-
Posts
1075 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by medar
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
medar replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Skoro nie rozumiecie, to wyjaśnię. Podpisana umowa daje jednocześnie prawo do ewentualnej , późniejszej interwencji i niejako wskazuje pierwotnego właściciela psa. Ale skoro z Was takie optymistki i sądzicie, że psa odbierzecie bez dokumentów to pozostaje mi życzyć powodzenia. Pamietajcie tylko, że jeśli próba odebrania się nie powiedzie, to możecie także zapomnieć o późniejszym skłonieniu tej osoby do podpisania czegokolwiek. Cokolwiek zrobicie, najpierw przemyślcie działania i ich ewentualne skutki. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
medar replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']....Powiem po prostu, że jest mi cholernie przykro, bo pokazywałam jej kilka psiaków, ze szczególnym wskazaniem na Tosię, tym bardziej, że szukała domu. Nic nie wskazywało na to, że coś mogło być nie tak.[/quote] Wydaje mi się, że zrobisz najrozsądniej, jeśli podjedziesz do Kaśki ( i to jak najszybciej) i skłonisz ją do podpisania dobrej umowy adopcyjnej. ( służę wzorem na PW ). Kaśka zapewne ma dostęp do dogo, więc nie radzę robić tu innych ustaleń... -
Cudak znalazł swoją szansę, znalazł się domek i dzisiaj został wyadoptowany :multi:. Został towarzyszem samotnej pani i mieszkańcem Warszawy.:lol:
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
medar replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudus__'][I]Medar - Tosia niezwłocznie wraca na Śląsk...[/I] [I]Niestety na dogo bardzo dużo zależy od zaufania [że osoby odległe od Nas o kilkaset km. dobrze sprawdzą dom...][/I] [I]Dużo w tym zawaliłam ja - mogłam jechać i sprawdzić osobiście...[/I] [I]Teraz bardzo tego żałuję... Zaczynam rozumieć fakt,że niektórzy mają problem [ze swoim sumieniem] z wyadoptowaniem psa daleko...[/I] [I]Sama jestem zwyczajnie zdruzgotana...[/I] [I]Popieram słowa Budryska - chyba mi nerwy nie wytrzymają w tym Wrocławiu.[/I][/quote] Klaudus, wiem że zaufałaś i Twoje zaufanie zawiedziono. Na przyszłość radzę korzystać z osób sprawdzonych lub z organizacji prozwierzęcych. Dziwię się jednak, że nie zarządałaś podpisania umowy adopcyjnej w momencie przekazania psa. Miejmy nadzieję że uda się psa odebrać.:-( -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
medar replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Gonia66, Ty chyba nie wiesz co piszesz. Niby dlaczego ma nam być żal NaamahsChild ? Na czym niby polega ta jej odpowiedzialność? To że się udziela na wielu wątkach i chciała dobrze - to trochę za mało. Z powodu jej nieodpowiedzialności cierpi pies! Nie sprawdziła warunków i poręczyła za kogoś, kogo tak naprwadę nie zna. "Nóż na gadle" to gruba przesada, [U]naważyła piwa i zobaczymy czy będzie gotowa go wypić[/U] , czy też znajdzie tysiące powodów na brak czasu. Jakie macie "narzędzia" w ręku, aby psa Kaśce zabrać?, co jeśli ona Was po prostu nie wpuści do domu, a jak będzie beszczelna to jeszcze na Was wezwie policje ? . Jak udowodnicie swoje prawa do psa, a jeśli go tam nie ma, jak udowodnicie że ona psa dostała ?. Jedyna nadzieja w tym, że Naam... się dogada z tajemniczą Kaśką i psa odbierze, w innym przypadku przechlapane. I tylko niech mi nikt nie pisze, że "przecież chciała dobrze". :angryy: Pamiętna sprawa Ozz'yego niektórych niczego nie nauczyła, wciąż powielane te same złe schematy. -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
medar replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[B]NaamahsChild -[/B] czy Ty napewno wiesz za kogo poręczyłaś? :angryy: Co to za " super domek" , jeśli nowa "pani", psa po przejściach, świeżo wyadoptowanego normalnie porzuca gdzieś u koleżanek i jedzie sobie do Irlandii. :mad: Kiedy dziewczyny w końcu się nauczycie, że nie ma mowy o przekazaniu zwierzęcia, bez uprzedniego sprawdzenia potencjalnego domu poprzez wizytę przedadopcyjną i wywiad środowiskowy. A już totalnym brakiem odpowiedzialności jest brak spisania umowy adopcyjnej z własnoręcznym sprawdzeniem danych osobowych osoby adoptującej. Co zobicie jak psa u Kaśki nie będzie i nie poda Wam informacji gdzie jest i co się z nim stało?? Wyobrażam sobie, co musi przeżywać agaibodzio... Normalnie wstyd mi za niektóre osoby. Oby jak najszybciej doszło do spotkania i aby Lolcia była cała i zdrowa. Klaudus - poważnie zastanów się, czy napewno chcesz aby mała została w tym domu. Pośpiech jest wskazany tylko w przy łapaniu pcheł. -
Jakby co, ja nic nie dostałem :-( .
-
Żmigród, dnia 16 lutego 2009r. Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „EMIR” Oddział, ul. Słoneczna 4 96-321 Żabia Wola Odnosząc się do Waszego pisma z dnia 2 lutego 2009 roku (data wpływu 09.02.2009 r.) informujemy, iż nie ma potwierdzenia, że pies znaleziony w pobliżu Żmigrodzkiego cmentarza został skatowany i porzucony przez mieszkańca gminy Żmigród. Jak wynika z treści Waszego pisma – informacje, że procederu tego dokonała 85 letnia mieszkanka naszej gminy pochodzą od „anonimowej” informatorki a nasz urząd jako instytucja nie może działać na podstawie donosów i pomówień. Nieprawdą jest również, że mieszkańców Gminy Żmigród cechuje znieczulica i bestialstwo a władze lokalne inercja . Wasze pretensjonalnie sformułowane pismo wywołuje niepotrzebne emocje i konflikty. Przy rozpatrywaniu wszystkich spraw, szczególnie trudnych, winniśmy się wszyscy kierować obiektywizmem i bezstronnością. Jesteśmy jak najbardziej otwarci na współdziałanie w związku z Art.3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Zgodnie z Art.11, ust. 4 wymienionej ustawy Fundacja „EMIR”, oprócz występowania do prokuratury, może zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schronisko dla zwierząt – również na terenie naszej gminy. Zapraszamy serdecznie do współpracy, np. do przeprowadzenia pogadanek, wygłoszenia prelekcji w szkołach czy na zebraniach wiejskich. Odnosząc się zaś do utrzymania psów przez Panią S. informujemy, że nigdy nie potwierdziły się informacje o rzekomym znęcaniu się nad psami. Potwierdzamy natomiast, że przejmowaliśmy w przeszłości nadmiar psów z użytkowanego przez nią terenu. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że Pani S. od wielu lat utrzymuje zwierzęta gospodarskie (kury, kaczki) jak również psy. Jak twierdzi trafiają do niej również psy bezpańskie, a sprawowanie nad nimi opieki utrzymuje ją przy życiu. Rozpatrując zatem omawiany problem należy wziąć pod uwagę nie tylko humanitarne traktowanie zwierząt ale i ludzi. Podczas przeprowadzonej w dniu 9 lutego br. kontroli również nie stwierdzono znęcania się ani bicia zwierząt. Psy są w ogólnie dobrej kondycji. Obecnie Pani S. posiada 7 psów. Dwa znajdują się na łańcuchach, pozostałe biegają luzem.Stwierdzono również, że na tym terenie znajduje się 9 stanowisk dla psów. Budy są wyściełane. Pani S. wyraziła zgodę na przekazanie 4 psów do adopcji. My również życzylibyśmy sobie, by wszystkie psy, nie tylko na terenie gminy ale w całym kraju, chowane były w tak komfortowych warunkach. Jednakże w gminie wiejsko- miejskiej przewagę stanowią psy gospodarskie, a my jako Urząd wspólnie z Inspekcją Weterynaryjną, Policją oraz organizacjami społecznymi, winniśmy w oparciu o wymienioną wyżej ustawę, przestrzegać norm utrzymania zwierząt w niej zapisanych. Nie jest tajemnicą, że z problemem bezdomnych psów boryka się większość gmin w Polsce, że brakuje podmiotów uprawnionych do ich odławiania jak również schronisk do ich przetrzymywania. Problem ten dotyczy również naszej gminy. Dlatego też od sierpnia 2008 roku z inicjatywy Starostwa Powiatowego w Lubinie aktywnie uczestniczymy w pracach związanych z utworzeniem Miedzygminnego Regionalnego Schroniska dla Zwierząt. Gmina Żmigród będzie partycypowała w kosztach budowy i utrzymania tego schroniska. Mamy nadzieję, że wkrótce problem opieki nad bezdomnymi zwierzętami w naszej gminie przestanie istnieć. Udzielając informacji na podstawie Ustawy o dostępie do informacji publicznej informujemy, że: 1. Bezdomne zwierzęta z terenu naszej gminy odławiane są na podstawie umowy – zlecenia przez Usługi Weterynaryjne „OLVET” ze Skokowej. 2. Liczba psów odłowionych z tereny Gminy Żmigród kolejno w poszczególnych latach: 2006r. -11 szt. – koszt 3.726,19zł., 2007 r. – 7 szt. – koszt -1.538,12zł, 2008 r. – 16 szt. – koszt -5.302,43 zł. 3. Tut.Urząd nie wydawał decyzji dot. zakazu Przetrzymywania zwierząt przez S. / pisownia pisma oryginalna z pominięciem danych osobowych /
-
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
medar replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
no wienc jestem; i hce wam powiedzieć, rze ja mam stale jakieś zajencie i nie zafsze moge wleś do kompa, bo emirowa stale tam coś klepie i mie nie fpuszcza; u nas jes całkiem biało, bo nasypało tego śfiństwa, rze strah; nasza suka co ze mnom mieszkała to jusz całkiem umarła; z niej rzycie uciekało razem s krfiom i tomek leciał do magdy, rzeby jom ratować ot śmierci - ale nie zdonrzył;ona umarła s horoby i na straoś;ona była dobra i taka ciha, nikogo nie zaczepieła i sobie tak spokojnie cały czas lerzała i lerzała; no takie jes rzycie - i my to wiemy i jom rzegnamy i rzyjemy dalej; a tu znuf nowe jakieś suczenie som u mnie; taka mała guwniara co sie nazywa fidżi to fszystko jej morzna pyska zabrać, bo ona fcale nie umie sie otszczeknońc, bo jes za mała i za gupia ( ale jom naucze) no i jeszcze czy takie małe białe wariatki Diana, Dejzy i Diva - fszystkie ruwne asz mi sie f oczah myli; ale one som jakieś takie..no jeszcze musze sie s nimi poznajomić, bo narazie to one som wziente po operacji ot tej magdy, wienc lerzom i lerzom f takih kieckah; a potem sie zobaczy; no i jeszcze nic nie zrobiłem takiego, rzeby emirowa sie znuf na mnie darła; czekam asz to śfiństfo zniknie i bedzie ciepło; morze mie f koncu puszczom znuf na podwurze; ale sam nie wiem czy bym hciał, bo tam stale som i urzendujem te hamy co mie napadły no jusz mi sie niehce s wami gadać ide zerzreć no obiat i se pośpie wasz ryho pszyjaciel pszyjacieli emira -
Wpłaty które wpłynęły na konto Oddziału Fundacji Emir w Poznaniu od dnia 07 lutego 2009r. do dnia 16 lutego 2009r. z adnotacją "Na Piano" : [FONT=Times New Roman]Marta P. - 50,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Anna T. - 5,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Agata M. - 5,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Monika D. - 15,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Marta P. - 50,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Marek O. - 20,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Edyta P. - 50,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Barbara E. - 7,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Aleksandra K. - 50,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ilona D. - 20,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Beata D. - 20,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Katarzyna M. - 20,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Daria D. - 20,00 zł ( na Plastusia i Piano)[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jolanta M. - 30,00zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jolanta K. - 20,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Artur R. - 25,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Monika F. - 10,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Katarzyna W. - 65,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Joanna D. - 50,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ewa W. - 50,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Krystyna C. - 10,00 zł[/FONT] [FONT=Times New Roman]Piotr R. - 100,00 zł[/FONT] RAZEM: - 692,00zł Za każdą złotówkę serdecznie dziękujemy
-
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
medar replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Ryho, nie obcyndalaj się i do roboty :-) . -
SZCZENIAKI,zwiedzające Polske WSZYSTKIE W DOMU
medar replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jestem po rozmowie z Bazyliah i chętną panią z Krosna O. Wizyta przedadopcyjna umówiona na jutro (15-16 ). Ze zrozumiałych powodów - szczegóły jutro. Trzymajcie kciuki. -
SZCZENIAKI,zwiedzające Polske WSZYSTKIE W DOMU
medar replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Zaraz patrzę.. :) z tego rejonu jest : czarok i medar. Wysłałam pw.[/quote] Privy dotarły - odpowiedzi poszły :-). Czarok to moja żona, więc się nie "rozmieniajcie na drobne" :razz: . Jak terminy się zgrają, to nawet możliwy transport z Wa-wy do Krosna Odrz. -
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
medar replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[B]Wtorek, 10 lutego 2009[/B] No wienc jestem i musze wam napisać, jakie mam cienszkie rzycie; bo jak byłem u emirowej f pokuju no i tam sikałem jej czasem na łuszko albo na stuł albo na parapet – no to ona się wściekła f końcu i wywaliła mnie do biura; i ja tam teras mieszkam s rikom co jest stara i mała i jak emirowa nie pilnuje, to karzdy jej wyrzera rzarcie i ja tesz, bo ona sie nie umie bronić; jes tu ze mnom tesz mucha bez jednego oka co jej ludzie tak zrobili krzywde – ale ona sie rzondzi, i s niom nie zaczynam, bo jeszcze jej nic nie zrobie, a ona jusz sie drze na głos; jest tu tesz czika – ta jes śliczna, ale to dopiero jes gupia blondynka – jeszcze sie dobrze nie obudzi, a jusz sie drze i głosik ma taki, rze fszyskim łep od razy penka; no i tomek pszywius takiego starego kundla co kiedyś to był morze ofczarek; on nie morze zginać łapuf i stale lerzy sobie spokojnie; no i teras jes tu suczenia co sie nazywa kimka - ona moja jest i ras f nocy ja sie połorzyłem do jej łuszka no...rzeby sobie s niom pobyć; asz tu nagle ten stary kundel mnie za łep wyciongnoł ot niej i mnie dusi i dusi (na szczenście nie gryzie, bo jusz zembuf nie ma) ale s tego duszenia sie wystraszyłem i sie ssikałem i... piskłem tylko s tej trwogi, rze mnie udusi – no i wleciała emirowa, szarpła mnie za kark i krzyczy: czy nawet f nocy nie moge mieć hwili spokoju? nik sie nie odezwał; byłem cały f guwnah i zasikany wienc mie znuf kompała i suszyła; no i znuf zaniosła do tego biura i postawiła na podłoge; nogi mi sie jeszcze czensły wienc pomalutku sobie szłem do luszka tej kimki i tam wlazłem; a emirowa jak nie wrzaśnie: czy ty gupi kundlu nigdy sie nie uspokoisz? Bałem sie jej otszczeknońć: nigdy! czasła tylko dżwiami i poszła sobie spać ryho – co miał cienszkom noc [img]http://lh5.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SY3Rs7dA5BI/AAAAAAAAKzM/Db5JsvRLkKY/s800/131.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SZHguQIIK9I/AAAAAAAALCA/MgmF3momJSY/s800/134.jpg[/img] -
Witamy Panią Antoninę i Merdka, miło jest wiedzieć, że nadal są ludzie, którym krzywda innych, nie jest obojętna. Serdecznie pozdrawiam. Wpłaty które wpłynęły na konto Oddziału Fundacji Emir w Poznaniu od dnia 04 lutego 2009r. do dnia 07 lutego 2009r. z adnotacją "Na Piano" : Sylwia D. - 20,00 zł Agnieszka K. - 30,00 zł Katarzyna M. - 30,00 zł Aleksandra K. - 5,00 zł Marta B. - 5,00 zł Krzysztof B. - 10,00 zł Ewa B. - 200,00 zł Katarzyna S. - 20,00 zł J.S. - 30,00 zł Eliza S. - 10,00 zł Iwona G. - 30,00 zł Stefan C. - 50,00 zł Joanna B. - 25,00 zł RAZEM : 465,00 zł Faktur z lecznic nadal nie dostaliśmy. Zamieścimy natychmiast po otrzymaniu. ps. Za każdą złotówkę serdecznie dziękujemy, nie ważna jest kwota - w każdej jest cząstka serca darczyńcy, a to skarb nie dający się zmierzyć żadną miarą. W Waszym imieniu odbieramy ten skarb w wahaniu ogona, każdym ufnym spojrzeniu Piana - dodaje to motywacji i sił do walki o to i kolejne kocie, psie, i każde inne życie.
-
Wpłaty które wpłynęły na konto Oddziału Fundacji Emir w Poznaniu od dnia 26 stycznia 2009r. do dnia 04 luty 2009r. z adnotacją "Na Piano" : [FONT=Arial]Łukasz R.-[/FONT][FONT=Arial]10,00zł[/FONT] [FONT=Arial]Monika K. -allegro -[/FONT][FONT=Arial]20,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Jacek P. - allegro - [/FONT][FONT=Arial]25,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Katarzyna S. - allegro -[/FONT][FONT=Arial]5,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Janusz K. - allegro- [/FONT][FONT=Arial]25,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Monika P. - allegro - [/FONT][FONT=Arial]15,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Aleksander M. - allegro - [/FONT][FONT=Arial]20,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Mariola Cz. - [/FONT][FONT=Arial]25,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Zbigniew G.- allegro - [/FONT][FONT=Arial]50,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Jolanta K. - [/FONT][FONT=Arial]20,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Paweł W. - [/FONT][FONT=Arial]50,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Aneta B. - [/FONT][FONT=Arial]30,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Agata S. - [/FONT][FONT=Arial]100,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Magdalena K. - allegro -[/FONT][FONT=Arial]10,00 zł [/FONT] [FONT=Arial]Elżbieta S.(na Piotrusia i Piano) - [/FONT][FONT=Arial]180,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Maria M. - [/FONT][FONT=Arial]50,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Halina Z. - [/FONT][FONT=Arial]30,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Katarzyna S. - [/FONT][FONT=Arial]30,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Beata O. - [/FONT][FONT=Arial]30,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Agata Z. - [/FONT][FONT=Arial]57,36 zł[/FONT] [FONT=Arial]Ewa N.(safira) - [/FONT][FONT=Arial]100,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]m-orsetti - [/FONT][FONT=Arial]200,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Magdalena S.(bico) - [/FONT][FONT=Arial]50,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Lucyna S. - [/FONT][FONT=Arial]200,00 zł[/FONT] [FONT=Arial]Jolanta W. - [/FONT][FONT=Arial]30,00 zł[/FONT] Suma łączna: 1362zł 36gr. Wydatki będą znane po otrzymaniu rachunków.
-
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
medar replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[B]Środa, 4 lutego 2009 [/B]no wienc smutno i smutno, asz się hce tylko wyć; f tej hwili otszet na zafsze rex – nasz hory pszyjaciel, co tak cierpiał przes ludziuf; ratowali go ratowali, ale on jusz tak był umenczony, rze nie miał siły rzyć; nieh cie jusz nic nie boli i nik cie jusz nigdy nie skszywdzi – śpij spokojne braciaku; my dziś zawyjemy ci na porzegnaie, rzebyś tam gdzie jusz biegasz na fszystkih sfoih nogah, wiedział masz braci i suczeniuf i my cie rzegnamy i pamientamy; do zobaczenia kiedyś, gdzieś, gdzie nie ma bulu ani ciepienia, gdzie jest słońce i dobro i gdzie bendom z nami nasze fszyskie pszyjeciele – dobre ludzie; rex rzegnaj! smutny ryho i tfoje emirowe pszyjaciele -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
medar replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
Czarny ma swój wątek, choć nie ma nowych wiadomości: [url=http://www.dogomania.pl/forum/f402/katowany-bestialsko-pies-pod-warszawa-121259/][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=blue][B]CZARNY-co dalej?[/B][/COLOR][COLOR=black][/url][/COLOR][/SIZE][/SIZE] -
[quote name='modliszka84'] Emir białostocki odmówił pomocy. ...Zastanawiam się jaki sens mają w ogóle takie organizacje/fundacje/stowarzyszenia czy jak to nazwać... ...[/quote] Posłużę się przykładem: Wyobraź sobie, że jesteś na olbrzymim oceanie w tratwie ratunkowej i właśnie zatonął kolejny statek. Masz jeszcze powiedzmy wolnych 10 miejsc i zapas wody i jedzenia dla 10 osób. Podpływają kolejni rozbitkowie, tratwa się zapełnia. Ryzykujesz i zabierasz ponad normę kolejne 5-10 osób, może jakoś to będzie, tratwa się kołysze coraz bardziej i grozi zatonięciem. Ale podpływają kolejni rozbitkowie, i co zrobisz? Zabierzesz następnych i pójdziesz na dno, czy będziesz ratować te 15-20 osób? [B]Ratować też trzeba mądrze[/B]. Mam nadzieję, że dostrzegasz analogię.
-
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
medar replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[B]Sobota, 24 styczeń 2009[/B] No wienc jestem i znuf mam wam coś warznego do powiedzenia; ale hyba raczej beńdzie lepiej jak napisze, rze mam wielkom, nawet bardzo wielkom prośbe do fszystkih, fszystkih dobryh ludziuf co majom jakiś nawet malutki kawałek serca pszeznaczony dla zwierzont; moja prośba jes taka; nasze woltariusze ze ślonska (jes f naszym kraju takie miejsce – tam na dole mapy) no wienc oni zabrali ot wrednyh i podłyh ludziuf naszego braciaka co sie nazywa rex; on strasznie tam u tyh drani cierpiał, bo hyba coś mu zrobili i s tego powstała ogromna rana s krfiom i s takimi rurznymi na jego tylnej łapie; rex sie nie skarrzył – bo komu? NIK nie miał serca dla cierpiącego psa; dopiero te nasze cudne jak zwykle woltariusze emirowe wyrwały go s tego piekła; straszna rzecz sie stała, bo lekasz powiedział, rze tej nogi jusz sie nie da uratować – bo to zrobił sie jakiś holerny nowywytfur i rex morze s tego wszystkiego szypko umrzeć; wienc czeba te noge mu utnońć; i tak sie stało – rex jes jusz po tej strasznej operacji, ale pszerzył jom szczenśliwie (ja pszeciesz prosiłem o to borzom dziecinke i ona hyba czuwała nat tym biedakiem rexem) i bym hciał rzeby on jusz teras szypko wracał do zdrowia; on jes teras pot dobrom opiekom naszyh woltariuszy (znaczy oczywiście emirowyh) emirowa fszystko wie i sie zgodziła rzeby ja sfoje najpienkniejsze zdjencie sprzedawał rzeby wszystkie dobre ludzie je kupowali (no hyba to jasne – mieć moje zdjencie to jes coś) rzeby s tyh piniondzuf ratować rexa mojego brata –psa; wienc pokaszcie teras, kiedy czeba, rze umiecie nie tylko pienknie gadać jak to kohacie „te biedne zwierzontka” – ale tesz mi, czyli rexowi, pomorzecie; jak ktoś bardzo by hciał i da jakomś kase to moge mu osobiście na zdjenciu przybić mojom łape i karze emirowej to wysłać do tego dobrego człowieka; wszystkie dobre ludzie – wierze w waszom pomoc dla rexa ryho co pienknie prosi -
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
medar replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zbójini']Czy dowiemy się jakie są Wasze decyzje co do psa czy to jest tajne już w tej chwili?[/quote] Tu masz odpowiedź: [URL=http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=14716&PN=14] DECYZJA[/url]