Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Bidny myszul :shake: Ja nie pamiętam juz co Borys dostawał, w kazdym razie on miał naraz grzybice i zapalenie skóry od pcheł jak do mnie trafił. Mielismy taki specjalny płyn, ktorym trzeba było go zdaje sie co 2gi dzien smarowac w zmienionych miejscach i potem sie to spłukiwało. Jeszcze masa roznych specyfikow była (w tym na odrost sierści) ale musze poszukac tej kartki gdzie wszystko było wypisane bo kompletnie nie pamietam :oops:
  2. My juz po wieczornym spacerku - idziemy sobie z Boryskiem jakies kanapeczki porobic i pozrec :razz:
  3. marmara oj, pewnie ze fajnie! I w dodatku jaki to komfort :cool3:
  4. Samo to sie nic nie zrobi ani nie poprawi niestety :shake:
  5. I my tyż tak mamy :diabloti: marmara czasem tez mam ochote puścic booorka zeby pogonił jakiegos szczekajacego i krecacego sie nam pod nogami upierdliwca, ale na tym sie konczy, bo chłop umiaru nie zna wtedy. W ogole co to za spuszczanie takich jazgotów luzem? :angryy: Raz idziemy łąką, patrze leci jakiś jazgot bez smyczy - odwołałam Borysa i schodzimy na bok ale gdzie tam, tamten za nami a ile agrechy :crazyeye: Oczywiście własciciela ani śladu, Borys tez wkur***na maksa ogłuchł totalnie na wszystko a juz jak to małe go dziabneło w pychola to miał mord w oczach. Zaraz wolnym krokiem pańcia idzie - zareagowała jak zobaczyła dopiero w pysku borysowego wyrwane kłaki z grzbietu swojego boorka :-x :2gunfire: I kurde to jeszcze ja sie czułam tak, jakby to moja wina była :shake: :-( masakra normalnie
  6. marmara no niby nic strasznego, ale było juz tak dłuuugo ładniutko i kulturalnie - widocznie ten typ tak ma :diabloti:
  7. Chciałabym napisać, ze wywinął znowu jakis śmieszny numer ale niestety :shake: Wieczorem w drodze na łąki przechodzilismy przez osiedle - tam sa takie dłuuugie i wysokie zywopłoty. Zobaczył kocura, w sekundzie ogon w gorze i dawaj pańcia, łapiemy. Tyle co zdąyłam go ustawic, zza zywopłotu tuz przy nochalu booorka wyskoczył jakis psiur i dawaaaaaj - jeden z drugim i dajemyyyy! :mad: Tamten luzem, bez kagańca - na szczescie refleks po wczesniejszych wyskokach u mnie działa i buuuras-Borys został przez mnie podduszony obrozą :oops: :shake: Prawie w dupala dostał ale sie powstrzymałam - huknełam mu tylko tak nad uchem ze i drugi sie szybko zawinął. Ale łapy to tak mi sie trzesły jakbym popiła 2 dni z rzedu chyba :diabloti: Chyba tak dla przypomnienia do kolcow wrocimy wieczorami:roll:
  8. Chce ktos burasa? Oddam i jeszcze dopłace po dzisiejszych wyczynach :cool3: :mad: :angryy:
  9. Łaaaadny qndel :loveu:
  10. :lol: Qndel Borys dzieki bogu tez nie :loveu:
  11. z tym tarzaniem sie w qpskach to mi sie przypomniało cuś (UWAGA - jak cos akurat ktokolwiek je, nie czytac :diabloti: ) Moja jamniora (za TM) z pełną premedytacją kiedyś wyszorowała sie w qpsku jakiegoś żula :B-fly: :boom: Zgadnijcie kto ja kąpał potem? :diabloti: Hmm...Gnojek mu pomógł z czystej dobroci serca :cool3:
  12. Tak przypadkowo pewnie? :evil_lol: Nie ma to jak perfumy pierwsza klasa :cool3: :lol: :diabloti:
  13. saJo wstręciucho, chcesz sie nasmiewac z biednego buraska?! :evil_lol: Z owczarkowatego dooopska całego w ciastolinie? :B-fly: Osz Ty! :cunao:
  14. Hmm...ja niestety nie pomogę, ale Borys rozłożył swoje posłanie na części pierwsze, kiedy poszedł do hoteliku dla psów na pare dni :shake: Wcześniej nigdy nie miał takich zapędów - moze szukał zapachu stada? :oops: Sama nie wiem...
  15. Macie dziada-piernika ze świecącymi patrzałkami (jeszcze przed oblepieniem duuupska ciastoliną :diabloti: ) http://img400.imageshack.us/my.php?image=borys001ca5.jpg
  16. Sierściuch tez linieje od jakiegos czasu - idymy sie czesac (moze przy okazji troche tej ciastoliny wylezie z szympansa) :smokin:
  17. [quote name='ayshe']ogolic pupe ,zrobic zdjecie i zamiescic tutaj:diabloti: :lol: :lol: :lol: :cool3:[/quote] To bedzie jak szympans wyglądał :turn-l: :evilbat: :megagrin: starczy, ze juz sie tak chwilami zachowuje :diabloti:
  18. Nie da sie :diabloti: Zrobiła sie z tego taka klejąca papka na sierści rozgnieciona pod cięzarem doopska - troche udało mi sie odczepić, czekam az podeschnie-moze sie wykruszy :boom:
  19. Dzis wieczorem zarządzona kąpiel - buras ma cały tyłek oblepiony ciastoliną :mad: :placz: :placz: :placz: Mam nadzieje, ze obędzie sie bez wycinania sierści :shake:
  20. lizka

    Ślady

    Oj tak, pomyślimy, pomyślimy :knuje: :megagrin: :smokin:
  21. lizka

    Ślady

    A moze zrobimy najazd na ayshe? :evil_lol: :cool3: :diabloti: Za miło w tej Wawie mają hehe Po 5 minutach by nas przegoniła pewnie :lol:
  22. lizka

    Ślady

    Borys tez znalazł pudło ze smakołykami :loveu: Takiej zgłupiałej miny u niego dawno nie widziałam :megagrin: przestępował nerwowo z łapy na łape i patrzył z nadzieja w oczach ze jednak powiem mu, ze moze wziasc :evil_lol: Bo normalnie to nic juz z ziemi po pyska nie wezmie, w domu zreszta tez (bez pozwolenia oczywiscie):cool3: A ile radochy było :multi:
  23. lizka

    Ślady

    ayshe dzieki za rade - tak tez sprobujemy zrobić A o tym odzyskiwaniu panowania nad łupem tez chętnie jutro przeczytam :razz: co prawda oddaje zwykle, ale raz na jakis czas dostaje głupawy i zwiewa z piłką :diabloti:
  24. lizka

    Ślady

    A co bedzie piłke oddawał jak jego? :lol: :evil_lol: Borys piłke niuchnie, owszem ale zaraz idzie bokiem i niucha dalej :diabloti: cuś chyba zle robie :splat:
  25. Ja nigdy, chociaz nie raz miałam ochote pacana trzepnąć jak wyskakiwał do innych psow :oops: Na szczeście na samej ochocie sie skonczyło :cool3:
×
×
  • Create New...