-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
Te moje też zaraz dostaną taki ochłap. Ale na kanapie nie ma mowy - absolutny zakaz ;) Śliczna ta Figa jest. Do Limy podobna ;) Też ma pojedyncze białe włoski na czole czy mi się wydaje?
-
Kartonowa czwórka już w nowych domach!!!Dziękujemy!
Marta i Wika replied to KaRa_'s topic in Już w nowym domu
Prześliczny jest. Szukamy dobrego domku dla malucha! -
[quote name='PaulinaT'] [I]"kochana nic się nie martw Layla i tak brzydsza być nie może"[/I]... [/quote] :lol: [quote]Wklejam też kawałek kota.[/quote] Wklej lepiej te małe zadziorne! ;) Lima przyklejona do mnie bez przerwy. Do kibla nie mogę wyjść... Socjalizuje się z kotami. Patrzy sobie na nie z zaciekawieniem.
-
Bo...Lu...To...Jo - Diabły Tasmańskie i Koty w Butach
Marta i Wika replied to supergoga's topic in Galeria
[URL]http://img510.imageshack.us/img510/2306/tb17me0.jpg[/URL] Boskie zdjęcie :loveu: -
Jak powstrzymać psa przed ucieczką kiedy poczuje trop.
Marta i Wika replied to grazyna9915's topic in Ucieczki
[quote name='betty_labrador'][B]Marta[/B] mam pytanie odnosnie warunkowania na gwizdek.. czy jak juz sie uwarunkuje i pies przychodzi super, to jak wtedy uzywac tego gwizdka? rzadko? czesto? warunkowac dalej w domu? czy zaprzestac? dawac za przyjscie super smaki? czy zwykle? Bo ja mialam super przez pewien czas to przywolanie dopoki nie zepsulam..ale czym nie bardo wiem :roll:[/quote] Wiesz co, ja nie warunkowałam na gwizdek, więc z doświadczenia Ci nie powiem. Ale mam różne przywołania, jedne takie codzienne, co mogą się spalić, inne mniej lub bardziej wyjątkowe, typowo awaryjnego nie mam :oops: Gwizdek bym raczej używała w sytuacjach kiedy wiem że pies przyjdzie, zawsze super chwaliła i nagradzała. Od czasu do czasu, powiedzmy co kilka dni i za każdym razem chwaliła nieziemsko za przyjście. Na stronie klikera jest napisane "chwalić 30 sekund" :lol: -
"Nieufna" Lima z osobą którą poznała dziś po południu - drugie spotkanie (pierwsze było powitanie, potem zamknęłam psy, a potem po jakimś czasie wypuściłam - i to jest ten moment :lol:). [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/79/c8174677db26da22.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/127/7f0482a7440f633d.jpg[/IMG][/URL] Oczywiście to jest typowa strategia pt. "zalizać wroga", ale chyba jest lepsza niż uciekanie, warczenie itp. ;)
-
Rozmawiałam z jedną panią. Pani jest z Warszawy. Dowiedziała się z mejla który mój ojciec wysłał do uczestników organizowanej przez siebie konferencji. Wysyłam jej zaraz zdjęcia, bo jeszcze musi przekonać męża. Pani ma kota, ale Lima dobrze reaguje na koty. Zobaczymy :roll: Jeszcze trzeba się dużo dowiedzieć.
-
Jak powstrzymać psa przed ucieczką kiedy poczuje trop.
Marta i Wika replied to grazyna9915's topic in Ucieczki
[quote name='Tinka:)']Wiem wiem, miałam klikera używać ale nigzie nie mogę znaleźć :mad:[/quote] Ale nie potrzebujesz do tego klikera :-) Można z klikerem, ale niekoniecznie. -
[quote name='PaulinaT']Czy ktoś wie czy na Cytadeli nadal są socjalizacyjne spotkania psów? Jak moje były szczeniarami to na Cytadeli spotykało się w weekendy ok.12-13 nawet po dwadzieścia-parę psów.[/quote] Nie mam pojęcia. Ale przyznam szczerze, że nie jestem za bardzo zwolenniczką takiej socjalizacji. To jest jednak za dużo. Już to nasze spotkanie w Lasku to było trochę za dużo psów jak dla mnie.
-
[quote name='Mudik']Genialna Wika cóż za siła spokoju!!!!!![/quote] Wika to jest chodzące ADHD. Ale jak widać - jak chce to potrafi ;) [quote name='PaulinaT']Oj wiem jak Lima potrafi warczeć.... :shake: Ona każdej siostrze w ten sposób odbierała co chciała.[/quote] Krew zamarza w żyłach ;) Ale myślę że jak się zorientuje że nie ma powodu żeby warczeć, to przestanie. Przyjechała moja druga współlokatorka. Lima przywitała ją w przedpokoju z machającym (chociaż opuszczonym) ogonem, podeszła, powąchała, dała się pogłaskać. Potem tak samo w pokoju. Pewnie entuzjazm Wiki (dzikie skoki i piski radości ;)) swoje zrobił.
-
Jak powstrzymać psa przed ucieczką kiedy poczuje trop.
Marta i Wika replied to grazyna9915's topic in Ucieczki
[quote name='Tinka:)']Na gwizdek nawet się nie obejrzy. Mam w domu 3 młodsze siostry a one mają zabawkę- psa, który reaguje na gwizdki. Dla niego stało się to już normalnym, codziennym odgłosem i ani myśli się na to obejrzeć. [/quote] Bo pies nie będzie się na gwizdek oglądał sam z siebie. To dla niego dźwięk jak każdy inny. To nie musi być zresztą gwizdek, może być inny donośny dźwięk, ważne żeby go psu [B]uwarunkować[/B]. Czyli codziennie, a może dwa razy dziennie bierzesz np. 100 malutkich smakołyków, gwizdek, psa i zasuwasz: gwizd - smakołyk, gwizd - smakołyk. Najpierw w najnudniejszym miejscu w domu, stopniowo zwiększając kryteria. Nie gwiżdżesz nigdy jeśli wiesz że pies nie przyjdzie. Na początku najlepiej w momencie kiedy już do Ciebie idzie lub jest przed Tobą. Po miesiącu (3000 powtórek) masz przywołanie na gwizdek, że hej. Ja tego nie zrobiłam ze swoją suką, ona bez tego ma przyzwoite przywołanie (choć nie idealne), ale znam psy myśliwskie, z silnym instynktem, które nauczone w ten sposób dają się odwołać z sytuacji kiedy są w pogoni metr od sarny. -
[quote name='PaulinaT']Już skarzyc na małe nie będę - zrobiłam to u Marty i Wiki ;-) Bo poza drobnymi wpadkami sa to prawdziwe suczki miastowe. Musze tylko dużo uwagi dołożyc do ich socjalizacji.[/quote] To teraz ja naskarżę na moją małą. Czy te Twoje też tak śpiewają jak się wychodzi? Bo Lima po prostu urządza takie arie i zawodzenia, że nie mogę się z domu ruszyć ;)
-
[quote name='AleksandraAlicja']Biedna Wika wypędzona pod łóżko :eviltong: Tak to jest, jak pańcia sobie weźmie nowego psa :evil_lol:[/quote] To nie tak! To jest jej ulubione miejsce, ona lubi tam siedzieć! [SIZE=1]Ale się tłumaczę :evil_lol:[/SIZE] Postawiłam miskę jednej i drugiej, w najdalszych kątach pokoju. Lima połknęła swoją w tempie błyskawicznym i dalej do Wiki. Wika warknęła cicho. Mała stanęła nad Wiką i zaczęła strasznie warczeć. Ale po prostu strasznie, dźwięki takie że włos się jeży, do tego wszystkie zęby wyszczerzone... Stoi i warczy, warczy, warczy, coraz straszniej. A Wika na to co? Kompletnie NIC [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] Zero reakcji, nawet specjalnie nie przyspieszyła jedzenia - tzn. przyspieszyła na początku, ale jak mała zaczęła warczeć to jakby zwolniła specjalnie. Nie poruszyła się, ogonem też nie poruszyła, po prostu dalej robiła swoje jakby nic się nie działo. Mała powarczała, powarczała i odeszła. Wika skończyła jeść i łaskawie pozwoliła jej wylizać miskę [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG]
-
Fotki oczywiście można, a nawet trzeba wykorzystać w celach "reklamowych" ;) Pierwsze spotkanie z klikerem: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=jwmYjmNSgAc[/URL] Mała jest naprawdę wyjątkowa - wrzuciłam ją na listę kliker (gdzie ogłoszeń wrzucać nie wolno, ale... hmm... ja wrzuciłam tylko ten klikerowy filmik z komentarzem ;) ) i na forum o agility.
-
[quote name='PaulinaT']Z Colą i Figa jest gorzej pod tym względem :shake: Wczoraj oszczekjały bojowo jamnika a dzisiaj wymyśliły, że można poszczekiwac też na przechodniów - bardzo się mnie to nie podoba. Obie poczuły się dość pewnie - ogony zadarte, bieganie na ile smycz pozwala i kombinują, jak pijane zające - za każdym spacerem nowy pomysł. Lekkie ADHD mają.[/quote] A Lima nieźle. Dziś puściłam ją na dworze, biegała, wracała na zawołanie, inkasowała smakołyki. Zaczynają się bawić z Wiką w ganianki - Wika inicjuje i kończy. Potem wracałyśmy i spotkałyśmy małego rudego pieska luzem, puściłam Limę żeby się przywitała bez smyczy - bardzo ładnie się przywitała. [quote name='APSA']Młoda, o której sprawozdawałam na klikerze, miała tak, ze przez cały spacer była zbyt zajęta węszeniem i ogólnie tym wszystkim, co się działo. Siku często robiła, jak dochodziłyśmy z powrotem pod klatkę - wyglądało to, jakby sobie w ostatniej chwili sobie przypominała "Jeszcze się powinnam załatwić, już już." :lol:[/quote] To dzisiaj Lima tak zrobiła przed zapięciem na smycz.
-
Tak pięknie pozowałam, że teraz na pewno ktoś mnie zauważy. [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/1lima1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/1lima2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/1lima3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/1lima4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/1lima5.jpg[/IMG]
-
[quote name='APSA']Marta, gratuluję pierwszego tymczasowicza :multi: Fajna mała :) Czy masz świadomość, że tymczasowanie uzależnia :razz:[/quote] Tego się obawiam. Na razie jestem lekko wykończona ;) [quote]Jednym sikiem bym się nie przejmowała, u mnie zdarzało się młodym i całkiem dorosłym sukom, zwykle jednorazowo.[/quote] Ja też się nie przejmuję, szczególnie że ona nie do końca jeszcze wie gdzie tu można sikać a gdzie nie. Na dworze jest mnóstwo zapachów innych psów i ma trochę opory, kuchnię chyba zinterpretowała jako coś zewnętrznego - w końcu wyszła z pokoju, no nie? ;) [quote name='GoniaP']No wiesz Marta!! Jak mogłaś :mad::evil_lol::diabloti:[/quote] A jeszcze niedawno radziłam komuś na jakimś forum "Rano wyjdź ze szczeniakiem nawet w piżamie, byle nie załatwił się w domu" :evil_lol: [SIZE=1]Ale to było latem ;)[/SIZE]
-
[quote name='PaulinaT']Dokładnie tak. Nigdy nie zauważyłam najmniejszego protestu warku czy czegokolwiek w stosunku do człowieka. No poza owarkiwaniem obcego - ale z odległości ;-) Ja robiłam grzebanie w miskach i uczyłam oddawania kości itp. Szło gładko.[/quote] Tak, oddaje wszystko. A co do obcych, to jest OK. Jest takie zagapianie się i stanie na środku, aż obcy w nią wejdzie i zaplącze się w jej smycz, ewentualnie idzie kawałek za tym kimś i węszy. Chyba naśladuje Wikę, jak jest sama to boi się bardziej, ale nie warczy, nie szczeka. Na Monikę, współlokatorkę parsknęła parę razy, ale była zaciekawiona. Było też już spotkanie z kotem - całkowity spokój z obu stron. Dzisiaj przyjeżdża mój brat. Będzie socjalizacja ;) [quote]Gratuluję kupy :multi: A siku to one wszystkie dzisiaj tak zrobiły. Jak ubierałam kurtke ibuty małe niepostrzeżenie wdarły się do pokoju małej Zuzi i nasikały na dywanik. Obie! Nie musze mówić co było jak wróciłam... :shake: :placz:[/quote] Na spacerze znowu nic. Pewnie znowu zbierze jej się w środku nocy. A w ogóle to ma lekką sraczkę. Ale nie jakąś dramatyczną. Jak coś chce, to jeszcze trochę skacze, ale coraz częściej siada. Już nie musi widzieć smakołyka żeby usiąść, wystarczy gest ręką.