-
Posts
1245 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lizka
-
[quote name='ayshe'] moze zainteresujesz sie tym pieknym jezykiem w ktorym kazde slowo brzmi jak egzekucja?:razz:[/quote] :roflt: :roflt: :roflt:
-
mch dzieki, zaraz sie temu przyjrze :cool3:
-
Tośmy połazili, 40 min-nie ma co :roll: Jakis mecz był czy co, masa kiboli schlanych w 4 d... Strasznie nieprzyjemnie, poszliśmy w strone łąk a tam tez libacje - jakos tak mi nieswojo a i buras przyjmował ciągle ta swoja postawe i rozglądał sie na boki. Pojdziemy jeszcze pozniej na godzinke jak te krzyki ustana :diabloti: Co do spotkań - no sama nie jestem, ale bez małej mam tylo niedziele :shake: (o ile "tatuś" wcześniej nie pobaluje i bedzie w stanie sie nia zajac :flaming: ) Ostatatecznie moge ja czasem podrzucic do babci, ale z tym tez jest roznie. Alteri to byłoby to, ale ceny jak z kosmosu dla mnie :-( Nanami a jest jakas strona internetowa albo namiary na ta Skałe?
-
Idziemy samotnie na spacerek :placz: :placz: :placz: (taki mały offik) :oops:
-
Buuu...nie moge znalesc szkoły dla Buraska :placz: Albo przyjmuja psy do 5-6 lat, albo ceny takie ze szok :crazyeye: :shake: nie mówiąc juz o tym, ze niektore po prostu mi nie pasują i cuś w nich nie tak :wallbash: (nie mogę obecnie wywalić wolną ręką ok.1000zł, zwłaszcza ze sama dziecie wychowuję a dochody jakie sa takie sa niestety :diabloti: ) A od stycznia mielimy sie szkolić - no to bedziemy hyhy we dwojke chyba :roll: (czyli tak jak od poczatku) a chciałam, zeby chłop se w grupie popracował. Taki nasz malutki sukcesik - borysowe pięknie sie z boksiem przywitało ostatnio (a ta ział nieniawiścią kiedyś :evil_lol: ) :loveu: Eh...:shake:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lizka replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
suzzy ja bym na Twoim miejscu zrezygnowała z kolczatki - naucz ja chodzic bez ciągniecia na zwykłej obrozy. To sie opłaci, zwłaszcza w przyszłości :razz: My przez 2 miechy uzywalismy kolczatki, ale jedynie na spacerach i w zupełnie innym celu, ale w domu, zaraz po powrocie była od razu zdejmowana -
ayshe jak tak dalej pojdzie, to Ci Twoje ONki w akcie desperacji zrobia ta stronke w końcu :evil_lol:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lizka replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Ja nie widze :shake: -
Zgadzam sie jak najbardziej :-)
-
Ja uzywałam kolczatki do korekty niepożądanych zachowań. Borys (ONek po przejsciach) wykazywał delikatnie mowiac znaczną agresje w stosunku do innych psow - bez względu na płeć, wielkość itd Jako ze na spacerach nie ciągnął, kolczatka była dla niego w zasadzie niezauwazalna - w momencie ataku (a następowały nawet ze znacznej odległości) kolczatka od razu go "ustawiała" (troche niefortunne określenie:roll: ) Z czasem pojął, ze takie ataki mu sie nie po prostu opłacają i ze nic nie wskóra - takie zachowanie zaczęło początkowo sie osłabiac a z czasem zanikac. Kazde minięcie psa bez cienia agresji było z kolei sowicie nagradzane. Po dwoch miesiącach zanikło zupełnie, kolczatka lezy zakurzona w kącie. Borys nawet luzem puszczony zachowuje sie nienagannie w stosunku do psow wiec śmiem twierdzic, ze kolczatka jest nieco za bardzo demonizowana :roll: Jeśli uzywa sie jej z umiarem i rozsądnie to na prawde nie widze problemu.
-
Borys tez miał grzybice po schronisku - na szczescie to juz za nami. Ale "piknie" wyglądał z wyłysiałą częścią skory, nie ma co! Do dzis pamiętam te kilka kłaków na krzyz :roll: :shake: Trzymamy kciuki za szybkie wyleczenie!
