Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Kurczę, to tak, jak ja, ale ja też z tych szurniętych. Chociaż do agresywnego psa w amoku, rzucającego się na kraty, ręki między szczebelki nie włożę. Ale z gryzącym mnie po rękach sporym i nieokrzesanym psem, który ściągnął obrożę i pewnie by uciekł do "właściciela", od którego go z trudem odebrałam, stoczyłam krwawą 9z mojej strony ), walkę i wygrałam. Obrożę założyłam. Ale ja to musiałam zrobić, a on miał prawo się bronić. Potem i ja i pies, mieliśmy do siebie zaufanie i mogłam mu klaszcze z uszu wyjmować, do czego nikt nie miał prawa. jasne, że nie zachęcam do naśladowania :)
  2. Ja też czytałam i widziałam i byłam na szkoleniu psa z użyciem klikera, ale przyznam, że nie czuję blusa, chociaż wierzę, że to się sprawdza. Ja na szczęście, nie miałam dzikusów, tylko zwykłe, zaniedbane psy. Polecam książki Karen Pryor: 1." Kliker- skuteczne szkolenie psa" 2. "Najpierw wytresuj kurczaka." A w załączeniu, filmik o szkoleniu kury. Szkoli Kasia Iwańczuk, która prowadzi Psorbonę. https://youtu.be/xiO0QclYmrc
  3. Bardzo współczuję. Przytulam.
  4. Fajny masz ten zwierzyniec :))
  5. W mikroskopowym badaniu kału, szukamy jaj nicieni, płazińców i obleńców, oraz cyst pierwotniaków i form wegetatywnych. Badamy kał nie zabarwiony, lub podbarwiony Lugolem - preparat bezpośredni, flotację i dekantację. O wszystkim decyduje prawidłowo wykonane badanie (technika), oko i wiedza badającego, oraz cykl rozwojowy pasożytów (nie zawsze w kale są obecne jaja i cysty). Tyle w skrócie :)
  6. Myślę, że warto zbadać, ale i przy ujemnym wyniku ( zdarzają się i fałszywie ujemne i fałszywie dodatnie wyniki badań mikroskopowych), warto podać Dehinel plus w standardowej dawce. Dwa razy, w odstępie 10 dni.
  7. U Malagossów od zawsze były 3 - 4 własne psy i tymczasy. Są warunki, a Malagossy jeszcze młode. Jak przestaną prowadzić BDT (oby nie!) to z wypalenia, bo pomimo, że od tylu lat robią co mogą, to psów bezdomnych, nie ubywa.... U mnie Lerka i.... niechęć Męża do dalszego tymczasowania, postawiła szlaban na tymczasy, a teraz doszedł PESEL, rzeczywistość skrzeczy i wszystko pozamiatane :(. Ale wzięcia na ds Lerki, nie żałuję. Smutno by nam było bez niej, szczególnie teraz.
  8. Lajki się skończyły. Popieram Mari! Gosi za tyle lat "orki na ugorze" psiej bezdomności, też się coś należy tylko dla Niej :)
  9. My możemy się tu wyzwierzać, a Tola musi robić dobrą minę do złej gry, żeby nie "wymówiono" Jej współpracy..... :(((
  10. Jak coś upadnie, Lerka też się boi. Żeby założyć szelki, trzeba ją ganiać, a obroża musi być rozpięta, bo jak w kształcie pętli, zabiera głowę. Dobrze, że z oczami wiadomo, co i jak. Trzymam kciuki za szczepienie "na Sedalinie"
  11. Im nas więcej, tym lepiej :). Lajki się skończyły :((
  12. "Złość, żal muszę jednak schować głęboko, bo nie dałabym rady jechać ponownie do schroniska, proszę, o zrozumienie." Dobrze to rozumiemy, Tolu :((
  13. Dlaczego? Co się stało? Przecież mieli go podleczyć i wypuścić?
  14. No, bo każda z nas zgrzeszyła zatrzymując tymczaskę i..... nie żałuje tego ;) , więc namawiamy. Bo warto, pomimo wszystko.
  15. To wszystko brzmi jak powieść sensacyjna, ale Asi i Marcie nie zazdroszczę, że zostały wrobione w taki scenariusz :(. Brakuje tylko wątku szpiegowskiego i.... FBI i CIA :( (odpukać!). Oby wreszcie zadzwonił ktoś normalny!
  16. Strasznie to smutne :(((. Dobrze, że dzięki dogo i ZEA, udało się chociaż niektórym psom, znaleźć kochających ludzi i swoje domy. Dziękuję, Tolu, że jesteście tam na miejscu - Ty i Alaskan. Jak od paru lat, tak i w tym roku, 1% od naszego podatku poszedł na Fundację ZEA. Warto pomagać psom i dobrym fundacjom :)
  17. Pamiętam Lisia :). Bardzo fajny był z niego pies i wcale nie taki duży :)
×
×
  • Create New...