Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. No to powróćmy do ułożenia "przykazań" dla adoptujących - listy wręczanej na dzień dobry. 1. Pies nie rozumie słów tak jak człowiek - im mniej mówisz, tym łatwiej zrozumie bodaj kilka słów. 2. Jak najczęściej karm z ręki - pokaż jedzenie - powiedz "dobrze", gdy pies podejdzie i dopiero pozwól zjeść. "Dobrze" ma dla psa znaczyć, że będzie nagrodzony natychmiast lub kiedyś w przyszłości - tyle zrozumie każdy pies. 3. NIE GŁASZCZ PSA PO GŁOWIE! Nie pochylaj się nad psem, nie porywaj w objęcia; jeśli pies prosi o kontakt, iskaj zwierzaka palcami. Pamiętaj, że pies boi się podnoszenia i dotykania łap. 4. Nie podchodź do psa, zachęcaj jedzeniem, aby pies podszedł pierwszy. 5. Jeśli jedzenie stoi na cały dzień w misce, to miska karmi psa, nie człowiek. 6. Nauczenie psa siadania na polecenie jest podstawą wychowania i szkolenia. 7. Zacznij uczyć chodzenia na smyczy w domu - jedna ręka trzyma smycz, druga smakol przed psim nosem 8. Pies sam z siebie nie rozumie słowa "nie" ani "nie wolno". Jeśli mówisz "nie", to powstrzymaj to co robi źle ze słowem "nie" i natychmiast pokaż co pies ma zrobić, aby usłyszał "dobrze". 9. Nie ucz psa szczekania na gości wchodzących do domu! Zanim goście wejdą, zamknij psa i wpuść go do pokoju, w którym goście już są. 1o. Nie ucz psa szczekania na gości wychodzących! Zamknij psa, zanim goście zaczną się ubierać. Inaczej pies będzie przekonany, ze to on gości przegonił z domu. 11. Jeśli pies w domu rozumie znaczenie słowa "siad", to nie znaczy, że zrozumie to słowo na ulicy - pies uczy się inaczej niż człowiek. Na ulicy trzeba uczyć "siad" od nowa. 12. Jeśli nie radzisz sobie z psem, to szukaj pomocy tylko u kogoś, kto pokaże, że jego pies umie to, czego chcesz nauczyć własnego psa. Tyle na początek.
  2. Tyś(ka), byłoby lepiej, jakby każdy DT uczył za pomocą jedzenia podchodzenia do człowieka i znaczenia dwóch podstawowych słów w komunikacji z psem - DOBRZE i NIE. No i koniecznie naprawdę przy adopcji takich bid azylowych, pozbawionych wcześniej kontaktu z człowiekiem, jest przekazywanie przyszłym właścicielom informacji, że pies boi się głaskania po głowie, że pies ma podchodzić do człowieka po jedzenie, nie człowiek do psa, że pozycja siedząca człowieka nie jest tak groźna jak stojąca, że wpatrywanie się i pochylanie nad zwierzątkiem jest dla tegoż zwierzątka dyskomfortem, że naukę chodzenia na smyczy można zaczynać w domu - za ręką trzymającą smakol. Gdyby pies wychodzący z DT umiał tylko zareagować na słowo "siad", to już adopcja byłaby o niebo łatwiejsza.
  3. Pani Beni telefonowała do mnie, rozmawiałyśmy dość długo. Pani spróbuje wprowadzić w życie pewne reguły, które pomogą zrozumieć Beni, że człowiek gwarantuje bezpieczeństwo. No i przekazałam kontakt do trenerki, która uprzednio pokazywała w DT jak uczyć Benię choćby chodzenia na smyczy - chyba jednak DT nie poradził tej nauce, może DS spisze się lepiej. Benia nie zna znaczenia żadnego ludzkiego słowa, boi się jeść w obecności człowieka, musi nauczyć się najpierw brać jedzenie z ręki i jeść z miski trzymanej przez człowieka. Nadzieja jest - bo Benia obserwuje ludzi i chodzi za obecna panią po domu.
  4. Owszem, powinno. Żadna suka nie potrzebuje dla zdrowia mieć szczeniąt - rozmnażanie psów, bo takie cudne, skutkuje zatłoczonymi azylami i tragicznym losem zwierząt. Jeśli Pani chce tu znaleźć pomoc w znalezieniu domów dla tych suczek, to powinna Pani zrezygnować z dalszego rozmnażania ich matki - a najskuteczniejszym sposobem zapobiegania bezdomności jest sterylka suki i kastracja psa.
  5. Nie mam pojęcia na razie jaki to problem - nie widziałam, nie słyszałam. Wiem, że dla niejednego właściciela wycie to jest piśnięcie dla mnie; wiem, że niektóre psy wyją do wtóru dalekim sygnałom karetek pogotowia , niemal niesłyszalnym dla człowieka. I właśnie dlatego najpierw wykluczyłabym ból - pamiętajmy, że odczuwanie bólu jest najsilniejsze w nocy - dla ludzi i dla zwierząt także.
  6. Mnie też trudno uwierzyć w takie zachowanie. A może by tak sprawdzić najpierw , czy to nie objaw bólu, poważnej choroby? Dać przeciwbólowce na noc, wet. ustali jakie. Jak przestanie wyć - biegiem do weta, bo coś bardzo boli bez przeciwbólowców. Jak nie przestanie - analiza czego się boi.
  7. Dobrze byłoby znać nazwisko szkoleniowca - jeśli okazał się skuteczny, można by polecać go innym w podobnych sytuacjach.
  8. Moim zdaniem - na niewidzianego mogę się jasne bardzo mylić - suczkę przerasta sytuacja, w której nie ma nad sobą szefa, nie każdy pies potrafi być liderem. Mimi dla jej własnego dobra nie może być na początek tylko kochana przez człowieka - to ona musi prosić o względy. Swoją drogą - spośród bardzo wielu znajomych mi psic, to chihuahua najczęściej startowała z zębami, jak coś jej się nie spodobało.
  9. Dabmabm - popatrz na daty.
  10. Sowa

    Nocne ucieczki

    Zabezpieczenia nie są zabezpieczeniami, skoro potrafi je pokonać 3-miesięczny szczeniak. Gdy podrośnie, ucieknie przy pierwszej cieczce przy takich "zabezpieczeniach" i wróci już nie sama; będą następne kundelki. Zrób jej porządny kojec z budą i zadaszeniem i śpij dobrze w domu ze świadomością, że malutkie szczenię rozpaczliwie potrzebuje czuć się bezpiecznie w nocy. To przecież nie jest dla Ciebie problem.
  11. Ja tylko o tym boćku - to chyba nie do końca wierna miłość... Boćki wracają nie do partnerów, ale do gniazd - a która pani bocianowa zamelduje się pierwsza w gnieździe, ta będzie najważniejsza na rok. Ten bociek nie wraca do ukochanej, ale do gniazda - gdyby zastał tam inną bocianicę, witałby ją tak samo entuzjastycznie i małżeństwo zawarte na rok zostałoby skonsumowane, dzieci wychowywane razem. Boćki trudno odróżnić - ich obyczaje zostały poznane dopiero po wprowadzeniu takich obrączek, które można odczytać z daleka.
  12. No to spróbuj odwrażliwiać o 5 rano, albo poproś kogoś z zaprzyjaźnionym psem, aby przez weekend przychodził do Was, wychodził razem z Tobą z mieszkania - i razem pójdziecie kawałek ulicą.
  13. Napisz, gdzie mieszkasz - może ktoś zna dobrego trenera w Twojej okolicy.
  14. Pieniądze powinny wrócić na Twoje konto, jeśli ktoś ich nie odebrał po Twoim odejściu. Pieniądze nieodebrane z bankomatu przez ileś sekund są przecież blokowane. Dowiedz się w banku koniecznie.
  15. Zabieranie miski za karę właśnie uczy psa, że musi bronic jedzenia. Że podejście człowieka oznacza utratę miski. Lepiej trzymać miskę w rekach i gdy szczeniak zje wszystko - dokładać jedzenie do pustej miski. Lub nauczyć, aby pustą miskę przynosił sam i wtedy dostanie dokladkę.. Co do kości - kup drugą kość i naucz szczeniaka wymiany - żeby wiedział, ze warto oddać. Podając kość trzymaj ją nadal w ręce, gdy obgryza, a w drugiej ręce będziesz miała drugą kość na wymianę co chwilę, aby wiedział, że z Twoich rąk jest samo dobro. . Zaproś do domu trenera, aby pokazał Ci jak uczyć oddawania wszystkiego w taki sposób, aby szczeniak nie obawiał się utraty tego, co dla niego cenne.
  16. Świetnie, uważaj tylko, abyś kończyła ZANIM ona się wystraszy. Wracaj wtedy, kiedy suka jest w dobrym nastroju, gotowa jeszcze zrobić parę kroków. Daj jej wtedy hasło "siad" i nagrodzisz większą ilością smakoli to, że usiadła. Wtedy jak będzie wychodziła, będzie czekała na smakole za siadanie na polecenie, a nie na to, że może spotkać coś, czego się boi. No i oczywiście masz rację, że psy odbierają nasze emocje - podnieś sobie nastrój, bodaj tabliczką czekolady w kieszeni zabieraną na spacer. Uda się - to i siebie nagrodzisz:-). Naprawdę bardzo ważne, aby traktować to jak zabawę - bez napiecia - Twój dobry nastrój udzieli się psu, będzie odważniejsza.
  17. To normalne zachowanie szczeniaka, gdy dziecko odciąga go lub biegnie. Szczeniak zachowuje się wobec córki tak, jak traktowałby drugiego szczeniaka. Zaproś do domu trenera, który nauczy córkę nie tylko jak bawić się z psem, ale i jak uczyć odpowiedniego zachowania. Izolowanie niczego nie uczy - zabawkę trzeba proponować szczeniakowi zanim zacznie chwytać ubranie. Napisz gdzie mieszkasz, może ktoś zna dobrego trenera w Twojej okolicy.
  18. Przejdź kawałek ulica o świcie, gdy nikogo nie ma, zachęcając psa smakolem lub piłeczką jeśli umie się bawić. Potem umów się, by ktoś znajomy zaparkował przed Twoim domem. Zachęcaj zabawką i smakolem do przejścia obok stojącego samochodu - stopniowo zmniejszaj dystans. Jak się uda - powtórz to na parkingu lub przed domem obok auta z włączonym silnikiem. Wytrzyma - to po kilkudniowych powtórzeniach na parkingu ktoś znajomy będzie jechał dalej od Was w tempie 5 km na godzinę. Potem trochę szybciej i bliżej. I tak milimetr po milimetrze, krok po kroku - nie spiesz się, nie zmuszaj, nagradzaj każdy krok bliżej auta. Dobrze byłoby nakłonić ją smakolem, aby do auta wsiadła,, zjadła coś, wysiadła. Maksimum cierpliwości i spokoju u Ciebie i dacie radę.
  19. Wszędzie masz kafelki? Jeśli pies uwielbia aportować, to podczas spacerów chowaj mu jakieś zabawki, niech szuka, to dobre zajęcie dla psa - wyczerpuje psychicznie przy niewielkim ruchu. Jeśli pies ma poważną dysplazję, każdy ruch może być bolesny, także dotyk. Nie miziaj i nie głaszcz go za darmo - niech bodaj przedtem podejdzie na zawołanie, niech poda Ci zabawkę - niech zapracuje na czułości - to na ogół pomaga ustawić wzajemne kontakty, pies ceni to czego nie ma w nadmiarze - zupełnie jak człowiek...
  20. Weterynarze na ogół nie są szkoleniowcami - pomocy szukałabym u dobrego trenera. Głaskanie śpiącego psa to fatalny pomysł; wielu z nas nie cieszy wyrwanie ze snu, a dla psa raptowne przebudzenie kojarzy się z zagrożeniem. Czy podczas szkolenia, jeśli nagradzasz smakolem, oczywiście nieregularnie, pies też warczy gdy bierze smakołyk z ręki? Co pies ma do roboty na co dzień - jakie zajęcie pod swoją kontrolą dajesz mu w domu i na spacerach? Napisz, gdzie mieszkasz, może ktoś wskaże dobrego trenera w Twojej okolicy, sensowne szkolenie dla psa to jak dla nas nauka obcego języka - zwierzę czuje się wtedy bezpieczniej przy człowieku.
  21. Są jeszcze w sklepach ze sprzętem do psich sportów rękawice ochronne dla pozorantów - wygodne, ale kosztują...300 zł!
  22. Nie licz na karierę bajkopisarza - to też trzeba umieć.
  23. Spora kalarepka też dobra do gryzienia. A niezniszczalną niemal zabawką jest kauczukowy kong - ale to droga przyjemność. Acha, rękawice z kevlaru ponoć zabezpieczają dłonie przed ukłuciem, skaleczeniem - może chroniłyby też przed kłapnięciem zębami ze strachu?
  24. Cześć i chwała nowym właścicielom - pies od razu wyczuwa, gdzie jest serdecznie akceptowany, bezbłędnie czyta emocje ludzi. Już o Kikę nie trzeba się martwić:-)
  25. Kika w nowym domu jest jedynym, a więc najważniejszym psem i ceni sobie ten awans społeczny. Zwierzątko przyjęte do domu, w którym są już inne psy, może szukać wsparcia w człowieku przyklejając się do niego. To bywa trudne dla opiekuna, bo psy domowe mogą lekceważyć przybysza, mogą traktować opiekuńczo - o ile do bardzo silnego fizycznie i psychicznie domowego samca dołączy malutka suczka - albo mniej czy bardziej wyraźnie wskazywać nowemu miejsce w szeregu. I nie muszą w sposób łatwo dostrzegalny dla nas atakować przybysza - psy są wystarczająco inteligentne społecznie, aby wiedzieć kto ma jakie prawa. Pies - przybysz ma do wyboru próby awansu społecznego lub zabieganie o uwagę człowieka, ale tak by się nie narazić psom-gospodarzom. No i taki pies może rozkwitać emocjonalnie w nowym miejscu - ma człowieka na własny użytek i dzięki temu czuje się bezpieczniej.
×
×
  • Create New...