-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
Kira została, Kongo i Karo szczęsliwe w domu! Klara za TM [']
Marta i Wika replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale smutna wiadomość :shake: Biedna malutka... [*] W podobnych okolicznościach odszedł dwa lata temu braciszek z miotu Wiki. Miał 3 miesiące. Najadł się Domestosa czy jakiegoś podobnego paskudztwa z łazienki. Oj, szczeniaczki :shake: -
Krótka relacja bo padam na pysk - dopiero wróciłam. Lima już w nowym domu. Strasznie się bała w tramwaju, na dworcu, w pociągu. Trzęsła się cała biedaczka. W pociągu skuliła się pod siedzeniem i udawała że jej nie ma. W sumie spała sobie, tyle że jakieś dzieciary piszczały i to ją trochę niepokoiło. Ale grzeczna była bardzo, tyle że kłębek strachu. Pan przyjechał po Limę na dworzec, w samochodzie Lima dostała od niego smakołyki, które zjadła - pierwsze lody przełamane. Pogadałam, pogadałam, umowa podpisana, posiedziałam chwilę, a potem uciekłam. Lima sama już pojechała do nowego domu. W domu na powitanie zrobiła kupę, a potem obszczekała panią która weszła do domu ;) ale potem obie poszły na spacer i już było ok. Kot siedział na lodówce i dopiero po paru godzinach zszedł. Generalnie na razie wyraźnie lepiej czuje się z panem ;) Mam co chwilę smsowe relacje co się dzieje. I mnóstwo pytań. Szkoda, że nie mogę zadzwonić do Limy i zapytać jej osobiście jak się czuje. Ale poproszę jutro o jakieś zdjęcia. Jestem przekonana, że będzie jej tam dobrze... A w ogóle to dziś w nocy jest druga rocznica znalezienia Wiki. Już dwa lata jesteśmy razem. Mam nadzieję, że ta data przyniesie Limie szczęście.
-
Dzisiaj dla Limy wielki dzień... Oj, trzymajcie mocno kciuki! Szczególnie w okolicach 15-16. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/84/d22fb096d8397948.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/83/9755d5c0868968db.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/128/98df9e48e28e2f77.jpg[/IMG][/URL] A w ogóle to wypadł jej jeden z tych mlecznych kłów - "maruderów". Widać to na tej fotce z miseczką. Na tej z kijkiem też (i widać jednego "marudera").
-
Widzę, że nie tylko moje wariują o tej porze ;) Śliczne są siostrzyczki.
-
[quote name='APSA'][B]Marta[/B], na pewno nie chcesz takiego milusiaka? :evil_lol: [/quote] Urocze stworzenie. Tu od dwóch dni Lima stara się zaprzyjaźnić z Werą. A Wera od dwóch dni stara się jej dać do zrozumienia, że nic z tego. Ogon ma napuszony jak wiewióra ;) Jutro Lima wyjeżdża, Wera będzie przekonana że postawiła na swoim ;)
-
[quote name='PaulinaT']Po pierwsze - zaliczyłam okropna dolinę wczoraj w nocy (bo to już nie był wieczór) z powodu dramatu pewnej mastinki angielskiej - [URL="http://www.allegro.pl/item285964593_mastiff_kosciotrup_pomocy_.html"]tu jest jej aukcja na allegro[/URL] - cienias jestem bo ryczałam jak bóbr.[/quote] Cienias jest ten, kto przechodzi obojętnie. Dobrze, że to już koniec jej koszmaru, teraz będzie tylko lepiej.
-
[quote name='PaulinaT']Marta - jutro wielki dzień, potrzebna byłaby Ci pomoc??[/quote] Dam radę. Chyba że masz ochotę zawieźć nas na dworzec, ale pewnie jesteś w tym czasie w pracy. Lima ma już kupiony bilet do domu. Scenka na dworcu: Ja: Poproszę bilet do Warszawy (...) plus bilet dla psa, i powrotny (...) ale bez psa. Kasjerka: Zostawia go tam pani? Ja: Tak. Kasjerka (oburzona): No wie pani co... :evil_lol:
-
Śliczna mała faktycznie. Tyle tych psiaków... tylko domów nie widać :-(
-
[quote name='Luzia&Funia']Podziwiam psice ja osobiście bym tego nie zjadła :diabloti:[/quote] Wiesz, to co ja jadłam chwilę później nie wyglądało wiele lepiej ;) [quote name='Anza&Hacker']Widze Twoje pieski miały fajną wyżere! :loveu:; a ja... swojego głodze przed operacją :roll:[/quote] Trzymam kciuki! :p
-
Kartonowa czwórka już w nowych domach!!!Dziękujemy!
Marta i Wika replied to KaRa_'s topic in Już w nowym domu
No, to niestety taki czas. Może uda Ci się przekonać rodziców, że lepiej będzie dla niego, jeśli poczeka się z adopcją na po świętach. -
Brawo Ewa3 :multi: Tak, to szpinak, ale nie z fetą, tylko z łyżką śmietany i odrobiną soku pomidorowego. Ser (Lazur) dodałam potem do swojej części :evil_lol: Bardzo psicom smakowało, miski wylizane do czysta :cool3: A tu jeszcze foto sprzed wylizania: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/128/69b6e383b23a8e08.jpg[/IMG][/URL]
-
Bo Lalka to nie pies, to szarpej ;) Dziś mieszkające ze mną drapieżniki zjadły na kolację zawartość żołądka upolowanej ofiary :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/128/004d428b4e4f3960.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/82/93980105148a1849.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ma-ja']Nie próbowałam, bo to durnowate takie :) nie puszczam jej luzem, [/quote] W ogóle? Może dlatego nie może się dogadać z psami? Jeszcze pomyślałam o Layli - ona może mieć problem z komunikacją z psami jeszcze z innego powodu. Charakter to jedna sprawa, ale druga to wygląd ;) Wygląda trochę inaczej niż standardowy pies, jej mimika nie jest zbyt czytelna dla innych psów. W ogóle te wszystkie "dziwaczne" rasy chyba mogą mieć problem z komunikacją, chociaż znam przykłady świadczące że nie musi tak być. Ale np. dźwięki wydawane przez staffiki itp., mogą być niewłaściwie interpretowane. [SIZE=1]Albo wciąganie gluta :evil_lol:[/SIZE] Wika też z racji długich kłaków nie może wysyłać tylu sygnałów np. oczami - musi nadrabiać innymi. Z kolei Lima, która ma oczy piękne i wielkie ;) sygnalizuje nimi niesamowicie. Przewraca, mruży kiedy trzeba.
-
[quote name='PaulinaT']Więc Layla ma dokładnie oczyszczone i wypłukane dziury, które ciągle robią wrażenie ale są w miarę czyste więc pozostaje nam tylko czekać aż zarosną.[/quote] Robią wrażenie, potwierdzam ;) [quote]ale także były oględziny ząbków - gdyż Coca-cola opornie gubi mleczaki i ma po 2 kły z każdej strony. Mleczaki siedzą twardo i ani myślą się kiwać. [/quote] No kurcze u nas też jest dziwnie. Dwa siedzą twardo, a dwa siedzą ale ruszają się. Ale wypadać nie chcą. Może mleczaki czekają na nowe domy ;) [quote]Znalazłam fajny motyw na strachy Figi - zaczepianie do zabawy Abiśki. Figa spuszczała ogonek i robiła się niepewna - ja zaczynałam zaczepiać się w Biśce to zaraz humorek Fidze wracał, ogonek jak antenka i było wszystko ok.[/quote] Fajne :-) Ja mam sposób który kiedyś działał na Wikę, aż przestała się nabierać na to ;) a przynajmniej nie tak jak na początku. Głośny śmiech i gadanie głupich rzeczy. Dzisiaj przechodziłyśmy koło jakiejś bramy i zza tej bramy wydarł się na nas owczarek. Wika nic, a mała odskoczyła jak oparzona, ogonek pod siebie. To ja zaczęłam się śmiać i gadać "ale głupi pies, niech lepiej na siebie szczeka" itd. I szłam dalej pewnym krokiem. Oczywiście to działa jeśli w innych sytuacjach się dużo durnych rzeczy do psów gada, ale ja tak mam ;) No, przegoniłam obie po Lasku Marcelińskim, a one ani myślą iść spać :angryy:
-
[quote name='PaulinaT']Jednak moim zdaniem w przypadku takiego prowadzenia psów jak ja zrobiłam tkwi inny haczyk. "Przesocjalizowanie" jak ja to nazwałam - czyli pies zajmuje się głównie nawiązywaniem relacji psio-psich a mniej z właścicielem. Ja troszkę - moim zdaniem - przeholowałam głównie a Abisią dla której psy są główną i jedną z niewielu podniet. Ale patrząc po części psów arenowych - właściciel jest zdecydowanie na dalszym planie ich wartości a najważniejsi są kumple i zabawy.[/quote] No właśnie, o tym też chciałam napisać, ale już stwierdziłam że będzie za dużo, może to w innym temacie. Do tego tekstu jest filmik, który dopiero wgrałam - filmik jest właściwie zrobiony z okazji drugiej rocznicy znalezienia Wiki, która jest za kilka dni, ale pokażę już teraz ;) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=yRdtJIlCzg4"][COLOR=darkgreen][B]MAGIA PSIEJ KOMUNIKACJI[/B][/COLOR][/URL]
-
[quote name='supergoga']Marta, a co to za Pani. Możesz cosik się wywiedzieć - jaki domek itd. Bo gdyby był świetny i blisko Ciebie - to jeszcze myślę że nasza Paulina by się zdecydowała Figaszke wyadoptować - a ona długonozna jest. Może pogadaj jeszcze co i jak.[/quote] Długonogich maluchów pod dostatkiem, ale niestety nie znam tej pani :shake: Za to koleżanka z uczelni powiedziała mi o swojej mamie, która miała kiedyś cztery psy, ma super warunki, ale od kilku lat po śmierci ostatniego, ukochanego psa nie chce już mieć zwierzaka - zobaczymy, planuję desant zdjęć :diabloti: To teraz opowiem Wam jaka Lima jest strasznie mądra. Od paru dni Lima śpi na moim fotelu koło komputera, na moim rozłożonym swetrze. Dopiero rano (ok.5) przychodzi do mnie do łóżka rozpychać się, zajmować miejsce, wpełzać pod kołdrę, lizać nogi itp. ;) Pierwszego dnia parę razy w nocy ją tam przeniosłam, a potem zaakceptowała. Wczoraj późnym wieczorem siedzę przy kompie - Lima piszczy. Piszczy i piszczy. Zaniepokoiłam się - brzuszek ją boli? Obmacałam - ok. Ząbki? Dałam kijka do gryzienia, ale nie chciała. Głodna nie jest, na dworze była, picie ma... To czemu piszczy? Nagle patrzę - Lima podchodzi do mojego swetra wiszącego na krześle, bierze go delikatnie ząbkami, trąca łapką i piszczy... Wstałam, położyłam sweter na fotelu koło kompa, Lima wskoczyła, zwinęła się w kłębek i poszła spać ;) No i ja musiałam też ;)
-
[quote name='Luzia&Funia']Super Wika prosi o spacerek :cool3: Jak by moja Funia tak umiała :evil_lol:[/quote] To naucz ;) Chociaż Wika ma tak od szczeniaka. I nie tylko spacerku domaga się w ten sposób, czasem też uwagi, chociaż o żarcie czy picie prosi inaczej. [quote name='Anza&Hacker']Świetny ten filmik - zwłaszcza jak przekręcała łepek kiedy do niej mówiłaś! :loveu:[/quote] [quote name='Ewa3']ten lepek jak przekreca jest cudowny:loveu:[/quote] No, to przekręcanie łebka ma słodkie ;) [quote name='PaulinaT']Wika ma niesamowitą mimikę - doskonale potrafi wszystko przekazać co tylko chce.[/quote] To fakt - mimo tych wszystkich kłaków. Może właśnie przez te kłaki tak bardzo się stara ;) Moje przemyślenia na temat socjalizacji psów z psami: [URL]http://www.psiarnia.eu/readarticle.php?article_id=18[/URL]
-
Może tylko telefon został pożarty... ;)