-
Posts
1245 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lizka
-
Na Borysa wołam Borys, ale jak coś majstruje albo mnie wkurzy to "Ty pierniku jeden" :evil_lol:
-
Witam Właścicieli i ich Pociechy!!
lizka replied to dawid_wroc's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Hmmm...chyba zaczne kuć niemiecki, bo zaświtało mi ze moze Borysowe tylko w tym jezyku rozumie niektore komendy :evil_lol: a właściwie tylko jedną ktora po polskiemu nie dociera do pustej łepetyny :diabloti: dawid psiak boski :loveu: ja juz czekam na kolejne foty :cool3: -
Witam Właścicieli i ich Pociechy!!
lizka replied to dawid_wroc's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
:lol: :lol: :lol: nooo...trza było :evil_lol: -
Vectra jest galeria tych Twoich trzech wariatów? Ich foty zawsze mi humor poprawiaja :lol: ayshe no sam halter na pewno nie rozwiąze sytuacji ale moze byc jednym ze środkow wiodąch do niego. Ciągle sie jeszcze waham - musze sie z tym przespac (bynajmniej nie z halterem :evil_lol: ) Klikanie do usr****śmierci :lol: dobre, ja probowałam wziasc buraka na smakole jak nie zareaguje na psa - raz było lepiej a raz gorzej. Chciałam, zeby psy kojarzył z czyms miłym :diabloti: moze potrzeba wiecej czasu :roll: Dzis za to Borysowego przed chwilą załatwił na amen inny psiak hehe Ide, za nami otwieraja sie drzwi klatki schodowej i wybiega ozwrzeszczana bestia ze śliną na pysku na rozciąganej smyczy prosto na B. ktorego kompletnie zagieło i nie wiedział jak zareagowac :cool3: Zaraz za smyczą baba - patrzy ja z B. - smycz skraca i wrzeszczy "Ty głuuuupi psie!" :lol: Borys nie wydał z siebie ŻADNEGO dzwieku stał jak wryty :shiny: :stupid: Bestią był oczywiescie nasz osiedlowy westie :diabloti:
-
No to juz jestem oświecona odnosnie piłek :evil_lol: Byliśmy 2 godz.rano na pustych łąkach - Borys sie wyszalał a teraz zdycha na balkonie :diabloti: Sprawe haltera musze rozważyc bo cos w tym rzeczywiescie jest. Moze to bedzie jakies rozwiązanie? W koncu nie łaziłby z tym non stop tylko jak wychodzimy na łąki i wracamy plus wypady na miasto gdzie sporo psow :roll:
-
Znowu zapomniałam (demencja starcza :diabloti: ) Pytanie za 100 pkt :evil_lol: Co to jest? Piłka na sznurku dla psa? O co w tym biega? Idee piłki jeszcze rozumiem ale po kiego ten sznureczek? :confused: Na poczatku myslałam ze to dla kota, ale pisze ze dla sierściuchów :diabloti: Ten sznurek to jako nitka dentystyczna zeby sobie w przerwach między ząbkami pogrzebać? :razz: Oświeććie mnie bom zgłupiała ale takiego wynalazku oczy moje nie widziały
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
lizka replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ja proszę o art.o Lisku - peperasmeno@poczta.onet.pl (Wątek podczytuję na bieząco a Lisek to moj idol :loveu: :oops: ) -
Hau! Jak tam chłopie? U mnie znośnie - własnie z przeszło godzinnego spaceru wrociłem i ledwo dycham - Pańcia nie ała mi chwili wytchnienia. Zapowiedziała, ze hmmm...w d...mi sie poprzewracało i tak mnie wymękoli ze na zadnego psa nie spojrze. Spojrzec-spojrzałem ale na zadymy juz sił nie starczyło :placz: Jak serducho i samopoczucie w te upały? Słyszałem ze sie do rezydencji wybierasz :cool3: Łapsko i pisz mi tu co i jak Borys PS Pańcia telefon u mamy zostawiła i odezwie sie w tym tyg.jak go odbierze blondyna jedna :diabloti:
-
Heheh, Azulka wie, ze nic tak lęku nie koi jak silne męskie ramiona w ktorych mozna sie schowac :evil_lol: A skoro Pańcia ma wakacje to sie o zdjecia dopominamy z Borysowym - nie wiem czemu ale uwielbiam oglądac Azulkę :oops:
-
A ja musze sama wybijac z łepetyny Borysa takie rzeczy :roll: behawiorysta poki co nie odp.na maila i dodzwonic sie do niego nie moge - pewnie facet zajety ze hoho innymi burkami :razz: W ogole mam coraz wieksze wątpliwosci czy dobrze to robię :shake: Jak dostatecznie szybko zareaguje (zejdziemy z drogi, odwroce jego uwage itp jest ok) a jak nie to masakra. Nic juz wtedy nie dociera do pustej głowy - zadne komendy, NIC. Tak sie nakreca ze kipi agresją i najchetniej by zeżarł takiego psa :flaming: Smycz mam juz zwykle okręconą pare razy wokoł dłoni zeby przypadkiem mi nie wyleciała :mad: oj, nie daj boze nawet. Pierwsze co to z zębami do karku, psa na ziemie i fighter :angryy: byle zniszczyc. Wczoraj dzieki bogu znalazłam wspaniały teren na ktorym moze latac w samopas i mozemy cwiczyc rozne rzeczy - psow nie uświadczysz (choc oczy mi chodza wszedzie mimo to)ale przeciez nie o to chodzi i nie do tego dąze :shake: Tom sie wyzaliła :placz:
-
Dobre pytanie :cool3:
-
I my witamy :cool3: Vectra jeszcze troche i Szczepan bedzie genialna :loveu: Borys nie czai waroj, reaguje za to na "połoz sie" (ktos go kiedys musiał troche szkolić, bo szybko mu sie to odświeżyło a skoro jest reakcja no to juz zmieniac nazwy komendy nie ma sensu)
-
Tez bym Borysa wrzuciła, ale znam jego zdanie na ten temat :evil_lol:
-
No i (znowu :roll: ) zapomniałam. Borysowe ma kumpla :cool3: TO PIES i gabarytowo podobny o niego :crazyeye: W szoku jestem. Wygląda jak czarny ONek i ma cos koło roku - ale szaleństwa odchodziły! :loveu: Byle do przodu a bedzie dobrze :cool3:
-
Szczepan rządzi :evil_lol: Borys nie da sie obłozyc ręcznikiem :shake: patrzy na mnie jak na wariatke :evil_lol: Po południu wywalił sie na balkonie i usnął zaraz za drzwiami znikneło dziecie - ja za nią, patrze a ta przykryła CAŁEGO Borysa kocem na te przeszło 40 stopni :crazyeye: A on sobie z tego nic nie robił - taaaa, woli gorący gruby koc niz zimny ręczniczek ode mnie :diabloti: :mad:
-
ayshe (jeszcze Cie pomęcze :evil_lol: ) - Twoje psiaki są tylko na suchym? (bo ciezko mi sobie wyobrazic gotowanie dla takiego stadka :lol: ) I dostają raz czy 2 razy dziennie miche?
-
Dziś jest TRAGICZNIE! Nawet pies mi na spacerze zwątpił :roll:
-
Ale słodziak z tego Amstelka :loveu: Cudne pycho ma :cool3: My tez walczymy ciagle z ta agresja do psow (w zasadzie tylko do duzych bo małe raczej olewa choc tez nie koniecznie:roll: ) Ciekawe skąd im sie to wzięło? :???: Czasami jak czytam o Amstelku to czuje sie tak, jakbym o Borysie czytała - tyle wspólnego mają no bracia w końcu :evil_lol: Prosze wymiziać sierściucha od ciotki i B.:razz:
-
ayshe dzieki za info o karmach - musze kupic Borysowi cos delikatnego bo kazde "odstepsto od normy" konczy sie sraką - taki wrażliwiec z niego :roll: Vectra nawet nie strasz :evil_lol:
-
[LEFT]To sie doczekałam - obrońca uciśnionych sie znalazł :roll: Przed kąpielą "lałam" po dupsku pampersem córe (mamy takie głupie zabawy :evil_lol: ) i sie strażnik Texasu wtrącił ze swoimi trzema groszami :diabloti: Traumatyczne wspomnienia mu sie chyba przypomniały bo usłyszałam bulgot niezadowolenia :boom: Aaa, ponawiam pytanie o karme :oops: ayshe śliczna fota :loveu: [/LEFT]
-
U nas było dokładnie to samo po Chappi (dostał je w sytuacji awaryjnej - jedyny i ostatni raz w zyciu dałam mu ten syf) :mad: Najpierw biegunka (chwilami tez robił samą "wodą", potem doszły wymioty) Byliśmy u weta i pies 2 dni był na zastrzylach tak go to żarcie wykończyło :angryy: NEVER AGAIN! Aha, nic innego nie wchodziło w gre - wszystko dokładnie przeanalizowałam, na spacerze tez nic nie łyknął
-
Moj zżera ogon a kosteczki ze środka układa na kupke obok - nawet ich nie rusza :razz:
-
Vectra no i przez Ciebie dziecko śmiechem obudziłam :diabloti: