dla Ciebie dzwonem alarmowym. Po trzecie - pies sam nie uruchamia samochodzika, który pozwalasz mu gonić. Taki pościg nakręca psa do skrajnej histerii, do niekontrolowanego pościgu i chwytu - przypuszczam, że nie wymagasz od psa spokojnego warowania, gdy samochodzik jeździ dookoła. Narastająca ekscytacja tego rodzaju prowadziła krótką drogą do pościgu za dzieckiem jadącym na rowerze. I do ugryzienia tego dziecka. Napisz gdzie mieszkasz, może ktoś wskaże Ci dobrego trenera, który pomoże odkręcić złe skojarzenia, pokaże jak nauczyć ignorować rowerzystów, biegnących ludzi, reagować na Twoje polecenia także w warunkach rozproszeń. Dopóki tego nie opanujesz, nie możesz puszczać młodego psa luzem tam, gdzie mógłby pogonić za rowerem czy biegnącym dzieckiem lub w jakikolwiek sposób naruszyć cudzą przestrzeń osobistą. Długa, 10-15-metrowa linka w takich miejscach, zamiast krótkiej smyczy, pozwoli do tego czasu na trochę luzu dla zwierzęcia, przy jednoczesnym kontrolowaniu jego zachowań.. I jeszcze jedno - załóż odrębny watek do Twojej wypowiedzi. -
Trener jest potrzebny natychmiast. Zasięgnij przy okazji nieco informacji o tym, jak nasze zachowania rozumie pies. Pies szuka u Twojej Mamy pomocy i ratunku w sytuacji, w której nie rozumie, jakiego zachowania oczekujesz i za co karcisz. A kojec - powinien być kojarzony z nagrodą, nie karą. Oczywiste, że musiałeś bronić znajomego, ale pies nadal nie wie, jak ma się zachować wobec kogoś, kogo wprowadzasz na Wasz teren. Naskakiwanie u dorosłego psa może już nie być zaproszeniem do zabawy, tylko zapowiedzią ataku z użyciem zębów. Twój pies, jak każdy, który zrani człowieka, powinien być doprowadzany na badanie do weta, także jeśli jest zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Zachowanie Twojego psa może wynikać - niezależnie od braku wychowania i podporządkowania Tobie - z faktu, że zwierzę dorasta emocjonalnie i we własnym przekonaniu ma prawo do decydowania o tym, co robi. Nie jesteś dla Twojego psa w tej chwili "Panem", jeśli w Twojej obecności atakuje kogoś, kogo wprowadziłeś na Wasz teren. Nie możesz teraz bez uprzedniego zamknięcia psa w kojcu wprowadzać kogokolwiek do ogrodu czy domu. A tak przy okazji - szczekanie na przechodzących za płotem zaczyna się u szczeniaka, który w ten sposób alarmuje, że dzieje się coś niepokojącego i wzywa pomocy. Człowiek przechodzi - bo tak prowadzi jego droga. Szczeniak o tym nie wie, i nabiera przekonania, że sam swoim szczekaniem odpędził zagrożenie. No i powtarza takie zachowanie coraz częściej - bo w jego przekonaniu jest skuteczne.
-
Więc skoro podczas "latania" luzem atakuje ludzi, to powinien do czasu opanowania problemu latać na smyczy. Dobrostan psa wymaga zapewnienia mu aktywności typowej dla gatunku/rasy, ale w cywilizowanym świecie ta aktywność może być realizowana tylko pod kontrolą człowieka, bez naruszania czyjejkolwiek przestrzeni osobistej.
-
Da się. Poszukaj dobrego trenera i kogoś do współpracy aby najpierw zobojętnić człowieka stojącego, potem idącego, potem biegnącego. Potem zobojętnić rower - leżący, stojący, prowadzony przez człowieka, jadący powoli, coraz szybciej, najeżdżający z przodu i z tyłu. Także wtedy, gdy rowerzysta wrzeszczy i macha rękami. Ale najpierw pies musi umieć wykonać siad na polecenie, niezależnie od tego, co dzieje się dookoła = i musi wiedzieć, że za to będzie nagrodzony. Dopóki pies nie będzie traktować obojętnie ludzi ani rowerów, nie możesz puścić go że smyczy
-
Wkładanie pyska szczeniaka w odchody to najgorszy z możliwych pomysłów. Alinka24, proszę, postaraj się o jakiś sensowny poradnik o wychowaniu szczeniaka i o psiej psychice. Dziecku nie wkłada się buzi w zasikana pieluchę ani w kupę!!!! Cierpliwie w odpowiedniej chwili sadza się dzieciaka na nocniku i chwali za zrobienie tego, co trzeba!!!! Szczeniaka uczy się tak, jakby uczyło się dwuletnie dziecko. Tylko z mniejszą ilością słów (bo pies nie zapamięta tylu słów co dziecko - i nie zrozumie tak jak dziecko znaczenia ludzkich słów) i z innymi nagrodami.
