Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. lizka

    Ślady

    Będę Was teraz zamęczać jak w temacie :p Cuś tam sobie poczytałam i odgrzebałam na foum na ten temat, ale jako że jesteśmy z Borysem raczej samoukami (w przymusu jeszcze) mam pytanie. Mozecie mi w miarę dokładnie opisać jak wyglądają te ślady? Od czego powinniśmy zacząć? I jeszcze jedno pytanie - na ile wcześniej kładziecie ślad? Wiem, ze to prymitywne pyt., ale dopiero zaczynamy. Wyjaśnijcie mi prosze krok po kroku co i jak :mdleje: bo chciałabym wprowadzić coś nowego zwłaszcza, ze nasza współpraca jest coraz lepsza a i Borysowi pewnie przypadłaby to do gustu :cool3:
  2. Eh, tylko pozazdrościć... My sie szarpiemy, uciekamy z łazienki i mamy takie przerazenie w oczach ze hej! W ogole on nawet w upał do wody nie chciał wejść gdzie sie inne psy pluskały :roll: nie wiem, moze ma jakies złe wspomnienia i przejścia :niewiem: No po prostu ogromna panika. Nawet na szynke nie poszedł nie mowiac juz o oparciu sie łapami o wanne - znowu bedziemy sie musieli siłowac chyba o ile w ogole sie uda :scared: :help1: :grab:
  3. marmara no to pełna kultura :cool3: SAWA baniek nie puszcza :evil_lol: w ogole nic mu po tym nie jest a dac mu broń boze gotowanego kuraka to zaraz sraka jak stąd do Meksyku :chaos: A nie macie zadnych problemow z kąpielą? U nas to na prade paranoja, nikt w dodatku nie podejmuje sie pomocy bo sie boją ze ich dziabnie :roll: Ostatnio zmuszona byłam kupic suchy szampon nawet, ale mam wrazenie ze on niewiele poza samym zapachem daje a buras nadal brudny :stupid:
  4. Przeczytałam cały wątek i normalnie w szoku jestem :crazyeye: Az wierzyc mi sie nie chce, ze ludzie mogą byc tacy zacofani i prostaccy :angryy: Pozostawie to bez komentarza, bo by mnie zbanowali tutaj chyba :shake:
  5. :lol: :lol: :lol: prawie ekran sobie oplułam jak to przeczytałam :evil_lol: Ja juz wiem w czym rzecz z ta kąpielą - Borys stosuje metode prania od "środka" (w tym tylko miesiacu juz 3 mydła mi zagineły z łazienki w tajemniczych okolicznosciach :razz: i gdybym nie przyłapała na goracym uczynku to...:mad: )
  6. Borysowi nie przeszkadza czesanko, nawet ogona - wykłada sie cały rozanielony i znosi wszystko ze stoickim spokojem :p Wykąpac sie za to nie daje - zachowuje sie jakbym chciała go conajmniej utopic w tej wannie, straszny panikarz :roll: :diabloti:
  7. ayshe mnie sie to nawet podoba :lol: Najlepsze sa miny ludzi - idzie jakas wariatka z psem i zeby np odwrocic jego uwage od czegośtam piskliwym, radosnym głosikiem w podskokach zasuwa a za nia uhahany burek :evil_lol:
  8. Borys tez na poczatku nie wiedział co to sa piłki a jak mu rzucałam to podchodził, wąchał i olewał je totalnie. Ile ja z siebie głupa narobiłam zeby mu pokazac co i jak juz nie wspomne ale udało sie :laugh2_2:
  9. I co tam nowego u Baronka? Jak zdrowko? :razz:
  10. My na samo żarełko pracowalismy jedynie przy korekcji zachowania, kiedy trzeba było oduczyc definitywnie burasa agresji do psow. Przy zwykłym szkoleniu uzywam w zaleznosci od miejsca albo "doobrze" albo piłki. Klikera nie uzywałam - to tak w skrocie
