Jump to content
Dogomania

Florentyna

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Florentyna

  1. Pianeczka ogłoszona i wyróżniona na olx w trzech albo czterech województwach (Ayam chyba też ogłaszała :) ). Czas przystąpić do zmasowanego ataku.
  2. Pogadam dziś z Mają i postanowimy co w tej kwestii :) Też uważam, że nie ma na co czekać.
  3. Zrobię jej dziś ogłoszenie na kolejne województwo. Gdzieś to jej własne M musi być! Tylko nie możemy się znaleźć.
  4. O Liczi nie wiedziałam :) Super :) Bardzo się cieszę :) A Bananek nadal jest?
  5. Ok, bo się pogubiłam z tego wszystkiego.
  6. Pogubiłam się. Koszt za Piankę to 11 zł za odrobaczenie i 30 zł usługa weta, tak?
  7. Nutusiu co do testu "na kota" to muszę przyznać, że spore macie wymagania co do hotelu.
  8. Dziewczyny co da test na kota? OK, ktoś przyjedzie z kotem do hotelu i Gwiazda go pogoni (pomijając fakt, że kot będzie mega zestrachany taką ilością zapachów psów). Czy to jest miarodajne? Na spacerze na zewnątrz również może pogonić kota. Wydaje mi się, że nie jesteśmy w stanie sprawdzić tu na miejscu na tyle, żeby powiedzieć Panu, że Gwiazda się nie nadaje do domu z kotami i jej nie wydać. Trzeba Pana poinformować, że Gwiazda zostanie im oddana po sterylce tj. po 20 marca. I wtedy Nutusia podpisze umowę adopcyjną (nie to, że się tak rządzę - rozmawiałam z Nutusią :) ) Gdyby się okazało, że Gwiazda jednak musi wrócić, bo nie toleruje kotów i ma mordercze zapędy, to wraca do hotelu do końca okresu, na jaki została zawarta umowa, a potem Paweł z Patrycją powiedzą nam, na jakich warunkach mogłaby zostać dłużej, jeśli będzie taka potrzeba. Myślę, że warto w umowie dodać zapis (po ustaleniu z Państwem), że odwiozą ją w razie takiej potrzeby. Czy tak będzie OK? Ważne, żeby Państwo dostali konkretną informację, bo taki brak informacji nie jest ok w stosunku do nich. Nie przewidzimy wszystkich scenariuszy, a tu mamy nauczkę, żeby zawsze jedna osoba była odpowiedzialna za psa, bo ile ludzi tyle opinii i pomysłów.
  9. Czyli Imka robi postępy :) Jak myślisz Nutusiu Pani Magda zniesie "drobne" straty w domu?
  10. Moje zdanie znacie :) Coś mi się tylko pokręciło, bo wydawało mi się, że jak rozmawiałam z papryczką to była mowa o nowofundlandzie (poprzednim psie Państwa), a tu anica pisze o labku. No ale jak to z wiadomościami przekazywanymi z ust do ust (bardziej z ucha do ucha ;) ) bywa - coś się pokręciło, albo ja źle zrozumiałam :)
  11. Myślę, że pies po takich przejściach ma taką życiową mądrość w sobie, jak mało które stworzenie. Ona ufa w 100%, zdała się na Twoją łaskę i niełaskę. Zapracowałaś na tak duże zaufanie i myślę, że Sonia ma świadomość, że cokolwiek by się działo, to nie pozwolisz jej zrobić krzywdy. Rodziców Perła jest dokładnie taka sama - wszystko pozwoli przy sobie zrobić, o ile jest przy niej moja mama albo siostra. Takie zaufanie, mimo tego co przeszły te stworzenia, zawsze powoduje, że mięknę...
  12. A jak tam statystyki ogłoszeniowe?
  13. konfirm pojechać, zrobić zdjęcia, zacząć ogłaszać. To co robią PsyzRadys. Tam problem jest w tym (tak słyszałam), że dziś ogłosisz psa, a jutro już go tam nie będzie. No i całe to ogłaszanie traci sens. Z drugiej strony od nich coraz więcej gmin odchodzi. Powinno im zależeć na adopcjach. Na razie zgadujemy się z Kejciu, żeby tam pojechać, zobaczyć, pogadać. Nie robiąc awantury, bo tak nic się nie zdziała. Ten właściciel do awantur jest przyzwyczajony. Może w tą niedzielę się uda...
  14. malagos o tym samym pomyślałam. Ale powiem szczerze, że sama bałabym się tam pojechać :( To bunkry w lesie...
  15. Ja też uważam, że jeśli zostawimy Gwiazdkę do adopcji po sterylce, to powinniśmy dać pierwszeństwo temu Państwu, jeśli PA wypadnie pomyślnie. Skoro wykazują chęć współpracy, a nie zauważyłam, żeby choć raz jęknęli, że coś im się nie podoba - to trzeba też być w porządku. Takie jest moje zdanie. Ja oddałabym im Gwiazdkę przed sterylką - w zależności od wrażenia po PA. No ale ja nie mam zbyt dużego doświadczenia w adopcjach, więc mogę tylko opierać się na wrażeniach po rozmowie swojej, Nutusi i Patrycji.
  16. O Fundacji dowiedziałam się na miejscu. Mamy działkę niedaleko w Błędowie i słychać psiaki. Z ciekawości podjechałam i już zostałam :)
  17. Jeżdżę od października 2014 roku. Czyli nie ma jeszcze pół roku.
  18. Kejciu z Nowiaka tak jak ja. Dziewczyny będą pewnie zabierać się ze mną :)
  19. Nutusiu ja pamiętam, jak Imka była u Ciebie, na początku, to też pisałaś, że zaczęła wchodzić na łóżko, ale jak tylko zobaczyła, że się poruszyłaś, od razu uciekała. Myślę, że zabranie jej stamtąd to ostateczność. Drugi taki domek może się nie trafić. A Imuszka ma więcej szczęścia niż rozumku (coś jak Florka ;) ), że tak trafiła.
  20. Nie wiem, dlaczego nikt do tej pory nie zadzwonił. Ludzie się nie znają... Ja gdybym tylko mogła, to naprawdę chciałabym mieć takiego psiaka.
  21. Tak, Black jest z Kostką masz rację :) Czyli Portosa nie znam... Jak wielu innych, mimo, że jeżdżę tam od ponad pół roku.
  22. Wydaje mi się, że Portos jest w kojcu z Blackiem. Nie mam pewności, bo o ile Blackiego znam, to z Portosem nie miałam nigdy do czynienia. Taki bullowaty Portos jest? Dużo tych zestrachanych. Teraz jeszcze Liczi i ta nowa sunia w cieczce - Mandarynka chyba. Co one musiały przejść, że teraz boją się przekroczyć próg domu, żeby wyjść na spacer....
×
×
  • Create New...