-
Posts
1245 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lizka
-
[quote name='Ivonna70']Wydaje mi sie,ze byloby ok. gdyby sedzia dal jej dyskwalifikacje ze slowami:"Z surykatka na zawody?Won na prerie".W pozostalych wypadkach zawsze bedzie zrzedzic. [/quote] O kur**monitor ze smiechu oplułam :roflt: :roflt: :roflt: :evil_lol: GRATULACJE!!!
-
Nanami i jak, byłas na wystawie? Ja jutro dopiero zmierzam bo nie miałam z kim dziecięcia zostawic a to istny huragan i by tam wszystko rozniosła a ja bym nic nie zobaczyła :roll: :mad: Ile w ogole kosztuje wstęp? I jak było? Eh, załuje ze mnie omineło ale jutro sobie odbije :evil_lol:
-
Dzieki za info-slepa chyba jestem ze tego wczesniej nie znalazłam :oops: Tez sie pojawie :cool3:
-
No i zapomniałam - wybiera sie ktoras na wystawe w ta sobote do K-wa? Owczarki sa w sobote ale nie moge nigdzie znalezc o ktorej godz :roll: :oops: tak z ciekawosci bym sie przeszła:razz:
-
Kurcze, to faktycznie długo :roll: ale lada dzien pewnie w takim razie dojdzie :evil_lol: U nas kaganiec sprawdził sie w 100% :multi: boorek nawet nie kombinuje jak toto zciagnac no i na upały jest idealos :cool3: strasznie sie ciesze
-
Ja bym sie cieszyła jakby choc pazura umoczył, ale to posraniec przed woda jest :diabloti:
-
Borysowy ma 9 lat to tak na oko, bo faktycznie to nie wiadomo ile na bank i trzeba ufac wetowi :evil_lol: :roll: Ide dzisiaj odebrac kaganiec ktory nam przyszedł (szybko sie w tym gappay'u uwineli z zamowieniem) :multi: mam nadzieje ze bedzie pasował :cool3: W ostatnia niedziele bylismy cały dzien nad woda-upał sakramencki myslałam ze sie boorek przekona ale niet :mad: z rozpedu wpadł do połowy łap i zaraz wyskoczył jak oparzony:diabloti: nienormalny jakis :evil_lol: :shake: nie wiem jak go zachecic, nawet na aport nie pojdzie ani na smaki, siłowo go nie wrzuce bo by chyba zawału dostał i narobił pod siebie :evil_lol: psychol
-
My juz w zasadzie nie mamy harmonogramu - wczesnie rano (ze względy na upały) spacer ok.2 godzin w tym godzina luznego latania, aportów i wygłupów a godzina treningu po południu na ogół 30-60 min wieczorem jakies 1,5-2 godz. niedziele zwykle całe na świezym powietrzu czesto poza miastem i wielokilometrowe wycieczki :cool3: ale czesto modyfikujemy ten plan, zalezy od pogody bo boorek zle znosi upały
-
mch nie zazdroszcze :shake: u nas dokładnie to samo-masa psow biegajacych luzem na osiedlu miedzy blokami trzeba miec oczy dookoła głowy bo nie wiadomo skad i kiedy cos wyskoczy :diabloti: a własciciele stoja sobie i gadaja w najlepsze majac wszystko w d****:angryy: a niestety musimy tamtedy przejsc zeby dojsc na łąki,do lasku etc Pomijam jaka to męka była kiedy borys reagował jeszcze agresja na kazdego boorka a na prosbe o odwołanie psa słyszałam ze "i tak nie przyjdzie bo głupi i sie nie słucha" albo ze "chce sie tylko pobawic" :flaming: moze i tak, ale moj nie koniecznie:mad: teraz minie mnostwo psow bez kłapania zębami i wyrywania sie z mordem w oczach ale tez ma swoja cierpliwosc i jak podleci mu pod nogi 10-ty jazgoczący burek to :shake: tak czy inaczej omijamy je slalomem :evil_lol: Nauczyc go ze psy sa ok to był tu istny cud :roll: jest dobrze ale nie idealnie, juz sie nie bede powtarzac jak go kiedys z zaskoczenia ast przyatakował :angryy: :mad: czasami na prawde zakrawa to na paranoje a przykłady sie mnozą non stop
-
Hmm..moze tez upieke burakowi takie "cudo" :cool3: w sumie juz na zarcie nie pracujemy dawno ale pewnie by mu posmakowało:evil_lol:
-
I jak tu czasami nie zgłupieć :evil_lol:
-
Heheh no wali toto faktycznie niemiłosiernie :evil_lol:
-
Troche poszperałam - faktycznie masc witaminowa albo wazelina :diabloti: Na szczescie nico nie peka ani nie ropieje wiec boorek bedzie miał salon SPA z nacieraniem :evil_lol:
-
Glonek, bardzo dziekuje. To moze byc to :roll: ciekawa jestem jak go tylko teraz przekonac do miekkiego legowiska (w zimie to jeszcze jeszcze) a teraz mu tam za goraco i spi jedynie na zimnych kafelkach :cool1: nic to, wybierzemy sie do weta zeby to obejrzał. Sierść w tym miejscu ma, moze dlatego jakos umkneło to mojej uwadze, brakuje kilku kłacorów ale tego zgrubienia w zasadzie nie widac gołym okiem za bardzo
-
Oświećcie mnie - czego przyczyną mogą byc takie niewielkie, parocentymetrowe "zgrubienia" na jednej z przednich łap u psa? Dokładnie w miejscu zginania sie łapy, z boku :roll: Ciężko mi to wytłumaczyc, takie cuś koloru grafitowego o chropowatej powierzchni. Cholera, jak boorek przyszedł do mnie juz miał toto ale głupia zbagatelizowałam sprawe :oops: wtedy nawet nie bardzo dał sobie to zobaczyc dzis przy wyczesywaniu przypomniałam sobie o tym i jest nadal ale pozwala dotykac,widac ze go nie boli nie powiekszyło sie raczej ale wtedy, dawniej wsio mielismy na wariackich papierach, rozne badania mu porobiłam a toto pominełam :oops: :flaming:
-
To fakt. Burek jest dzis wyjatkowo na Bricie high activity bo nie było innych małych workow w zoologicznym wczoraj (chyba ze dla szczeniorow) mam nadzieje ze karma jutro dojedzie nie wiem czy dawac mu zgodnie z tabela całą porcje czy mniej? :roll: W sumie dzis mamy w planach duzo ruchu bo zabieram psiura poza K-ow
-
[quote name='mch']moze poczytaj jeszcze o karmach brit i nutrena dla juniorów ? swego czasu moje psy jadły krótko purine dog chow i oba mialy kopska taaaaakie wielkie . wiec jakos im nie służyla .[/quote] Po tej purinie moj tez walił qpska jak stodoły :roll:
-
No własnie bardzo mnie to interesuje - zawsze słyszałam, ze tycie jest spowodowane zachwianą rownowaga hormonalna a teraz coraz czesciej czytam ze to niby juz mit :roll: Ze przez jakies poł roku trzeba tylko nieco zmniejszyc porcje zywieniowe, ze nie tyje sie z powietrza, za mało ruchu i takie tam - człowiek moze zgłupiec :lol: Przyznaje bez bicia ze juz nic nie wiem :evil_lol:
-
Czytałam gdzies, ze po sterylce jest nieco zmniejszone zapotrzebowanie na pokarm, bo organizm nie marnuje energii na przygotowanie do rozrodu czy cos w tym stylu, wiec wystarczy troche zmniejszyc porcje zywieniowe albo przejsc na pokarm typu light - to tyle co pamietam w tej kwestii mam nadzieje ze nic nie pokreciłam:oops:
-
Nasza pierwsza sucz miała - po sterylce poszło jej troche w boczki ale zmieniliśmy karme i po paru miesiacach wrociła do wagi, w kazdym razie dosc szybko :cool3: Druga nie przybrała chyba nic na wadze, w kazdym razie dalej z niej chudzielec i nic sie nie zmieniło w tej kwestii po sterylce ;)
-
[quote name='smallpati']jest mase innych rzeczy ktore moga zapobiec zeby nie miala szczeniakow!! A o sterylizacji nie ma mowy![/quote] Chyba sobie nawet nie wyobrazasz ile plusow ma sterylka (pomijajac kwestie potomstwa) :roll: w jaki koszmar moze sie zamienic kazda cieczka (owszem moze, nie musi) - u nas były nieprzespane noce, bo sucz kreciła sie niespokojna po domu, wiła gniazdo, kazda zabawke traktowała jak potencjalne dziecko, o spacerach nie było prawie mowy - na krotko odwracały jej uwage a ja musiałam non stop odganiac psy :shake: Poza tym to całe faszerowanie jej lekami - myslisz ze i to nie ma skutkow ubocznych? Nie odbija sie na zdrowiu psa? Po kilku latach zdecydowalismy sie na sterylke (a było to dobrych kilka lat temu jak jeszcze o dogo nie słyszałam :evil_lol: ) i sucz dostała ropomacicza :-( operacja została wykonana w ostatniej chwili i dzieki bogu wszystko skonczyło sie dobrze :cool3: Ciekawa jestem czy w podobnej sytuacji tez bys sie tak zapierała rekami i nogami przed sterylka? Tez bys mowiła "nie ma mowy?"! Nie zycze Tobie takich przejsc, ale prawda jest taka ze nie znamy dnia ani godziny :roll: Moja mama ma teraz suczke, chyba w podobnym wieku jak Twoja - juz po sterylce i wierz mi, ani ten pies ani poprzedni jakos nie rozpaczały nad utratą "kobiecości" :evil_lol: :lol:
-
Moj tyż :evil_lol: najwieksza radocha złapac w locie owada, albo zaczaic sie i dopasc znienacka :diabloti: Musza głupola pilnowac bo coraz wiecej os itp kłujacych wynalazków sie szwenda po łąkach :mad: :roll:
-
I my trzymamy kciuki za shado! (ale i tak bedzie dobrze:eviltong: ) Ja ostatnio wziełam na cały dzien psiura do Tyńca - po powrocie przeglądanko i ponad 30 kleszczuchow wyciagniełam :mad: a zakroplony i w obrozy :angryy: :roll: 2 opite znalazłam za to na podłodze :roll: Od kilku dni nie ma nic, zmienilismy obroze i moze przez to, choc szczerze mowiac watpie juz w duza skutecznosc tych wynalazkow
-
marmara to było dobre :crazyeye: :lol: :evil_lol: Dajecie psom jajka na twardo? (czy jakiekolwiek tam..) Bo booras je ubostwia i w ogien by skoczył za cuś takiego :roll: nie wiem tylko ile moze zjesc tego wiec tak ma srednio 1 na tydzien (gdzies wyczytałam ale sie waham ciagle) Wczoraj miał wczesniejszy dzien dziecka i wtrąbił łososia surowego :cool3: poza tym jedziemy na suchej raz na czas z dodatkiem tuńczyka czy innej ryby z puchy.
-
Dzieki shida - tak tez zrobie :cool3: