-
Posts
1817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marta i Wika
-
[quote name='dorotak']Trudno powiedzieć, że on jest ogrodzony ;) - ma być na ziemi linia łącząca pachołki. Czy to będzie linia namalowana kredą, czy wyznaczona żyłką wędkarską, czy też grubaśną 10cm taśmą - tego niestety nie możesz być pewna. :shake: Co prawda napisane jest w regulaminie, że linia ma być "widoczna", ale to takie trochę mało precyzyjne :evil_lol:[/quote] Niedawno na jakichś zawodach (nie pamiętam na których) linia była wysypana mąką :mad: I psy łakomczuchy oczywiście się rozpraszały. Może następnym razem ułożą linię z kiełbas? ;) Ja jeszcze nie zaczęłam kwadratu, więc czytam sobie o różnych metodach. Pewnie będę najpierw próbować kształtować z klikerem, ale to też można zrobić na wiele sposobów.
-
[quote name='Mrzewinska']PS Marta, to teraz hop w jedna strone po aport. I do mnie - z aportem, ciekawam, jak rozwiaze problem za pierwszym razem, bez naprowadzania. Zrobiłam :-) Z nieformalnym aportem, bo formalny mamy niedopracowany :oops: i nie chcę mieszać psu w głowie na razie. Położyłam zabawkę, posadziłam psa po drugiej stronie, zrobiłam żółwika i powiedziałam "przynieś". Skoczyła przeze mnie, a potem przyniosła zabawkę i położyła mi ją na plecach :lol: Za drugim razem zrobiła to samo :lol: A potem siad i waruj :-)
-
Hehe, niedawno tropiłam z labkiem i też miałam wrażenie że w połowie zapomniał o co chodzi :-) I szedł powoli. Wika swój pierwszy ślad przebiegła galopem piszcząc (szukała mnie). I potem wiele, wiele różnych śladów robiła galopem. A teraz już tropi ładnie, systematycznie, dużo wolniej. Ale nie dlatego że jest znudzona czy mniej nakręcona - potrafi trząść się (dosłownie) i prawie wyć jeśli widzi że jest tropienie i nie może pójść śladem. Ale zwolniła.
-
[quote name='Mrzewinska']Probowalas odwrazliwiac w zabawie? Mialam kiedys na zajeciach psa, ktorego blokowalo napiecie linki, nawet przypadkowe, zaczal opracowac kiedy w szalonej zabawie przyzwyczajalam go do tyrpania na lince. Zabawka w rece i szarpniecie na lince - dosc szybko pomoglo. Trochę próbowałam. W ogóle nasze życie to w dużej części odwrażliwianie na różne rzeczy różnymi sposobami :-) W zabawie jest ten problem - głównie mój - że trudno mi wyczuć ten moment, kiedy przestać, bo pies nakręcony na zabawę pokazuje mniej sygnałów dyskomfortu. Ale jednak ten dyskomfort odczuwa, bo to wychodzi potem. [quote name='saJo']Duuuuzym problemem bylo tez nauczenie spokojnego, powolnego (nudnego) tropienia. To byl nasz najwiekszy horror, bo o ile na zawodach przy rekawie pies lezec nie musi, o tyle slad wypracowac jednak musi. A po co isc po sladzie? Skoro mozna zrobic go galopem :roll: A to nie jest częsty problem u psów, które zaczynają pracę na śladzie? [quote name='Mrzewinska']No to sie pobawmy, bo nasze psy sie nudza. Proponuje proste cwiczonko. Opasc na czworaki i naklonic psa, zeby ponad nami przeskoczyl. Ale nad pleckami, nie nad stopami. Warunek - nikt nam komenda, gestem, aportem, niczym takim nie pomaga:mad: W pokoju tylko pies i my. Akurat my się dużo tak bawimy :-) Tyle że nie na czworakach tylko w "żółwiku". A zaczęło się od zabaw zabawką ze szczeniakiem na leżąco. Kiedyś nawet zrobiłam filmik :-) http://www.youtube.com/watch?v=rrIZSdzK8lE
-
Nie wiem, jakie rasy składają się na Wikę, nie mam więc żadnego wzorca, żeby porównać i stwierdzić które cechy są wrodzone, a które są nabyte, wynikają jakoś tam z moich błędów. Widzę w niej cechy owczarka, sznaucera (wokalność, hehe). Na pewno nie jest terrierem, jak sądziłam (głównie po wyglądzie) kiedy była mała. Największą trudnością w szkoleniu jest jej wrażliwość. Jest bardzo wrażliwa na presję, fizyczną i psychiczną. Wyczuwa świetnie że zależy mi na jakimś ćwiczeniu i wtedy pracuje gorzej ;) Dodatkowo jest bardzo wrażliwa na dotyk. Teraz zimą zepsuło nam się sportowe chodzenie przy nodze - Wika zaczęła iść w większej odległości od nogi. Częściowo dlatego, że jako mały pies miała utrudnione patrzenie na mnie, kiedy miałam kurtkę, bo jej chwilami zasłaniała. Ale też dlatego, że przy kurtce majtały się sznurki i 2-3 razy dostała nimi lekko po nosie. I to ją trwale "odstawiło" o parę centymetrów, teraz to odkręcam. Teraz już wiem, że albo ściągać kurtkę do chodzenia przy nodze, albo dokładnie ją opinać wokół ciała i zawiązywać sznurki. Takie drobiazgi mają znaczenie. Wika lubi pracować krótko, a jeśli dłużej, to z przerwami. Jeśli robimy coś za długo i zbyt intensywnie to potrafi się na chwilę wyłączyć, odejść, powęszyć. Łatwo ją przestymulować. Jeśli się poczeka chwilkę, to ona wraca i pracuje dalej. Jeśli na nią naciskać, iść za nią, wołać, to się zawiesi całkiem i odmówi współpracy. Co jest fajne i ułatwia sprawę, to że łatwo ją zmotywować. Smakołykami, ale to jest wypracowane, nie była taka od początku. Ale też zabawkami - można ją zmotywować liściem, patyczkiem, czymkolwiek... Wczoraj na spacerze fajnie pracowała na rękawiczkę ;) Byle krótko, konkretnie i bez nacisku.
-
Tośkowa ferajna - Ozzy, Loca, Gorbi i przyjaciele
Marta i Wika replied to Tośka_m's topic in Foto Blogi
Już Ci pisałam, ale powtórzę - pięknieje bestia :razz: A co do wystaw - ćwiczcie ;) W rękach handlera wygląda całkiem nieźle. -
[quote name='kelpie0']A czy można psa całyczas myć na sucho? I tylko w ten sposób? Bo Edka nienawidzi wody. Czy to nie osłabi włosa i nie podrażni skóry?[/quote] Wiesz co, to pewnie zależy od psa i od stopnia zabrudzenia. Jak Ci się długowłosy pies wytarza w świeżym g..., to pewnie suchy szampon niewiele da. Przyzwyczajanie psa do kąpieli to w sumie może być fajna zabawa ;) I jak się tak do tego podchodzi, to pies pewnie też czuje się lepiej.
-
[URL]http://images31.fotosik.pl/97/3cf81c7d7bc5bb40.jpg[/URL] :loveu: Boskie :lol: Wygląda jak pijak spod sklepu, któremu ktoś bezczelnie przerywa drzemkę :lol:
-
Co do odwrażliwiania psa na prysznic, to tu jest mój dokładny przepis krok po kroku: [URL]http://www.psiarnia.eu/readarticle.php?article_id=4[/URL] Pies który warczał i gryzł gdy spodziewał się mycia, teraz wskakuje do brodzika kiedy się nudzi i chce zwrócić na siebie uwagę.
-
[quote name='Chandler']Rodezjana, rodezjana...:fadein: i to w Poznaniu...:cool3: [/quote] A możesz mi napisać na PW w której to było szkole? Kurde, niestety ta rasa też się modna robi :-( [quote]Ale konkretnie z tym terierem, to co... Bo mi i TZ już pomysłów nie starcza, jak przechytrzyć nasze szorstaki...:hmmmm:[/quote] Chandler, nikt nie poda Ci uniwersalnej recepty jak pracować z psem... a jeśli nawet poda, to każdy inną :p Szczególnie że nie pytasz o nic konkretnego, tylko ogólnie.