-
Dlatego lepiej kupić szczeniaka 7-9-tygodniowego i od początku kształtować zachowania. 6-miesięczny ON, jeśli jest od poważnego hodowcy, powinien być już gotowy do egzaminu PT-1. To wcale nie jest za wcześnie - szkolenie szczeniaka jest najwdzięczniejszym rodzajem pracy z psem. .
-
Równie dobrze ktoś, kto w chwili kupna zwierzaka ma na przykład 40 lat, po 10 latach może poważnie zachorować i stracić możliwość opieki nad psem. A co do starzenia się psa - znałam wiele owczarków niemieckich z linii pracujących - i pracujących na co dzień po kilka godzin. Około10-11 roku życia z reguły traciły pełną sprawność i przechodziły na emeryturę.
-
Za dziesięć lat ciocia będzie miała 64 lata, prawdopodobnie będzie znacznie bardziej aktywna od 10-letniego owczarka niemieckiego:-)
-
Najwcześniejszy termin opuszczenia hodowli to ukończone 7 tygodni. Warunkiem dobrego rozwoju emocjonalnego jest, aby właściciel zapewnił bardzo wiele czasu takiemu maluchowi. W psiej rodzinie szczenię w tym wieku nie jest izolowane od matki ani od rodzeństwa. Do ukończenia trzeciego miesiąca życia szczenię rozwija się najmocniej emocjonalnie - zaniedbania z pierwszych miesięcy nie dadzą się odrobić Należy koniecznie poznać matkę szczeniaka i warunki, w jakich prowadzona jest hodowla - najczystsze, ale puste klatki i najlepsza karma nie oznaczają dobrej hodowli. Szczeniak powinien już w hodowli mieć możliwość kontaktu z ludźmi w zabawie i badania otoczenia - są hodowcy, którzy zapewniają szczeniakom coś w rodzaju placu zabaw i kontakty ze światem. Już kilkanaście lat temu znajoma mi hodowczyni goldenów bawiła się ze szczeniakami siedząc w ogrodzie na wypożyczonym wózku inwalidzkim (jeden ze szczeniaków miał towarzyszyć osobie niepełnosprawnej). Szczeniaki muszą mieć odpowiednie zabawki, wybieg o urozmaiconym podłożu, kontakty nie tylko z hodowcą - dobrze, aby miały kontakty z dziećmi. Predyspozycje charakteru są dziedziczne; po nerwowej, lękliwej matce, trzymanej w zamkniętej klatce nie urodzą się pewne siebie, zrównoważone szczeniaki. Więc szukaj nie tylko hodowli ZKwP, ale dobrej hodowli ZKwP. Jeśli zdecydujesz się na owczarka niemieckiego, unikaj bardzo mocno kątowanych psów - szukaj takich o normalnej, nie wydziwaczonej modą budowie.
-
Doskonały pomysł - pies będzie przeszczęśliwy, rodzice także - sami mogliby nie podołać obowiązkom wobec zwierzęcia, a i Ty staniesz się dla psa kimś najbardziej oczekiwanym, najważniejszym.
-
8 godzin pracy właściciela oznacza dla psa zostawanie w samotności praktycznie 10 godzin. Czyli dom dla starszego, spokojnego psa. No i relacje kot-pies najbardziej zależą od kota, niemal każdego psa da się do kota przekonać, ale kot agresywny wobec psów to nie wróży dobrze.
-
Już za kilka dni - ale na tyle, co przymknięcie i otwarcie drzwi. A potem na pół minuty, a potem na minutę.
-
Aportowanie, jak każda praca, powinno być nagrodą. Tylko dobrze wyszkolone psy mogą spokojnie respektować sytuację, w której właściciel rzuca swojemu psu zabawkę.
-
Na wybiegu nie kontrolujesz zachowania innych psów. Najpierw naucz reagowania na Twoje polecenia w obecności innych psów. I jeszcze jedno - gdyby Twój pies na jakakolwiek prowokację, jaka może się zdarzyć w psim świecie, reagował przytrzymaniem innego psa bez użycia zębów, sytuacja byłaby inna. Psie wybiegi obarczone są ryzykiem dlatego. ze nie ma tam raz ustalonej hierarchii, spotkanie dwóch psów, z których żaden nie zamierzą ustąpić, jest niebezpieczne. Dorastający, a potem dorosły pies zdecydowanie lepiej odnajduje się w znajomej grupie o ustalonej hierarchii. Nie jest izolowany od wszelkich kontaktów, ale te kontakty nie są niebezpieczne dla którejkolwiek ze stron.
