Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Jak w temacie. Zdarzyło sie Wam spotkac z takim "zjawiskiem"? Jakis czas temu widziałam w niewielkim boksie kilka szczeniat rasy mastifo neapolitano (jeden ze szczeniakow na pewno wymagał interwencji weterynarza ze wzgledu na oko ktore było w opłakanym stanie - jedyne co mogłam zrobic to poinformowac osoby tam pracujce :shake: ) poza tym kojec nie sprzatany przez conajmniej poł dnia (qpy i te sprawy a szczeniaki hasały miedzy tym wszystkim :mad: ) obecnie mastify najprawdopodobniej sie sprzedały i na ich miejsce trafiły labradory i wyzły (chyba z 6 psow w dosc ciasnym kojcu :roll: ) [Wyżly za 600zł a te drugie 800zł, jak sie domyslam-bez rodowodu :angryy: ] Zdarza sie Wam jeszcze natknąć na takie sprzedaze psow w sklepach zoo? Przyznam ze byłam w szoku, bo juz wiele lat sie z tym nie spotkałam - jak dla mnie - masakra:-( :shake:
  2. [quote name='jo_ann']a jak to cwiczyliscie? kazdy pies na horyzoncie = siad?[/quote] Tak. Kazdy bez wyjatku. Najskuteczniejsze jest odwracanie uwagi i skupienie na przewodniku. Smakołyki u nas sie nie bardzo sprawdzały bo w tym furiackim amoku nawet na nie nie spojrzał :roll: Pozniej pokochał wędzone uszy - zawsze jakies tam ze soba nosze i wykorzystuje w chwili, gdy widzi jakiegos ekstra wroga (np boksera - nie wiem co on ma z tymi boksiami :roll: ) wtedy ucho w dziub i mija takiego bez zbednych emocji
  3. Znam skads te zachowania i ta furie :roll: U nas pomogła na to ciezka (bo nie powiem zeby było lekko) nieustanna praca (do dzis!) skupianie Borysa na mnie, siad wykonywany niemal "mechanicznie" na widok kazdego psa Po wielu miesiacach, bo tyle to trwało juz nie musimy brnąc po krzakach i bocznymi alejkami aby minąc inne psy i sie nie szarpac :diabloti: pewne antypatie jednak zostały, ale łatwo go uspokoic w przeciwienstwie do jego drugiego JA sprzed miesiecy gdzie miał klapki na oczach, nagle robił sie głuchy i z zapałem furiata chciał dopasc psa :mad: :angryy: (zawsze był na smyczy jednak!) pracujemy jednak nadal aby dojsc do perfekcji :evil_lol:
  4. Jej, przez tyyyle czasu był spokoj na wątku a teraz nagle tyle psiakow sie pochorowało :shake: :-( strasznie to przykre...TRZYMAM MOCNO KCIUKI ZA WSZYSTKIE!!! (i za swojego buraka tez :roll: )
  5. asher strasznie mi przykro, na prawde :-( U nas mineło zapalenie stawow uff...co z tego jak wariat jeden i głupol wygryzł sobie modzel z jednej łapy :angryy: :mad: nie wiem, przypuszczam ze to przez stres i brak ruchu chyba bo zaczał sobie tez namietnie łapy wylizywac :shake: No ale werdykt brzmiał na siku i do domu :roll: od 2 dni zwiekszamy pomału czas i intensywnosc spacerow i zaniehał tych czynnosci w zasadzie wiec to chyba to :roll: ale rana na łapie jest (smarujemy poki co) cus sie sączy i chyba do weta sie wybierzemy - jak nie urok to sraczka :diabloti:
  6. KasiaR to trzymam kciuki! My po wczorajszej wizycie u weta - wynik to zapalenia stawow (potwierdzony) Borys na lekach, do konca tyg tylko na siku i do domu ale widac poprawe :multi: Juz nie piszczy z bolu i chetniej wychodzi - widac ze rozczarowany krotkimi spacerami :evil_lol: uff...bedzie dobrze musi byc!
  7. karusiap jakby Wam sie udało, to nie ma problemu. Dopiero w pazdzierniku wracam na uczelnie - do tego czasu jestem w 100% dyspozycyjna (nie przeszkadza mi sikanie w domu itp ekscesy :razz: ) w razie potrzeby moge swoj numer tel.na pw
  8. Ja moge dac tymczas, ale jedynie dla szczeniaka (niestety moj ON Borys - adoptowany zreszta przez dogo) nie toleruje innych psow :roll: koszty wyzywienia/wyprawki moge pokryc ale gorzej z ewentualnym leczeniem weterynaryjnym (tu mam ograniczone zasoby, bo obecnie Borys jest w trakcie diagnozy zwyrodnienia stwow/dysplazji(?) ) nie ukrywam, ze ida na to pieniadze (ledwo chodzi choc ostatnio lepiej) ale w razie ewentualnych kłopowow zdowotnych innego psa miałabym problem z zorganizowaniem wiekszej sumy :shake: Wiem, ze to w sumie niewiele, ale jakby trzeba było "przetrzymac" gdzies szczeniora przez kilka dni, tygodni to moge pomoc
  9. U nas kumpli niestety brak :shake: w tej kwestii nie mamy czym sie pochwalic Borys toleruje jedynie jamniczke mojej mamy (ona moze z nim robic dosłownie co chce łącznie z wyrywaniem jedzenia z pyska :roll: ) Inne psy sa BE (poza szczeniorami rzecz jasna, ktore daja robic z soba co chca) Czasami zdarzy sie, ze pobawi sie innym psem ale po kilku minutach ta "zabawa" staje sie zbyt nachalna z jego strony chłop wyraznie chce dominowac i to nie w jakis łagodny sposob, takze wszystko to jest mocno ograniczane i kontrolowane z mojej strony
  10. Moj w miejscach publicznych jest zawsze na smyczy, czesto tez w kagancu. Długo walczyłam, zeby wyeliminowac jego agresje do psow teraz jest w miare ok ale nie ufam mu w tej kwestii i nie wiem co moze mu do łba strzelic :roll: a jak to mowia przezorny zawsze ubezpieczony :cool3: Codziennie jednak puszczam go luzem na łąkach (totalne odludzie) jednak smycz zdejmuje dopiero w miejscu, w ktorym widze z odległosci wielu metrow czy nie ma zadnego psa na horyzoncie.Tak, abym mogła spokojnie wziasc go na smycz/odwołac Czesto jezdzimy tez poza miasto gdzie sa tereny w zasadzie nie uczeszczane/nie zamieszkałe takze Borys codziennie ma mozliwosc przez minimum 2 godz pobiegac/potrenowac luzem ;) Wczesniej moja suczka (juz za TM) chodziła nawet w miejscach publicznych bez smyczy - szła przy nodze i bez komendy (przez 14 lat zycia, no moze pomijajac okres szczeniecy:evil_lol: ) sie nie oddaliła. W d..miała inne psy i ludzi - nigdy do nikogo nie podeszła no ale z Borysem niestety nie moge sobie na ten komfort pozwolic :diabloti:
  11. My po wizycie u weta - Borys jest do czwartku na rimadylu w piatek o 15ej jestesmy umowieni na rtg stawow i mam nadzieje ze wtedy bedzie juz wszystko jasne w 100% :roll: bo poki co pies tylko cierpi :mad:
  12. mch ja sie własnie ostatnio natknełam na jakims forum o tym "przereklamowaniu" glukozaminy dołączam do pytania co to jest MSM? :???:
  13. Dla Kasanowy [*] biegaj szczesliwy za TM...
  14. U nas beznadziejnie:shake: boli go jak cholera, popiskuje, do połozenia sie przymierza sie dłuzszy czas o spacerach nie ma mowy najwyzej siknie zaraz po wyjsciu z klatki i to tak zeby oproznic pecherz na raz i tyle plus pare dni biegunki :-( dobrze o tyle ze ma apetyt Dzis do weta idziemy znowu, zastrzyle nic nie dały czekam na dalsze decyzje i badania ale dałabym wszystko zeby juz nie cierpiał :placz:
  15. My po wizycie u weta - Borys dostał zastrzyl przeciwzapalny i przeciwbolowy - prawdopodobnie to zwyrodnienie stawow. Boli go bardzo, chwilami popiskuje, ciagle podnosi łapke. Spacery mamy zarzadzone przez tydzien tylko na siku i qpe, jest na tyle nieciekawie ze w drodze powrotnej musiał byc niesiony na rekach do autobusu :-( zal mi go strasznie, za 7 dni kontrola, przeswietlenie rtg i zobaczymy co dalej (o ile sie to nie cofnie po kilku dniach) :roll: :shake: Weterynarz jak go zobaczyła, stwierdziła ze na bank nie ma 9 lat (drugi z Arki to potwierdził) :evil_lol: ma na pewno mniej nawet moze 7 lat :multi: Trzymajcie kciuki!!!
  16. [quote name='magmar']jeździ straż miejska i upomina właścicieli, ale chyba tych, którzy wypuszczają psy ras łagodnych bez kagańca nie upominają, bo mnie np. jeszcze nigdy nie upomnieli, kiedy spuszczałam Nea ze smyczy bez kagańca, a osoby które chodziły np. z owczarkami niemieckimi upominają.[/quote] No to troche to dziwne bo owczarki nie sa wpisane na liste psow agresywnych :roll:
  17. [quote name='BeataSabra']Ech te nasze psiaki....... Ja też na punkcie Sabry jestem przewrażliwiona...... Lizka to zdjęcie w avatarku było robione w Krakowie?? Jakaś ta ścieżka jest mi znajoma...... Zdrówka dla psiaka.[/quote] Tak, w K-wie :cool3: dokładniej to na Biezanowie ;) Musze zweryfikowac - Borys kuleje ale na przednia łape :shake: nie wiem czemu mi sie zdawało ze na tylna :roll: Po południu było lepiej a teraz znow gooorzej - jutro idziemy do weta, nie wiem czy to moze miec zwiazek z dysplazja, w ogole nic nie wiem :-(
  18. Dziadu cos mi sie rozłozył :shake: Wracamy ze spaceru (takiego "na siku i qpe") i widze, ze chłop mi zwalnia, troche jakby kuleje na tylne łapsko, głowa opuszczona zaraz sie połozył na ziemi a raczej cały wywalił na boku na chodniku :roll: wrocilismy, zjadł sniadanie czyli apetyt jest ale jakos nie bardzo moze sobie miejsce znalezc :shake: chwile polezy, podrzemie, zaraz zmienia miejscowke jakis taki nie teges jest :-( W łapsko nic nie weszło wiem bo sprawdzałam :roll: cholera, tyle spokoju było :mad: wieczorem chyba do weta pojdziemy bo ja to przewrazliwiona panikara jestem na jego punkcie :oops: no chyba ze bedzie ok do tego czasu, po południu jade po pieniadze zobaczymy jak bedzie jak wroce
  19. Moj sierściuch nie spi ze mna - jest nauczony ze na łozko moze wejsc tylko za pozwoleniem i tak samo schodzi na komende. Nawet jak go do siebie zawołam to długo nie wytrzymuje, bo mu gorąco i spi zazwyczaj na płytkach pod drzwiami wejsciowymi albo na balkonie :cool3: P.S.Moj poprzedni pies spał ze mna przez całe zycie ;)
  20. My jutro jedziemy w gory :cool3: dziecie z babcia na wakacjach a my bedziemy szalec po lasach i całe dnie spedzac na powietrzu z dala od tego krakowskiego hmm...syfu :diabloti: :multi: Burkowi na pewno sie spodoba :evil_lol:
  21. Ups..poszło 2 razy
  22. A moj jakis przygłupawy :evil_lol: - na zarcie oki, jak przeszlismy na piłke to faaaajnie a teraz na komende "dobrze, suuuper pies" prawie leje po gaciach chłop ze szczescia z tym ze zaraz po tym wywala sie brzucholem do gory i dostaje głupawy jak szczenior :roll: :diabloti: a potem gonitwa plus ta głupawa - na tym zostalismy, bo piłke nie zawsze moglismy wykorzystywac (zwłaszcza na smyczy przy wyskokach do psow co dawno były :mad: ) dziwnie to pewnie wygląda :roll:
  23. Mozna, mozna :cool3: :evil_lol: Jak wziełam Borysa miał 8 lat a uczył (i uczy sie nadal ;) ) w mig - bardzo duzo udało sie mu wpoić, zna wszystkie podstawowe komendy plus wiele innych, było pare rzeczy nad ktorymi musielismy popracowac ale powiem jedno - było warto :loveu:
  24. Moj dziad tyż sie jeszcze sypie, ale na szczescie mamy tendencje znizkowa :diabloti: dostaje jakies tam badziewiaki na okres linienia i jest zdecydowana poprawa :cool3:
  25. Gratulacje dla Chity! :multi: Zuch dziewczyna:cool3:
×
×
  • Create New...