-
A w ogole burak jeden mnie dzisiaj kompletnie olał :lmaa: Zamiast przynieść aport jak nalezy z miną głupka biegał rozpędzony po polach - wyglądało to na "co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" :diabloti: Przeciez nie bede psychola gonić - niedoczekanie! Jak chciałam podejsc i zapiac mu smycz to pędem pare krokow i buch w trawe zeby mu aportu przypadkiem nie wziasc :grab: :flaming: Zgłupiałam normalnie. Dopiero przybiegł jak go zawołałam ale oddac nie chciał dalej tylko sie wydurniał jak pajac :roll:
-
Ślady przełozone na jutro jednak - nie miałam z kim małej zostawić a przy niej na dłuższą mete nie da sie popracować :shake: Na łąkach nic tylko "Psi, kop!" i psi kopie doły zawzięcie coby dziecie miało spulchnioną glebe do grzebania grabkami :razz:
-
RAJKO 13.letni ONek odszedł 10.11.06 za TM [']
lizka replied to lewkonia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*] [*] [*] :-( bardzo, bardzo mi przykro... -
Zejde z tematu :oops: Piernik dziadu jeden przemienił sie dzis w obrone i stróża :mad: Zostawiłam go wieczorem po spacerze przed osiedlowym sklepem z siatami (tak tak, takam wredna niech stoi i moknie po spacerze przez ta minute :diabloti: ) i kumpel, ktorego borysowe swietnie zna i daje sie miziac mu bez oporow chciał go pogłaskac co skonczyło sie podobno (osobiscie nie widzialam) ostrym warkotaniem i pokazaniem kiełów :crazyeye: od tej strony buraska nie znałam :roll: w zyciu nie warknał na nikogo a o kiełach nie wspomne - moj dzielny sierściuch :loveu: bronic siaty z papierem toaletowym :lol:
-
a szpileczki włozysz? :evil_lol:
-
Tylko nie jajniki :evil_lol: moja to psycholka była uzalezniona od aportow 24h/dobe plus namiętne kopanie dołów :chaos: Czuję sie jakbym miała teraz wydanie męskie tyle ze o większych gabarytach tylko bardziej porąbane i psychiczne :cool3: Przypniem kokardke to i yoreczek bedzie :diabloti:
-
I przegłodzić z tydzień coby toto energii nie miało :evil_lol:
-
Stary, zdaj sie najlepiej na swojego Pańcia - on wie co robi :razz: Ja z kolei przemieniłem sie dzis w ofciarka obronnego - Pańcia mnie z zakupami przed sklepem osiedlowym zostawiła i broniłem toreb ze hej! Nawet kły pokazałem na widok naszego znajomego co mnie pogłaskac chciał, ale toreb ruszyc nie dałem :cool3:
-
Dodam, ze nie używałam jej bo Borys ciągnął na smyczy ;) Zesztą on nigdy nie ciągnął
-
A my owszem, uzywaliśmy przez jakieś 2 m-ce kolczatki i powiem, ze sie sprawdziła u nas jak najbardziej - wszystko jest dla ludzi ( i psów ;) ) tyle, ze należy używać tego rozsądnie
-
mch jak to nie? Dresy górą przeciez :p [SIZE=1]Dziś zakupiłam drugą pare na zmiane :diabloti: [/SIZE]
-
Tez widziałam te foty i komentarze - plus tekst typu "bo przy onkach sie głupota kumuluje" czy cos w tym stylu :roll: A z tymi dresami hmmm...ja sobie przy swoim wariacie tez zasuwam prawie zawsze w dresach :oops: Jakos tak mi wygodniej zwłaszcza, ze nie paradujemy non stop na smyczce po chodniczku spacerowym krokiem :roll: Raz nawet z przyzwyczajenia juz chyba w ubłoconych dresach do miasta pojechałam po bieganiu z Borysowym po łąkach w deszczu :oops: :evil_lol: obciach jak nie wiem :lol:
-
Ayshe wielkie dzieki :multi: Na pewno dam znac jak poszło - jutro zaczynamy i juz sie doczekac nie moge :cool3:
-
I b.dobrze :cool3: