Jump to content
Dogomania

Florentyna

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Florentyna

  1. Dokładnie tak, jak mówi papryczka. Nie będę fundować Piance dodatkowych stresów i przenosić ją z miejsca na miejsca. Niech sobie spokojnie czeka u papryczki, a jeśli do kwietnia nic nie zorganizuję, to poproszę Pawła o pomoc. Wcześniej ustalę z Panią Beatą kwestie kosztów dowozu Pianki i przygotowania do wyjazdu (paszport, chip, szczepienie). Mam nadzieję, że to już będzie jej miejsce na zawsze i będzie tam już tylko szczęśliwa :) No ale na razie wizyta pa. ************************************************** Zapomniałam napisać. Paweł napisał mi , że z Pianą to on nawet na koniec świata może jechać :)
  2. Wieści w ostatniej chwili! Kochani dziś stała się rzecz niebywała!!!! Popcorn pomachała ogonkiem na widok Patrycji :) Oczywiście nie było to pełne rozmerdanie, bardziej taki powolny ruch w lewo i prawo, ale liczy się fakt :) :)
  3. Nutusiu powaliłaś mnie na łopatki :) Wiecie co...jestem na dobrej drodze do zorganizowania wizyty PA w miejscowości Surwold w Niemczech :) :) Ale numer!!! Dziękuję Pani Wiesławie :) - niestety nie znam nicku na dogo, a wiem, że Pani Wiesława jest też regularną dogomaniaczką :) Wielkie DZIĘKUJĘ :) ************************************ Już sobie przypomniałam Nick Pani Wiesławy na dogo - wieso :) Jeszcze raz wielkie dzięki!
  4. Mam prośbę do dziewczyn, które robią ogłoszenia dla Kaktusa - mogłybyście wkleić tu linki do tych ogłoszeń? Wielkie dzięki :)
  5. Tak wiem, ale rozmawiałam z Panią Karoliną, która prowadzi domowy tymczas w Szczecinie. Tymczas sprawdzony przez PsyzRadys - bardzo polecany (długa historia). Słowem wyjaśnienia, Pani Beata wspomniała mi o tym tymczasie i dziś tam zadzwoniłam. Pani Beata była zainteresowana psiakiem, który był na tymczasie u Pani Karoliny - ale Pani Karolina nie mogła czekać dwóch miesięcy z tą adopcją, więc nie doszło do niej. Zapytałam, czy gdyby nie termin, to wyadoptowałaby tego psiaka Pani Beacie. Powiedziała, że tak :) Pani Karolina powiedziała, że gdyby trzeba było kilka dni przetrzymać Piankę, bo transport byłby np. wcześniej, to nie będzie problemu. Mam dzwonić :) Niestety raczej nie poznam Pani Beaty osobiście - bardzo bym chciała, ale się raczej nie uda z powodów, o których pisze Nutusia. Weekend to święta, a urlopu na pewno nie dostanę. Od marca zaczynam nową pracę i nie ma szans na choćby dzień wolny przez najbliższe trzy miesiące... Biorąc to wszystko pod uwagę, przyzwyczajam się do myśli, że Pianeczka będzie mieszkała w Niemczech.
  6. Paweł, dzięki :) Rozmawiałam z Panią Beatą - opowiadała mi trochę o sobie. Pianka miałaby też do towarzystwa dwóch chłopców jedenasto- i trzynastolatka. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby porozmawiać z kim trzeba, zadać tyle pytań ile trzeba :) A jak Pianka się czuje? I tak zaszczepić ją będzie można, jak Pianka dojdzie do formy i się zrośnie jak należy. Mamy jeszcze chwilę. Wasz wet musiałby wystawić paszport. Potem chip a dopiero szczepienie. Dokładnie w tej kolejności. I to wszystko musi być w paszporcie. Żaden inny dokument nie jest ważny. Ja też odniosłam bardzo dobre wrażenie :)
  7. Można Rudzika na tych zdjęciach z pluszakiem pomylić ;)
  8. Niesamowita jest :) Kolejny psiak z serii kocham wszystko i wszystkich :) Jak Pianka. Tylko jakoś Pianka z Gwiazdą (Luną) się w hotelu nie tolerowały....
  9. Tak Pianka jest bardzo żywiołowa. Odkryłyśmy u Pianki jeszcze jeden "defekt". Dziwnym trafem takim sam jak o Kraba - Piance brakuje kawałka łapki. Przy jednej z tylnych łapek na jeden pazurek tylko, reszta jest ścięta tak jakby razem z opuszkami. Krab ma obciętą całą końcówkę łapki i kuleje, a Pianka nie kuleje, bo staje normalnie na tej łapce, ale widać, że chodzi trochę inaczej i często tą łapkę podnosi. Nie wiem, o co chodzi? Jakaś dziwna Radysowa przypadłość???? Poza tym Pianka to chodząca radość. I pieszczoch. Wtula się całym ciałem w człowieka. Trudno jej zrobić zdjęcie, bo wszędzie jej pełno. Kocham takie psiaki. Nic nie potrafi jej złamać. Ma kołnierz, ale zupełnie nie robi na niej wrażenia. Bardzo się pilnuje. Zawołana wraca, ale chodzenie na smyczy jest jej obce. Z drugiej strony Pianka jest malutka, więc nawet jak pociągnie na smyczy, to nic się nie dzieje. Dziś znowu z Nutusią miałyśmy wrażenie, że Pianka jest jeszcze mniejsza niż nam się wydawało :)
  10. Tak, Krab zdecydowanie wypiękniał :) Widać, że jest szczęśliwy. Cieszy się na widok człowieka, ale też dozuje sobie z nim kontakt. Podszedł, powąchał rękę, dodatkowo tak fajnie podgryza, oczywiście zupełnie nie sprawiając żadnego bólu. Tak jakby nie wiedział jak się bawić. Chwilę koło nas chodził, cieszył się, a potem poszedł spokojnie do swojego kojca, położył się i patrzył na nas. Myślę, że przez ten brak łapki ciężko mu zbyt długo chodzić. Nadal walczą w gronkowcem - myślę, że to jeszcze długa kuracja. Krabcio, Lordzio ma dużo przestrzeni, świetne towarzystwo (młodziutka Lola nie daje mu spokoju ;) ). Jest niesamowity!
  11. Moim zdaniem Popcorn zabrana do domku, który będzie umiał się nią zająć (oczywiście domu z innymi psami) bardzo szybko zrobiłaby postępy. Już poczyniła ogromne postępy. W czasie, kiedy Nutusia załatwiała formalności w związku z Gwiazdką, ja poszłam do dziewczynek. Popcorn podeszła do krat, gdy weszłam do kojca i powąchała moją rękę. Usiadłam to obwąchała mnie, potem Piankę, która oczywiście wpasowała się mi na kolana. Zero zesztywnienia. Oczywiście nadal jest nieufna i mega ostrożna. Odważniejsza z drugim psem. Sama z kojca wyjść nie chciała, ale za Pianką bez problemu. Poza tym kołnierz powoduje dodatkowy dyskomfort, dodatkowy stres. Pięknie załatwia potrzeby na zewnątrz. Już nie odwraca się tyłem do wszystkich, ale kładzie się przodem na posłaniu i obserwuje. No i niezmiennie jest zjawiskowo piękna.
  12. A mi się na sentymenty zebrało, jak Florkę zobaczyłam. I się troszkę wzruszyłam :( Niemądra dziewczynka. Kocham tych ludzi normalnie miłością wielką!
  13. Kejciu zabierasz psiaka?
  14. Owczarkowy klub razem z Troją i Spartą :)
  15. Koresponduję z Panią i mam jak najlepsze wrażenie. Pani nie będzie mogła przyjechać po Piankę do Skierniewic, bo jest w Polsce tylko tydzień (dokładnie w Nowogardzie niedaleko Szczecina) i ma tu chorych rodziców. Stąd prośba o dowiezienie Pianki. Pianka byłaby psem domowym, a do dyspozycji miałaby również ogródek, a jej Pańcia byłaby z nią w domku, bo pracuje w domku. Pani zaprasza do Nowogardu - również chciałaby się spotkać. I teraz jedyną trudnością jest odległość. Na spokojnie trzeba wyważyć, co dla Pianeczki będzie najlepsze.
  16. Tak ja zrozumiałam: najpierw chip potem szczepienie. Kiedy Pianka - zgodnie z zaświadczeniem - ma termin następnego szczepienia? Muszę poczytać, czy jest jakiś termin, w którym należy zachipować psa przed wyjazdem....
  17. Cześć Pianeczko :) Zmiana stanowiska coraz bliżej, czasu coraz mniej. Dla Pianki i Popcorn zawsze go znajdę, ale.... Oglądam nowe zdjęcia chociażby psów z Radys i aż się serce rwie, żeby coś zrobić. Niestety nie podejmę się nowych zadań. Na FB też polubione mam "psiowe" strony. A ta sunia, co ją wyłowili ze zbiornika przy jakimś markecie z powyrywanymi pazurkami mnie rozwaliła :( Na razie chyba powypisuję się z tych wszystkich stron, aby tego nie widzieć... *************************************************************************************** Dziewczyny jakieś pomysły na wizytę pa w Niemczech dokładnie miejscowość Surwold? Rozmawiałam właśnie z Panią Beatą, która jest Polką na stałe mieszkającą w Niemczech i bardzo chce Piankę adoptować. O szczegółach napiszę Wam jutro, bo dziś padam na twarz, ale powiem tak - wrażenie bardzo pozytywne odniosłam :)
  18. Dostała antybiotyk na 10 dni. Musi być już dobrze. Pianka w każdym razie nie zauważa, że coś się z nią niedobrego dzieje i jest radosna jak zwykle :) Niesamowita!
  19. papryczko załącznik do faktury dla Kastora też macie mam nadzieję? Bez tego nie zapłacą faktury.
×
×
  • Create New...