-
[quote name='Chandler']Widziałam, widziałam...:fadein: Specjalistką nie jestem, ale widziałam też tak dominowanego rottka, rodezjana, huskiego... i nie wiem, czy to było dobrze, czy żle...:shake: , ale działało.[/quote] Rodezjana? :crazyeye: To akurat jest rasa, przy której na pewno bym takich numerów nie próbowała. [quote]A co zrobić w przypadku teriera, żeby stacił rezon?:roll:[/quote] Założyć, że nigdy nie straci i spróbować wziąć go sprytem? ;-)
-
[quote name='Mokka']Tak naprawdę, to ta skuteczność trochę mnie przeraża w kontekście łatwości dostępu tego urządzenia.[/quote] Tak, to rzeczywiście przerażające. Wika też ma takie jedno zachowanie, które może być dla niej niebezpieczne i które może dałoby się wyeliminować szybko za pomocą oe. Ale - pomijając kwestie światopoglądowe - nie zaryzykowałabym użycia jej. Bo Wika wiedziałaby, że to pochodzi ode mnie, jestem o tym przekonana. Dlaczego wiedziałaby? Nie wiem. Może to jest to coś, co wymyka się naukowym regułkom ;)
-
OT: Marmara, czy z Twoją klawiaturą jest wszystko w porządku? Bo piszesz ciekawe rzeczy, ale trzeba się mocno postarać żeby je odszyfrować ;)
-
No właśnie, zmienne nagradzanie i selekcja. Jak nie ten pies, to inny. Ten przeżyje, który np. będzie chodził blisko nogi koło ruchliwej ulicy. Była o tym dyskusja na forum pozytywnym.
-
Jestem, jestem :-) Po świętach byłam na przedsylwestrowym psim wypadzie w Łagowie. Przystojniaczek Cardo: [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/cardo1.jpg[/IMG] Alta: [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/alta1.jpg[/IMG] Juka :loveu: [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/juka2.jpg[/IMG] Neo :-) [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/neo2.jpg[/IMG] I Wikulec: [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/wika1_1.jpg[/IMG] W dzień ćwiczyliśmy z psami, tropiliśmy, robiliśmy różne testy, filmowaliśmy zachowania psów i ich właścicieli w różnych sytuacjach - a wieczorami oglądaliśmy różne psie sytuacje, analizowaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy w nieskończoność - o czym? O psach ;)
-
Pies morderca :crazyeye: [URL]http://images23.fotosik.pl/134/edf970e024eba31e.jpg[/URL]
-
Łatwo mi wyobrazić sobie skuteczność oe (jak i każdej innej kary) w sytuacji, kiedy nawyk zaczyna się dopiero kształtować, gdy pies nie miał szans zbyt wiele razy nagrodzić się danym zachowaniem - na przykład pogonią za zającem. Wtedy raz stosujemy oe, kara jest podręcznikowa - dotkliwa i jednorazowa, wymierzona tu i teraz. Ale jeśli pies ma silną historię wzmocnień, to mam wątpliwości, czy to na dłuższą metę zadziała. Mój poprzedni pies w wieku 1 roku pierwszy raz zobaczył krowę. Oczywiście pognał do niej natychmiast i zawadził ogonem o pastuch elektryczny. Trzepnęło go solidnie, od tej pory krowy omijał szerokim łukiem, bał się ich po prostu. Ale myślę, że gdyby przed tym zdarzeniem wielokrotnie pobiegł do krowy i miał związane z tym same dobre skojarzenia (fajnie się obszczekiwało), to ten pastuch by go nie oduczył za wiele.
-
Ale fajna molosowata wyprawa :multi: A ile śniegu :crazyeye: No i podziwiam Figę, że dała sobie radę w TAKIM towarzystwie :razz: Nasz wyjazd też był udany - w wolnej chwili wrzucę pare fotek.
-
[quote name='Chandler']Nie wiem, czy odbierać siłą..., czy brać na przeczekanie...[/quote] A może uczciwa wymiana na coś by zadziałała? ;)
-
[quote name='Mrzewinska']Ale my chyba nie spotkalysmy sie bezposrednio przy pracy?[/quote] Nie, widziałam filmiki. [quote name='Berek']Doskonale zdaję sobie sprawę z tego że to nie wyłaczna domena psow -eee - jakby to ująć "ktorych własciciele uważaja że szkolą je klikerowo" :lol: niemniej męczy ślepa wiara w magię pudełeczka (nawet motywowana "bo tu tak pięknie wszystko wyjasnione!") ktore to pudeleczko de facto sprawdza się w niemal 100% ale...w sterylnych warunkach i na laboratoryjnych szczurkach.[/quote] Nie, pudełeczko sprawdza się w każdych warunkach, jeśli prawidłowo się go używa. Bailey'owie robili fajne eksperymenty nad niezawodnością, pracowali z kotami, ucząc je siedzieć nieruchomo na podstawce w coraz większych rozproszeniach (przechodzący tłum ludzi, strzały itp.). Oczywiście "w życiu" jest mnóstwo przeszkód, żeby spełnić wszystkie warunki prawidłowego uczenia. Tak jak kolczatki można źle używać, tak klikera można źle używać - jeśli ćwiczy się tylko w warunkach laboratoryjnych, efekty będą tylko w warunkach laboratoryjnych.
-
[quote name='dunia77'][quote name='Mrzewinska']Bylabym szalenie wdzieczna za nieocenianie, co ja lubie, czego nie. Powtarzam po raz nie wiem ktory - nie potrafie angazowac sie emocjonalnie (lubie - nie lubie) wobec pudelka. Ani wobec metody. Metody sa do stosowania lub nie do stosowania, skuteczne, lub nieskuteczne wobec konkretnej sytuacji i konkretnego psa. Jak na razie nie pozwolilam sobie na napisanie "Marta i Wika nie lubia metody pracy na emocjach" - bo po pierwsze nie znam PT Pań osobiscie, po drugie, odwolywanie sie personalne jest bez sensu w dyskusji - to jest watek o pracy z psem, nie o tym, co ja lubie lub nie. Do metod nalezy moim zdaniem odnosic sie bez emocji, nawet jezeli nie lubi sie niektorych wyznawcow konkretnych metod.[/quote] Oceniam na podstawie wypowiedzi z dyskusji w wątku o klikerze. Dla mnie kliker jest właśnie jedną z niewielu metod, do których można odnosić się bez emocji. Bo to nie jest żadna wiedza tajemna, tylko po prostu wiedza naukowa. Jedna z niewielu metod, w której wszystko jest dokładnie wyjaśnione naukowo i wiadomo, dlaczego to działa i jak działa, a jeśli na jakiegoś psa nie działa, to również można naukowo dowieść dlaczego i co należy zmienić. Jest oparta na prostych faktach, dlatego mnie - biologa - przekonała. Czym innym jest praca na emocjach, kiedy przy każdym psie i przy każdym człowieku wszystko będzie się układało inaczej i naprawdę czasem trudno powiedzieć, dlaczego coś zadziałało, a dlaczego nie i jak to przy innym psie powtórzyć. Szczególnie jeśli ktoś jest laikiem. Zresztą wielu świetnych szkoleniowców używa różnych metod, których nie da się do końca wyjaśnić. Działają i już. Praca na emocjach jest piękna, ja naprawdę podziwiam jak Pani pracuje głosem i w kontakcie socjalnym, i staram się naśladować :-) A jeszcze co do kolczatki... naprawdę tyle już napisano i powiedziano o skutkach karania w rozwiązywaniu problemów behawioralnych, są już nawet książki po polsku, a ja ciągle i ciągle czytam o szarpaniu psa na kolczatce kiedy się rzuca...
-
Bo...Lu...To...Jo - Diabły Tasmańskie i Koty w Butach
Marta i Wika replied to supergoga's topic in Galeria
Hehe :-) Po prostu raj :lol: -
[quote name='moon_light']A jak oduczyć psa zabierania rzeczy ze stołu ?[/quote] Nie zostawiać jedzenia na stole ;) Myślę, że było już trochę podobnych wątków.