  11. Nanami własnie on wygląda jakby miał przy tym swietna zabawe :p Nie pozwalam mu na to podgryzanie i mowie zawsze "nie" co skutkuje i ma za to małe mizianko ale po wznowieniu zabawy zaczyna sie to samo po paru sekundach - nie ma to jak anielska cierpliwosc :razz: W ogole leje u nas tak ze szok, buras sie nie wybiegał bo łąki zalane i błoto po kolana - wozkiem nie przejade i nie puszcze małej w ten syf zeby go wylatac. Wyeksploatuje go chyba jak sami pojdziemy :cool3:
  12. :cool3: No pewnie - kwestia przyzwyczajenia :evil_lol: Tyle, ze on zawsze wskakiwał na "swoje" wyrko ale od paru dni śpi na nim mała, bo eyrosła juz z łózeczka wiec chłop upatrzył sobie moje w zastępstwie :diabloti: W ogole razem swietnie sie dogadują, mała moze mu grzebac w misce, zabrac kosc z pyska i nie ma najmniejszego problemu. Zreszta nigdy ich nie izolowałam od siebie (choc Gabi ma juz zakaz zblizania sie do miski jak buras je, bo nalezy mu sie spokoj w czasie posiłku ;) ) Ale tak sie zastanawiam - moze podsuniecie mi jakis pomysł. Zawsze jak jest bawie sie z Gabi, albo ona głosno sie smieje to ten straznik teksasu zaraz pędem zeby sprawdzic co i jak. A jak mam ja na rekach, stoje i sie wygłupiamy, ona woła PSI to Borys zaczyna ja hmmm...podgryzac :roll: Nie zeby agresywnie albo z jakimis złymi zamiarami, widac ze bardzo delikatnie to robi ale np potrafi tak złapac ja za ubranie albo za włosy i pociagnac :roll: Zreszta nawet jak sie z nia bawie i on przychodzi to nie jest odpychany, zawsze jest jakies mizianko no ale nie mam idei o co mu moze chodzic... Wy to mądre baby jestescie to na pewno wiecie co i jak
  13. ekhm...nie ładnie :shake: Ofciarek wskoczył mi po spacerze na swiezo poukładane pranie na łozku :wallbash: chyba sie nigdy nie naucze, ze takie rzeczy trzeba od razu chowac. Wysłany na legowisko (jeszcze nieco ubłocony na klacie) bo oczywiscie nie mogłam znalesc jego 2go ręcznika skorzystał z pomocy córy, ktora z kolei przywlokła czyste prześcieradło i chcąc matke wyreczyc dokonczyła czyszczenie brudasa :diabloti: Ide z recznikiem a ten kołami do gory wywalony z kawałkiem prześcieradła w pysku jezdzi grzbietem po podłodze, Gabi lezy mu na klacie i woła karcącym głosem "Psi, psi!" (chyba chciała, zeby sie uspokoił) :evil_lol: w ogole co ciekawe on zawsze reaguje jak ona woła go "PSI" :stupid: czasami zdaje mi sie ze sa na tym samym etapie rozwoju :diabloti:
  14. [INDENT]Głupi ma zawsze szczescie :sweetCyb: winde mi naprawili zanim na dobre ruszylismy w droge. Melduje ze chłop wybiegany :evil_lol: [/INDENT]
  15. Aaaa! Szału dostane zaraz :pissed: Winde nam wyłączyli a mieliśmy isc na łąki zeby burasa wybiegać na aportach i w ogole. A Teraz to bede taszczyc najpierw wózek z 6 pietra a potem dziecie z psem razem :grab: :flaming: a potem to samo w drodze powrotnej ale wiecej kursow bo najpierw na gore z Borysowym i dzieckiem, potem z dzieckiem na dół (bo samych ich nie zostawie) i znowu do gory z małą i wozkiem :flaming: KRETYNIZM
  16. mch skarbek jest boski :loveu: ostatnimi czasy taka kultura z niego wypłyneła ze az w szoku jestem :evil_lol: A tak powaznie, to na prawdę nie moge narzekać i ciężko byłoby sie do czegokolwiek przyczepić. Po prostu czuję sie tak, jakby był z nami od zawsze ten miziak jeden :oops: Teraz jak mam komputer w koncu, to postaram sie częsciej pisac, ale teraz idziemy na wieczorne sikanko i małą przebiezke coby sie lepiej spało sierściuchowi :cool3:
  17. Hej hej! To MY! W koncu działa mi komputer i moge zdawac relacje na bieżąco. U Boryska wszystko dobrze - chłop przybrał w mięśniach, troche sie podszkolił i co najważniejsze nabrał sporo ogłady w kontaktach z psimi kumplami :cool3: W ogóle jest idealny i powiem Wam, ze chyba nie mogłam juz lepiej trafić. Chłop jest boski :loveu: Nie wiem czy wiecie cioteczki i wujkowie, ale hasło przewodnie brzmi "dzień bez świńskiego ucha dniem straconym" :lol: :evil_lol:
  18. A my chcemy najnowszych fotek Azulki (zwłaszcza Borys) :loveu: :cool3:
  19. A ja tak nie w temacie troche, ale ayshe mam pytanie bo Ty masz od lat zatrzęsienie sierściuchów - ile najdłużej żył jakiś z Twoich ONków :oops: Wioem, ze sie to moze kretyńskie pytanie wydawać ale tak sie zastanawiałam ostatnio i ciekawość jest silniejsza (chodzi mi o średnią długość zycia, choc to tez sprawa względna, wiem) :oops:
  20. Mnie Borys najczęściej po deszczu urządza. Raz przejechałam pare metrow za nim na smyczy bo chciał koniecznie dopaść jakiegoś Boksera z drugiej strony łąki :roll: (na szczęście te czasy juz minęły) Drugim razem dostałam strzała metalowym kagańcem z brodę (jak u weta chciał sie wymigać od 5-go zastrzyku z rzędu a ja głupia sie pochyliłam nad nim) - miałam siniaka przez tydzień przynajmniej nie wspominając o bólu :p Sama rozkosz :razz:
  21. Nanami rzeczywiście wkurzajace :lol: Moj ma jeszcze skłonności do pokładania sie w drodze powrotnej i wzroku typu "pańcia bierz na rece bo sam nie dojde" :diabloti: A po 15min w domu znowu by zasuwał na spacer :roll:
  22. :lol: Moj buras dostał wędzony, dłuuugi ogon czegośtam i juz 2 godziny pracuje nad nim w pocie czoła z małymi przerwami na picie :diabloti:
  23. Alo! Pamiętacie nas jeszcze? :evil_lol: W koncu działa mi komp i moge nadrobić zaległosci w dogo :cool3: Siem pochwalę przy okazji - Borys nauczył sie co to prosto, w prawo i w lewo :lol: ułatwienie ze hoho zwłaszcza, jak bierzemy na spacer dziecie z wózkiem. Koniec manewrowania miedzy jego łapami i parkowania na zadzie jak sie chłop nagle zatrzyma:B-fly: :oops:
  24. U Borysa tez byly ciagle biegunki ale skonczyly sie jak przeszedł z gotowanego na suche (z suchym tez trzeba bylo troche poeksperymentowac :cool3: ) Teraz biegunki dopadają go jedynie po chlańsku wody z Ajaxem (tudzież innymi chemikaliami :cool1: ) albo hmmm...wody z sedesu :roll: :flaming:
  25. Pazury same sie zcieraja, wiec problem odpada :cool3: Czesanko to tak raz w tygodniu a jak sie sierściuch leni obficie to nawet codziennie, kąpiel raz na ruski rok bo to ostateczne rozwiazanie i siłowe w dodatku :oops: Borys sie panicznie wody boi - to co sie przed kapiela wyprawia to masakra i wstyd jak nie wiem :diabloti: :roll: :shake:
×
×
  • Create New...