Jump to content
Dogomania

medar

Members
  • Posts

    1075
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by medar

  1. [quote name='medar']Dziękuję za reakcję, jednak w przypadku Krężela i Maciejowic bardziej chodzi mi o to ile łącznie do dnia dzisiejszego Wasza organizacja psów zabrała z tych dwóch miejscowości.[/quote] Czy to pytanie należy do tych "trudnych" ? . Prosze o konkretną informację,[B] bez mydlenia oczu.[/B]
  2. [quote name='zwierzus']Na stronie emira w dziale zwierzęta. Tam jest z imieniem Difinka. Nie chce mi się link skopiować :angryy:[/quote] Tutaj jest Difinka: [URL="http://fundacja-emir.org/psy/difinka.htm"][B][COLOR=blue]DIFINKA[/COLOR][/B][/URL]
  3. [quote name='tomcug']Rycho bana, co on takiego zrobił? Chyba za dobry był....:-([/quote] Ryho dostał bana: " [I][B]zostałem wywalony za niekulturalne merdanie ogonem[/B][/I]" :eviltong:
  4. Sorry za OFF-a, Goniu, wpadnij na chwilę na wątek Czarnego i przeczytaj najnowsze wieści. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/katowany-bestialsko-pies-pod-warszawa-121259/index25.html#post11180284[/URL]
  5. [quote name='Gosiapk']Rycho się ostatnio nie odzywa, obraził się czy co? Pewnie zajęty pomaganiem tej biednej malutkiej strutkiej suczeni,[/quote] Rycho się tutaj nie odzywa, bo ma bana ( więc sam nie ma jak napisać) :-( Pisze za to tutaj:[URL="http://fundacja-emir.org/aktualnosci/WYDARZENIADNIA/rysiekkomentuje.htm"][B][COLOR=red]RYHO[/COLOR][/B][/URL] -Wasz pienkny pies medialny.
  6. [CENTER][B]poniedziałek, 3 listopad 2008[/B] No wienc jestem i coś warznego wam hce powiedziec moje pszyjaciele był sobie ras jeden rzebrak – to jes taki ktoś, co nie ma domu, ani nic - i ten rzebrak rzył w takim miejscu co sie nazywa walia; tam był taki dom, co w nim mieszkali i rzyli sobie spokojnie ksiendze franciszkany (ot tego świentego franciszka, co kohał fszystkie słabe stforzenia, nawet ptaszkuf i myszkuf i innyh oraz oczywiście psuf tesz kohał i mówił, rze one wszystkie som borze stforzenia i tszeba je szanować i kohać, bo buk tak zarzondził) i on sobie u nih mieszkał a tak to hodził po śfiecie i rzebrał, rzeby s czegoś rzyć; i ras jak bardzo padał desz (no bo tam ten desz to pada wyłoncznie) i było okropnie zimno, to on siedział na tym deszczu i sie cały czons i jak tak siedział, to nagle zobaczył, rze niedaleko siedzi mała psinka, cała mokra i tesz sie strasznie czensie; wienc on, rze miał dobre serce to go zawołał do siebie i okrył sfoim jakimś czymś co miało być płaszczem, a było jakomś szmatom; i tak mokli obydwoje i obydwoje sie czensli z zimna i głodu; i ottond jusz byli zafsze razem:- stary rzebrak i malutki, śliczny psiak (co sie nazywa terier walijski); hodzili po rurznych mirescah i malutka psina pokazywała rurzne sztuczki, kturyh nauczył ją ten rzebrak i ludziom sie to podobało i im rzucali jakieś piniondze, rzeby oni mieli s czego rzyć; a rzebrak jak kupował hlep to sprawiedliwie dzielił sie karzdym kawałeczkiem ze sfoim towarzyszem i pszyjacielem psem, kturego