Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Oj, ciezko by było nie uwielbiac takiej Sofijki chyba :loveu: Trzymam mocno kciuki za pomyślne wyniki badan!!! Jak wziełam Borysa to tez łaził za mna krok w krok, nie mozna było zamknac drzwi do łazienki bo drapał :evil_lol: teraz to juz ma to hmmm...głeboko w powazaniu no chyba ze wg niego za długo sie kąpie to przychodzi sprawdzic co i jak :lol:
  2. [quote name='Jagienka']Najlepsze jest to, że miałam aparat przy sobie, tylko mi ze łba wyleciało kompletnie... :roll:[/quote] Zdarza sie :lol: Ciekawe jak sie młody sprawuje? Pewnie czuje sie juz jak w domku :evil_lol:
  3. lizka

    doping na zawodach

    [quote name='ayshe']"klein,mittelkraftig,typvoll.guter widerrist,gerader rucken,kruppe etwas kurz,leicht abschussig.gute winkelung,korrekte front,ausgeglichene brustverhaltnisse,hinten und vorne enggehend,gute schrittweite,sicheres wesen,tsb ausgepragt,lasst ab":D[/quote] Yyyyy...ekhm..ze co??? :oops::oops::oops::help1::hmmmm:
  4. Bardzo Ci wspólczuje [*] ciezko pogodzic sie ze strata takiego przyjaciela...
  5. Ma Sofijka charakterek :evil_lol: ale nic dziwnego, po tylu latach samotnosci...
  6. [quote name='mimoza']A swoją drogą, to ilu jest tu owczarkarzy? :cool1::diabloti:[/quote] Ano własnie, koniec tych "bredni" - najwyzszy czas wrócic do głownego tematu wątku :lol::evil_lol:
  7. Heheheh nie noooo, od razu odstraszacie :evil_lol: Moj boorek juz powinien mnie odstraszyc (no, w sumie tylko w typie ON jest bo rodowodu to niet z tego co wiem) :evil_lol: Głupol 9 lat na karku (w kwietniu pewnie powinnam liczyc 10 :roll:) a jak szczenior-psychopata :mad::diabloti: Ile w Niemczech kosztuja Onki uzytki? Bo ja to tępam jest ale ciekawa :oops: W sumie dwa tysiace, trzy ale pies jest na całe zycie - jakos na kupnie samochodu czy domu sie nie oszczedza :roll:;) (głupie porownanie, wiem ale mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi;))
  8. Nanami dobre :lol: polatac na ogonie :evil_lol:
  9. [quote name='ayshe']dokladnie.ja mam..hmmmm...wogole porabane psy:evil_lol:.a wogole majac onka trza miec oczy dookola glowy bo one po prostu lubia dymic:evil_lol:[/quote] No taaaak..moj jeszcze znosnie przejdzie obok drugiego o ile ten drugi nie wyda dzwieku z paszczaka :diabloti: wtedy to nie ma zmiłuj i musze go ustawic od razu :roll: tak jest jak jestem z wozkiem na spacerze i cora, jak bez to przechodzi mu raczej bokiem:roll: On jest jakis w ogole przewrazliwiony na jej punkcie - juz ze dwa razy jak biegła i sie wywaliła to za kaptur od bluzy ja podnosił z ziemi :diabloti:(raz nieskutecznie, bo moze mu sie wydawało ze staneła na nogi ale poleciała na twarz w efekcie :evil_lol:)no coz...licza sie intencje :roll:
  10. Dzieki ayshe - wiem, ze to hmm..kontrowersyjny temat, ale za wczasu chce sie przygotowac. Chce znalezc odpowiednia hodowle, DOBRA hodowle - to dla mnie najwazniejsze. A kogo sie mam poradzic jak nie Was? Chce psa z pasją do pracy, chce zrobic odpowiednie szkolenia, to ma byc towarzysz dla mnie i całej rodziny :cool3: ale nie wyłacznie "spacerowy" tylko mam zapędy na to "cos jeszcze"(delikatnie mowiac) :razz: Interesuje mnie wyszkolenie rodziców, ale prawde mowiac nie znam sie na tym wszystkim az tak bardzo :oops:no, tyle co z forum wyczytałam. Przeglądałam rozne hodowle(polskie), ale własnie ta jakos najbardziej mi pasuje.Chyba bede musiała wystosunkowac jakiegos maila do Nich co i jak ;)Przyznam szczerze, ze nawet nie wiem po ile teraz są sprzedawane szczeniaki ON:oops:(ale to akurat nie o to chodzi) mam czas, dozbieram :evil_lol: Przypuszczam, ze 2000 to minimum jak nie wiecej (ze wskazaniem na to "wiecej"):evil_lol:
  11. ayshe no własnie...chyba trzeba toto przyjac z dobrodziejstwem inwentarza, ale swoje robic i miec oczy dookoła głowy :roll:
  12. Postaram sie krotko ;) Od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem kupna ONka (chłopak ma byc :cool3:) przeszukuje internet i poszukiwania srednio mi wychodza :roll: To nie ma byc pies na JUZ, raczej na połowe przyszłego roku takze jest czas:razz: Z checia zaadoptowałabym 2giego wariata, ale Borys nie toleruje dorosłych psow w domu- ten typ tak widocznie ma i juz. Wiecie cos o tej hodowli? Jakies doswiadczenia zwiazane z nia? I jak to jest z dwoma samcami pod jednym dachem? Moj pojdzie pod noz z jajkami pewnie w niedługim czasie (przerost prostaty i takie tam) Jak macie jakies spostrzezenia, bede wdzieczna :razz: Ewentualnie propozycje innych hodowli
  13. Osiwieje chyba kiedys przez tego piernika - teraz spacer i zero wyskokow choc psow masa :roll: czeski film jak nic:diabloti:
  14. Jej, jakie slicznosci :loveu::loveu::loveu:No zakochałam sie w tych szczurko-foczkach :loveu: Wierzyc mi sie nie chce, ze takie byczki jak nasze tak kiedys wygladały :lol:;)słodkosci jak nic!!!
  15. A w ogole Borys mi dzis tak podniósł cisnienie ze SZOK! To, ze pała agresja do psow to pewnie wiecie (płec nie ma znaczenia a wrogiem nr jeden sa boksery, dobki, rotki i ONki :mad:) Po miesiacach pracy udało sie wypracowac "siad" kiedy widział inne psy i sie uspokajał, albo zwykłe "idziemy" radosnym głosem, czasem odwrocił głowe, zrobił ta swoja postawe i na tym koniec. Czyli znośnie, zero fuczenia itp a dzis?? DWA wyskoki (na tylnich łapach) do dwoch psow. Agresja taka, jaka widziałam dobry rok temu ostatnio. Az mnie zatkało:crazyeye: Olał totalnie komende "siad" - musiałam mu zad docisnac do ziemi, jak pies zniknał z pola widzenia wykonał kilka komend pod rzad juz bez ociagania.. Czuje sie dokładnie tak:grab::flaming: Ciagle mysle co zrobiłam zle??? Co ROBIE zle :shake: on był po prostu nie do opanowania :crazyeye: Głuchy, zaslepiony.. ostatnio mielismy na tymczasie psa (szczeniaka z 9m-cy miał) ale to chyba nie o to chodzi
  16. ja byłam wieeele lat temu w schronisku (w podstawowce chyba nawet) i powiem Wam, ze te "sceny" do dzis mnie przesladuja :shake::placz: Jak dzis pamietam te psy, kraty, spojrzenia...cos okropnego
  17. lizka

    nasze staruszki

    Na pewno bedzie :loveu:
  18. Jej, Baronku ale wiesci :shake: trzymaj sie chłopie dzielnie! I nie strasz nas tak wiecej :mad:
  19. To cudowne wiesci :loveu: Ciesze sie, ze Maksio-Aksio sie zadomowił. U nas najgorsza była ta pierwsza noc i dzien bez niego, ale teraz juz jest ok ;) zwłaszcza, jak czytam tak dobre nowiny:multi: "znikniecie" młodego nie zrobiło na Borysie wrazenia, ale on to taki hmm no mało kumaty i wrazliwy chłop jest:roll: Beda jakies fotki z nowego domku? :cool3:
  20. Porozwieszałam kilka plakatow na Borku - głownie w okolicach ul.Zywieckiej i koło nowych osiedli Niedawno skonczyłam rozwieszac na Biezanowie (byłam przelotem w domu i pokserowałam po kilka sztuk dodatkowo wiec beda na Rżąke akurat :cool3:)ale to juz jutro;) Jak byscie potrzebowały cos dodrukowac/zeskanowac to tez słuze pomoca :cool3:
  21. [quote name='mch']i nie zapominajmy ze nie tylko rozgrzeje ale i nastrój poprawi :lol:[/quote] No taaaak :cool3: to chyba podstawowe walory grzanca - zwłaszcza ten drugi :evil_lol::lol:
  22. I co tam nowego słychac u naszej ksiezniczki??? :cool3::loveu:
  23. Albo kanapie z Nim do twarzy :lol::cool3: Moje na pewno nabrały uroku dzieki Niemu :loveu:
  24. lizka

    nasze staruszki

    Moja sucz [*] zyłaby pewnie do dzis...miała 14 lat, szalała jak ogłupiała, wszedzie jej było pełno :lol: nic tylko aportowanie jej w głowie i dzikie harce :roll: no wariatka:diabloti: Wygrała nawet z nowotworem na kilka lat przed smiercia. Rozumiałysmy sie bez słow... Tylko ta smierc tak nieprzewidywalna zaskoczyła nas zupełnie. Była wtedy zima, styczen i ogromne mrozy. Mama wzieła ja na poranny spacer - jak sie okazało ten ostatni :-( Starczyła chwila, gdy weszła w zaspe sniegu i...koniec :shake::placz: Organizm nie wytrzymał - szok termiczny czy cos w tym stylu (nie pamietam dokładnie co mowili weci-nie było mnie przy tym bo juz mieszkałam gdzie indziej) Masaz serca nie pomogł, umarła w drodze do weterynarza... Nie chciałam pisac na tym wątku o smierci naszych przyjaciół tylko zwrocic uwage na tą sytuacje - po tym wszystkim do dzis zwracam uwage włascicielom mniejszych psiakow, jestem przewrazliwiona ale do dzis dzien moja mama nie moze sie pogodzic z ta smierca, obwinia siebie i ja tez, choc mnie nie było wtedy... Moj 9-letni ON na szczescie trzyma sie dzielnie i zachowuje jak szczenior i kompletny głupol :evil_lol: Małe problemy ze stawami a poza tym ok i oby jak najdłuzej
  25. Na pewno! Moj miał koszmarny, matowy włos plus grzybice (wyłysiały placek na grzbiecie) i uczulenie na pchły (jakas reakcja alergiczna) :shake: Teraz to tylko wspomnienie ;):evil_lol: Troche czasu i wszystko wroci do normy
×
×
  • Create New...