-
Twój pies dorasta - zabawa na psim wybiegu może skończyć się dramatycznie. Zamiast puszczać psa na psi wybieg, poszukaj dobrego szkoleniowca, który pokaże Ci jak wymagać od Twojego psa ignorowania w publicznych miejscach innych psów. Na psich wybiegach nie ma miejsca dla psów zdolnych na serio atakować inne zwierzęta, do wspólnych zabaw Twój pies ma Ciebie i Twoją rodzinę.
-
Najlepsze wychowanie psa nie zaczyna się od izolacji przerażonego samotnością szczeniaka od właściciela - dorosły doskonale wyszkolony pies może spać obok łóżka swojego przewodnika (niektóre zresztą za pozwoleniem do łóżka włażą też - istotne jest, że włażą za pozwoleniem i na nieznaczny gest przejdą na własne legowisko). Mówienie do psa czegokolwiek ma sens dopiero wtedy, gdy nauczymy zwierzaka co oznaczają wypowiadane przez nas słowa. Pies sam z siebie nie rozumie znaczenia słów Twoje zwierzątko nie zrozumie, co ma zrobić, gdyby usłyszało "idź na miejsce". Aby nauczyć zwierzaka przebywania na wyznaczonym legowisku, należałoby spokojnie nagradzać przejście i pozostanie w określonym miejscu na dowolne hasło - równie dobrze mogłoby to być hasło "miejsce" czy "karuzela" - bylebyś sam pamiętał jakim hasłem wymagasz jakiegoś zachowania. Szczeniak jest w tej chwili przerażony zmianą miejsca - powoli ucz i nagradzaj pozostanie w wyznaczonym miejscu, jeśli tego chcesz. Ale warto pamiętać, że 4-miesięczne wilczki spałyby w jednej norze z matką. I najpierw naucz znaczenia słowa "dobrze", a dopiero potem, co znaczy "nie".
-
nauka czystości Kiedy wydłużyć czas pomiędzy spacerami?
Sowa replied to Inga12's topic in Nauka czystosci
Raczej tak, ale oczywiście wydłużaj przerwy między wyprowadzaniem stopniowo. -
Mówisz, masz. Spróbuj jak z przywołaniem - o zazdrość - drugi pies idzie razem, bliżej Ciebie - miziany ile się da. Niech Mimi widzi, że jest miziany kolejno przy zamkniętej, uchylonej, otwartej furtce, krok za furtką, Mimi jasne na smyczy. Drugi sposób - ktoś mógłby przytrzymać Mimi na smyczy, gdy sama wyjdziesz o krok za furtkę. Wtedy możesz usiąść tuż za furtką, (ale suka MUSI być głodna) i zachęcać jedzeniem trzymanym w ręce do podejścia. Trzeci - Mimi zdaje się lubi coś podgryzać. Bierzesz to coś na sznurek i niech to coś ucieka przed Mimi - tak aby uciekło i schowało się krok za furtką, a potem o dwa kroki, o trzy. Jeśli Mimi nie pobiegnie za tym czymś - to sama przysiadasz, oglądasz, bawisz się tym -- sama, lub lepiej, jeśli to możliwe, z drugim psem. Czwarty - wsadź coś, co dla Mimi najsmaczniejsze (kość surowa? ciastko wątrobiane? szprotka wędzona?) do siatki nie z siatki, ale z materiału przepuszczającego zapach (lniana torba), powlecz kawałek po trawie do furtki i za furtkę i zostaw za furtką - podprowadź Mimi, może zdecyduje się iść za zapachem - na smyczy jasne. Jeśli dojdzie do siatki - wyjmujesz z siatki smakol i dajesz. To ostatnie ćwiczenie zaczniesz jasne w tej części ogrodu, w której Mimi niczego się nie boi. Posłuż się wreszcie emocjami - codziennie używaj tego samego słowa (dobrze, super czy cokolwiek innego) gdy Mimi jest szczęśliwa, potem z tym samym słowem podchodź z Mimi do zamkniętej furtki, smakol przy furtce, potem do uchylonej, potem do otwartej, potem krok za furtkę.
-
Brzuszek i okolice odbytu najlepiej masować lekko wilgotną, letnią myjką, taka frotte, imituje dobrze matczyny jęzor.
-
Gdzie mieszkasz? Jeśli w Krakowie lub w okolicach Pszowa/Wodzisławia/Gliwic - napisz na priv, wskażę Ci trenera, który pomoże rozwiązać takie problemy, nauczy przede wszystkim Ciebie, jak okazywać psu, czego oczekujesz na spacerze i jakie zachowania będziesz nagradzać. Znałam psa, odebranego ze złych warunków, który dopiero po półtora roku w nowym domu całkowicie zaufał. Bardzo pomocna jest nauka aportowania - otwiera niemal nieograniczone możliwości zabawy, pracy i codziennej komunikacji z psem.
- 4 replies
-
- szczekanie
- ekscytacja
-
(and 2 more)
Tagged with: