Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
To, że ktoś jest psychopatą, nie musi oznaczać niepoczytalności, więc nie zwalnia od kary.
-
Jej dom był jak składowisko śmieci, jak jak u chorego psychicznie zbieracza odpadków. Dorzuciłam się też do zbiorki na rzecz tych zwierząt, kto może niech dorzuci - potrzeby będą na pewno większe niż początkowo liczono, nikt się chyba nie spodziewał, że psów jest tak wiele. Jamniki ze szczeniakami kłębiły się na strychu. A na podwórku i w komórkach obgryzione psie szkielety, całe stada jeszcze żywych większych psów i koń, który nie mógł się nawet poruszać w gnojowicy i nie dało się od razu do niego podejść. Suka wzięta awaryjnie na DT przez znajomą była w wysokiej ciąży, już pojechała na sterylkę.
-
Na youtube są filmy z tej interwencji, to jest coś niewyobrażalnego - ta kobieta jest nienormalna, przecież sąsiedzi musieli o tym wiedzieć.
-
Można by zapytać tego weta, jakim cudem w dobrej kondycji fizycznej mogą być zwierzęta pozbawione możliwości ruchu, stłoczone na maleńkiej przestrzeni lub trzymane w piwnicy. Znajoma wzięła jednego z tych uratowanych psów na DT - to, co młode jeszcze zwierzę ma w pysku to dramat - dosłownie gnijące zęby, które trzeba jak najszybciej usuwać operacyjnie. Suki były tam razem z psami - pani doktor nie stać było na sterylkę - ciekawe ile będzie teraz sterylek aborcyjnych. Ale już są obrońcy pani doktor.
-
Jeśli suki mają wyciągnięte sutki, to rodziły wiele razy, a jak ktoś kupował szczeniaka od PANI DOKTOR, to już nie patrzył co się dzieje za budynkiem. Koszmarne jest to, że są ludzie, którzy uważają, że wszystko było w porządku, ot, trochę błota na podwórku.
-
Jak to dobrze, że niedawno podniesiono kary za znęcanie się nad zwierzętami. Duża szansa na wyrok bez zawieszenia.
-
Jak wynika z zalinkowanego artykułu, właścicielka tych zwierząt jest LEKARZEM!!! I sprawowała funkcje radnej. I wielu ją broni.
-
Tobi...2 tyg leżał w rowie...pęknięta miednica, złamany kręgosłup....
Sowa replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Dobrze, że ma tak wspaniały ogon - ten ogon nie tylko wyraża radość, ale i pomaga utrzymać równowagę. -
Jasne, jeśli to było za potrzebą. Ale jest lepiej, gdy pies uczy się - oprócz sytuacji awaryjnych - wychodzenia o określonej porze. Jeśli pies spał - to robienie takiej fotki świadczy o serdeczności ogromnej opiekunów, ale dobrze, aby wiedzieli, że mocno śpiący pies może przerazić się bliskością kogoś jeszcze nie całkowicie znanego. Nagłemu przebudzeniu w takiej nieznanej sytuacji może towarzyszyć zachowanie rozumiane przez ludzi jako nieuzasadniona agresja.
-
Wolałabym nie mieć racji. Reksio jest bardzo pewny siebie - na dzień dobry w nowym domu wskoczył na kanapę, nie czekając na zaproszenie, rano sam budził domowników. Opiekun - ten na fotce - układa się obok psa. Tego rodzaju gest byłby na miejscu wobec szczeniaka - dorosły pies może w taki sposób malucha ośmielać.. Nie byłoby też w tym nic złego, gdyby pies był już opiekunom podporządkowany. Na pewno jeszcze nie jest. Moim zdaniem byłoby lepiej dać psu do zrozumienia, że na kanapę wskazuje się za pozwoleniem, że człowiek ustala godziny wyprowadzania (oprócz awarii trawiennych). W pierwszym domu Reks pozwalał sobie na zbyt wiele - i myślę, że to był powód oddania, niezależnie jak się tłumaczyli opiekunowie. Reks wygląda czarująco, ale lepiej byłoby gdyby to on podchodził do opiekunów z prośbą o serdeczne gesty, a nie odwrotnie. I jeszcze jedno - na fotce Reks nie reaguje na takie zachowanie opiekuna - czyli albo się tego boi, albo lekceważy człowieka. I tak źle, i tak niedobrze.
-
Tobi...2 tyg leżał w rowie...pęknięta miednica, złamany kręgosłup....
Sowa replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
A może by każdy DT wydrukował i wręczał tę instrukcję jak się nie witać wszystkim chętnym na psa? -
No to jak chce skakać i podgryzać - wymagaj siad i to nagradzaj.
-
Ani skarcić, ani uderzyć - uczyć nagradzając prawidłowe zachowanie. Poradników szkolenia jest wiele. Zacznij od uczenia i nagradzania za siad na smyczy w ogrodzie.
-
Fantastyczna wiadomość!
-
Na pewno straszenie patykiem, krzyk ani udawane skomlenie nie pomoże - sam się o tym przekonałeś. Gdzie mieszkasz? Może ktoś w Twojej okolicy zna dobrą psią szkółkę, w której trener pokaże Ci, jak można spokojnie opanować nawet tak żywiolowego psa jakim jest doberman.
-
A po każdym przypadku już nawet nie pogryzienia, ale nawet przypadkowego zadraśnięcia należy oczekiwać wymagania przedstawienia świadectwa szczepienia przeciw wściekliźnie - odmowa może się skończyć bardzo źle także dla zdrowego psa..
- 30 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Zdarza się ogłoszenie jakiegoś terenu jako zapowietrzony, po znalezieniu choćby lisa padłego na wściekliznę. Niejeden raz ogłaszano tak okolice Krakowa.
- 30 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Malagos, sprawdź przy następnej okazji, jeśli będziesz mogla, czy sunia interesuje się jakąkolwiek wyrzuconą zabawką - czy ściga i chwyta, bo to podstawowy test dla kogoś, kto chciałby szkolić psa. Pół roku zajęło nauczenie zabawy młodego belga, wyciągniętego z koszmaru. Gdy wreszcie pobiegł za wyrzuconą zabawka i chwycił w pysk, naprawdę otworzył się na pracę z człowiekiem i cieszył się tym.
-
Za dużo wymagasz od psa. Albo ma szczekać na obcych, albo nie. Możesz nauczyć zaprzestania szczekania, jeśli wyjdziesz z domu i dasz psu polecenie, aby zachowywał się inaczej. Ale to podziała tylko wtedy, kiedy wychodząc sam przejmiesz zadanie stróżującego psa
-
Kocham morze, ale nie stać mnie na taki wyjazd.... szkoda. Jeśli suka nie ma dwóch lat - zgłoście ją dodatkowo do wszystkich organizacji ratowniczych nadmorskich. Sama znam dwa psy azylowe, które zakwalifikowały się do takiego szkolenia .
-
Owczarka niemiecka w starym typie, o bardzo zdrowej mocnej budowie, powinna się błyskawicznie uczyć - dawne ON=ki były radością dla trenera. Obiecuję kilka nieodpłatnych lekcji podstawowego posłuszeństwa, jeśli trafi do Krakowa.
-
https://www.owczarek.pl/artykul/20038-Jak.pies.z.kotem.html Tu masz wiele wartościowych informacji.
-
Zawsze możesz pokazać psu, że coś chowasz - właśnie zabawkę bez smakoli - jak pies się zainteresuje i znajdzie, dasz smakol z ręki. Będziesz ważniejsza w oczach zwierzaka, bo nie będzie nagradzać się sam. A potem możesz uczyć nazwy zabawki - pies potrafi to zapamietać, będzie szukać nazwanej zabawki, chociaż nie będzie już widział chowania. Na spacerze możesz "gubić" rękawiczkę - też najpierw po prostu upuszczać tak, aby pies widział, o dwa kroki. Bardzo szybko pies zacznie na hasło lub po nawęszeniu ręki szukać na spacerze wszelkich Twoich zgub, kluczy czy komórki nie wyłączając. To świetne zajęcie dla psa, bo męczy psychicznie, a czasem może przydać się naprawdę.
-
Najkrótszy spacer dla bordera to przynajmniej 3 godziny - i to każdego dnia. Spacer wypełniony pracą - wybieganie nie męczy umysłu. Zacznij z psem szkolenie w zakresie elementarnego posłuszeństwa, aby pies liczył się z Tobą; jeśli masz w miarę blisko trenera uczącego pracy przy owcach, wybierz się tam także. Uwaga na zabawki ze smakołykami - jeśli pies ma możliwość zjedzenia tego co sam znajdzie, nie oduczy się go potem zbierania odpadków na spacerach.