nazwał bobik; i tak im rzycie szło, a oni byli nierozłonczni; asz kiedyś stary rzebrak zahorował cienszko i f końcu umar; on był tylko rzebrakiem wienc go wrzucili do jakiegoś dołu na cmentarzu i nik po nim nie płakał tylko na śfierzym grobie połorzył sie mały, śliczny, biały piesiek i nie dał sie nikomu zabrać i tak lerzał w deszczu i hłodzie coras słabszy i jakby coraz mniejszy i sfoimi łapkami obejmował mogiłe, gdzie showali jego ukohanego opiekuna; on nie mug wiedzieć, rze jusz nigdy go nie zabaczy i lerzał i czekał, asz wruci i go znuf zabierze....ale nie wrucił, a piesek słab coras bardziej i nie opuszczał tego sfojego ukohanego grobu; i kturegoś dnia s rana jakiś inny rzebrak, który szed przes cmentasz zobaczył male martfe ciałko ślicznego pieska na bezimiennym grobie. I to jes opowieść o wierności, a nie rzadna gupia bajka [/CENTER]
  7. [CENTER][B]piątek, 31 październik 2008[/B] no wienc jestem; zafsze jak licze, rze bedzie spokuj to sie oczywiście - gupi pies - pomyle; dziś słonko sfieci, spokuj do rzycia - asz tu nagle - te podwurzowe głomby hałas robiom, rze musiałem wyjść z pokoju i zobaczyć co sie dzieje; bo ja f pokoju to mam cały czas robote - musze pilnować tyh gupkuf, bo stale potskakujom do karzdej suczeni i drugi tesz podskakuje, no i zaras sobie kły pokazujom, opszczekujom i za hfile by było darcie skury; to ja musze im pokazać kto tu rzondzi i ih pilnować; no i pszyjehały dwie: jedna huda a druga jeszcze hutsza; woltariuszki czy normalne jakieś? hyba woltariuszki, bo normalne toby nie wyczymały: zaras reksio - ham jednom (ona jest zofia s czymś jeszcze f nazwie) obsikał bes kultury, gaja urzarła tej jednej spodnie; jeszcze ta młoda adela to ciongła jej sznurki s butuf, a cała banda skakała po nih, rze wszystkie ciuhy to one miały zaras f błocie i f guwnah; no ale nic nie pyskowały tylko robiły foty; a ta hutsza (na niom muwiom klałdia) to tylko hciała fszyskie wypuszczać i wypuszczać - a emirowa muwi, rze jak wypuści - to bedom uciekały asz hej; a ta zofia to muwi do mnie, rze jestem medialny (nie hciałem sie pytać o co hodzi, rzeby nie myślała) no wienc robiom te foty i robiom najwiencej temu psowi welwetowi, bo on jes ukohany tej zofii (ona nie wie, rze on jes wariat i niszczyciel - to wie emirowa - ale nie wygadała sie) no potem jeszcze foty tyh nowyh co je spowrotem pszywius tomek; aha bo nie wiecie, rze tomek (on jes durzy luć) to jak emirowa jes hora, albo jej nie ma, albo sie wscieknie - to on jes najwarzniejszy zaras po niej; i on ogulnie dobry jes - ale nie zafsze; napszykłat czyma karzdego psa i muwi: "dobry piesek" albo "dobra suczenia" a f tym czasie magda (no wiecie kto) zaras leci z igłom czy czymś innym i ogupiały całkiem pies nie wie, czy polizać tomka, rze tak ładnie muwi i głaska, czy ugryś magde za te zaszczyki, czy tam za grzebanie w uszah albo gdzie sie da? wienc ten tomek tesz jest porzyteczny dla nas, bo on pszywozi fszyskie bidy i je nosi na renkah, jak one nie majom siły łazić ani stać i on tesz rzarcie daje - ale s tym lekarzem to pszesadza - no, ale takie jes rzycie: tu słotko i tu goszko fszysko razem; no wienc jusz f końcu sobie polazły mokre, ponagryzane i opślinione i zrobił sie spokuj, bo nie było pszet ki m wariować i fszystkie polazły spać; jak mi sie bedzie hciało to jeszcze kiedyś coś napisze ryho - wasz pienkny pies medialny [/CENTER]
  8. [quote name='PiSdZ']Do dzisiaj nie mamy informacji, ile i jakie psy zabrałeś z Krężela, nie zamieszczasz informacji na wątku akcji w Krężelu, a po zbanowaniu Arki i Emir jesteś jedynym z organizatorów z dostępem do Forum Dogomani . Nie ma informacji kiedy psy zabierzesz ( choć twierdzisz, że dla nich są miejsca). 3 psy wyjechały w piatek, z 10 zabieramy jutro. Fotki psiaków zabranych zamieszczę w czwartek lub piatek. Jeśli jestem przed kompem to mamtakże wiele innych spraw do załawienia niekoniecznie też odpowiedzi na Dogo. ALe staram sie jak moge. Dziękuję za reakcję, jednak w przypadku Krężela i Maciejowic bardziej chodzi mi o to ile łącznie do dnia dzisiejszego Wasza organizacja psów zabrała z tych dwóch miejscowości.
  9. Bez mojej wiedzy i zgody, zostałem założycielem tego wątku, czyżby nowe zasady na Forum Dogomani? Wyjaśniam - to "robota" moderatora, i nie miałem z tym nic wspólnego ! .
  10. Rycho, nie łam się, kolorowych snów . Jutro wstanie słonko i będzie nowy, lepszy dzień.
  11. Echo, echo, echo, ech, ech, ech, ec, ec, e, e ...........
  12. [SIZE=2]Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego: [/SIZE][SIZE=3]hycel[/SIZE], rakarz, miejski łapacz bezpańskich psów.. [SIZE=2][SIZE=3]hycel[/SIZE], [/SIZE]szelma, hultaj; łotr; [I]dawn.[/I] oprawca, kat, pomocnik kata.
  13. [quote name='Weronia'][B]to jest chyba oczywiste, że to nie my zadecydowalismy o tym, że P.Zuzanna odjedzie do szpitala psychiatrycznego.[/B] Razem z policją wezwaliśmy jedynie karetkę pogotowia, i chyba nie trzeba tłumaczyć, że to sanitariusze decydowali o tym co dalej robić. Widząc co wyprawia, jak się zachowuje i co mówi P.Zuzanna, zadecydowaliśmy, że wezwanie fachowej pomocy(karetki) jest konieczne. Więc P.Zuzanna pojechała do szpitala w karetce z policją BEZ NAS[/quote] Masz rację, to nie Wy zdecydowaliście, mam także nadzieję, że nie zrobili tego sanitariusze, chyba w obsadzie karetki był lekarz i to on podjął taką, a nie inną i jak mniemam słuszną decyzję. Ciekawe ile ludzi w Polsce zna procedury postępowania w takich przypadkach. Jedno już wiemy, Emir nie zna - ale czy musi?? [quote name='lupak']A mnie zdumiewa jak łatwo przychodzi ocena osób, poniewieranie, mieszanie z błotem przez stronników zarówno jednej jak i drugiej strony. Na podstawie paru postów ? Nie trzeba byc przenikliwym żeby zobaczyc, że nie zawsze po drodze im z prawdą. Na podstawie paru zdjęc i filmu w telewizji ? Sama potrafię zmontowac ten sam materiał w czarne albo białe - w zależności od zamówienia. A co dopiero fachowcy. Czy ktoś, kto najbardziej bluzga był tam osobiście ? Widział to na własne (obiektywne :diabloti: ) oczy ??[/quote] Ciśnie się na usta stwierdzenie: TO DOGOMANIA WŁAŚNIE. Ale zaraz.., przecież to tylko forum, a co to jest forum?? Prawda, to ludzie, a może część Ludzi i spora ilość "ludziuf" jakby napisał to Rycho. Jeden wpis, jeden ludzki odruch i wyciągnięcie ręki do "skazańca" ( tak, tak, Pani Zuzanna już jest przez niektórych osądzona, skazana i tylko wyroku jeszcze wykonać się nie dało), jedna jakże mało dyplomatyczna wypowiedź, wypowiedź, w której ludzkie uczucia, serce i odrobina rozgoryczenia, wzięły górę nad rozumem. Czym to skutkuje?, czytamy teksty: " .. czy Emir - [COLOR=blue]działając z niskich pobudek[/COLOR], dobrze robi, biorąc w obronę osobę, która krzywdzi zwierzęta" "Przecież [COLOR=blue]żyjesz ze zwierząt[/COLOR].", "Rozumiem, że [COLOR=blue]pomoc za pieniądze[/COLOR] nie daje takiej satysfakcji, jak wolontariat, ale żeby być aż tak kolosalnie sfrustrowaną?" "Zasłona opadła"... [B]i kuriozum:[/B] [COLOR=blue]" Proszę Państwa, oto dziś dnia dwudziestego października 2008 roku, o godzinie 13.40 skończyła się Fundacja dla ratowania bezdomnych zwierząt EMIR."[/COLOR] Jest tego tyle, że nie ma sensu przytaczać wszystkich. I kto to pisze?, często osoby, które jeszcze nie dawno prosiły Emir o pomoc, czy takiej pomocy nie otrzymały?. Jakież to wszystko ludzkie, jakie polskie, jakie nasze.., ohyda. [quote name='lupak']...Jedno wiem. Zamiast "od powietrza, głodu i wojny" od dziś powiem "od organizacji prozwierzęcych i innych straży" ZACHOWAJ NAS PANIE. A te nawet najbiedniejsze ze zwierząt gdyby umiały mówic podziękowałyby za takie ratowanie, bo chyba tylko u nich pozostała duma, szacunek, przyzwoitośc i inne niemodne cechy.[/quote] Tu tylko dodam, zachowaj nas także Panie od uwielbienia tłumów,( łaska Pańska na pstrym koniu jeździ), dziś Cię kochają - jutro wbiją nóż w plecy. Duma, szacunek, zwykła ludzka przyzwoitość - to nie modne, tolerancja - cóż to za potworek?. [U]Kłamstwa prędzej czy później wyjdą na jaw. Czas pokaże, kto miał racje, a kto się skończył. Psy nadal szczekają, a karawan??... .[/U] [I]ps. [/I] [I]Teraz wybaczcie, ale muszę lecieć. Jakiś "parszywy kundel" wpadł do niezabezpieczonej studzienki i "porządnym ludziom" jego wycie spać nie daje. Jak wiecie taki "ludź" łapie za telefon, bo przecież musi się wyspać i rano zarobić na nowy telewizor lub futro dla kochanki. Może mu powiem, że Fundacja Emir już się skończyła i po problemie?? Zaraz zaraz, ale [B]przecież pies.....[/B] [/I] [URL="http://www.psy.pl/dzialy/?O=3546"][COLOR=red]http://www.psy.pl/dzialy/?O=3546[/COLOR][/URL] [SIZE=5][B]"„...od kopnięć, ciosów łopatą, razów kijami wybaw nas Panie... Ugaś pragnienie, ucisz cierpienie i miej nas w Swojej opiece”.[/B][/SIZE] [B][SIZE=5][/SIZE][/B] [B][SIZE=5][/SIZE][/B]
  14. [quote name='Megi3']mnie bardzo zainteresowała historia Czarnego, w związku,że na Dogo jestem od niedawna proszę o informację gdzie mogę poszerzyć swoja wiedzę. Z góry dziękuję[/quote] Zacznij od tego... [url=http://www.tvn24.pl/2161673,0,0,10,1,psi-bokser,wideo.html]Psi bokser - Wideo - portal TVN24.pl - 24.09.2008[/url]
  15. [quote name='PiSdZ']przykro mi ale na razie nie na wszytskie sprawy moge odpowiedzieć - powód? - brak czasu. Czarny jest pod opieka naszej organizacji - jak będę miał spokojniejszy dzień na pewno napisze wiecej.[/quote] [COLOR=black]Hmm, sądziłem że od 22bm., było wystarczająco dużo czasu.[/COLOR] [COLOR=black]Może zatem ustosunkuje się Pan do tego oświadczenia ?? : [/COLOR] [COLOR=blue]"Odpowiadam w sprawie Czarnego. Fundacja EMIR złożyła do burmistrza Brwinowa wniosek o odebranie psa od właściciela, który się nad nim znęcał. Burmistrz wydał decyzję przyznającą opiekę nad Czarnym fundacji EMIR. Byliśmy umówieni z komendantem miejscowej policji na odebranie psa. Uprzedziła nas Dorota S. ktora zlozyła fałszywe oświadczenie, ze to Pogotowiu bnurmistrz przyznal opieke nad Czarnym i podstępem zabrała psa z policji. Pogotowie od decyzji burmistrza się odwołalo. Ten jednak PONOWNIE POWIERZYŁ OPIEKE NAD CZARNYM NASZEJ FUNDACJI. Trzykrotne próby odebrania psa przez nas - nie powiodły się. Pogotowie odmówiło, za trzecim razem Iwona K. usiłowała zrobić cyrk medialny i zaprosiła tv. Niestety próba zdyskredytowania EMIRA nie powiodła się i tv odjechała z niczym.[/COLOR] [COLOR=blue]Pogotowie łamie prawo i stosuje gangsterskie metody. Sprawa karna jest w toku. Gdzie naprawdę przebywa pies - nie wiadomo. Wg niesprawdzonej informacji - został wywieziony do Niemiec.[SIZE=-1]"[/SIZE][/COLOR] [COLOR=blue][SIZE=-1]emir [/SIZE][/COLOR] [SIZE=-1][SIZE=-1][COLOR=blue]2008-10-20 11:14:09[/COLOR][/SIZE] [/SIZE]
  16. Jest wielką sztuką "nagadać się", a nic nie powiedzieć. Zawsze sądziłem, że dziennikarze mają szczególny dar przekazywania odpowiedzi zwięzłych i na temat. Jak widać byłem w błędzie. Nadal czekam na wyjaśnienie sprawy [B]CZARNEGO ! [/B]
  17. [B]22.10.2008[/B] [quote name='PiSdZ'].... Jutro wyjaśnie jaka prawna sytuacja z Czarnym. Ale na wątku CZarnego a nie tu[/quote] A co z tym tematem?, na wątkach Czarnego nadal nic nie ma..:-(
  18. [U]18.10.2008[/U] [quote name='PiSdZ']... W Krężelu jeszcze kilkanaście dni mogą bo my płacimy za ich opiekę pracownikowi a obecnie dowozimy karmę z darów i własną. Zapewniam jednak, ze i dla tych z Krężela jest miejsce. I będą one do naszej organizacji przywożone w przyszłym tygodniu - więc spokojnie [B]żaden pies z Krężela nie zostanie bez opieki i dla nich jest miejsce[/B]...[/quote] [U]22.10.2008[/U] [quote name='PiSdZ']Chciałbym aby wszytskie psiaki znalazły dom do końca paxdziernika, jesli nie bedzie to mozliwe - [B]zatrudnimy nową osobę do opieki nad psami i zapłacimy jej[/B]. Tak czy inaczej nie zostaną one bez opieki po 31 pazdziernika. Co do dyzurów - też jest to dobry pomysł.[/quote] [U]22.10.2008[/U] [quote name='PiSdZ']..... Nasza organizacja nie robi niczego bezprawnie. [B]Jutro wyjaśnie jaka prawna sytuacja z Czarnym[/B]. Ale na wątku CZarnego a nie tu[/quote] [U][B]25.10.2008[/B][/U] To jest właśnie farsa.., kto śledzi wątki - ten zrozumie..
  19. [LEFT][B]piątek, 24 październik 2008 [/B]"No wienc jestem i teras wam powiem cos warznego; som na śfiecie takie ludzie, co oni coś robiom - coś dobrego i nie hcom za to piniendzy ot nikogo; oni sie nazywajom woltariusze i oczywiście oni f wolnej hwili to trohe nawet pracujom za piniondze, rzeby sobie kupić jakieś rzarcie albo jakomś szmate na siebie albo ałto, ale przeważnie to oni szukajom jakiegoś zwierzencia do ratowania i go ratujom: a to psa czy suczenie, nawet kotuf czy koniuf i ptakuf tesz ratujom; jedna nasza woltariuszka to nawet wlazła na sup rzeby ratować takiego ptaszka co sie bocian nazywa - on byl młody i ałto mu zabiło matke i bez tej naszej baby to on by umar na śmierć; i taki, woltariusz jak sobie jedzie sfoim ałtem do tej pracy za piniondze to nie paczy, rze śfieci słońce, czy rze leje deszcz, on tylko paczy, gdzie lerzy jakieś zwierze do ratowania i zaras sie zaczymuje i ratuje; a jak jusz je uratuje, czy tam zaszczykami czy nawet operacjom jakomś, czy coś tam jeszcze - to potem oni im szukajom domu, rzeby było mu tam dobrze i rzeby go kohali; a najlepsze na śfiecie som nasze – emirowe woltariusze; on rzyjom daleko i sie nie widzom, ale jak czeba jakomś nendze ratować to one tymi komurami dzwoniom i siadajom do kompa i kszyczom: ratunku ! pies ginie –i odzywajom sie inne dobre woltariusze no i wreszcie wyratujom – ale oni nie majom spokoju rzadnego, bo jak coś wyratujom to zaras szukajom innego czegoś do ratowania i tak f kułko; bo to som borze wariaty co majom wielkie serca i som nasze, emirowe woltariusze; one fszyskie sie tylko spotykajom ras jak jes ciepło – tu u nas i ftedy sie poznajom i sie widzom i sie cieszom, rze tak sobie rzyjom i pomagajom; my ftedy to sie tesz cieszymy rze oni nas widzom i oni sie cieszom rze nas tesz tu widzom; i jes ogulnie wesoły dom s wariatami – a potem oni sie uczom jak kohac fszystkie stworzenia i jak pomagać, rzeby nie było bulu i menki ani niepoczebnej śmierci rzadnego psa czy nawet kota; i jak innym muwić rze tszeba karzde stforzenie szanować i ludziuf tesz. A potem jest normalnie sie rzyje; jak bedzie mi sie hcialo to wam napisze trohe wiencej jusz jesem zdrowy i nie dostaje jusz samego mienska s tym goszkim w śrotku tylko musze jeść miensko z ryrzem; i teras nie wiem czy mi sie w ogule opłaca nie horować; jusz nie hodzom koło mnie tylko normalnie jest; wasz ryho - sfuj woltariusz "[/LEFT]
  20. [quote name='Belula']Ten mały Dziadunio był z Maciejowic?? Nawet nie wiedziałam. Dziadunio jest zablokowany zupełnie. Dlaczego nic więcej nie mogę zrobić??? A co z tym psem, który pozostał w Maciejowicach?[/quote] To teraz już wiesz. Przecież pies jest u Ciebie dopiero kilka dni, sądzisz że po takich przejściach zmieni się w tak krótkim czasie?? Tutaj potrzeba dużo czasu, dużo cierpliwości, dużo miłości i sporo wiedzy. Ten co pozostał w Maciejowicach ponoć ma zostać zabrany w sobotę.
  21. [B]Belula[/B] - pies którego zabrałaś, de fakto był z Maciejowic, a Paweł tam nie pracował.
  22. [quote name='emilia2280']Nie wiem co to jest , ale nie mogé wkleic danych kontaktowych do organizatorów akcji w pierwszym poscie. Czy ktos wie dlaczego po nacisniéciu "zapisz zmiany" kasuje mi caly dolny kawalek: [/quote] Pewnie to co ci kasuje, jest po jakimś linku. Dogo teraz nie przyjmuje linków ( chyba że się link troszkę przerobi i dogo "oszuka").
  23. " Ninka iXi - czesć i cie witam; ja jestem mondry pies ( hoc ze szkoły szypko mnie wywalili); trohe jusz rzyje i rzycie znam - jak jakiś pies albo suczenia znajdzie dom, bo mnie ktoś lubi - to jes pienkna wiadomość; no wiesz mi nie zalerzy na tym czy mnie odblokujem czy mnie nie odblokujom poniewasz ja sfuj honor mam i nie bede sie na siłe phał gdzie mnie nie hcom; mam sfojom strone i co? moge sobie pisać co hce i nik mnie nie wywali ! wienc po co mi gogo?! ja cie prosze ty tu wfoć to brdziesz wiedziała co sie u nas dzieje i morzesz to sfoim ludziom opowiedzieć; cie pozdrawiam - tfuj pszyjaciel ryho " Ninko - wejdź na stronę główną fundacji i kliknij " z sercem pisane" .:razz: [URL="http://fundacja-emir.org"]htttp://fundacja-emir.org[/URL] [URL="http://fundacja-emir.org/schronisko/ksiegagosci.htm"]htttp://fundacja-emir.org/schronisko/ksiegagosci.htm[/URL] [URL="http://fundacja-emir.org/aktualnosci/WYDARZENIADNIA/rysiekkomentuje.htm"]htttp://fundacja-emir.org/aktualnosci/WYDARZENIADNIA/rysiekkomentuje.htm[/URL]
  24. [quote name='PiSdZ']....Dlatego bardzo mnie boli jesli czytam takie texty, które Pani pisze. Kazali to Pani napisać "Szefowie", bo sami nie mają odwagi czy są to Pani spostrzeżenia? My naprawdę robimy to z serca, bez kamer, bez czapek z napisami, bez mundurów, pałek czy paralizoatora przy boku, najczęsciej za własne pieniądze. Dlatego nie rozumiem tego tonu.[/quote] Tekst, do którego Pan się tak żywiołowo odniósł, został zamieszczony na wątku gości naszej fundacji, w dniu wczorajszym o godzinie 22:45, przez osobę kryjącą się pod nickiem [B]"ciekawska"[/B] .Nie mamy wpływu, na treść zamieszczonych tam postów. Przekopiowanie tego wpisu miało na cel, zwrócenie uwagi użytowników dogomani ( także Pana) na wypowiedzi różnych osób, zamieszczne właśnie na naszej stronie. (i jak wynika z zapisu [B]"czy wy, wszystkie organizacje tak dzialacie"[/B] dotyczył działalności wszystkich fundacji, a nie tylko PiSdZ). Skoro już Pan poruszył ten temat, to zapewniam, że nasze działania, wynikają także z serca ( choć w czapkach z napisami i często w mundurach), za własne pieniądze i naprawdę nie trzeba nam tłumaczyć rzeczy tak oczywistych, o jakich Pan powyżej pisze w swoim poście. Z tego co wiem, PiSdZ nie posiada schroniska, zatem nie musi "tracić" czasu na opiekę nad zwierzętami, u nas (w siedzibie głównej) dwie osoby zajmują się ok 140 psami , więc trudno wymagać, aby telefony odbierały 24h na dobę ( kiedyś muszą spać) i miały mozliwość podjęcia interwencji w każdej chwili.. W oddziałach ( takich jak nasz), jesteśmy uchwytni cały czas i także podejmujemy interwencje najszybciej jak to możliwe i konieczne. Szkoda, że taka forma dyskusji, oddala odpowiedzi na naprawdę bardziej istotne pytania :-(
  25. Do wszystkich miłośników Rysia! Oto co Rysiu naskrobał na swojej stronie: [CENTER][B]piątek, 17 październik 2008[/B][/CENTER] " no wienc jestem i cos wam teras powiem - ja jusz nie bede nic pisał na tym gogo, bo zostałem wywalony za niekulturalne merdanie ogonem; no i ja powiem tak: porzondnemu psu nik nie bedzie nakazywał, jak ma merdać ogonem: czy f prawo, czy f lewo czy morze merdnonć sobie dookoła; nieh karzdy merda czym ma (jak ma; ha, ha , ha) a muj ogon i moje merdanie to jes muj wybur - a jak bede hcial to w ogule nie zamerdne; i ktoś mondry (ale nie pies) powiedział,rze fszystko morzesz kupić za pieniondze, ale nie merdanie psiego ogona no własnie!! a teras to wam powiem, rze znuf pszywieźli do nas nowyh; jednom takom sunie, co myśleli, rze to pies, a ona była w kszakah pszy takiej trasie, gdzie karzde alto jom mogło zabić - ale jusz jes u nas i jes bespieczna; magda (ta ot zaszczykuf) znuf zaras pszyleciala - a ciekawe skond ona wie, rze musi tu pszylecieć?). Wyjeli s niej jakiś kleszczuf co mogom nawet zabić psa i suczenie tesz, no i oczywiście ta magda znuf jej dala zaszczykuf i zaszczykuf; ta suczenia to tak sie bała, rze nie wiedziała co s niom bedzie, rze nikogo nawet nie ugryzła, tylko tak prosiła tymi oczami: nie rupcie mi kszywydy, bo jusz inni mi tyle bulu i menki zadali, a ja hce kohać sfojego jakiegoś człowieka i rzeby był dla mnie dobry - tak prosiła; no wienc jej dali jakieś miensko (hyba to kurczak był) rzeby sobie trohe pojadła, bo ona huda rze nie jak suczenia tylko jakiś trup; a to drugie co pszywiezli to takie maluśkie, rze jak jom połorzyli u mnie f pokoju to nawet hciałem se ugryś bo myślałem rze to kot; a to bardzo stara suczenia, co nawet jusz dobrze na oczy nie widzi; i ma coś tam co jej majom wycionć - ale ona jest stara i to jes cienszka sprawa s tom operacjom; i to jes bardzo smutna historia, bo jej prwadziwa pani wzieła sie i umarła a ta rodzina to sucznie wywaliła na dwur, hyba rzeby tam tesz umarła, bo jej nie hcieli; i jedna nasza dziefczyna sie zlitowała i jom pszywiozła; ta suczenia to lerzy sobie na podusi koło tego no..karyfera i caly czas śpi; magda jom widziała i muwiła, rze ona jes hora na starość i nic nie da sie zrobić; bedzie sobie rzyła, spokojnie rzyła, asz bedzie kiedyś umarta; takie jes rzycie; ale jakoś smutno mi sie zrobiło i jej kszywdy nie bede robił, a morze jom tesz nawet obronie; na podwurzu tylko błoto - wienc nie daje sie w ogule wyprowadzić i sikam sobie f pokoju - nie jestem gupi, rzeby po mokrym łazic; aha ta suczenia mała nazywa sie: difinka, na cześ tej dobrej dziefczyny co jom ratowała; Ryho wasz pszyjaciel i pszyjaciel wszystkih co se nie dadzom nakazać jak majom merdać; a jak mi sie bedzie hciało to znuf cuś wam napisze"
×
×
  • Create New...